Wybrany tag

plany

Uncategorized

CO ZAMIERZAM ZROBIĆ W 2017 ROKU?

10 stycznia 2017

Cześć!
Wiem, że pewnie macie już dość tych postów – podsumowanie 2016, plany na 2017, czego chcę dokonać w przyszłym roku, co zmienić – jednym słowem, wszystko kręci się wokół postanowień, celi i planów. Zaryzykuję jednak i spróbuję powiedzieć Wam kilka słów na temat tego, co sobie postanowiłam – głównie dlatego, żeby co nie raz sobie o tym przypomnieć i zmotywować się do działania, a nie siedzenia na tyłku i ciągłego marudzenia! 😀

Czy chociaż troszkę Was zaciekawiłam? Jeśli tak – zapraszam do dalszej części posta 🙂

I. ZALICZYĆ PIERWSZY ROK STUDIÓW MEDYCZNYCH
Jak wiecie, jestem już na wymarzonej medycynie, moim celem jest więc zaliczenie pierwszego roku. Myślę, że sesja zimowa pójdzie mi bezproblemowo, natomiast boję się o letnią – czekają mnie cztery egzaminy z wymagających przedmiotów – biochemii, histologii, anatomii i pierwszej pomocy. Jednak „dla chcącego nic trudnego” – nawet jeśli nie miałabym zaliczyć ich w pierwszym terminie – czekają na mnie kolejne 😀 W końcu nie samą nauką żyje człowiek 😛
Trzymajcie kciuki – łatwo nie będzie, ale pocieszam się faktem, że ze mną będzie zaliczać to jeszcze 200 innych osób 😛 W grupie raźniej 😛
II. PRZECZYTAĆ MINIMUM 30 KSIĄŻEK
Uwielbiam czytać – kiedy siedziałam na urlopie dziekańskim w domu i miałam chwilę wolnego od nauki i innych zajęć – często siadałam do książek. Potrafiłam je wręcz pochłaniać i żadna, nawet najgrubsza, nie była dla mnie wyzwaniem. Jeszcze w liceum nałogowo sięgałam po skarby literatury, natomiast ostatnio się w tej kwestii opuściłam. Uważam, że książki poszerzają nasze horyzonty, a do tego przyczyniają się do zwiększenia zasobu słów i stymulują kreatywne myślenie. Czytanie pobudza wyobraźnię i odpręża. Mam zamiar nadrabiać braki i przeczytać minimum 30 książek. Na liście mam już 4, więc jest szansa na wypełnienie tego zadania!
III. CZYTAĆ 30 MINUT PRZED SNEM MINIMUM 5 RAZY W TYGODNIU

Czasem mam problemy z zaśnięciem – nie z powodu bezsenności, a raczej dlatego, ze nie potrafię się wyciszyć. Mój dzień często kończy się na nauce, ostatnich powtórkach i uzupełnianiu braków, co nie pozwala mi na zredukowanie stresu i uspokojenie myśli.
Tak jak pisałam wyżej uważam, że czytanie ma zbawienny wpływ na stan naszego umysłu, dlatego w ramach wieczornego relaksu zamierzam sięgać po coraz to nowe tytuły. Dlaczego wspomniałam o 5 dniach w tygodniu? Wiem, że nie zawsze znajdę na to czas lub ochotę, a nie lubię zmuszać się do wykonywania pewnych czynności – z przyjemności zamieniają się one wtedy w przykry obowiązek.

IV. NAUCZYĆ SIĘ PRZYDATNYCH UMIEJĘTNOŚCI NA PRAKTYKACH WAKACYJNYCH

W tym roku czekają mnie wakacyjne praktyki pielęgniarskie. Podczas zajęć na pierwszych dwóch latach studiów nie mamy zbyt wiele kontaktów z pacjentem (raczej w ogóle nie ma takiego kontaktu), a co do nauki – ogranicza się ona do samej teorii. Na praktykach chciałabym nabyć nowe umiejętności, które przydałyby mi się w toku dalszej edukacji. Mam zamiar wybrać się na oddział,a na którym mogłabym uczestniczyć w czynnościach przy pacjencie, a także podejrzeć różne zabiegi. Mam nadzieję, że mój plan wypali.

