Wybrany tag

przepisy

Uncategorized

[KUCHENNE NACZOLUCJE] Kakaowa rozkosz – blok czekoladowy :D

12 maja 2015
Hej!
Jak Wam kiedyś wspominałam, moim popisowym deserem jest blok czekoladowy. Dawno go nie jadłam, myślę, że ostatni raz miałam taką okazję rok temu 😀 Wzięła mnie więc ochota, spontanicznie pojechałam z Mateuszem do sklepu i kupiliśmy potrzebne produkty. Wszystko zniknęło z pojemniczków w ciągu 2 tygodni – nie mogłam się powstrzymać i porzuciłam swoją bezsłodyczową dietę 😀 Nie żałuję jednak, dla Was mam przepis tego cuda, mam nadzieję, że ktoś skorzysta i polubi się z tym produktem tak samo jak ja – jest tysiąc razy lepszy od sklepowej czekolady 😀 Jeśli jesteście takimi łasuchami jak ja, to zapraszam do czytania :3

Potrzebne składniki:

  • 1 mleko w proszku Łaciate (duże, z tego co  pamiętam 500g)
  • Kostka masła Łaciate Extra
  • Szklanka wody
  • 3-4 łyżki słodkiego kakao (aby nadać kolor całej mieszance; ja wsypałam 3 i jest to odrobinę za mało, jak widać na zdjęciach blok wyszedł dość blady)
  • Duża paczka zwykłych herbatników
  • Szklanka cukru
  • Migdały, orzechy, bakalie, suszone owoce czy wiórki kokosowe – kto co lubi, ja dodałam orzechy laskowe i migdały 😀
Czas przygotowania:
  • Około 10-15 minut
  • Noc na zastygnięcie (chociaż proces jest krótszy lepiej dać mu odstać)
Ilość sugerowanych porcji:
  • Z tej ilości składników wychodzą 2 pojemniczki o wymiarach 15 cm x 15 cm

Sposób przygotowania:
  1. Do dużej miski wsypujemy mleko Łaciate i wkruszamy herbatniki. Kawałki nie powinny być ani zbyt małe, ani zbyt duże, ja jeden hebatnik dzieliłam na około 6 części.
  2. Do naszego proszku dodajemy orzechy i inne dodatki – dzielimy je na pół, czy na 4 części, żeby było je później łatwiej pogryźć.
  3. Wszystkie produkty mieszamy ze sobą i dodajemy kakao.
  4. W rondelku rozpuszczamy masło z 1 szklanką cukru i 1 szklanką wody.
  5. Mieszamy do zagotowania.
  6. Powstały syrop przelewamy do miski z suchymi składnikami i dokładnie mieszamy.
  7. Masę przekładamy do foremek.
  8. Zostawiamy blok do zastygnięcie
GOTOWE 😀

WAŻNE
Nie zostawiajcie bloku bez przykrycia ścierką lub papierowym ręcznikiem – potrafi się zeschnąć i robi się bardzo twardy i niesmaczny :C
Jak widzicie, przepis nie należy do najtrudniejszych, a dzięki niemu możemy się cieszyć smakiem czekolady wykonanej w domowych warunkach. Przygotowuje się go szybko, nie jest czasochłonny. Nie ma tu konserwantów, sami wiemy co dodajemy. Jedynym minusem dla mnie jest fakt, że blok nie należy do najmniej kalorycznych przekąsek 😛
Lubicie takie słodkie desery? Macie jakąś alternatywę dla tego przepisu?
Pozdrawiam :3
PS W związku z tym, że pokazuję Wam jedzenie chciałam także powiedzieć kilka słów o nowej gazetce Biedronki 😀 Możecie tam znaleźć super akcesoria do kuchni, na które ja sama skusiłam się już dawno 😀 
W Super Pharm też jeste ciekawa promocja – kosmetyki, które wybrałyśmy jako najlepsze są teraz w niższej cenie! 😀
Uncategorized

[KUCHENNE NACZOLUCJE] Zdrowe i smaczne chipsy z jarmużu!

22 kwietnia 2015
Hej!
Zapraszam Was dziś do mojej kuchni 😀 Mam nadzieję, że uda mi się takie posty pokazywać Wam częściej, bo bardzo lubię gotować i mam na to naprawdę dużo pomysłów 😀 Dziś przepis na coś zdrowego, ale smacznego, coś co pomoże Wam zrezygnować z tuczących przekąsek 😀 Jest to coś prostego do wykonania i niezbyt czasochłonnego, dlatego sprawdzi się nawet wtedy, kiedy pojawią się u nas niespodziewani goście 😀 Mowa oczywiście o chipsach z jarmużu. Jesli jesteście ciekawi jaki ja mam na nie pomysł zapraszam do czytnania i oglądania zdjęć!

Składniki:

  • Dowolona odmiana jarmużu w dowolnej ilości (Ja kupiłam wielką pakę za 5 złotych w Biedronce. Jest dostępny tam, gdzie pakowane mixy sałatek, szczypiorek czy pieczarki.)
  • Sól
  • Tłuszcz (Może to być np. olej kokosowy, ryżowy, albo łatwo dostępna oliwa z oliwek.)
  • Wybrane przez siebie przyprawy, aby nadać chipsom smaku (U mnie jest to papryka słodka, ostra i bazylia.)

Sposób przygotowania:

  1. Jarmuż myjemy i kroimi liście na wygodne do chrupania kawałki – pamiętamy o odcięciu twardej łodygi, a co do wielkości – możecie to robić według uznania. Ja na początku kroiłam jarmuż, ale długo mi z tym schodziło, więc deliktanie porwałam listki na mniejsze części.
  2. Liście delikatnie smarujemy wybranym olejem (u mnie oliwa z oliwek z czosnkiem) i posypujemy ulubionymi przyprawami. UWAGA! Nie dajcie ich zbyt dużo, bo ja przedobrzyłam i chipsy wyszło mocno ostre, wręcz gorzkie, na szczęście za drugim podejściem smak był idealny 😀
  3. Przygotowane liście rozkładamy na blaszcze przykrytej papierem i wstawiamy do piekarnika.
  4. Chipsy pieczemy około 4-7 minut w temperaturze 150 stopni, jeśli mamy termoobieg. Jeśli nie, temperaturę możemy podkręcić do 180 stopni.
  5. Należy pamiętać o tym i uważać, bo jarmuż szybko brązowieje i przypala się. Warto czasem zajrzeć do pieca – np. co 2 minuty.

To by było na tyle – przepis łatwy, prosty i przyjemny w wykonaniu 😀 Jeśli miałabym dać Wam na koniec dobrą radę – postarjcie się, aby fragmenciki liści były mniej więcej jednakowej wielkości, bo w innym wypakdu będą nierówno się spiekać i po wyciągnięciu z piekarnika jedne będą przypalone a drugie niezbyt chrupkie. Mam nadzieję, że przepis Wam się spodoba a cała seria dobrze się przyjmie na blogu 😀 Koniecznie dajcie znać, czy próbowałyście wykombinować coś podobnego!

Podoba się Wam ta seria? Chcecie żebym ją kontynuowała? Lubicie zdrowe przekąski? Próbowałyście?

Pozrdrawiam :3

Uncategorized

Paczuszka od Ziaji i przygotowania do studiów :P

23 czerwca 2014
W środę przed Bożym Ciałem postanowiłam złożyć zamówienie w sklepie internetowym ziaja-sklep.pl. Wrzuciłam całą serię Oczyszczanie – liście manuka do koszyka 😀 Produkty te zaciekawiły mnie, mam nadzieję, że się u mnie sprawdzą 😀 pokładam w nich duże nadzieje, gdyż Ziaję po prostu lubię 😀
Każdy z zestawów kosztował 10.70 złotego. Po lewej widzicie krem mikrozłuszczający z 3% kwasem migdałowym na noc i pastę oczyszczającą, a po prawej tonik zwężający pory i krem nawilżający korygująco- ściągający. Cieszę sie, bo to akurat kosztowało mnie niewiele 😀
Tutaj natomiast widzicie reduktor zmian potrądzikowych, czyli produkt o działaniu miejscowym. Jestem ciekawa jak się sprawdzi, ale nie oczekuję cudów 😛 Kosztował 6,20 złotego.
Wyżej widać dwa żele – po lewej żel z peelingiem oczyszczający pory, który będę stosowała wieczorem, a z prawej żel normalizujący – ten przeznaczyłam na dzień. Ich pojemność to 200 mililitrów, a cena – 8,90 zł każdy.
 Za wszystkie produkty zapłaciłam mniej niż 50 złotych. Jestem zadowolona z zakupu i od dzisiaj zabieram się do testów 😀
Zaczęłam równiez przygotowania dp studiów xD Nie zamierzam głodować, więc chcę gdzies zbierać swoje ulubione przepisy. Dzisiaj rano wybrałam się na zakupy do Biedronki i zobaczyłam tam fajna przepiśniki. Było chyba 7 rodzajów, ja zdecydowałam się na ten z kategorii podróżniczej. Przeglądąłam te tradycyjne i fit, ale najbardziej spodobał mi się ten 😀 Tradycyjne miały fajne wnętrze, ale nie podobały mi się okładki :c Przepiśnik am 240 stron na przepisy. W wersji fit, która podobała mi się najbardziej zrobili niestety tylko 180 stron na przepisy a 60 na planowanie ćwiczeń i diety. ja się w takie rzeczy nie bawię 😛 Był odstępny jeszcze przepiśnik dla małych pomocniczek mamy – z Myszką Miki. Przepiśnik kosztował niecałe 20 złotych. Niżej macie kilka jego zdjeć.

Podobają Wam się moje zakupy? 😀 Lubicie takie gadżety? Testował ktoś te produkty Ziaji?
Pozdrawiam :3
PS NAJLEPSZE ŻYCZENIA DLA WSZYTSKICH TATUSIÓW :3