Wybrany tag

goodies.pl

Uncategorized

YANKEE CANDLE | SUMMER PEACH | Lato w pochmurny dzień?

11 kwietnia 2016

Hej!
Nie wiem jak w innych rejonach Polski, ale na mazurach pogoda w ten weekend nie dopisuje :C Czwartek i piątek były gorącymi, pełnymi słońca dniami, natomiast sobota i niedziela to pasmo przewijających się na niebie szarych chmur. Ja po zjedzeniu serka (pierwszego od 3 tygodni) nie byłam w stanie ruszyć się z łóżka ;C Teraz jest już lepiej, więc mam dla Was nowy post – tym razem będziecie mogli przeczytać o pierwszym wosku z nowej kolekcji Yankee Candle – Summer Peach. Jeśli jesteście ciekawi – zapraszam 🙂

Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu
soczystych brzoskwiń, dojrzewających w gorących promieniach
południowego słońca z domieszką subtelnych nut piżma i wanilii.
Jest już u mnie cała kolekcja Q2, która nosi nazwę Riviera Escape. Jest kwiecień, na dworze robi się coraz ładniej, i co najważniejsze, cieplej. Kiedy świeci słońce jest mi o wiele łatwiej zmobilizować się do działania, a przebywanie na świeżym powietrzu podwójnie ładuje moje akumulatory.
Całą wakacyjną kolekcję uważam za udaną, więc nie widziałam, po jaki zapach sięgnąć w pierwszej kolejności. Stwierdziłam, że skoro za oknem jest pochmurno, to powinnam wybrać coś, co rozwieje deszczowe chmury, będzie napawało mnie optymizmem a do tego nie będzie zapachem zbyt nachalnym.
Summer Peach to zapach słodki, o dziwo, bardzo autentyczny. Rzeczywiście od razu kojarzy się z brzoskwiniami, które są osłodzone wanilią. Nie wyczuwam w tym zapach zbyt wiele piżma, ale jak dla mnie jest to ogromny plus – nie przepadam za tymi nutami. 
Po wrzuceniu pomarańczowej tarty do kominka w domu szybko roznosi się letni, owocowy zapach. Jego moc jest średnia – jest tylko delikatną otoczką, która jest wyczuwalna w wielu pomieszczeniach. Dlatego, o ile moc zapach nie powali Was na kolana, to pozytywnym zaskoczeniem jest fakt, że soczystą brzoskwinię poczujecie nawet w pokoju oddalonym kilka metrów od tego, w którym znajduje się kominek.
Zapach w trakcie palenia nieco się rozwija, moim zdaniem lekko na niekorzyść. Po mniej więcej 3 godzinach zaczynam wyczuwać w nim lekko mydlane nuty. Traci on wtedy na wyrazistości, co nieco mnie smuci. Wystarczy jednak wrzucić wtedy odrobinę świeżego wosku i problem mamy z głowy.
Summer Peach kupicie na goodies.pl w cenie 8 złotych. 
Lubicie owocowe, słodkie aromaty? Po jakie woski najczęściej sięgacie wiosną i latem?
Pozdrawiam :3

KOLEKCJA – Pure Essence:

KOLEKCJA Q1 –  My serenity

Uncategorized

KRINGLE CANDLE | CZY GREY MA COŚ WSPÓLNEGO Z GREYEM? :P

6 kwietnia 2016

 Cześć!
Trochę mnie tu nie było. Jeśli śledzicie mnie na Facebooku wiecie, co było tego powodem. Jeśli nie, koniecznie zajrzyjcie, nie chcę mówić o tym kolejny raz, bo nadal jest mi trochę ciężko czuję dziwną pustkę.

