Wybrany tag

róż do policzków

KOLORÓWKA KOSMETYKI

LILY LOLO | CIEŃ PINK CHAMPAGNE | PRASOWANY RÓŻ – DUO NAKED PINK

16 września 2018
duo do policzków naked pink, cień pink champagne recenzja lilylolo costasy

Hej!

Kolorowe kosmetyki mineralne do makijażu są mi bliskie – nadal szukam idealnego podkładu, ale co do reszty – chyba mam już faworyta – to marka Lily Lolo. Mam od nich wiele produktów – począwszy od cieni, poprzez rozświetlacze, na różach kończąc. Od kilku lat używam ich w moim codziennym, porannym rytuale i jestem zadowolona z efektów jakie dają. Nie zapychają, są trwałe i przyjazne dla skóry.

Dziś pokażę Wam kolejne dwa – cień sypki Pink Champagne oraz duo do policzków Naked Pink. Czy któryś z nich już na wstępie Was zainteresował? Zapraszam na wpis!

Czytaj dalej

KOLORÓWKA KOSMETYKI

LILY LOLO | SYPKIE RÓŻE MINERALNE – SWATCHE WSZYSTKICH ODCIENI

25 lutego 2018
RÓŻ MINERALNY LILY LOLO SWATCHE WSZYSTKICH ODCIENI 1

Cześć!

Róż do policzków to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie mojego makijażu – jestem bardzo blada, nie umiem posługiwać się bronzerem, więc do jedyny kosmetyk, którego mogę użyć do „ożywienia” makeupu twarzy. Zależnie od tego, jakiego użyjemy odcienia, możemy uzyskać różnorakie efekty. Chciałabym zaprosić Was dziś na krótki wpis ze swatchami wszystkich 13 odcieni różów sypkich (mineralnych) od Lily Lolo. Znalazłam wśród nich kilka perełek i chciałabym się nimi z Wami podzielić!

Czytaj dalej

KOLORÓWKA KOSMETYKI

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | (YOU ARE MY) CANDY GIRL

13 lutego 2018
LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 1

Cześć!

Kto z Was kojarzy piosenkę, której słowa brzmią mniej więcej tak: „Sugar, ah honey, honey, You are my candy girl…”? Pewnie większość, bo swego czasu był to wielki hit, później wykorzystywany również w reklamach. Chciałabym opowiedzieć Wam dziś o różu mineralnym od Lily Lolo, który idealnie wpisuje się w klimat tego utworu i kojarzy się z nim bez dwóch zdań! Zapraszam na recenzję i prezentację swatchy.

Czytaj dalej

Uncategorized

ULUBIEŃCY KWIETNIA | LILY LOLO | SYLVECO | VICHY

2 maja 2017
ulubieńcy kwietnia serum Vichy Slow Age róż Lily Lolo Ooh La La pomadka z peelingiem Sylveco

Hej!
Ciężko mi w to uwierzyć, ale kwiecień zostawiliśmy za sobą i mamy już początek maja. Ostatnie tygodnie minęły mi tak szybko, że boję się pomyśleć, jak miną mi te przyszłe – 29 maja mam pierwszy egzamin i chyba zaczynam się powoli stresować 😛
Z racji tego, że mamy majówkę zapraszam Was na niewymagający post – ulubieńców zeszłego miesiąca. Pokażę Wam dwa kosmetyki pielęgnacyjne i jeden kolorowy – na pewno Was zainteresują 🙂 Jeśli chcecie przeczytać kilka słów na temat różu Lily Lolo Ooh La La, serum Slow Age z Vichy i pomadki z peelingiem Sylveco – ten post jest skierowany właśnie do Was 🙂 

vichy serum slow age pomadka sylveco z peelingiem róż lily lolo ooh la la

pomadka z peelingiem sylveco serum slow age vichy lily lolo ooh la la róz

Ostatnio nie testuję zbyt wielu nowych kosmetyków, dlatego często zastanawiam się, co mogłabym Wam pokazać. Staram się wybierać kosmetyki, po które rzeczywiście lubię sięgać i które nie pojawiły się jeszcze w tej serii – możecie mi wierzyć, że czasem ich znalezienie nie jest całkiem łatwym zadaniem 😛 Ostatnio myślałam, żeby rozszerzyć ulubieńców o produkty niekosmetyczne – co o tm sądzicie? Czy to dobry pomysł, aby w tym miejscu wspomnieć o ulubionym gadżecie, serialu czy książce?

