Wybrany tag

odżywka do włosów

Uncategorized

MOLPHARMA | KONOPNY DUET DO WŁOSÓW

28 sierpnia 2016

Hej!
Tak jak obiecałam – wracam z regularnymi postami (przynajmniej do końca września, później będę musiała ustalić, ile postów tygodniowo będzie się tu pojawiać :c) i dziś chciałam zaprosić Was na recenzję kolejnych dwóch kosmetyków – tym razem z kategorii tych aptecznych 🙂
Czy mieliście okazję używać kosmetyków z olejem konopnym? Ja stosowałam go do nawilżania i natłuszczania twarzy – to jeden z cenniejszych olei, polecany dla skóry tłustej i z niedoskonałościami. Byłam ciekawa jak zadziała na moją skórę głowy i włosy – wcześniej nie pomyślałam o użyciu go w taki sposób. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdza się u mnie duet  od Molpharmy – szampon i balsam konopny do włosów – zapraszam dalej 🙂

Szampon:
Szampon powstał w oparciu o długoletnie doświadczenie farmaceutów
zdobyte w recepturze aptecznej. Tworzy gęstą pianę, nawilża, regeneruje
oraz zabezpiecza skórę głowy. Doskonały do suchych i wrażliwych włosów, a
także zniszczonych farbowaniem. Połączenie aktywnych składników takich
jak olej konopny, lecytyna jaj, D-panthenol i oliwa z oliwek powoduje,
że po umyciu włosy stają się nawilżone i gładkie w dotyku, jednocześnie
odporne na wysuszenie.
Balsam:
Naturalny balsam konopny do włosów, który idealnie wygładza strukturę
włosa oraz nadaje im połysk i miękkość. Zawarte w nim składniki takie,
jak olej konopny posiadają bogate właściwości odżywcze, dzięki czemu
pomagają w utrzymywaniu i układaniu fryzury oraz znakomicie spisują się
podczas rozczesywania włosów. Olej z konopi – intensywnie odżywia włosy i
sprawia że łatwiej się rozczesują, działa łagodząco na podrażnioną
skórę głowy, D-panthenol – nawilża włókno włosowe, gwarantuje połysk
włosów, zmniejsza tendencję do rozdwajania się końcówek

Opakowania obu produktów są do siebie bardzo podobne. Szata graficzna jest minimalistyczna i rzeczywiście może kojarzyć się z produktami aptecznymi.  Etykiety są wykonane z papieru, ale jest on na tyle śliski i dobrej jakości, że nie dzieje się z nimi nic złego, kiedy sięgamy po kosmetyki mokrymi dłońmi. Zarówno szampon, jak i balsam znajdują się w białej butelce o pojemności 200 mililitrów. Szampon opatrzony żółtą etykietką i jest odrobinę niższy. Zamykany jest na klik, który dość łatwo się otwiera – na pewno nie połamiemy przy tej czynności swoich paznokci. Balsam ma zielone akcenty na etykiecie i ciekawe zamknięcie – moim zdaniem świetnie sprawdzi się w podróży, bo jego samoistne otworzenie jest czymś mało prawdopodobnym. Opakowania wykonane są z dość twardego plastiku, i o ile nie przeszkadza mi to podczas używania szamponu, tak z wyciśnięciem balsamu mam czasem problem – lepiej jest go stawiać do góry nogami, bo przyspiesza o cały proces wydobycia kosmetyku z butelki.