V. WYJECHAĆ GDZIEŚ PODCZAS WAKACJI (MOŻE MORZE :P)

Jak każdy myślę już o wakacjach. Nie mam jeszcze konkretnych planów, ale chciałabym wyjechać gdzieś z Mateuszem. Praktycznie każdego roku stawiamy na morze, ale tym razem myślimy też o górach – nigdy tam nie byłam, a podobno widoki potrafią zapierać dech w piersiach. Myślałam też o krótkim wypadzie do Niemiec, ale nie wiem, cz się uda – wszystko zależy od tego, czy zaliczę wszystkie egzaminy, czy będą czekały mnie poprawki i kiedy będę mogła rozpocząć praktyki. Jeśli się nie uda – wystarczą wypady nad mazurskie jeziora 😀

VI. WIĘCEJ ĆWICZYĆ

Od kilku miesięcy obiecuję sobie, że w końcu wezmę się za siebie. Nie narzekam na swoją wagę, nie podoba mi się jednak fakt, że tu i ówdzie skóra nie jest już tak sprężysta i napięta jakbym sobie tego życzyła 😛 Dodatkowo zamierzam w tym roku wcielić w końcu w życie plan, który opracowuję już od lat – jestem z natury gibką osobą i zawsze marzłam o tym, żeby zrobić szpagat. Jeśli uda mi się ćwiczyć i rozciągać się regularnie – nie widzę przeszkód – na pewno zajmie mi to mniej niż rok 😀

VII. ZWALCZYĆ PRZEBARWIENIA I BLIZNY POTRĄDZIKOWE

Problemów z trądzikiem mam, odpukać, coraz mniej – rzadko pojawiają się u mnie krostki, wysypy miewam tylko wtedy, kiedy jestem naprawdę mocno chora, lub przeholuję z mlecznymi produktami. W tym momencie nie mam na twarzy ani jednej niedoskonałości – niestety pozostałości po nich są ciągle widoczne. Zamierzam zająć się przebarwieniami i płytkimi bliznami – nie wiem jeszcze, czy sięgnę po kwasy, laser czy inną metodę – mam nadzieję, że znajdę dobrego dermatologa, który mnie pokieruje i wybierze dla mnie najlepszą metodę leczenia.

VIII. ZADBAĆ O ZDROWIE
Wiąże się to nieco z powyższym punktem, ale mam też zamiar zbadać poziom hormonów i zadbać o żeby. Jeszcze 3 ósemki czekają na chirurgiczne usuwanie, a ja nie mam kiedy się zapisać – pozostają wakacje, mam nadzieję, że chociaż z dwoma się uda. Dodatkowo, jeśli powtórzą się krwawienia z nosa znów będę musiała udać się do laryngologa. Do tego doliczam optometrystę i okulistę, ale tu pojawiam się akurat regularnie. Mam nadzieję, że 2017 rok będzie tym, w którym w końcu zadbam o swoje zdrowie.

IX. ZMINIMALIZOWAĆ KOSMETYCZNE ZAPASY

Nie ma tragedii, ale ciągle denerwuje mnie fakt, że nie mogę kupić sobie nic nowego, bo ciągle zużywam to, co kupiłam kiedyś, pod wpływem chwili, lub dostałam w prezencie albo w ramach współpracy. Zmierzam ku dobremu i ostatnio (od kilku miesięcy) w ogóle nie chodzę do drogerii – nie chcę, żeby cokolwiek mnie kusiło 😛 Jeśli nadarzy się jakaś okazja – np. duża promocja – uzupełniam braki tego, czego aktualnie mi brakuje. Mam nadzieję, że pociągnę tak jeszcze kilkanaście tygodni i wiem, że wyjdę na prostą 😛  Łatwo nie będzie, ale wiem, że się uda – skoro tyle wytrzymałam bez zakupów, to wytrzymam jeszcze trochę 😛

