Wybrany tag

febnails

Uncategorized

#FEBNAILS | PAZNOKCIE A ZDROWIE I MEDYCYNA

26 lutego 2017
 

Cześć!
Jest już strasznie późno, a ja dopiero siadam do napisania tego posta… Tak, piszę go o 22, mam nadzieję, że zdążę przed północą – nie chcę sprawić dziewczynom zawodu. 
Jeśli miałabym w kilku zdaniach podsumować ten tydzień – pot i łzy – dawno się już tak nie zmęczyłam, mam nadzieję, że od jutra zaczną się dla mnie łaskawsze dni 😛 Większość spraw udało mi się pozałatwiać, więc nic oprócz zajęć i nauki nie powinno absorbować mojego czasu 🙂
Dziś postanowiłam napisać Wam nieco inny, odmienny od reszt wpisów post. Nie mam zdolności do malowania paznokci, dlatego opowiem Wam o paznokciach w medycynie 😛 Jesteście ciekawi, co znajdzie się w jego dalszej części – zapraszam! 🙂

PAZNOKCIE, A ZAWÓD MEDYCZNY
Dłonie i paznokcie są nie tylko wizytówką kobiet, ale każdego człowieka. Zawsze myślałam, że na studiach medycznych będę musiała wystrzegać się malowania paznokci i skracać je za każdym razem kiedy zaczną wykraczać poza opuszki palców. Na kierunku lekarskim nikt nie zwraca nam uwagi – są dziewczyny z paznokciami, w które ciężko jest cokolwiek złapać i jedyne, co dostają, to komplementy na ich temat 😛 Na pielęgniarstwie jest za to całkiem odwrotnie – tam pomalowane paznokcie są źródłem wielu nieporozumień i uwag, dlatego lepiej nie ryzykować.
A jak ma się to w dorosłym życiu i późniejszej praktyce? Raczej tak samo, chociaż odchodzi się od tego, żeby zwracać uwagę pielęgniarkom. 
Jak ja wyobrażam sobie idealne dłonie pracowników służby medycznej? Zadbane, z krótszymi paznokciami, pociągnięte chociaż odżywką – ważne, żeby prezentowały się schludnie i elegancko. „Szpony” są moim zdaniem nie na miejscu, ale kto co lubi. A Wy, jak je sobie wyobrażacie?
CO PAZNOKCIE MÓWIĄ I TWOIM ZDROWIU?
  • Niedobór witaminy B7
Wiąże się on z przesuszeniem paznokci, a więc i ze zwiększoną ich łamliwością i kruchością. Wystarczy nawet lekkie uderzenie aby paznokieć złamał się bądź ukruszył.
  • Pionowe fałdy, wzniesienia na płytce
Pionowe wyniesienia są typowe raczej dla osób starszych i wiążą się z wiekiem. Tak, jak na naszej skórze pojawiają się zmarszczki, tak zmienia się struktura płytki naszych paznokci. Mogą być także skutkiem wielu chorób, chociaż jeśli nie występują wraz z innymi zmianami można spać bezpiecznie. 
  • Poziome fałdy i dołki na paznokciu
O ile pionowe bruzdy wiązały się z wiekiem, tak poziome są już wynikiem niewłaściwie wykonywanego manicure. Zbyt mocne usuwanie skórek z płytki, wycinanie ich radełkiem i majstrowanie przy proksymalnym brzegu paznokcia (tym od strony palca) wiążą się z uszkodzeniem zewnętrznych warstw paznokcia – warto być przy tych czynnościach delikatnym. Poziome bruzdy mogą też wiązać się z łuszczycą.
  •  Żółte paznokcie
Winne są papierosy, zbyt duża ilość karotenu, choroby wątroby czy niedobór witaminy E. Warto zacząć od zbadania poziomu witaminy lub uważać na pomarańczowe czy marchwiowe soki i żółte warzywa i owoce 😛
  • Grzybica
Choroba, którą dość łatwo jest się zarazić, szczególnie jeśli chodzi się na basen lub nosi się niedopasowane, nieoddychające buty i skarpetki (wilgoć i ciepło sprzyja rozwijaniu się grzybów). Paznokcie mogą mieć wtedy zielonkawy kolor, być miękkie, łuszczące się warstwa po warstwie a także wydają niezbyt przyjemny zapach. Podejrzewasz u siebie grzybicę – koniecznie zgłoś się do lekarza.
  • Białe plamki na paznokciu
Ile ja się nasłuchałam na ich temat – a, bo nie jesz owoców, nie jesz warzyw, to wszystko przez brak witamin i minerałów! Po części tak 😛 Wiąże się to głównie z niedoborem cynku, ale może mieć też zupełnie inne podłoże. U mnie często plamki pojawiają się po uszkodzeniach mechanicznych – tu stuknę palcem, tu uderzę, a zamiast krwiaków pojawiają się u mnie białe kropki.
  •  Onycholiza 
Wbrew wszelkiemu przekonaniu nie jest to choroba zakaźna, często powstaje przez uszkodzenia mechaniczne, a nie chemiczne. Onycholiza to odejście płytki od macierzy, warto iść wtedy do lekarza, który przepisze maści sterydowe. Nie radzę kombinować z olejkiem herbacianym – olejki eteryczne mogą uczulać, więc nie warto ryzykować pogłębieniem problemu.
DLACZEGO NIEPOMALOWANY PAZNOKIEĆ RATUJE ŻYCIE?
Jak wiecie – w życiu różnie bywa. Wypadki zdarzają się nawet najbardziej ostrożnym. Dlaczego warto mieć niepomalowane paznokcie? Dlaczego przy zabiegach lub operacjach warto jest zrezygnować z pomalowania chociaż jednego pazurka? Po pierwsze – pulsoksymetr nie może prawidłowo odczytywać parametrów życiowych nawet wtedy, kiedy paznokcie pomalowane są na jasny kolor. Z drugiej strony kiedy dochodzi do niedotlenienia – najpierw widać to po sinych paznokciach. Często wykonuje się test – naciska lekko na paznokieć i bada się, w jakim czasie powróci on do naturalnej, lekko różowej barwy. Im dłużej to trwa, tym słabsze jest krążenie naszej krwi.
To by było na tyle! Mam nadzieję, że post o trochę innej tematyce się Wam spodobał 🙂 Zapraszam do pozostałych dziewczyn, które współtworzą serię #Febnails 🙂