Zacznijmy od składu szamponu. Zaraz po wodzie w oczy rzuca nam się nieszczęsny SLES – nie jest to składnik, który wyeliminowałam całkowicie ze swojej pielęgnacji, ale nie sięgam po niego tak często, jak kiedyś. Zaraz za silnym detergentem mamy wspomniany przez producenta olej konopny. Jakież był moje zdziwienie, kiedy kosmetyk nie podrażnił mojej skóry głowy ani nie wysuszył włosów – zapewne było to zasługą odpowiedniej proporcji – duża zawartość oleju pomagała chronić kosmyki. W składzie znajduje się niestety dużo PEG-ów, a także parabeny :C Prawie na szarym końcu znaleźć możemy tokoferol, czyli witaminę E, zwaną też witaminą młodości i – na mecie – kwas mlekowy, który ma działanie nawilżające.
Balsam ma natomiast o wiele bardziej przyjemny skład. Na samej górze znajdziemy olej sojowy, delikatne detergenty, emolienty i tytułowy olej konopny. Zaraz za nim znajduje się kwas mlekowy i D-panhenol, które pozytywnie wpływają na nawilżenie włosów i ich ogólny wygląd. Karagen to polisacharyd bogaty w mostki siarczkowe (sulfonowe). Ciekawym składnikiem są też proteiny z pszenicy, które jednak nie są przez każde włosy dobrze tolerowane. Dalej nie znalazłam nic ciekawego – na szczęście tym razem obeszło się bez parabenów i PEG-ów. 
Żaden z kosmetyków mnie nie podrażnił ani nie uczulił, mimo tego, że ich skład nie jest w 100% naturalny. Ich działanie na włosy mnie zaskoczyło, ale o tym przeczytacie troszkę niżej 🙂

Zarówno szampon, jak i balsam są kosmetykami średnio wydajnymi. Szamponu na szczęście nie trzeba używać zbyt wiele, żeby cieszyć się obfitą pianą – prawdopodobnie to zasługa SLES, który dobrze się pieni.  Balsam jest lekki i łatwo rozprowadzić go równomiernie na długości włosów, ale na pewno nie staczy na tak długo, jak szampon – przeczuwam, że skończy się o wiele szybciej.

Szampon ma tradycyjną konsystencję, charakterystyczną prawie dla wszystkich tego typu produktów. Jest bezbarwny i nie występują w nim żadne drobinki czy perła (jak ma to miejsce w drogeryjnych odpowiednikach). Balsam ma lekką, delikatnie oleistą konsystencję przez co łatwo jest równomiernie nałożyć go na końce. Oba kosmetyki mają delikatne, ale przyjemne zapachy, które nie zostają zbyt długo na włosach – dla jednym może to być plusem, innym ta właściwość nie przypadnie do gustu 🙂

Produkty firmy Molpharma dostępne są na ich stronie, która niestety jest aktualnie w przebudowie. Możecie znaleźć ich też na Facebooku. Widziałam te kosmetyki w kilku aptekach internetowych, więc dostępność mogę określić jako średnią – kiedy strona producenta zacznie działać, będzie ona na naprawdę dobrym poziomie.

Ceny obu kosmetyków wahają się między 25, a 30 złotych, co jest raczej średnią półką cenową. W sklepach znajdziemy wiele tańszych, ale też droższych kosmetyków. Nie jest ona nie do przeskoczenia, i o ile nie przeszkadza mi tak mocno w balsamie, tak z ceną szamponu nie do końca się zgadzam – powinna być choć o 10 złotyh niższa.

Szamponu jak i balsamu używałam w duecie raz na tydzień – moje włosy nie potrzebują mocnego oczyszczania częściej niż raz na kilka myć. Szampon dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy z silikonów, brudu czy innych zanieczyszczeń, ale nie sprawia, że piszczą one z czystości – jest to zasługa oleju konopnego, który znajduje się w składzie zaraz za SLESem. Dobrze się pieni, więc przyjemnie się go używa. Włosy są po nim ładnie odbite u nasady i lśniące – podejrzewam, że mogłoby obyć się bez maski, czy odżywki, ale po myciu zawsze nakładam je na moje kosmyki. 
Balsam ma lekko oleistą konsystencję, ale nie obciąża włosów. Wystarczy lekkie wtarcie we włosy, spienienie i wczesanie, żeby po 2 minutach z odżywką cieszyć się włosami jak po niejednej, lekkiej masce. Spodobało mi się jej działanie i zapach – przyjemny, słodki, nienachalny. 
Po zastosowaniu tego duetu na włosy były one miękkie, gładkie i lśniące. Szampon nie przyspieszał przetłuszczania ani nie wydłużał świeżości fryzury. Odżwyka nie obciążała włosów. Nie mam też zastrzerzeń co do opakowań – nawet problem ze zbyt twardym plastikiem przy odżywce udało mi się obejść. Nie podoba mi się jednak cena szamponu – moim zdaniem powinna być choć trochę niższa – nie jest to niestety produkt idealny.

