Wybrany tag

SENSIQUE

KOLORÓWKA KOSMETYKI

MAKIJAŻOWE NOWOŚCI DROGERIA NATURA | KOBO | SENSIQUE | MYSECRET

31 sierpnia 2018
lakiery do paznokci my secret choco latte desire

Hej!

Ten wpis miałam przygotować dla Was już dawno, ale nie po drodze było mi ani z pisaniem, ani z robieniem zdjęć. Kiedy zobaczyłam ogrom kosmetyków, które do mnie przyszły – nie powiem, wbiło mnie to w fotel. Tym bardziej postaram się nadrobić zaległości i pokazać Wam makijażowe nowości, które pojawią się, lub już się pojawiły, w sieci Drogerii Natura.

Tym razem zaprezentuję Wam zarówno produkty przyciągające wzrok soczystością barw i pigmentów, a także te „nude” – idealne na każdą porę roku i okazję. Przejdziemy przez rozświetlacze, cienie, po szminki i produkty fiksujące marek Kobo, Sensique i Mysecret. To jak, zaciekawiłam Was? Zapraszam na dalszą część posta!

PS Zostańcie do końca, będzie czekała na Was mała niespodzianka 🙂

Czytaj dalej

Uncategorized

Kosmetyczni ulubieńcy miesiąca – marzec ’15

10 kwietnia 2015
Hej!
W końcu w powietrzu naprawdę czuć wiosnę i do tego pogoda jest przepiękna. Ja już zaliczyłam krótki spacer, ale niewykluczone, że jeszcze mnie ktoś w Bydgoszczy na mieście zobaczy 😀 Postanowiłam ostatecznie podsumować poprzedni miesiąc i napisać dzisiaj o produktach, których namiętnie używałam w marcu, a z niektórymi romans trwa już znacznie dłużej 😀 Więc – bez przedłużania przechodzę do meritum i pozwalam, zarówno sobie jak i Wam, cieszyć się tą piękną pogodą :3 Zapraszam!

W tym miesiącu zdecydowałam się wybrać 6 produktów, mimo że moim zamysłem było comiesięczne wybieranie 5 najlepszych perełek. Tym razem nie wyszło, ale nie martwię się tym, bo mogę dzięki temu podzielić te kosmetyki na pewne sekcje 😀 Dzisiaj przedstawię Wam więc po 2 ulubieńców z kolorówki, pielęgnacji i akcesoriów do paznokci. Kolejność będzie taka, jaką właśnie przedstawiłam 😀

1. Puder prasowany Rimmel Stay Matte 003 Peach Glow
Miałam już ten puder kilka lat temu i zużyłam chyba ze 2 opakowania. Ten kupiłam na promocji w Rossmannie i grzecznie czekał na swoją kolej, która nadeszła dobre 2 miesiące temu. Chciałam wybrać najjaśniejszy odcień i ten wydawał się taki na drogeryjnej półce, potem żałowałam, że nie sięgnęłam po ten transparentny, ale ten ma zdecydowanie ładniejszy kolor. Jest jasny, matuje twarz na kilka godzin i co najważniejsze nie tworzy efektu mąki, czy kluski na naszej buzi. Nie lubię, gdy mat jest płaski, bo moja twarz wygląda wtedy niekorzystnie (podkreślone zostają wszystkie suche skórki, nierówności, drobne niedoskonałości). Nie jest to na pewno najlepszy puder, jaki kiedykolwiek miałam, ale wśród tych prasowanych plasuje się na naprawdę wysokim miejscu. 
2. Rozświetlacz Lovely Gold Highlighter 
Miałam dylemat, czy wybrać ten, czy może jednak sięgnąć po Wibo, ale po obejrzeniu filmiku RedLipsticMonster o zamiennikach klasyki, czyli Mary Lou od TheBalm ten wygrał pojedynek o miejsce w koszyku. Pięknie wygląda na skórze, nie ma drobinek, odbija światło jak lustrzana tafla. Przyciąga uwagę. Twarz po jego zastosowaniu wyglada na wypoczątą, promienną, zdrową. Teraz żałuję, że nie sięgnęłam po ten kosmetyk wcześniej, bo moja twarz po jego zastosowaniu wygląda zdecydowanie lepiej.