W tym tygodniu ominęłam niedzielne opisywanie wosków, czy świec. Jestem jednak w trakcie uszczuplania swojej kolekcji i postanowiłam napisać dziś o czymś innym – na moim blogu Kringle Candle jeszcze nie było 😀 Na pierwszy ogień poszedł słynny Grey – uwiódł mnie, czy nie? Zapraszam 🙂

Świeczka (Coloured Daylight) marki Kringle Candle o typowo męskim i
elegancki zapachu łączącym w sobie aromaty cytrusów, kwiatów, drzewa
egzotycznego oraz piżma. Po pewnym czasie wyczuwalne są także delikatne
nuty wanilii i nasion tonki. Wyjątkowy zapach dla każdego mężczyzny. Wyrafinowany, elegancki,
gustowny i typowo męski. Świeże cytrusy, kwiaty, egzotyczne drzewa i
piżmo – to wszystko tworzy wyjątkową kompozycję zapachową, która
podkreśli luksusowy charakter Twojej rezydencji. Każdy dość Twojego
domu, nie przejdzie obok niego obojętnie. Podkreśl elegancję swojego
wnętrza i rozpal tę wyjątkową w swoim rodzaju świecę.
Jak możecie obaczyć, Kringle kusi nas o wiele bardziej rozbudowanymi opisami zapachów niż Yankee Candle. Jak dla mnie to ogromny plus – o wiele łatwiej jest mi go wtedy wizualizować i jestem bardziej świadoma tego, co zamawiam (bo niestety stacjonarnie dostępu do wosków i świec nie mam). 
Grey był jednym z zapachów Kringle, który kusił mnie od samego początku. Jak na razie znalazłam jeden męski zapach, który odpowiada mi w 100% – był to Kilimanjaro Stars z wakacyjnej edycji Yankee. Oczekuję od nich świeżej, ostrej nuty i pewnej głębi.
Zapach Grey jest typowo męski – tak jak opisuje go producent. Rzeczywiście są w nim wyczuwalne cytrusy, egzotyczne drzewo czy piżmo. Mieszkanka ta sprawia, że zapach staje się słodki, co nie do końca odpowiada moim preferencjom – niestety, taki zapach kojarzy mi się z podstarzałymi biznesmenami (jak to brzmi xD), a nie z pełnym klasy i uroku 30-latkiem. 
Może nie dojrzałam na tyle i nadal w moim typie są „niegrzeczni chłopcy”, dlatego Grey nie do końca mi się spodobał. Daylight palony tradycyjnie nie jest zbyt mocno wyczuwalny, natomiast po skruszeniu wosku i wrzuceniu go do kominka zapach staje się o wiele bardziej intensywny. 
Kosztuje 12 złotych i znajdziecie go na goodies.pl
 
A Wam z czym kojarzy się zapach mężczyzny? Wolicie świeże, ostre nuty (jak ja), czy może stosowane, mocne i głębokie zapachy?
Pozdrawiam 🙂
PS JAKIE WPISY CHCIELIBYŚCIE PRZECZYTAĆ NA MOI BLOGU? CZEKAM NA PROPOZYCJE W KOMENTARZACH 🙂
Uncategorized

YANKEE CANDLE | JELLY BEAN | Coś dla fanów Harrego pottera – fasolki wszystkich smaków?

28 marca 2016
Hej!
Tak porwały mnie świąteczne przygotowania, że nie zdążyłam złożyć wielkanocnych życzeń nikomu, oprócz kilku osób na snapie 😛 Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę niedyspozycję i nie obrazicie się za ten mały nietakt. Dzisiaj zapraszam na krótki i przyjemny post, w przerwie na lanie wody – wierzę, że pogoda dopisuje i każdy wybierze się dzisiaj na świąteczny spacer 😀
Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat wielkanocnej limitki Yankee Candle, która jest zarazem moją drugą świecą tej marki – zapraszam dalej 🙂

Limitowana Wielkanocna edycja dużego słoja Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: słodkie, owocowe żelki.