Nie wydaje mi się – produkty Molpharmy są naprawdę dobre, ale żaden z nich nie oczarował mnie na tyle, żeby ponownie do neigo wrócić. Balsam jest zdecydowanie ciekawszą opcją niż szampon, więc jeśli chcielibyście wypróbować jeden z nich – wybierzcie odżywkę.

Znacie produkty Molpharmy? Czy olej konopny był Wam znany? Stosowałyście go na włosy?
Pozdrawiam :*
Produkty testowałam dzięki uprzejmości formy Molpharma, ale nie wpłynęło to na moją recenzję.
Uncategorized

PETAL FRESH | DUET AGE – DEFYING | GRAPE SEED & OLIVE OIL | WŁOSY MŁODSZE ODE MNIE?

15 maja 2016

Hej!

Matura jest już za mną, mogę więc znowu, przynajmniej na kilka najbliższych miesięcy, na poważnie zająć się blogowaniem. Od przyszłego tygodnia posty powinny pojawiać się jak zwykle, czyli mniej więcej co 2 – 3 dni. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję duetu Petal Fresh – Age Defying Grape Seed & Olive Oil. Czy przypadł mi go gustu? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie niżej 😉

Obietnice producenta

Kosmetyki Petal Fresh produkowane są w Stanach Zjedonoczonych. Składniki pochodzenia naturalnego, które są zawarte w tych produktach pochodzą wyłącznie z ekologicznych upraw. Kosmetyki te są wolne od szkodliwych substancji – SLS/SLES, GMO (chociaż ja nie uważam GMO za nic szkodliwego, ale może przygotuję o tym oddzielny post – chcecie?), ftalanów, parabenów i sztucznych barwników. Posiada naturalne pH. Kosmetyki Petal fresh są przyjazne weganom i nie są testowane na zwierzętach. 
Szampon Grape Seed & Olive nadaje włosom witalność i świeżość. Jest bogaty w antyoksydanty i chroni włosy przed zanieczyszczeniami.
Petal Fresh
Organics to marka kosmetyczna tworząca unikatowe kompozycje i formuły
pielęgnacyjnych szamponów i odżywek, z zawartością roślin pochodzących z najdalszych
zakątków Ameryki. Do tworzenia
wyjątkowych kompozycji, marka Petal Fresh wykorzystuje tylko najlepsze,
organiczne ekstrakty roślinne i olejki naturalne. Ich jakość potwierdza certyfikat Stellar
Certification Services, który daje gwarancję produktu etycznego, nietestowanego na
zwierzętach na żadnym etapie produkcji.
Wykorzystanie
organicznych składników to nie jedyna zaleta produktów marki Petal Fresh
Organics. Szampony i odżywki nie zawierają syntetycznych emulgatorów,
substancji zapachowych, barwników, konserwantów, stabilizatorów czy roślin
modyfikowanych genetycznie.

– See more at: http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2016/03/petal-fresh-organics-znacie.html#sthash.zueqPk1r.dpuf

Petal Fresh
Organics to marka kosmetyczna tworząca unikatowe kompozycje i formuły
pielęgnacyjnych szamponów i odżywek, z zawartością roślin pochodzących z najdalszych
zakątków Ameryki. Do tworzenia
wyjątkowych kompozycji, marka Petal Fresh wykorzystuje tylko najlepsze,
organiczne ekstrakty roślinne i olejki naturalne. Ich jakość potwierdza certyfikat Stellar
Certification Services, który daje gwarancję produktu etycznego, nietestowanego na
zwierzętach na żadnym etapie produkcji.
Wykorzystanie
organicznych składników to nie jedyna zaleta produktów marki Petal Fresh
Organics. Szampony i odżywki nie zawierają syntetycznych emulgatorów,
substancji zapachowych, barwników, konserwantów, stabilizatorów czy roślin
modyfikowanych genetycznie.

– See more at: http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2016/03/petal-fresh-organics-znacie.html#sthash.zueqPk1r.dpuf

Petal Fresh
Organics to marka kosmetyczna tworząca unikatowe kompozycje i formuły
pielęgnacyjnych szamponów i odżywek, z zawartością roślin pochodzących z najdalszych
zakątków Ameryki. Do tworzenia
wyjątkowych kompozycji, marka Petal Fresh wykorzystuje tylko najlepsze,
organiczne ekstrakty roślinne i olejki naturalne. Ich jakość potwierdza certyfikat Stellar
Certification Services, który daje gwarancję produktu etycznego, nietestowanego na
zwierzętach na żadnym etapie produkcji.
Wykorzystanie
organicznych składników to nie jedyna zaleta produktów marki Petal Fresh
Organics. Szampony i odżywki nie zawierają syntetycznych emulgatorów,
substancji zapachowych, barwników, konserwantów, stabilizatorów czy roślin
modyfikowanych genetycznie.