lily lolo róż ooh la la swatch brzoskwinowy mineralny naturalny róż

RÓŻ LILY LOLO, OOH LA LA

O tym różu pisałam Wam post w ubiegłym miesiącu, namiętnie używam go natomiast od połowy marca (link do recenzji w tytule tego paragrafu). Nie spodziewałam się, że ten brzoskwiowo-różowy, niepozorny gagatek tak przypadnie mi do gustu. Jest to róż satynowy, nie posiada widocznych drobinek, ale ładnie rozświetla policzek – nie przejmujcie się, nie jest to nachalny efekt. Bardzo lubię go za to, że wystarczy go naprawdę odrobina, a do tego praktycznie nie może się zepsuć – będzie ze mną przez długie lata.  Idealnie nadaje się na wiosnę i lato, bo ożywia naszą skórę i sprawia, że staje się ona promienna i zdrowa. Efekt, jaki chcemy nim uzyskać można stopniować przez dokładanie kolejnych warstw. Nie jest to najtańszy kosmetyk, ale szczerze warty zachodu. Dzięki niemu przekonałam się, że i w ciepłych kolorach jest mi dobrze 🙂

pomadka z peelingiem do ust sylveco peeling do ust jak usunąć suche skórki z ust

SYLVECO, POMADKA Z PEELINGIEM DO UST 

Z ustami raczej nie mam wielkich problemów, dbam o nie o odpowiednio, a one odwdzięczają mi się dobrym wyglądem. Bogata pielęgnacja sprawia, że mogę nosić matowe pomadki codziennie, a moje usta i tak będą wyglądały na pełne i jędrne, a suche skórki nie będą mnie męczyć. Czasem zdarza mi się jednak ogólnoustrojowa suchota – mało picia, dużo stresu, częste zmiany pogody – to wszystko sprawia, że wargi stają się spierzchnięte i szorstkie, a kiedy nie zadziałam odpowiednio szybko skóra może zacząć się łuszczyć. Pomadka z peelingiem od Sylveco jest, w moim odczuciu, inwazyjnym kosmetykiem. Kryształki dość intensywnie trą o powierzchnię naszego naskórka, dlatego nie powinno się stosować jej zbyt często – może podrażniać. Ma słodki smak i zapach marcepana, to moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. Sztyft jest wygodny w użyciu, a cena pomadki niska. Dodatkowo to produkt polski, a to się w dzisiejszych czasach ceni 😀

vichy serum slow age opinie blog

VICHY SERUM DO TWARZY SLOW AGE

Sera, jako kosmetyki towarzyszą mi już od dłuższego czasu. Moja trądzikowa skóra je lubi, ponieważ są lekkie i zazwyczaj nie przyczyniają się do zapychania. Omijam te o ciężkiej, olejkowej konsystencji, ponieważ boję się, że oleje znów mogą mnie zapchać. Serum Slow age z Vichy otrzymałam w ramach upominku na spotkaniu blogerek w Białymstoku. Stosuję je około 1,5 miesiąca i już wyrobiłam sobie opinię na jego temat. Można stosować je zarówno na dzień, jak i na noc, ja wybrałam drugą opcję. Ma kremową konsystencję, która pozostawia lekko lepką warstwę na skórze, ale ta ostatecznie wchłania się praktycznie całkowicie. Serum nie spowodowało wysypu niedoskonałości. Dobrze nawilża skórę, można je stosować solo lub z olejkiem, kremem czy np. żelem aloesowym. Jest bardzo wydajne. Podoba mi się design opakowania – szklana, ciężka butelka, oraz fakt, że posiada pompkę. Jedynym minusem jest intensywny zapach, który na szczęście się ulatnia. Czasem łzawią mi przez to oczy mimo tego, że nie aplikuję serum w tej okolicy.
Znacie któregoś z moich ulubieńców? Co myślicie o dodawaniu do serii tych wpisów niekosmetycznych gadżetów, ciekawych wydarzeń, czy nawet ulubionych książek lub filmów? Jak mija Wam majówka?
Pozdrawiam i życzę słonka!
Uncategorized

#WIOSENNIK | BARWY WIOSNY | NIEZBĘDNIKI WIOSENNEGO MAKIJAŻU

30 kwietnia 2017
#wiosennik barwy wiosny wiosenne kosmetyki wiosenny makijaż

Hej!
Czy Wam czas też tak szybko mija? Marzec i kwiecień przepłynęły mi przez palce zanim zdążyłam się obejrzeć – jeszcze kilka tygodni i zacznie się sesja, której już zaczynam się bać. Na szczęście dopuszczenie do egzaminów jest, więc nie ma co się stresować – może wcale nie będzie tak źle.