X. REGULARNIEJ PROWADZIĆ BLOGA

W listopadzie i grudniu zaniedbałam bloga, a winą było to, że nie chciało mi się organizować swojego czasu – przychodziłam do domu, uczyłam się, potem grałam, oglądałam filmy, seriale i na bloga nie było już czasu. Teraz mam zamiar to zmienić i publikować co najmniej 2 wpisy w tygodniu. Będę starała się dodawać 3, ale wszystko będzie zależało od nawału pracy. Podoba Wam się ta myśl? Brakowało Wam w blogosferze starego, dobrego elfa? 😛
Jak myślicie – uda mi się spełnić choć połowę wyznaczonych sobie celi? Są to realne sprawy, czy fantazje? Co Wy zaplanowaliście na rok 2017?
Pozdrawiam :*
Uncategorized

BLOGOWE PLANY NA 2016 ROK

10 stycznia 2016
Hej wszystkim!

Choroba nadal mi nie odpuszcza, po kibicowaniu naszym siatkarzom mam dodatkowo zdarte gardło i ogólnie moje samopoczucie oceniam na złe :C Do tego wczoraj mój tata wyjechał z powrotem do pracy i znów nie będziemy się widzieć przez kilka tygodni. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wrócić do regularnego blogowania i wdrażania w życie planów i postanowień noworocznych. Dziś porozmawiamy sobie o tym, co chciałabym zmienić w sposobie prowadzenia bloga. Zapraszam!

  • JESZCZE WIĘKSZA SYSTEMATYCZNOŚĆ
W 2015 roku udało mi się naprawdę dość systematycznie pisać posty. Zdarzały się dłuższe, czy krótsze przerwy, ale każdy potrzebuje czasem przerwy na zregenerowanie sił. Jestem tylko człowiekiem, a nie maszyną, więc nie jestem w stanie pisać postów codziennie. Zostanie przy 3-4 postach tygodniowo jest moim zdaniem najlepszym wyjściem. Zastanawiam się jednak, czy pisać posty, co 2 dni, czy może ustalić ramowy plan, na przykład – posty w poniedziałek, środę, piątek (albo poniedziałek, czwartek, sobota) i dodatkowy w niedzielę. Co o tym sądzicie? Który pomysł jest lepszy?
  • LEPSZE ZDJĘCIA

Ostatnio moje zdjęcia bardzo ewoluowały – zaczęłam dbać o światło, tło – czyli coś, do czego wcześniej nie przywiązywałam większej uwagi. Teraz mój kitowy obiektyw nie do końca mi wystarcza, więc odkładam fundusze na nowy – stałkę canona – 50mm 1.8. Mam nadzieję, że uda mi się go kupić w pierwszej połowie tego roku i poskutkuje to jeszcze lepszą jakością zdjęć. A Wy, zauważyliście różnicę w wyglądzie zdjęć?

  • POMYSŁY NA NOWE POSTY

Ostatnio na mojego bloga wkradło się trochę zbyt dużo monotonii, z czego nie jestem zadowolona. Brakuje mi tu serii DIY, postów motywacyjnych czy nawet moich realizacji kuchennych przepisów. W końcu świat na kosmetykach się nie kończy 😛
  • UPORZĄDKOWANIE STARYCH POSTÓW I ETYKIET

Przyznam szczerze, że mam problem z postami z początków bloga. Część z nich przywróciłam do wersji roboczej, bo na początku blog ten bardziej przypominał pamiętnik, niż miejsce, jakim jest teraz. Bałagan w etykietach również nie pozwala mi na poprawną segregację wpisów, a Wam przeszkadza w ich wyszukiwaniu. Niestety taka edycja zajmie mi dużo czasu i pewnie dam radę to zrobić dopiero po maturze. Mam nadzieję, że w tym roku dojdzie to jednak do skutku i nie będę tego odkładać w nieskończoność 🙂

  • STWORZENIE MAPY STRONY

Nie tylko nietrafione etykiety utrudniają znalezienie właściwego posta. Archiwum na blogerze nie jest zbyt dobrze zaplanowane i nawet ja czasem borykam się z problemem znalezieniem szukanych przeze mnie treści. Myślę, że mapa strony jest fajnym pomysłem i świetnie sprawdza się na blogach – wtedy łatwo znaleźć interesujący nas wpis. Ten punkt zostanie pewnie zrealizowany w podobnym czasie jak ten wyżej – będzie to czasochłonne, ale też satysfakcjonujące zajęcie. Myślicie, ze to dobry pomysł?