– See more at: http://szmaragdowy-deszcz.blogspot.com/2016/03/petal-fresh-organics-znacie.html#sthash.zueqPk1r.dpuf

Opakowanie

Zarówno szampon, jak i odżywka zapakowane są w bardzo podobne, proste butelki w kolorze ciemniej zieleni. Mi ten kolor przypomina stare, apteczne specyfiki i dobrze się przez to kojarzy. Butelki zwieńczone są korkami zamykanymi na klik – z tą różnicą, że aby je otworzyć musimy wcisnąć je do środka.  Obie są dość duże i mają pojemność 375 mililitrów
Etykiety są bardzo proste, ale solidnie wykonane – jeśli to określenie pasuje do naklejki 😛 Nic nie schodzi, nie ściera się, można znaleźć tu interesujące nas informacje oraz to, co ma grać w tym duecie główne skrzypce – oliwki i winogrona.

Skład

 SZAMPON:

Aqua – woda,
Sodium Lauroyl Sarcosinate – łagodny detergent, Cocamidopropyl Betaine – kolejna łagodna substancja myjąca, Sodium Cocoyl Isethionate – delikatny detergent, pochodzi od oleju kokosowego, Ammonium Cocyl Isethionate – następny delikatny detergent, również pochodzi z oleju kokosowego, Hydroxypropyl
Cellulose
– pochodna celulozy, nawilżacz,
Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract – ekstrakt z nasion winorośli – ma działanie antyseptyczne, czyli bakteriobójcze, wspomaga wzrost włosów, Olea Europaea
(Olive) Fruit Oil
– oliwa z oliwek, natłuszcza i nabłyszcza, Orbignya
Oleifera (Babassu) Seed Oil
– olej z babasuu – palmy – zmiękcza i wygładza oraz nabłyszcza włosy, Tocopheryl Acetate – witamina E, prawdopodobnie to ten składnik ma mieć działanie przeciwstarzeniowe, bo jest przeciwutleniaczem, Retinyl Palmitate – witamina A – działa jak naturalny filtr UV, Panthenol – witamina B5, działa łagodząco, kojąco, wspomaga regenerację Glycerin – gliceryna, humektant, Tussilago Farfara (Coltsfoot) Flower Extract – ekstrakt z kwiatów podbiału pospolitego, ma działanie regenerujące, Achillea Milefolium
(Yarrow) Extract
– ekstrakt z krawnika pospolitego, wykazuje działanie przeciwłupieżowe, Equisetum Arvense Horsetail) Extract – ekstrakt ze skrzypu polnego, hamuje wypadanie włosów i pozytywnie wpływa na ich zdolności regeneracyjne, Rosmarinus Officinalis (Rosmary) Leaf Extract – ekstrakt z rozmarynu – rozgrzewa, pobudza ukrwienie i pomaga we wnikaniu substancji aktywnych, Althaea Officinalis (Marshmallow) Leaf Extract – ekstrakt z prawoślazu, ma działanie nawilżające i regenerujące, Chamomilla
Recutita (Chamomile) Flower Extract
– ekstrakt z kwiatów rumianku pospolitego, łagodzi podrażnienia, Melissa Officinalis (Lemon Balm) Leaf Extract – ekstrakt z melisy, działa przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, ściągająco, Thymus Vulgaris (Thyme) Extract – ekstrakt z tymianku, kolejny antyutleniacz, Polysorbate 20 – emulgator, Citric Acid – kwas cytrynowy, konserwant, Dehydroxyacetic Acid – kwas glikolowy, działa złuszczająco, poprawia stan skóry głowy, Benzyl Alcohol – alkohol benzylowy, konserwant, Sodium Chloride – chlorek sodu, wpływa na konsystencję i konserwuje, Parfum – zapach.

