Wybrany tag

kremy

Uncategorized

[RECENZJA] Ziaja – oczyszczanie. Liście manuka. Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc.

7 października 2014

Hej!
   Udało mi się już pouczyć, a nawet zrobić notatki i znalazłam chwilkę na to, aby wejść na bloga. Postanowiłam napisać dzisiaj posta o kolejnym produkcie z mojej ulubionej serii Ziaji – Oczyszczanie. Liście manuka. Jest to krem przeznaczony do cery normalnej, mieszanej bądź tłustej. Stosujemy go na noc. Zawiera on mikrozłuszczający kwas migdałowy. Co ja sądzę na jego temat po zużyciu jednego opakowania – o tym przeczytacie w dalszej części posta.

   Nawilżający krem z 3% zawartością kwasu migdałowego. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość. Złuszcza i odnawia naskórek nie powodując podrażnień. Redukuje porfiryny odpowiedzialne za zmiany trądzikowe. Rozjaśnia powierzchniowe przebarwienia posłoneczne i pozapalne. Zmniejsza zaskórniki i rozszerzone pory. Nawilża, poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość. Pozostawia skórę świeżą o jednolitym kolorycie.
Zawiera substancje czynne głęboko oczyszczające:
– antytrądzikowo-złuszczający kwas migdałowy
– ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym
– ściągająco-łagodzący glukonian cynku.

   Cena kremu oscyluje w granicach od 8 do 10 złotych. Nie jest to wygórowana cena za taki produkt, tym bardziej, że spełnia on prawie wszystkie obietnice producenta. W stosunku do pojemności ten aspekt też wychodzi na plus.

   Krem ten dostępny jest w drogeriach Natura, salonach Ziaja dla Ciebie i sieci drogerii Hebe. Ostatnio widziałam go nawet w bydgoskim Rossmannie, więc jego dostępność jest naprawdę bardzo dobra. Oczywiście można go również znaleźć na wielu stronach internetowych z produktami do pielęgnacji twarzy i ciała.
   Krem ma bardzo fajną konsystencję, prawie żelową, która szybko się wchłania. Nie obciąża skóry, nie pozostawia na niej lepkiej warstwy, nie czuć go na twarzy. Osobiście kojarzy mi się z czymś w stylu rozwodnionego sorbetu.

   Pojemność tubki z kremem to 50 mililitrów, czyli jeden ze standardów, jeśli chodzi o kremy do twarzy. Dla mnie taka ilość starcza na około dwa miesiące codziennego stosowania.
Aqua (Water), Isohexadecane, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Mandelic Acid, Glyceryl Stearate, PEG – 100 Stearate, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cetyl Alcohol, Panthenol, Zinc Gluconate, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Xanthan Gum, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Eugenol, Triethanolamine

   W składzie nie ma nic co mogłoby mnie zapychać lub uczulać. Wysoko a liście znajduje się kwas migdałowy, co świadczy o tym, że producent mówił prawdę o tym, że krem zawiera 3% kwas. Na trzecim miejscy jest silikon, ale jest on lotny i nie powoduje zapychania porów – nie jest on komadogenny.

   Jak już wspomniałam wcześniej mi krem starcza na około 2 miesiące codziennego, wieczornego stosowania, więc jest to całkiem dobry wynik. Wychodzi mniej więcej po 25 mililitrów i 5 zlotych na miesiąc.
   Opakowanie kremu jest bardzo wygodne, charakterystyczne dla kremów ziaji. Jest to tubka o pojemności 50 mililitrów w zielonkawo – turkusowym kolorze. Zakrętka działa sprawnie, produkt nie wylewa się od razu po jej odkręceniu. Aby wydobyć produkt do końca należy niestety rozciąć tubkę, ale jest to raczej naturalne w tego typu opakowaniach. Napisy nie ścierają się, a widoczny tutaj gradiet to nie kwestia pomyłki a element zaplanowany przez grafików (dla mnie wygląda to troszeczkę dziwnie, ale nie będę się za bardzo czepiać 😛 o gustach się nie dyskutuje :P)