  • STWORZENIE DOKŁADNEGO PROFILU URODOWEGO

W związku z edycją zakładki „O mnie” poprzedni plan urodowy niestety ucierpiał. Tak naprawdę w ogóle znikł ze strony. Wiem, że czasem jest to przydatne, szczególnie wtedy, kiedy szukacie recenzji jakiegoś kosmetyku, jesteście ciekawi jego działania i chcecie zobaczyć, jaki stan włosów czy skóry występuje u mnie i jak w takich kategoriach działa dany produkt. Firmy szukające blogerek do współpracy też na to patrzą, ale mam wrażenie, że zdecydowanie rzadziej – nie raz dostawałam propozycje w ogóle niedostosowane do moich preferencji 😛
Wraz z nowym rokiem i u Was szykują się zmiany na blogach? Macie jakieś plany w tej kwestii?
Pozdrawiam :3
Uncategorized

Wakacje – zaplanowane czy nie?

29 czerwca 2015
ŻRÓDŁO
Hej dziewczyny!
U mnie wakacje zaczęły się już pełną parą, jestem w domu i mogę sobie odpoczywać. Jak na razie na Mazurach pogoda piękna, słońce świeci, wszędzie jest zielono – nic tylko napawać się pięknymi widokami. Nie chcę jednak przeleżeć i żałować, że zmarnowałam kolejne miesiące swojego życia. Mam kilka planów, którymi postanowiłam się z Wami podzielić. Dzisiaj piszę więc Wam o tym, co zaplanowałam na te trzy miesiące leniuchowania :3

Są to już moje drugie, długie wakacje. 3 miesiące to naprawdę sporo czasu i moim zdaniem trzeba je dobrze wykorzystać. Dlatego starałam się stworzyć sobie luźny plan, który nie pozwoli tracić mi czasu na bzdury, a uwzględni nawet zachcianki, czy granie w gry komputerowe. Lipiec na pewno będzie miał napięty grafik, zaraz powiem Wam dlaczego 😀
Po pierwsze, zamierzam w końcu wziąć się na poważnie za ćwiczenia – mam ze sobą ksiażkę i inne potrzebne materiały, teraz wystarczy realizować plan. Jeśli uda mi się regularnie trenować przez wakacje to później nie będę miała problemów z utrzymaniem takiego stanu rzeczy. Jeśli jesteście ciekawe, co zamierzam ćwiczyć i jak to robić – chętnie przygotuję dla Was o tym oddzielny wpis.
Po drugie – muszę zająć się rekrutacją na drugie studia, o ile poprawiłam maturę. Wyniki będą opublikowane już we wtorek. Z jednej strony nie mogę się doczekać, z drugiej – boję się, że zobaczę za niski wynik i będę tym faktem zawiedziona. Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z moim planem będę miała troszkę z tym roboty.
Mówiąc stricte o wakacyjnych planach – na początku lipca wyjeżdżam za granicę nad Morze Bałtyckie.  Na pewno pojawi się tu jakaś relacja, żeby nie było nudno i kosmetykowo 😀 Później wybieram się na odpoczynek do Niemiec – ciocia przyjmuje mnie pod swój dach 😀 Wtedy może być trochę cicho na blogu, chyba że uda mi się zabrać ze sobą latopa.
W sierpniu będzie spokojniej, mam nadzieję, że znajdę pracę, żeby zarobić na swoje potrzeby. Wrzesień – jak to wrzesień – mogą mnie czekać poprawki, przprowadzka w inne miejsce – kto wie? 😛

Wakacje więc będą pewnie średnio intensywne, ale może ciekawe (i taką mam nadzieję). Pogoda też powinna dopisywać. Zamierzam się również „poleczyć” 😛 Mam do odwiedzenia milion lekarzy i teraz tylko trzymać kciuki, żeby nic się nie stało 🙂

A Wam jak będą mijać wakacje? Macie jakieś plany?
Pozdarwiam i życzę słonecznego poniedziałku :3