ODŻYWKA
Aqua – woda,
Glycerin – gliceryna, czyli substancja nawilżająca, humektant, Isopropyl Palmitate – emolient, wygładza i nabłyszcza włosy, Caprylic/Capric Triglyceride – emolient, zmiękcza i wygładza włosy, Behenyl Alcohol – wygładza włosy i je uelastycznia, Cetearyl
Alcohol
– kolejny emolient, tworzy na włosie warstwę okluzyjną, która zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni włosów, Cetyl Alcohol – emolient, natłuszcza i nawilża, Stearyl Alcohol – emolient, zmiękcza, wygładza, natłuszcza, Hydroxypropyl Methylcellulose – pochodna celulozy, nawilżacz, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil – oliwa z oliwek, emolient, natłuszcza, wygładza i nabłyszcza włosy, Helianthus Annuus
(Sunflower) Seed Oil
– olej z nasion słonecznika, jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, Tocopheryl Acetate – witamina E, antyoksydant, hamuje procesy starzenia, Retinyl Palmitate – witamina A, naturalny filtr UV, Panthenol – witamina B5, łagodzi i wpływa na regenrację naskóka, Vitis Vinifera (Grape) Seed
Extract
– ekstrakt z nasion winorośli, pobudza wzrost włosa, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract – ekstrakt z liści szałwii, ma działanie antyseptyczne, łagodzi istniejące już stany zapalne, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil – olej z nasion Babassu, podobnie jak inne emolienty zmiękcza, wygładza i nabłyszcza włosy, Tussilago Farfara (Coltsfoot)
Flower Extract
– ekstrakt z kwiatów podbiału pospolitego, regeneruje, Achillea Milefolium (Yarrow) Extract – ekstrakt z krwawnika pospolitego, ma działanie przeciwzapalne i przeciwłupieżowe, Equisetum
Arvense Horsetail) Extract
– wyciąg ze skrzypu polnego, zmniejsza wypadanie włosów, Rosmarinus Officinalis (Rosmary) Leaf Extract – ekstrakt z rozmarynu, ma działanie rozgrzewające i pobudza krążenie, Althaea Officinalis (Marshmallow) Root
Extract
– ekstrakt z prawoślazu, ma działanie łagodzące,
Chamomilla Recutita (Chamomile) Flower Extract – ekstrakt z rumianku – działa przeciwzapalnie i łagodząco, Melissa Officinalis (Lemon Balm) Leaf Extract – ekstrakt z melisy, ma działanie antyseptyczne, Thymus Vulgaris (Thyme) Extract – ekstrakt z tymianku, antyutleniacz, ma działanie łagodzące,
Dehydroacetic Acid – konserwant, Benzyl Alcohol – konserwant,
Parfum – zapach.

Wydajność

Zarówno szampon jak i odżywka są bardzo wydajnymi produktami.  Używałam ich kilka razy w ciągu ostatnich trzech tygodni, a użycie jest naprawdę znikome. Jestem osobą, która lubi nakładać dużo produktów na włosy, w tym wypadku też ich nie oszczędzałam. Jestem pewna, że te kosmetyki starczą mi na dobre 3-4 miesiące używania.

Konsystencja

Szampon jest przejrzysty, praktycznie nie ma koloru. Ma lejącą konsystencję, więc trzeba uważać, żeby niezauważenie nie spłynął z ręki 😛 Odżywka ma średnio gęstą konsystencję – jest lekka, jakby lekko piankowata ale nie zsuwa się ani z dłoni, ani z włosów. Łatwo jest ją rozprowadzić, a potem, dla lepszego działania, spienić.

Dostępność

Produkty Petal Fresh, w tym seria Age Defying, dostępna jest w wielu sklepach internetowych, które mają produkty marek organicznych oraz w drogeriach Hebe (niestety nie wiem, czy we wszystkich). Kiedyś były dostępne w moim Rossmannie, natomiast teraz znikły z półek – zarówno w sklepach stacjonarnych jak i w internetowe drogerii Rossmanna.

Cena

Cena tych produktów waha się w granicach 20-30 złotych, co za produkt o tak dużej pojemności wcale nie jest ceną zbyt wysoką. Na promocji można kupić je jeszcze taniej – pamiętam, że w Hebe kosztowały wtedy mniej więcej 15 złotych.

