Wybrany tag

Tołpa

Uncategorized

Ulubieńcy maja ’15

1 czerwca 2015
Hej!
Wczoraj ostatecznie pożegnaliśmy maj, przyszedł więc czas na ulubieńców tego miesiąca. Ostatnio używałam naprawdę dużo nowych kosmetyków, ale postanowiłam na ulubieńców wybierać od 3 do 5 produktów 😀 Wtedy łatwiej będzie mi unikać powtórek i zawsze będę mogła pokazać Wam coś ciekawego. Mam nadzieję, że lubicie tego rodzaju posty i nie zawiedziecie się! 😀 Zapraszam Was do dalszej części posta :3

Jak już wyżej wspomniałam, w tym „wydaniu” chciałabym Wam pokazać 4 produkty – dwa kosmetyki pielęgnacyjne i dwa kolorowe. Muszę jeszcze wspomnieć o tym, że zdjęcia nadal robię telefonem i kolory nie są do końca oddane, niesety jak na razie nie mam innego wyjścia :C Wracając jednak do tematu będę dzisiaj pisać o kosmetykach dwóch marek – Tołpy i Bourjois.

Oczyszczający żel-peeling do mycia twarzy – Młoda skóra – Tołpa Simply

Gdy wypatrzyłam w Biedronce te produkty i spojrzałam na ich składy stwierdziłam, że nie mogę przejść obok nich obojętnie 😀 Najpierw kupiłam żel do twarzy i go stosuję dłużej, więc mam o nim wyrobioną poważną opinię. Stosuję go wyłącznie na noc. Świetnie oczyszcza twarz z jakichkolwiek zabrudzeń (najpierw oczyszczam ją delikatnie micelem). Nie ma SLS, zawiera mnóstwo naturalnych ekstarktów i delikatnie peelinguje skórę. Czasem mnie podszczypuje, ale jakoś mocno mi to nie przeszkadza 😛

Zwężający pory tonik do twarzy – Młoda skóra – Tołpa Simply
Kolejny kosmetyk z tej samej serii, który również bardzo przypadł mi do gustu. Również zawiera wiele naturalnych składników, dodatkowo nie mając przy tym alkoholu denaturowego, który mógłby wysuszać naszą skórę. Jest wydajny, delikatny i ma naprawdę ładny zapach. Razem z żelem spowodował, że na mojej twarzy jest naprawdę mniej zaskórników i bardzo mi się to podoba. Bliższa recenzja tych kosmetyków na pewno pojawi się jeszcze na blogu 🙂



Wypiekany róż w kamieniu – 34 Rose D’Or – Boujois

Ulubieniec od pierwszego użycia. Na początku bałam się, że może być dla mnie za ciepły, że może będzie za bardzo widać ten złoty błysk – nic bardziej mylnego. Róż jest delikatny, dziewczęcy, dodaje twarzy lekkości i nawet po nieprzespanej noc sprawiamy dzięki niemu wrażenie wypoczętej 😀 Pigmentacja moim zdaniem w sam raz, krzywdy sobie nim nie zrobimy. Kolor trafiony w dziesiątkę, mam nadzieję, że uda mi się go zużyć, bo słyszałam, że  wtej kwestii jest z tym naprawdę ciężko 😛 Mogę jeszcze dodać, że bardz intensywnie pachnie perfumami – mi to na początku trochę przeszkadzało, ale chyba się przyzwyczaiłam 😛
Matowa pomadka Rouge Edition Velvet – 10 Don’t pink of it – Bourjois
Szalałam za tymi pomadkami już całe wieki, ale ciężko było mi wydać na nie aż 50 złotych. Postanowiłam więc zainwestować w jedną podczas promocji -49% w Rossmannie i zobaczyć czy się u mnie sprawdzi. Wybrałam odcień nude, bo fuksji mam już naprawdę dużo 😀 ten kolor to coś w rodzaju mojego lepszego odcienia ust, ale wyraźnie widać, że mam cos na ustach. Fajnie się z nim pracuje, ma precyzyjny aplikator. Nakłada się równą warstwą. Trzyma się na ustach jak magnes lodówki (ach te poetyckie zdolności :P), suche jedzenie nie jest mus traszne, gorzej z piciem i wmagającymi posiłkami. Szminka to lądowała na moich wargach naprawdę często i dostałam kilka komplementów na temat jej wyglądu 😀