Kiedy zobaczyłam tą świecę nie mogłam się jej oprzeć. Widziałam na jej temat wiele pozytywnych opinii, a że jestem fanką słodyczy, to ciężko było mi przejść obok niej obojętnie. Zacznijmy od danych technicznych – Jelly Bean to duży, limitowany słoik dostępny w okolicach świąt Wielkanocnych. Nie jest to zapach tegoroczny. Taka świeca powinna palić się mniej więcej 100-150 godzin, zależnie od tego jak długo będziemy ją eksploatować podczas kolejnych paleń.
Wosk ma intensywnie fioletowy kolor – kojarzy mi się właśnie z fasolkami Jelly Beans, które można kupić np. w Rossmannie. Naklejka również przyciąga uwagę. Wyżej wspomniane, kolorowe cukierki umieszczone są w liliowym koszyczku – całość wygląda spójnie i kojarzy się w Wielkanocą (przynajmniej w minimalnym stopniu).

Nie wiem, czy tylko mój egzemplarz tak ma, czy to po prostu przypadłość tego zapachu, ale świeca wręcz ocieka olejkami eterycznymi. Przy pierwszym paleniu wybiły się one na wierzch i nawet po zastygnięciu pozostały na powierzchni świecy. Tak duża ich ilość skutkuje zwiększeniem intensywności zapachu – tej jest na tyle mocny, że ciężko mi wytrzymać do momentu, w którym świeca rozpala się do ścianek – aromat unosi się w całym domu, a kiedy mam słabszy dzień może nawet spowodować lekki ból głowy – miejcie na to wzgląd, jeśli nie lubicie bardzo intensywnych aromatów!
Jeśli chodzi o sam zapach – bardzo mi się podoba. Krótki opis producenta rzeczywiście dobrze go odzwierciedla. Główną nutą są tu słodkie żelki – jak dla mnie z przewagą tych winogronowych. Zapach nie jest mdły. Wyczuwam w nim lekko kwaśne nuty – coś jak w zielonych Skittles. Będzie idealny na wiosnę i lato – jak dla mnie można go nawet palic przy otwartym oknie – wtedy też będzie go bardzo dobrze czuć. 
Świecę znajdziecie na goodies.pl w cenie 98 złotych.

Na koniec chciałabym życzyć Wam wesołych Świąt Wielkanocnych.
Pełnych pokoju, miłości i radości.
Bogatego zajączka.
Chwili na zadumę i przemyślenia.
Inspiracji na nowe dni.
Wianuszka bliskich osób, na które zawsze będziecie mogli liczyć.
Lubicie Jelly Beans? Jak spędzacie świąteczny poniedziałek?
Pozdrawiam :3
Uncategorized

YANKEE CANDLE | ILLUMA LID | #1 Jak wspomóc palenie świecy?

20 marca 2016

Hej!
W tym tygodniu udało mi się opublikować wszystkie zaplanowane posty! WOW! 😀 Co prawda musiałam się sprężyć i dodawać je codziennie, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – odpoczęłam trochę od grania, a więcej czasu poświęciłam na dopieszczenie bloga i Was – ostatnio pisałam naprawdę wiele komentarzy i mam nadzieję, że mnie u siebie zauważyliście 😛
Obiecałam, że w tym tygodniu recenzje wosków już się nie pojawią, więc mam dla Was coś innego, ale pozostającego w temacie świec Yankee Candle. Taka świeca to drogi wydatek – sama zastanawiałam się nad nią bardzo długo i zamówiłam pierwszą po wielu miesiącach zastanawiania się, czy naprawdę warto.

Skoro kupujemy  świecę za prawie 100 złotych chcielibyśmy wykorzystać
jej możliwości w 100%. Świece Yankee Candle mają jeden knot i wiele osób
często skarży się na to, że konkretne egzemplarze wcale nie chcą rozpalać się do ścianek – świece tunelują, co powoduje, że duża część wosku pozostaje niewykorzystana – po pierwsze jest to nieekonomiczne, a po drugie – wygląda nieestetycznie. Jak temu zapobiec? Dzisiaj chciałam Wam pokazać pierwszy, najłatwiejszy, ale niekoniecznie najtańszy sposób na to, aby nasze świece paliły się równomiernie.