Moja opinia

Zarówno szampon, jak i odżywkę otrzymałam w ramach współpracy z marką Petal Fresh. Dopiero raczkują i pojawiają się na półkach w naszych drogeriach stacjonarnych. Lubię delikatne kosmetyki do włosów, które bazują na substancjach naturalnego pochodzenia, postanowiłam więc wypróbować duet i dać mu kredyt zaufania. 
Przed użyciem przeczytałam kilka recenzji na innych blogach i wybadałam opinie na Instagramie – większość dziewczyn polecała te kosmetyki – miałam więc nadzieję, że u mnie też sprawdzą się tak samo dobrze.
Postanowiłam wypróbować kosmetyki w różnych kombinacjach – jako zestaw i pomieszane z produktami, których aktualnie używałam. Udało mi się dzięki temu znaleźć ich plusy i minusy, chociaż tych pierwszych jest tutaj zdecydowanie więcej.
Szampon, mimo dość delikatnego składu bardzo dobrze się pieni. Myślę, że przez tak dużą ilość ziołowych ekstraktów wrażliwców może trochę wysuszać, albo podrażniać – takie ryzyko zawsze występuje – niezależnie od stosowania chemicznych, czy naturalnych produktów. Dobrze oczyszczał skalp i włosy. Kiedy zastosowałam go kilka razy pod rząd moje włosy zaczęły się jednak szybciej przetłuszczać. Zazwyczaj myję je co 2 dni – po kilku zastosowaniach tego szamponu  w połowie drugiego dnia były już lekko nieświeże i musiałam je związać – w innym wypadku czułabym się niekomfortowo, choć pewnie dla osób postronnych nie było to tak dramatyczne zjawisko 😛 Muszę go stosować na przemian z innymi szamponami – wtedy sprawdza się najlepiej.
Jeśli chodzi o odżywkę to stosowana z tym szamponem, jak i z innymi ładnie wygładzała włosy i je dociążała. Stosowana po olejowaniu sprawiała, że moje włosy były sypkie, lśniące i niezwykle rzadkie – ostatnio mam mocno przesuszone końce, a po zastosowaniu tej odżywki nie miałam podobnego problemu. Włosy łatwo się rozczesywały, ale kiedy nałożyłam ją zbyt wysoko były lekko oklapnięte i przez to szybciej się przetłuszczały.
Szampon i odżywka mają prawie identyczny, przyjemny zapach, który na moich włosach nie utrzymuje się zbyt długo. Można ich używać do 36 miesięcy po otwarciu, co moim zdaniem jest wartością imponującą.
Warto jednak stosować je naprzemiennie z innymi kosmetykami, albo częściej oczyszczać włosy mocniejszymi detergentami – naturalne substancje mogą się na ich osadzać i po dłuższym okresie stosowania włosy nie będą wyglądały zbyt dobrze.

Czy kupię ponownie?

Duet świetnie sprawdził się na moich włosach. Będę go używała jeszcze przez długi czas, a potem wypróbuję jeszcze inne wersje – ciekawi mnie ta z drzewem herbacianym. Szczerze je polecam – jeśli szukacie naturalnych produktów z przyjaznym dla włosów i skalpu składem oraz nie testowanych na zwierzętach – kosmetyki Petal Fresh mogą wam się spodobać.

Znacie kosmetyki Petal Fresh? Stosujecie łagodne kosmetyki do włosów, czy może Wasze kosmyki lubią mocniejsze oczyszczanie?
Pozdrawiam i zachęcam do wzięcia udziału w rozdaniu :3
Uncategorized

[RECENZJE] Dwufazowa odżywka bez spłukiwana Gliss Kur Hair Repair – Million Gloss

16 kwietnia 2015
Hejooo!
Wygrzebuję jakieś stare zdjęcia, żeby później Was już nimi nie katować 😀 Mam naprawdę bardzo dużo zdjęć produktów, a nie chcę ciągle męczyć i siebie i moich czytelników recenzjami (nie na tym przecież polega idea przyświecająca mi przy tworzeniu tego bloga :D). Posty mam zaplanowane do końca kwietnia i będzie dużo nowości i nowych informacji. Do tego organizuję z moimi koleżankami akcję dla Młodej Farmacji i info o tym również będzie pojawiać się na blogu 😀 Mówiąc w skrócie – będzie ciekawie! 
Dziś będzie jednak o dwufazowej odżywce bez spłukiwania Gliss Kur Hair Repair – Million Gloss,.Jesteście ciekawi czy się sprawdziła? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w dalszej części posta :3

