Wybrany tag

New Yorker

Uncategorized

Haul Warszawa

25 maja 2014
Hej!
Wspomniałam, że jeszcze tutaj wpadnę więc jestem 😛  Wczoraj byłam w Warszawie i zrobiłam trochę zakupów – chodziłam tyle godzin, że dzisiaj moje chore ścięgno Achillesa daje mi się we znaki ;C Nie widziałam w sklepach nic co by mnie zaciekawiło i to działało mi na nerwy :C A jak już znalazłam coś fajnego, to cena nie była adekwatna do jakości – nie zapłacę za kawałek szmatki ponad 100 złotych, wolę oszczędzić i kupić coś porządniejszego :3
Niżej zaprezentowane są rzeczy na które się skusiłam:
Buty z CCC z eko skórki. Chciałam inny kolor, ale nie było mojego rozmiaru :C W końcu zdecydowałam się, że wezmę te koralowe, bo nawet fajnie prezentują się na stopie. Są dość wygodne i stabilne, a to dla mnie ważne, bo ja strasznie wykoślawiam nogi xD Buty kosztowały 59,99 złotego a są naprawdę wygodne. Nie żałuję że wybrałam je a nie inne 😀
Spodenki w azteckie wzory pochodzą z Croppa. Kosztowały 40 złotych i są z fajnego, lekkiego i przewiewnego materiału. W pasie wiązane na sznurek. Nogawki są luźne a nie opięte a to się ceni.
Kolejne spodenki, tym razem z New Yorkera, również za cenę 40 zł. Są elastyczne, mają wyższy stan i są jakby ze spranego jeansu. Wygodne i w sam raz na lato.
Krótka bluzka ze słodką pandą również pochodzi z New Yorkera. Kosztowala 40 zł, jest mega wygodna i do tego cukierkowa *.* Ma fajnie skrojone rękawy i dobrze leży. Myślę, że będzie zwracać uwagę 😛
Ta koszulka jest natomiast z Croppa. Dołączone do niej było bandeau, gdyż ma mocno wycięte boki. Jest dłuższa, pasuje nawet do legginsów. Kosztowała 40 zł, ale w Croopie druga rzecz była za 50%, więc zapłaciłam za nią 20 zł.
Odwiedziłam również Hebe, które nie jest u mnie dostępne. Pan Mateusz znalazł dla mnie szczotkę z naturalnego włosia dzika. Wzięłam, bo może mi pomóc we włosowej pielęgnacji. Wygląda na bardzo elegancką przez srebrną oprawę. Kosztowała niecałe 23 zł.
Wzięłam też miniaturkę maski Keratynowej z Kallosa za 5 zł. Potrzebuję protein, a raczej nie ja, a moje włosy 😛 Pachnie fajnie, choć nie tak dobrze jak Crema al latte 😀
Kończy mi się korektor i sięgnęłam po osławiony kamuflaż z Catrice. W końcu znalazłam numerek 01 i mogę się teraz cieszyć z tego jak będzie zakrywał moje cienie i niedoskonałości 😛 kosztował 12 zł/
Wzięłam też szampon z Batiste, myślę że latem bardzo mi się przyda. Zdecydowałam się na zapach wiśni, chociaż planowałam tropikalny. Kobiety są nieprzewidywalne 😛 Kosztował 15 zł.
 I na koniec prezent. Nawet nie wiedziałam, że go dostanę, sama czaiłam się żeby go kupić. Jest to kubek ze Starbucksa, bardzo mi się podoba. Dostałam go od Mateusza, no a od kogo innego mogłabym go dostać 😛
Na sam koniec wisienka na torcie 😛 pojemnik śniadaniowy z Epoki Lodowcowej – jest piękny ^^ 😀

Lubicie Haule? Planujecie letnie zakupy?