Tej niedzieli zapraszamy Was w podróż po krainie kolorów i barw. Poruszałyśmy już tematy lifestyle, pielęgnacyjne, opisywałyśmy wiosenne zapachy – nie mogło więc zabraknąć czegoś, co dotyczyłoby makijażu. Mimo tego, że pielęgnacja jest mi bliższa, uważam, iż makijaż dodaje mi sporo pewności siebie i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musiałabym całkowicie z niego zrezygnować.

Jakimi czynnościami umilam sobie wiosenny makijaż? Czy w ogóle zmieniam jakikolwiek krok w mojej makeupowej rutynie? Co jest wtedy wisienką na torcie? Jesteście ciekawi? Zapraszam!

#wiosennik barwy wiosny wiosenny makijaż kosmetyki na wiosnę

#wiosennik jak zmienia się makijaż na wiosnę

Makijaż jest dla mnie ważny, tak jak pisałam wyżej jest czymś, co w znacznym stopniu podnosi moją samoocenę i sprawia, że lepiej czuję się w swoim ciele. Jestem już na tyle dojrzała, że udało mi się dojść do etapu, kiedy to nie tylko akceptuję samą siebie, ale również widzę swoje zalety. Są nimi np. ładnie usta, piękny kolor oczu czy włosy. Wiem, że mam wady, ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma ludzi idealnych i każdy z nas je ma. Dojście do miejsca, w którym jestem dzisiaj zajęło mi sporo czasu, ale jestem dumna z tego, że udało mi się pozbyć choć kilku swoich kompleksów, a nad pozostałymi zamierzam nadal pracować i, przede wszystkim, się nie poddawać.

#wiosennik jakie kosmetyki wybrać na wiosnę

Czym jest dla mnie makijaż? 

Tym, co uwydatnia moje mocne strony i delikatnie tuszuje mankamenty. Pozwala mi trochę zaszaleć i coś zmienić – nie farbuje włosów, więc chociaż kolor ust mam nowy praktycznie codziennie 😛 Jest też dla mnie zabawą i czymś, dzięki czemu mogę wyrazić swoją bardziej kreatywną naturę – może na co dzień nie korzystam z tej drugiej opcji, ale od czasu do czasu puszczam wodze fantazji i zmieniam się w kogoś zupełnie innego. Ile razy słyszałam – w makijażu najważniejsze jest to, by pozostać sobą. A co wtedy, kiedy chcę się zmienić? Tak raz na jakiś czas – czy to złe? Ja uważam, że nie – wręcz przeciwnie. Eksperymenty niekiedy dają ciekawe wyniki i to właśnie dzięki takim kombinacjom wielcy ludzie byli w stanie osiągnąć coś w swoim życiu.

gipsówka blog wiosnny makijaż #wiosennik

Jaki makijaż preferuje wiosną?

Niezależnie od pory roku staram się, żeby mój makijaż wyglądał lekko i taki był. Mimo tego, że używam dość ciężkich podkładów staram się nakładać minimalną ich ilość – nie przeszkadza mi, kiedy blizny czy przebarwienia lekko prześwitują – wiem, że nikt nie zwraca na nie uwagi tak, jak ja, więc nie powinnam się nimi przejmować.
Wiosną staram się sięgnąć po więcej koloru. Wykorzystuję fakt, że na zewnątrz świeci słońce i staram się rozświetlić te miejsca, którym brakuje nieco blasku. Na ustach lądują soczyste kolory, w których jestem zakochana od kilku dobrych lat. Niżej pokażę Wam moje ulubione kosmetyki, które idealnie sprawdzają się w takim typie makijażu – korektor czy puder, to kwestia indywidualna, natomiast róże, rozświetlacze i szminki mogę Wam z czystym sumieniem polecać 😀

#wiosennik barwy wiosny kosmetyki do wiosennego makijażu róż rozświetlacz szminka

#Wiosennik barwy wiosny róż do wiosennego makijażu wiosenny makijaż jak wykonać

Zdrowy rumieniec

Kiedy zaczynałam mój makijaż do róży podchodziła bardzo sceptycznie. Pomijając fakt, że wtedy nie nakładałam na moją buzię praktycznie nic, bałam się, że róże podkreślą moje naczynka, czy jakieś drobne wypryski. Nie miałam też wyczucia i pewnie wyglądałabym jak matrioszka, dlatego eksperymenty z tym typem kosmetyku zaczęłam dość późno. Po jakie róże lubię sięgać? Te w chłodniejszych odcieniach, prawdziwie różowe, lekko połyskujące. Moim ostatnim ulubieńcem jest jednak brzoskwinia, więc przekonuję się też do innych opcji 😀