Million Gloss to pierwsza linia do pielęgnacji Gliss Kur zapewniająca olśniewający połysk do 10 dni. Formuła ekspresowej odżywki regeneracyjnej dla włosów matowych, bez połysku ze skoncentrowanym eliksirem Gloss – Elixir i kompleksem płynnej keratyny zapewnia długotrwały blask oraz miliony świetlistych refleksów we włosach dzięki innowacyjnej technologii zatrzymywania blasku. Ekspresowa odżywka regeneracyjna natychmiast ułatwia rozczesywanie i układanie włosów. 

Opakowanie kosmetyku jest charakterystyczne dla całej tej serii Gliss Kura. Długa, wąska tubka o pojemności 200 mililitrów opatrzona jest piękną, mieniącą się etykietką. Dodatkowo w moim ulubionym kolorze. Z tego względu wyróżnia się na tle koleżanek i to właśnie dzięki temu atutowi to ona trafiła do mojego koszyka a nie inna wersja. Atomizer działa bez zarzutu, rozpyla na włosy delikatną mgiełkę, nie psika strumieniem, jak niektóre mają w zwyczaju. Zakrętka nie odpada, nic się z nią nie dzieje. Naklejki pozostają w nienaruszonym stanie do końca użytkowania.
Tutaj muszę pochwalić wszystkie odżywki dwufazowe tej firmy. Ta nie jest wyjątkiem i również jest bardzo wydajna. Ciężko jest ją wykończyć i z czasem się po prostu nudzi. Ja miałam ją kilka miesięcy i nie kupowałam w tym czasie innej, bo chciałam ją jak najszybciej wykorzystać. Myślę, że dobre pół roku spędziła na mojej szafce, a używałam jej praktycznie codziennie :O

Jak widzicie na zdjęciu wyżej skład nie jest zły, ale nie powiedziałabym też o nim, że jest górnych lotów 😛 Na drugim miejscu po wodzie mamy silikon lotny, który odparowuje z naszych włosów, następnie kolejny silikon, tym razem taki, który spłukamy za pomoca delikatnego detergentu. Dalej mamy bardziej naturalny składnik, czyli olej z pestek moreli, który jest emolientem tłustym. W składzie mamy jeszcze hydrolizowaną keratynę, nawilżający pantenol czy np. kwas mlekowy. Jak widać, nie jest z tym źle, ale mogłoby być lepiej.

Produkt dostępny jest we wszystkich drogeriach (np. Hebe, Rossmann, Natura), jego dostępność jest więc bardzo dobra. Inną wersję możemy też kupić w Biedronce i to troszeczkę taniej niż w wyżej wymienionych sklepach.
W Biedronce widziałam ją za około 13-13 złotych, natomiat w drogeriach cena waha się od 15 do 19 zlotych, przy czym kosmetyk ten często objęty jest jakąś promocją i możemy go kupić taniej 😀
Mam co do tego kosmetyku mieszane uczucia. Niby wszytsko było okej, ułatwiał rozczesywać włosy, pachniał bardzo ładnie, jakby perfumami, ale czegoś mu jednak brakowało. Może nie nabłyszczał włosów tak, jak ja bym tego oczekiwała? Wydaje mi się, że to właśnie jest clue. Jak dla mnie ta odżywka działała słabiej niż jej siostry i jej działanie praktycznie ograniczało się do ułatwiania rozczesywania kosmyków. Niektórzy piszą na forach, że ten produkt wysuszał ich włosy, sklejał je i plątał, ale u mnie nic podobnego się nie działo. Osobiście jestem zawiedziona, bo te kosmetyki bez spłukiwania są dla mnie najlepsze, ze wszystkich dostępnych w drogeriach.

Kupię, ale na pewno sięgnę po inną wersję. Jak na razie, na pierwszym miejscu plasuje się u mnie ta czarno-złota (a może biało – niebieska, nawiązując do ostatniej sukienki, krążącej w Internetach :p)

Lubicie te odżywki? Używacie tego typu produtków?
Pozdrawiam :3