3. Emulsja do mycia twarzy Alterra Bio-granat
Jest to już moje drugie opakowanie i jestem naprawdę bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Stosuję go każdego ranka, gdyż nie chcę niszczyć naturalnej, lipidowej osłonki, którą moja skóra wytworzyła podczas nocnego wypoczynku. Emulsja ta jest bardzo kremowa, pachnie delikatnie, ale przyjemnie, podobnie jak inne produkty z tej serii. Zostawia na twarzy satynowy film, ale nie wpływa on na błyszczenie się twarzy czy późniejsze utrzymywanie makijażu. Nie zapycha, nie podrażnia, ja stosuję go nawet na okolice oczu i nie wystąpiło żadne zaczerwienienie czy pieczenie. Obawiałam się, że może źle działać moją tradzikową cerę, bo ma w składzie olej, ale nic takiego nie miało miejsca, z czego bardzo się cieszę. Gdy go wykończę kupię coś innego, ale na pewno bedę do niego wracać.
4. Szczotka do ciała For Your Beauty
Masaż tą szczotką wykonuję od końca lutego, ale niestety przerwałam go na okres świąteczny (nie zapakowałam jej do walizki :P). Po miesiącu stosowania zauważyłam efekty. Moja skóra stała się bardziej napięta, jędrna, mięsista. Cellulit delikatnie się zmniejszył, ale nie oczekiwałam spektakularnych zmian zaledwie po miesiącu. O szczotkowaniu ciała będzie oddzielny post, więc na razie nie będę Wam zdradzać więcej szczegółów, ale mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że warto się tą praktyką zainteresować. Co do samej szczotki to jest solidnie wykonana, nie wypada z niej włosie, wygodnie się jej używa i jest naprawdę tania.

5. Odtłuszczacz do paznokci Sensique

Produkt ten kupiłam kilka miesięcy temu, ale często zapominałam go używać. Teraz bardziej przykładam się do manicure i stosuję go przed każdym pomalowaniem paznokci. Przedłuża on trwalość lakieru i jest to widoczne. U mnie lakiery trzymały się 2-3 dni, a teraz mogę nie zmywać ich nawet przez 6 dni. Jest to więc dwukrotnie dłuższy okres czasu, a to już sukces. Należy jednak uważać, aby nie smarować nim zbyt często skórek, bo może je po prostu wysuszać. Dostępny jest w Naturze i kosztuje niecałe 7 albo 8 złotych. Jest bardzo wydajny i nie śmierdzi alkoholem, co również jest zaletą tego produktu.
6. Top coat Golden Rose Gel Look
Mój lakier nawierzchiowy od Wibo wyzionął ducha, więc postanowiłam zainwestować w coś równie dobrego i taniego. W internecie znalazłam wiele pozytywnych opinii na temat tego produktu i nie zawiodłam się. Widocznie przedłuża trwałość lakieru, nie odpryskuje, szybko schnie i nadaje paznokciom piękny połysk. Za taką cenę czego chcieć więcej? 😛 Dodam jeszcze, że ma bardzo wygodny, szeroki pędzelek, który ułatwia mi malowanie 😀
Miałyście któregoś z moich ulubieńców? U Was też taka piękna pogoda?
Pozdrawiam :3
Uncategorized

Kosmetyczni ulubieńcy czerwca

16 lipca 2014
Hej! 
Znów mam szybki dzień, ostatnio nie wyrabiam się z niczym i jest to smutne :C Na bloga znajduję jednak odrobinę czasu, bo szkoda byłoby mi was zostawić samych sobie 😛 o nie, nie, tak szybko się mnie nie pozbędziecie 😛 Póki mam wakacje korzystam z okazji i możliwości do częstszego pisania postów. Mam nadzieję, ze Wam się to podoba. Dzisiaj pora na ulubieńców czerwca. Co prawda minęła już połowa lipca ale nie miałam jakoś okazji do napisania o tych produktach. Także, zapraszam do czytania spóźnionych ulubieńców czerwca.