Lily Lolo róż sypki Ooh La La Lily Lolo róż prasowany In the Pink Bourjois róż wypiekany 34 Rose D'Or Maybelline róż prasowany Face Studio 70 Rose Madisson

W mojej kosmetyczce ciekawymi różami są:

  • Lily Lolo róż sypki Ooh La La
  • Lily Lolo róż prasowany In the Pink
  • Bourjois róż wypiekany 34 Rose D’Or
  • Maybelline róż prasowany Face Studio 70 Rose Madisson

Lily Lolo rozświetlacz prasowany Champagne Illuminator Wibo rozświetlacz prasowany Diamond Illuminator Lovely rozświetlacz prasowany Gold Highlighter My Secret rozświetlacz wypiekany Face Illuminator Powder Princess Dream

Młodzieńczy blask

Szał na rozświetlanie skóry trwa od kilku lat, ja rozświetlacze poznałam mniej więcej dwa lata temu i od tego okresu jestem im wierna. Uważam, że nadają twarzy zdrowego blasku, rzez co nie jest ona płaska, a nawet najcięższy makijaż wygląda wtedy naturalniej. Na początku nie do końca wiedziałam, gdzie powinien lądować, często nakładałam go zbyt dużo i pewnie śmiesznie wtedy wyglądałam – jak dyskotekowa kula 😛 Teraz, kiedy umiem wykorzystać potencjał skryty w tych małych świecidełkach uważam, że stosowane z rozwagą będą pięknie wyglądały zarówno na tłustej, jak i suchej skórze. Pamiętajcie tylko, żeby nie podkreślać nimi miejsc, w których występują niedoskonałości – wtedy to one, a nie przyjemny blask zaczynają grać pierwsze skrzypce.

#wiosennik barwy wiosny rozświetlacze jaki rozświetlacz wybrać wiosenny makijaż

Rozświetlacze, które polecam:

  • Lily Lolo rozświetlacz prasowany Champagne Illuminator
  • Wibo rozświetlacz prasowany Diamond Illuminator
  • Lovely rozświetlacz prasowany Gold Highlighter
  • My Secret rozświetlacz wypiekany Face Illuminator Powder Princess Dream

    Bourjois Rouge Edition Velvet 06 Pink Pong     Maybelline Color Sensational 904 Vivid Rose     Eveline Color Edition 705 Pink Madam     Dr Irena Eris Provoke 705 Fuchsia Rhapsody

Całuśne usta

Intensywne kolory na ustach to coś, na co lubię postawić nawet w codziennym makijażu. Odkąd chodzę na zajęcia raczej nie wybieram ich o poranku, natomiast na wspólne wypady ze znajomymi, czy wyjścia z Mateuszem nie widzę innej opcji – mogłabym nawet nie pomalować rzęs, a na ustach na pewno coś by się pojawiło. Wiosna i lato to idealny czas na wybieranie soczystych, mocno nasyconych barw. Moim ulubionym kolorem jest fuksja – nowa czerwień – w której czuję się niesamowicie kobieco. Takie mocne usta dodają mi niezwykłej pewności siebie. Sprawiają, że makijaż wygląda świeżo. Kolory o chłodnych tonach dodatkowo wybielają zęby, a to powód, dla którego powinnyśmy się częściej uśmiechać 😀

#wiosennik bawrwy wiosny szminki pomadki na wiosnę wiosenna pomadka jakie kolory szminki na wiosnę

Szminki, na które warto zwrócić uwagę:

  • Bourjois Rouge Edition Velvet 06 Pink Pong
  • Maybelline Color Sensational 904 Vivid Rose
  • Eveline Color Edition 705 Pink Madam
  • Dr Irena Eris Provoke 705 Fuchsia Rhapsody
To już ostatnia odsłona #wiosennika. Mam nadzieję, że seria przypadła Wam do gustu, a każda z dziewczyn, która miała okazję w niej uczestniczyć będzie miło ją wspominać. Bardzo się dzięki niej zbliżyłyśmy, więc na pewno nie będzie to nasza ostatnia akcja! 😀 Bądźcie ze mną na bieżąco, aby nie przegapić kolejnych wpisów 🙂

Zajrzyjcie do:

Pozdrawiam :*