Pozdrawiam :3

Uncategorized

Mega haul: IKEA, New Yorker i inne :D

5 lutego 2014
Hej! Przychodzę dzisiaj do Was z zapowiedzianym an facebooku haulem. Rano zabrałam się do robienia zdjęć, miało ich być tutaj prawie 50, ale trochę wyrzuciłam, trochę posklejałam <hola hola, bez przesady dziewffczynko xD>. Byłam u Pana Mateusza, rozbijaliśmy się po Markach i Warszawie, nadszedł czas powrotu do domu i podsumowania zakupów 😀 Zapraszam do czytania 😀

Na pierwszy ogień idą rzeczy z New Yorkera.  Jak wiadomo w sklepach są promocje nawet do -77%, zawsze można trafić na coś fajnego, a ja jakoś nie lubię przepłacać i wydawać całe kieszonkowe na same ciuchy 😀 jak mi się coś podoba zazwyczaj czekam na kupon rabatowy albo właśnie wyprzedaże :3

Na początek zwykły T-shirt na krótki rękaw w kremowym kolorze. Bardzo wygodny, może dekolt trochę za duży, ale da się to przełknąć. Kosztował 40 złotych, ja upolowałam go za 20 złotych ^^
To tutaj to moja wielka miłość 😛 Od dawna szukałam takiego swetra, ale jakoś w moich sklepach nie mogłam go znaleźć. Nie jest aż tak mocno pstrokaty jak niektóre, pięknie komponuje się ze stonowanymi kolorami. Cudo :3

Ta przyjemność kosztowała mnie 60 zł, zamiast 100 😀 Zawsze coś xD
Tutaj nie ma się za bardzo czym chwalić, po prostu zwykła czarna spódniczka. Rozmiar S, miałam wziąć XS, ale i S jest na styk biorąc pod uwagę długość. Takie życie :C Kosztowała 30 zł, na rachunku mam 20 🙂
Tutaj coś, co bardzo mi się podobało, ale się troszkę zawiodłam. Smutecek :C

Są to czarne rajstopy z grubej dzianiny poprzeszywane kolorową nitką. Bardzo fajne, mogłam wziąć M zamiast S bo są minimalnie za krótkie. Zapłaciłam 10 zł zamiast 40, miały niestety ukrytą wadę :C Małe oczko, może uda mi się to jakoś zaszyć tak, aby nie było tego widać i chociaż raz je gdzieś nałożyć :C
Przechodzimy teraz do rzeczy z IKEI 😀 Och, to dopiero było szaleństwo fochy i w ogóle dziwne sytuacje xD
To mój prezent na walentynki. Kolejny. Od Mateusza. Męczył mnie i musiałam coś wybrać. Tak, jest piękny i bardzo mi się podoba, ale ja dostaję za dużo prezentów 😀 <DOBRA KOCHAM TO^^>

Jest to Pan Wilk. Bardzo przystojny. Ma piękne, czarne oczy, różowe rumieńce na policzkach, cztery włosy i lśniące, białe zęby. Ubrany też jest niczego sobie, taki mały elegancik 😀 Tylko wcale nie jest taki miły i grzeczny na jakiego wygląda 😛
Wilk ma ze sobą babcię, bardzo drobną, ale jak widać również dbającą o styl 😀 Z jej koczka nie wystaje nawet jeden włosek! I ten róż na policzkach :3

Tylko… Wilk jest zawsze bardzo głodny. Babcia wcale nie jest mu potrzebna jako partnerka do tańca czy coś…

… ona jest mu potrzebna do jedzenia! TO TAKIE BRUTALNE :O

Nie wiem czy to normalne, ale babcia zawsze ma ten zadziorny uśmiech na twarzy, chyba jej to pasuje xD

Tutaj jeszcze sesja w brzuchu, musiała zapozować do zdjęcia, inaczej być nie może 😛
Na koniec Pan Wilk strzelił focha. Nie chciał mieć więcej zdjęć, smutno mu było że kazałam mu zostawić babcię w spokoju 😛 Kosztował 30 zł 😀
Dalej mamy piasek i kamyki do doniczek czy wazonków. W kolorze niebieskim (piasek) i żółtym (kamyczki). Moim zdaniem kolory te fajnie się uzupełniają. Prawdopodobnie będą mi służyć przy pędzlach, tak,  żeby nie latały one po pojemniczku tylko ładnie stały na swoim miejscu.