   Krem moim zdaniem jest bardzo dobry. Może nie złuszcza skóry w sposób, w który niektórzy chcieliby żeby złuszczał – naskórek nie schodzi płatami jak po retinoidach. Bardziej usuwa on suche skórki i podobne, niepotrzebe twory. Konsystencja jest przyjemna w aplikacji, plusem jest, że szybko się wchłania. Zapach kremu jest piękny – świeży, orzeźwiający co zachęca do codziennego stosowania. Moja skóra była po nim napięta, wypoczęta, sprężysta i dobrze nawilżona. Przebarwienia może delikatnie zbladły, zaskórników było jednak widocznie mniej
Jak dla mnie ten krem zasługuje na 
8/10

   Już kupiłam i używam co nie raz, bo został strącony na drugie miejsce  😛 Na pewno jeszcze do niego wrócę, jak już moja skóra troszeczkę od niego odpocznie.
Testowałyście? Przypadł wam do gustu czy nie?
Pozdrawiam

Uncategorized

[RECENZJE Ziaja Oczyszczanie – liście mauka. Krem nawilżający balans korygująco – ściągający

17 września 2014

Hej wszystkim!
   Ta recenzja miała się tutaj pojawić już dawno, ale jakoś nie po drodze było i opublikowana nie została 😛 Teraz naprawiam swój błąd i zaczynam opiniować produkty z nowej serii Ziaji Oczyszczanie – Liście manuka. Jeśli jesteście ciekawi moich odczuć co do kremu nawilżającego balans korygująco – ściągający, zapraszam do czytania!









   Nietłusty, bardzo lekki krem z filtrami przeciwsłonecznymi. Szybko się wchłania, jest idealny pod makijaż. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejsza tłustość skóry oraz zapewnia efekt matujący. Redukuje zaskórniki i przeciwdziała ich tworzeniu. Skutecznie nawilża oraz łagodzi podrażnienia. Pozostawia skórę zadbaną, gładką o jednolitym kolorycie. 
Zawiera substancje czynne głęboko oczyszczające: 
– ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym, 
– ściągająco-łagodzący glukonian cynku, 
– normalizujący kwas oleanolowy. 
Substancje czynne głęboko nawilżające: 
– biodostępna sól kwasu hialuronowego, 
– alga brunatna Laminaria ochloreuca. 
Substancje czynne ochronno-korygujące: 
– fotostabilne filtry UVA/UVB SPF 10, 
– wygładzający pigment balance.



      

   Krem ten jest moim zdaniem szeroko dostępny. Po raz pierwszy kupiłam go w internetowym sklepie z kosmetykami Ziaji, a nie był to jedyny sklep, który posiadał ten produkt w swojej ofercie. Za drugim razem skorzystałam już z możliwości zakupu stacjonarnego i kosmetyk wpadł w moje ręce w punkcie Ziaji. Widziałam go też w innych drogeriach jak Hebe czy Natura, a nawet małych osiedlowych sklepikach. Jak dla mnie – dostępność na plus. Gdyby każdy produkt był dostępny jak ten, nie mielibyśmy kłopotów z zakupami 😀

   Cena też jest moim zdaniem rozsądna. Po raz pierwszy kupiłam ten krem za 11 złotych w zestawie z tonikiem z tej serii. Wyszło więc około 5,50 za każdy z nich. Stacjonarnie kosztował mnie 10,50, więc również tragedii nie ma. Jest to raczej niska półka cenowa i myślę, że większość osób może pozwolić sobie na taki zakup.

   Konsystencja na początku trochę mnie zdziwiła. Przy wyciskaniu z tubki krem wydawał się być gęsty i dość ciężki – obawiałam, że może obciążyć moją skórę i po prostu mnie zapchać. Na szczęście przy wsmarowywaniu okazał się w miarę lekki. Na dodatek wchłaniał się nie najgorzej i nie trzeba było na to długo czekać. Krem ma konsystencję białej maści, która jest nietłusta, ale gładko sunie po powierzchni twarzy.

   Opakowanie tradycyjne jak dla wszystkich kremów Ziaji. Na zewnątrz widzimy estetyczny, biały kartonik, na którym możemy znaleźć wszystkie informacje o produkcie, czyli nazwę, obietnice producenta, skład i to, co wyjątkowego się w tym kremie znajduje. W środku pudełeczka mieści się tubka, również biała, która jest dobrze wykonana. Nie za miękka, nie za twarda, łatwo wyciska się z niej krem, chociaż pod koniec odrobinę go zostaje i lepiej przeciąć opakowanie. Napisy na kartoniku mają ładny, turkusowy kolor.
 Aqua (Water), C12-15 Alkyl Benzoate, Glycerin, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Isononyl Isononanoate, Cetyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Glyceryl Stearate, Peg-100 Stearate, Potassium Cetyl Phosphate, Panthenol, Dimethicone, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (Nano), Octocrylene, Butylene Glycol, Enantia Chlorantha (Bark) Extract, Oleanolic Acid, Laminaria Ochroleuca Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Zinc Gluconate, Sodium Hyaluronate, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Sodium Polyacrylate, Ci 77891 (Titanium Dioxide), Mica, Tin Oxide, Xanthan Gum, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Eugenol, Sodium Hydroxide

   Ten skład nie robi mi żadnej krzywdy, a uwierzcie mi, że wiele kremów robi na mojej twarzy jeden wielki armagedon :C Mam wątpliwości co do Butyl Methoxydibenzoylmethane bo jest on filtrem niestabilnym i powstają z niego wolne rodniki, ale nie zauważyłam, żeby coś działo się z moją buzią. Jak na razie kupiłam drugie opakowanie, ale używam innego kremu a od tego robię sobie urlop, żeby moja twarz się nie przyzwyczaiła.

   Standardowa – 50 mililitrów. Z tego co wiem każdy krem z Ziaji w tubce ma taką pojemność, jest to stosunkowo duża ilość i nasza buzia po jednym opakowaniu może się do tego produktu odrobinę przyzwyczaić.
   Tą kwestię również przesuwam w stronę plusów. Mi krem starczył na ponad 2 miesiące codziennego stosowania. Wsmarowywałam go w swoją skórę każdego ranka, więc jego wynik jest całkiem niezły. Wystarczyło go naprawdę niewiele aby pokremować całą buzię i odrobinę szyi.

   Jak na razie, czytając to, co napisałam wyżej nie widzę minusów kremu 😛 No może nie do końca. Muszę szczerze przyznać, że podczas przygody z tym opakowaniem moja skóra była ładnie napięta i nawilżona, pozbyłam się w końcu suchych skórek a pory były mniej widoczne. Jestem jednak realistką i zdałam sobie sprawę z tego, że im dłużej stosowałam ten krem, tym słabsze przynosił on efekty. Pod koniec nawet pojawiło mi się kilka niespodzianek, ale nie osądzam tego produktu, gdyż nie jestem pewna co tą zmianę przyniosło. Ogólnie rzecz biorąc warto spróbować tego kremu, gdyż nie jest on drogi a może pomóc osobom z tendencją do przesuszania się skóry, które walczą z niedoskonałościami.
   Jak dla mnie, krem ten zasługuje na mocne
7,5/10

   Już kupiłam i wcale nie żałuję 😛 U mnie sprawdził się nawet dobrze i będę stosowała go od czasu do czasu gdy po retinoidach będę potrzebowała mocniejszego nawilżenia.

Testowałyście ten krem? Podoba się Wam, czy nie? A może macie coś godnego polecenia?
Pozdrawiam :3