Miałyście któregoś z moich ulubieńców? Wybrałyście już swoich? Co możecie mi polecić?
Pozdrawiam :3

Uncategorized

[HAUL] Zakupy z Super Pharm, Ziaji, Gemini i prezenty :3 + Plan ćwiczeniowy

23 marca 2015

Hej!
Dzisiaj mam dla Was haul z rzeczami, które kupiłam ostatnio lub jakiś czas temu, wszystko na promocjach, bo student lubi korzystać z okazji 😀 Są to głównie kosmetyki, bo na ciuchy przyjdzie czas jak przyjadę do domu, czyli po „Zajączku” 😛 Powstrzymywałam się, żeby nie kupić czegoś zbędnego, bo czasem mam do tego skłonności – coś mi się po prostu za bardzo podba 😀 Blogsfera robi swoje 😀 Ja niedługo lecę na zajęcia, więc streszczam, się i przechodzę do rzeczy 😀 Na pierwszym zdjęciu widzicie produkty z La Roche Posay. Zdecydowałam się na filtr do twarzy z SPF 50+ Anthelios XL Fluid to twarzy. Zapłaciłam za niego 39 zł.Dalej mamy Effaclar H, którego nie byłam pewna, ale poleciła mi go pani dermokonsultant. Jego cena wahała się w granicach 30 zł. Następnie mamy Toleriane Ultra Fluid na którego polowałam naprawdę kilka dobrych miesięcy, ale cena trochę mnie odstraszała – teraz mogłam się na niego skusić, bo kosztował mnie 45 zł. Ostatni, czyli Effaclar Duo [+] kupił mi Mateusz na promocji -40% na kremy do twarzy – kosztował wtedy 36 zł razem z 125 mililitrowym żelef Effaclar.

W Super Pharm kupiłam jeszcze krem pod oczy z Tołpy – Amarantus. Kosztował 13,5. W sklepiku Ziaja dla Ciebie wybrałam dla mojej mamy maskę odżywczą z brązową glinką za 27,5 😀 Wracając do zakupów z Super Pharm sięgnęłam jeszcze po tonik z Dermedica. Jego cena po obniżce to jakieś 11 zł, a opinie na jego temat czytałąm naprawdę dobre.

2 ostatnie rzeczy z Super Pharm to miętowa kostka od Balmi, której cena to niecałe 14 złotych i korektor z Loreal, za który zapłaciłam 14,5, więc taniej niż w internecie 😀 Z internetowej apteki Gemini zamówiłyśmy z koleżankami osławioną już odzywkę Long 4 Lashes w cenie 49.00. Zamówiłyśmy ją, gdy w SP kosztowała 55, a tydzień później była już za 39 ;__; Zrobiło nam sę trochę smutno, ale jakoś to przetrwałyśmy 😀

Ostatnimi już rzeczami, które chciałam Wam pokazać są miniaturki perfum, które ja i Mateusz dostaliśmy od jego rodziców. Mateuszowi dostały się odgórnie JOOP!, Armani code ultimate i czerwona Lacoste, ja natomiast mogłam sobie wybrać te z większego grona i zdecydowałam się na Lacoste – touch of sprinf, Escada – Magnetism, Euphorię Calvina Kleina i Parisuenne od Yves Sain Laurent. Brakowało mi trochę świeższych, wiosennych zapachów, ale te również bardzo mi się podobają.

Jeśli chodzi o kosmetyki to by było na tyle, chcieliście jeszcze żebym powiedziała o moim planie ćwiczeniowym! 😀 Więcej informacji znajdziecie tutaj tipsforwomen.pl, ja jestem już teoretycznie na drugim tygodniu, ale musiałam od soboty przerwać moje „wypociny”, bo przeszkadzają mi w tym te cieżkie, kobiece dni :c Jadę wtedy na prochach i nie jestem do życia, więc o ćwiczeniach nie ma mowy. Wracam do nich w środę. Dołączajcie, bo zostały nam do lata 3 miesiące, a jest to czas, w którym naprawdę można się zmienić! 😀
Podoba Wam się któraś z tych rzeczy? Wy kupiłyście coś na ostatnich promocjach? Ćwiczycie, żeby poprawić wakacyjną sylwetkę?

Pozdrowionka :3