W tym miesiącu chciałam ograniczyć liczbę produktów trafiających do grona moich ulubieńców 😀 Jakoś mi się to udało, mam nadzieję, że pokażę Wam coś, co was zaskoczy albo zainteresuje 😀 Jak widać na zdjęciu wyżej wybrałam TYLKO (albo aż) 5 produktów. Będzie krótko, zwięźle i na temat ;D
Pierwsza kategoria to produkty do rąk i paznokci. Na zdjęciu widać:
* Lakier Wibo candy Shop w kolorze o numerze 4. Pisałam o nim recenzję, możecie przeczytać ja TUTAJ. W skrócie – na moich paznokciach był w tym miesiącu około 2 tygodni, a malowałam je nim 3 razy 😀 Jak na moje paznokcie całkiem niezły wynik. Do tego dochodzi piękny, letni kolor i ciekawa faktura 😀 Serdecznie polecam :3
*Odtłuszczacz do paznokci firmy Sensique – jego recenzja niedługo na blogu. Świetny produkt za śmiesznie niską cenę – kosztował 8 złotych. Przedłuża trwałosć mojego lakieru z 1-2 dni do nawet 5-6. W końcu nie muszę codziennie malować paznokci. Ma za zadannie zebrać wszelkie zanieczyszczenia oraz pozostałości kremów, olejków itp. Sprawdza się w tej roli znakomicie.
Kategoria numer dwa, to twarz. Tutaj również znajdują się dwa produkty, tak, jak wyżej :3 Są to:
*Niebieski tusz do rzęs z Bebeauty, którego recenzja jest TUTAJ. Świetnie odświeża letni makijaż, nie potrzeba już cieni i innych mazideł. Bardzo podoba mi się efekt jaki daje. Więcej informacji znajdziecie w poście poświęconym temu produktowi.
*Płyn Micelarny 3w1 z Garniera. Był hitem blogsfery, długo go nie miałam. Potem kupiłam go na promocji w Rossmannie za 12 złotych i od tej pory jestem zachwycona. Świetnie zmywa makijaż, nie podrażnia, nie pozostawia tłustej warstwy czy efektu mgły na oczach. recenzja nie długo, a jak na razie ja nie zamierzam szukać innego ulubionego płynu micelarnego.
Ostatnia już kategoria to włosy. Tutaj umieściłam tylko jeden produkt, czyli:
*Suchy Szampon Batiste o zapachu wiśniowym. Produkt idealny zarówno na letnie podróże jak i zimowe wieczory. Ratuje w kryzysowych sytuacjach. recenzja niedługo, jak na razie nie mam dla niego godnego zastępcy 😛

Podobają się Wam moi ulubieńcy? Macie któryś z tych produktów?
Pozdrawiam :3

Uncategorized

Zakupy w Naturze :D

12 czerwca 2014

Hej!
Trochę mnie tu nie było, to dlatego że zawzięcie gram w moją ukochaną starą grę 😀 Musicie mi to wybaczyć, odstresowuję się przed odebraniem wyników maturalnych.
Dzisiaj odwoziłam babcię do ortopedy i skorzystałam z promocji w Naturze 1+1 na kosmetyki do ust. U mnie nie ma Natury, więc pobiegłam tam co sił 😀 Załapałam się jeszcze na 2 inne rzeczy, ale  o tym niżej 😀

Do swojego koszyka wrzuciłam odtłuszczacz z SENSIQUE. Kosztował 6 złotych. Mam nadzieję, ze się sprawdzi i pomoże mi w pezedłużeniu trwałości lakieru.
Załapałam się też na ostatnie rzeczy z limitki Essence – róż Beach Cruises w odcieniu 01 I ♥ summer break. Ma bardzo letni kolor, jest gradientowy – właśnie to mnie do niego przyciągnęło 😀 Jego cena to 13 złotych.
Żeby skorzystać z promocji (no bo jak kobieta mogłaby nie korzystać z promocji :P) zdecydowałam się na pomadkę z Essence w kolorze 12 – Blush my lips u błyszczyk w kolorze 1 -Baby doll’s favourite 😀

To by było na tyle moich zakupów. Staram się na razie nie wydawać zbyt dużo kasy, oszczędzam na wakacyjne podróże 😀

Będziecie korzystać z tej promocji? A może macie już zbyt wiele kosmetyków do ust?