Udało mi się Was zaciekawić? Znalazłyście tu jakąś informację, o której nie miałyście pojęcia?
Pozdrawiam!

Uncategorized

#FEBNAILS | MANICURE HYBRYDOWY KONTRA MANICURE TRADYCYJNY

12 lutego 2017

Hej!
Ostatni tydzień ferii minie mi pod znakiem sprzątania 😛 Mój rodzinny dom będzie remontowany, a kto, jak nie ja, pomoże mojej mamie posegregować i popakować rzeczy, które znajdują się w szafkach, zakamarkach i na strychu 😛

Wczoraj mogliście przeczytać zupełnie inny post zapoczątkowujący nową serię – „Medycznie…”, a dziś zapraszam Was na kolejny wpis z serii #FEBNAILS, którą mam okazję organizować z kilkoma świetnymi dziewczynami! Jeśli jesteście ciekawi, jakie, moim zdaniem, plusy i minusy mają manicure hybrydowy i tradycyjny oraz który ostatecznie wybieram – zapraszam do dalszej części tekstu 🙂  

  • JAK TO JEST Z TĄ TRWAŁOŚCIĄ?
Manicure hybrydowy swoją popularność zyskał nie tylko tym, jak wygląda,  ale również  faktem, że na paznokciach utrzymuje się dużo dłużej, nić manicure wykonany zwykłymi lakierami. W moim przypadku hybrydy utrzymują się na paznokciach w stanie nienaruszonym przez niej więcej 2 tygodnie. Później odrost wygląda już nieestetycznie, a do tego lakier nie błyszczy się tak, jak na początku.
Ze zwykłymi lakierami różnie to bywa. Mam problematyczną płytkę paznokcia – tłustą, ale rozdwajającą się. Przez to zwykłe lakiery niezbyt dobrze utrzymują się na mojej płytce. Niektóre odpryskują już na drugi dzień, inne potrafią posiedzieć na niej nawet 5 dni. Nauczyłam się odpowiednio przygotowywać moje pazurki i dzięki temu udało mi się przedłużyć trwałość o kilka dni.
Pod względem wytrzymałości wygrywają hybrydy – brak konieczności martwienia się paznokciami przez kilkanaście dni jest czymś, o czym większość kobiet marzy 😛
  • ODROST ODROSTOWI NIE RÓWNY
Pewnie żadna z nas nie przepada za odrostami – czy chodzi o włosy, czy paznokcie – w obu przypadkach wygląda to nieestetycznie i niechlujnie. Moje paznokcie rosną w średnim tempie, ale czasem, kiedy korzystam z jakichś suplementów potrafię mieć po tygodniu odrost, który woła o pomstę do nieba.
Niektóre dziewczyny umieją jakoś to zatuszować czy nawet dopełnić, ja niestety takich umiejętności nie posiadam – może dlatego, że wszystkiego uczę się sama i przeszłam tylko podstawowy kurs dotyczący paznokci hybrydowych. 
Tradycyjny manicure można szybko zmienić, a do tego nie siedzi on tak długo na pazurkach, często więc omija nas problem, o którym pisałam wyżej. Moim zdaniem przemawia to na korzyść tradycyjnych formuł, którym byłyśmy wierne przez wiele ostatnich lat.
  • CZAS TO PIENIĄDZ!