Masa każdej z buteleczek to 0,75 kilograma, więc całkiem dużo.
Tutaj jeszcze małe zbliżenie 😀 Pojemniki są wykonane z dosyć wytrzymałego plastiku 😀

Jeszcze środek w całej okazałości 😛 Kamyczki podobają mi się bardziej xD  Każdy słoiczek kosztował po 5,99 zł, więc całkiem niedrogo mnie to kosztowało 😛
Przezroczysty wazonik w kształcie buteleczki – 2,99 albo 3,99, nie mogę sobie przypomnieć 😛

Patyczki z barwionego drewna o zapachu jabłka – 6,99. Posłużą mi fajnie jako wypełnienie do wazonika, pachną naprawdę fajnie i ładnie się prezentują 😀
Zapachowe świece o zapachu:
-gorzkiej czekolady
-karmelu
-słodkich ciasteczek
Pachną naprawdę pięknie, mam nadzieję, ze będą wydzielały dość wyraźny aromat po zapaleniu. orientacyjny czas palenia 3 wynosi 25 godzin, czyli całkiem przyzwoicie.

Kosztowały 9,99 złotego
Metalowe, ażurowe doniczki. To na nie polowałam najdłużej 😀 Są piękne i ładnie się prezentują. Mniejsza posłuży mi za świecznik, bo na pewno będzie rzucać cienie <mam nadzieję>, a większa za pojemnik na przyszłe pędzle do makijażu 😀
Różnią się one wzorem, wysokością i średnicą.
Każda kosztowała 6 zł, niestety nie mam rachunku więc ceny podaję orientacyjnie i mogę się delikatnie mylić :C
Zakupy z drogerii Narura 😀 Buszowałam po szafach Essence, ale niestety towar był jakiś wybrakowany, a wiele rzeczy zniszczonych. Zdecydowałam się tylko na promocję maskar 2 były w cenie jednej – kosztowały 10 zł,…
… oraz pędzel kabuki. Jestem zaskoczona jakością jego wykonania bo jest naprawdę dobre. Na razie włoski nie wypadają, zobaczymy co będzie później. Jest dość zbity, ale bardzo mięciutki.

Kosztował 17,99 złotego, czyli majątek to nie był 😛
Zbliżamy się już do końca, przedstawię teraz zakupy z ostatniego już sklepu – Biedronki.
Maska o której przeczytałam u Anwen. Podobno ma się dobrze sprawdzać, a jest tutaj trochę taniej niż w drogeriach. Kosztowała 16,99 złotego za 500 mililitrów. Jak ją już przetestuję na pewno napiszę oddzielnego posta i podzielę się wrażeniami.

Płyn micelarny, który mnie na szczęście nie uczula a sprawdza się zaskakująco dobrze. Za 400 mililitrów zaplaciłam 7,99, więc naprawdę groszowe sprawy.
Płatki kosmetyczne, bardzo duże. Wygodnie zmywa się nimi makijaż z twarzy albo lakier do paznokci. Kosztowały niecałe 3 zł 😀

Maski z Biovaxa. Mam WAX, przyszedł wiec czas na przetestowanie i tych. Wzięłam jedną saszetkę z każdego rodzaju, zobaczę z którą polubią się moje włosy. Saszetka kosztowała 1,99 zł, rozeszły się jak świeże bułeczki xD 

Ostatnie trzy rzeczy. Juhu! Ten post jest tak długi, że nie mam już ochoty pisać, ręce mnie bolą xD Zeszyty są formatu B5 i mają po 100 kartek w kratkę. uwagę przyciągają ciekawe okładki.

Pierwsza strona to podwójna kieszonka na drobne papierki czy dokumenty, bardzo fajna rzecz 😀
Marginesy też są charakterystyczne dla każdego zeszytu, wyglądają bardzo fajnie! Zeszyt kosztował 8,99 😀
A Wy upolowaliście coś na wyprzedażach? Ktoś biegał po sklepach jak ja? A może kupujecie już walentynkowe prezenty? 
Mam już dość pisania xD Miłego oglądania, pozdrawiam