Gadżet, o którym mowa w poście i na zdjęciach to nakładka Illuma Lid. Jest to metalowy, zabudowany okrąg, który nakładamy na wierzch świecy. Dostępnych jest wiele wzorów i kolorów oraz wykończeń, ja natomiast zdecydowałam się na jedną z najbardziej zabudowanych – nie dość, że działa efektywniej to jeszcze ładnie wygląda. Mój model to Jarcon Silver – matowy, srebrny wzór ze słoiczkiem i serduszkiem.
Jak działa Illuma? Nałożona na świecę powoduje, że płomień pali się bardziej równomiernie. Dodatkowo wspomaga ogrzewanie ścianek słoika, ponieważ jest metalowa i się nagrzewa, a to z kolei skutkuje lepszym topieniem się wosku. Już rozwiewam Wasze obawy – spokojnie – świeca nie pęknie (moje stały na grzejniku z illumą i nic się z nimi nie stało). Dzięki tej nakładce nie musiałam martwić się o to, że Yankee będą paliły się niezbyt równomiernie.
Nakładka Illuma Lid jest dostępna w jednym, standardowym rozmiarze, który pasuje na wszystkie średnie i duże świece (na pilary i tumblery raczej też, ale nie jestem pewna, bo nie miałam żadnej  z tych form). Znajdziecie ją na goodies.pl w cenie 49.00 zł.

Podoba Wam się taka seria postów? Może następnym razem przestawić Wam metodę, która pomoże dobrze rozpalić się świecy bez pomocy nakładek – możemy wykorzystać to, co każdy z nas ma w domu? Jesteście ciekawi o czym mówię?
Pozdrawiam ;3

KOLEKCJA – Pure Essence:

KOLEKCJA Q1 –  My serenity

Uncategorized

YANKEE CANDLE | VANILLA

18 marca 2016

Hej!
Obiecuję, że to już ostatni post w tym tygodniu jeśli chodzi o woski! Chcę się uporać z napisaniem recenzji najnowszej kolekcji Pure Essence, ponieważ Yankee Candle ma w planach wprowadzenie nowej, letniej edycji. Nie mogę się już doczekać, a chciałabym powoli wypalać zapasy, zapraszam Was więc do przeczytania mojej opinii na temat ostatniego już z trójki nowych zapachów – Vanilla.

Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o
kwintesencji zapachu wanilii, słodkiej i aksamitnej, wyrazistej a jednak
nie narzucającej się.
Na samym początku chciałam zwrócić Waszą uwagę na to, do jakiej grupy zapachów producent zakwalifikował ten wosk. Moim zdaniem nijak ma się on do rześkości – wrzuciłabym go do worka z aromatami jedzeniowo-przyprawowymi (w końcu wanilia jest przyprawą :P).

Uwagę, na pierwszy rzut oka, przyciąga kolor wosku – mi przypomina waniliowy budyń (którego jeść nie lubię, ale podoba mi się jego zapach). Na etykiecie możemy zobaczyć białe storczyki z laskami wanilii – połączenie eleganckie i wprowadzające w spokojny nastrój. 

Po tej tarcie spodziewałam się zapachu czystej wanilii, jednak pozytywnie się zaskoczyłam. Zapach nie jest bardzo słodki i duszący – wręcz przeciwnie. Jego słodycz przełamana jest perfumowanymi nutami, przez co zapach nie jest mdły, ale wielowymiarowy. Ta „obca” nuta nie odbiera jednak korony tytułowej bohaterce – moim zdaniem nadaje jej po prostu bardziej wyrafinowanego nastroju.

Moc oceniłabym jako średnią, chociaż według mojego nosa praktycznie każdy wosk pachnie mocno 😛 Vanilla to zapach, który kusi prostotą, jak pozostałe z serii Pure Essence i myślę, że warto po niego sięgnąć. Polecam go szczególnie na leniwe wieczory – zapach na pewno nie należy do tych, które działałyby pobudzająco na nasz organizm.

Znajdziecie go na goodies.pl w cenie 7 złotych.

Z czym kojarzy Wam się wanilia? Który wosk z kolekcji Pure Essence najbardziej przypadł Wam do gustu? 🙂
Pozdrawiam

KOLEKCJA – Pure Essence:

KOLEKCJA Q1 –  My serenity