 Moim zdaniem jedną z niewielu wad manicure hybrydowego jest jego czasochłonność. Jeśli wykonuję go razem z piłowaniem paznokci czy odsuwaniem skórek potrafi zająć mi półtorej godziny! Mimo tego, że efekt długo się utrzymuje wygospodarowanie takiej ilości czasu może być dla niektórych z nas nie lada wyzwaniem.

Patrząc na to z innej strony – na zwykłe malowanie paznokci też poświęcamy całkiem sporo czasu. Baza, dwie warstwy koloru, przyspieszacz wysychania. Zanim to wszystko stwardnieje mija dobrych kilkadziesiąt minut. A że ten manicure jest mniej trwały – musimy ten proces częściej powtarzać.

Przy ściąganiu zdecydowanie szybciej idzie to w przypadku lakierów niż hybryd.

Więc jak, wolicie posiedzieć nad paznokciami raz, a długo, czy kilka razy więcej, ale krócej?

  • UCZULENIE, ODPADAJĄCE PAZNOKCIE I INNE ZŁO TEGO ŚWIATA
Od kilku miesięcy śledzę grupę uczulonych na hybrydy dziewczyn. Zaczęło się od pewnej znanej firmy, a  skończyło na tym, że zaczęło uczulać wszystko. Sama jestem zdania, że to po części wina firmy, ale też wina tych dziewczyn, które stosowały hybyrydy ciągle, na zbyt „zmęczonych” tych paznokciach. Uważam, że wszystko może być przyczyną uczulenia, dlatego nie spisuję hybryd na straty. Stosowałam je z krótkimi przerwami przez kilka miesięcy i nie zauważyłam, aby negatywnie wpłynęły na stan moich paznokci. 
Mnie uczulają za to wszystkie tradycyjne odżywki z formaldehydem – po Eveline 8 w 1 paznokcie palą mnie żywym ogniem, opuszki mrowią, a po kilku dniach pojawia się nawet onycholiza. 
Uczulić może nawet krem do rąk, więc nie spisuję ani hybryd, ani zwykłych lakierów na straty. Uczulenie to kwestia indywidualna, zależna od naszego organizmu. Jest to nadwrażliwość na dany składnik i nie możemy mieć o to pretensji to producentów i kosmetyków i wszystkich innych substancji.

  • ZIARNO DO ZIARNA I ZBIERZE SIĘ MIARKA
Hybrydy to spora inwestycja, szczególnie na początku. Do pomalowania paznokci zwykłym lakierem potrzebny jest tak naprawdę tylko lakier, a reszta jest dodatkiem. W przypadku hybryd potrzebna jest lampa, baza, kolor, top coat, specjalne waciki, płyny. To wszystko generuje koszty, jeśli chcemy zainwestować w lepsze preparaty i sprzęt zbiera się niemała kwota. Gdybym podliczyła wydane na lakiery i inne potrzebne do manicure hybrydowego przedmioty wyszłaby mi spora sumka! 
Hybrydy są zazwyczaj droższe od standardowych lakierów. Hybryd kupimy za mniej więcej 30 zł, a lakiery, np. z Golden Rose za 6-7 złotych. To spora oszczędność, szczególnie dla osób, które na strefę urodową nie mogą poświęcić zbyt wiele pieniędzy.
  • PAZNOKCIE TWARDE JAK SKAŁA!

Wiele osób twierdzi, ze hybrydy wzmacniają paznokcie, moim zdaniem nie jest to jednak prawdą. Hybrydy po prostu utwardzają paznokcie i ściśle do nich przylegają. Większa twardość, a przy tym elastyczność pozwala hybrydom pracować wraz z ruchem paznokcia, ale na tyle go utwardza że nie pozwala mu się rozdwajać, pękać, czy kruszyć. Nie ma też mowy o odpryskach. Dzięki hybrydom udaje mi się zazwyczaj zahodować dłuższe paznokcie, niż miało to miejsce w przypadku stosowania zwykłych lakierów. Bardzo polubiłam za to hybrydy!

Jeśli miałabym posumować wpis – każdy z tych typów manicure ma swoje plusy i minusy, każdy z nich lubię, stosuję je po prostu w różnych sytuacjach. 

A Wy, którą stronę mocy wybieracie? Co jest według Was największym plusem, a co największym minusem tych manicure’ów?

Zapraszam do dziewczyn na pozostałe wpisy z serii #FEBNAILS: