Wybrany tag

dom

Uncategorized

[RECENZJE] Świecie Bracka z IKEI o zapachu truskawkowych karmelków :D

25 marca 2015

Hej wszystkim! :3
Żeby nie popaść ze skrajności w skrajność postanowiłam odbiec trochę od temau kosmetyków i napisać Wam o produkcie, o który kilka z Was mnie pytało. Część z Was nie widziała w IKEI świeczek o zapachu truskawkowych karmelków, więc dobrym pomysłem będzie o nich po prostu napisać 😀 Jeśli jesteście ciekawi, czy są warte zachodu i szukania zapraszam do dalszej części posta 🙂 Post będzie krótki i zwięzły, bo, jak sami wiecie, wtorki i środy spędzam całe na uczelni :C W piątek jednak będzie coś dłuższego 😀

Kupując zestaw otrzymujemy 3 świeczki w odcieniach różu, które mają palić się po 17 godzin. Czas palenia oscyluje w tych granicach, więc tutaj nie mam tym „słodziakom” nic to zarzucenia. Ich cena to 9,99 złotego, ale ja upolowałam je jeszcze taniej, bo akurat na promocji -15% na świece i świeczniki i kosztowały wtedy 8,5. Ich cena to również zaleta – porównując do Yankee Candle za tą cenę dostaniemy 1 sampler 😛 
Co do mojej opinii na ich temat – w opakowaniu, przed odpaleniem zapach jest mocno wyczuwalny, bardzo przyjemny. Słodka truskawka przełamana delikatną, miętową nutą. Tak bardzo mi się spodobał, że chciałam zapalić je od razu po zakupieniu 😀 Miałam już kilka świec z Ikei i praktycznie każda z nich mocno pachniała a tutaj niestety spotkało mnie niemiłe zaskoczenie – podczas palenia świecy w ogóle nie czuć – ani w mieszkaniu, ani w pokoju, ani nawet stojąc z nosem przy płomieniu. Spodziewałam się czegoś innego i się rozczarowałam. 
Podsumowując – z wyglądu i ceny świecę są naprawdę godne uwagi, ale jeśli ktoś szuka czegoś, co ma nadać pięknego zapachu w jego mieszkaniu to na pewno się na tym produkcie zawiedzie. Lepiej sięgnąć po inne świece, bo IKEA ma w swoim asortymencie również te, które wydzielają mocny aromat.
Lubicie zapachowe świece? Miałyście okazję odpalać te tutaj?
Pozdrawiam :3
Na koniec chciałam Wam jeszcze pokazać dwie gazetki z Biedronki. W pierwszej z nich znajdziecie naprawdę ciekawe produkty spożywcze (polecam te „smakowe” oliwy z oliwek – czosnkowa bije na główę wszsytko – idealnie pasuje do mięs), a w drugiej możecie zobaczyć naprawdę ciekawe ciuchy – moją uwagę szczególnie przykuły koszule – i męski i damskie.

Uncategorized

Jeden ze świątecznych prezentów – kominek zapachowy Bomb Cosmetics

5 stycznia 2015

Hejooo!
Dzisiaj miała być jakaś fajna recenzja, ale jestem trochę rozbita bo wyjechałam dzisiaj ze swojego domku ( a raczej wyjechałam wczoraj, post publikuje się automatycznie :P) :C Święta się kończą, wolne też i trzeba wracać do rzeczywistości. Studia same się nie zaliczą i nie skończą 😛 Był płacz, było smutno, bo tak naprawdę nie wiem kiedy teraz będę miała szansę wrócić na ukochane mazury :C Mam tylko nadzieję, że sesja pójdzie mi dbrze i wtedy uda się wrócić w lutym do domu. OBYYY 😛 Żeby nie zapeszać, przejdę szybciutko do następnej części posta 😛 Zapraszam więc ciekawych do czytania :3

Kominek z Bomb Cosmetics dostałam od Pana Mateusza :3 Widział on mój smutek i smętnie leżące woski, których nie miałam w czym odpalić. W sklepie Aromatella.pl znaleźliśmy zwykły, biały kominek, który przypadł mi do gustu. Co prawda na stronie wyglądał troszkę inaczej, ale nie ma co narzekać 😛 W zestaie znajdowało się jeszcze 20 mini wosków Little Hotties.

Na początku marzył mi się kominek od Yankee Candle, ale niestety przed świętami nigdzie nie był dostępny :C Ten jednak przyszedł bardzo szybko i spodobał mi się. Dzięki dużej miseczce powierzchia szybko się rozgrzewa i aromat wosków jest wuczuwalny już kilka chwil po wypaleniu. Kominek bardzo fajnie pasuje do każdego wnętrza i świetnie sprawdzi się u tych, którzy czesto korzystają z wosków lub olejków zapachowych.

Co do wosków Little Hotties – o nich będzie osobny post. Do zamówienia dostałam słodkiego pierniczka 😀 Takich prezentów mogłoby być więcej 😛 Lubię być rozpieszczana 😀

Podoba Wam się ten kominek? Miałyście kiedyś jakiś produkt z Bomb Comsetics?

Pozdrawiam i życzę miłych wolnych dnii :3
Uncategorized

[RECENZJE] Zapachowa świeca SINNLIG IKEA – Lody waniliowe

17 listopada 2014

Hejo!
   Przechodzę właśnie przez burzliwy okres kolokwiów i dzisiaj miałam jedno z genetyki – nauki było dużo, informacji ogrom a czasu mało :C Muszę mieć 60% żeby zaliczyć, może 40% jestem pewna, może nawet mniej, reszta to zwykła strzelanka :C Niestety test był dość trudny i wymagał jeszcze bardziej szczegółowej wiedzy niż ta, którą mnie było dane posiąść 😛
   Koniec zanudzana i marudzenia, co ma być to będzie. Dzisiaj wpadajcie na post o świeczce, która skradła moje serce i zmysł powonienia, czyli o świeczce z IKEI SINNLIG o zapachu słodkich lodów waniliowych. Zapraszam!

   Świeczka jest biała, zamknięta w szklanym opakowaniu, całość moim zdaniem prezentuje się bardzo estetycznie. Na wieczku widoczna jest grafika na której widnieją mleczne lody i laski wanilii co od razu sugeruje nam, że w takich klimatach powinniśmy szukać zapachu tej ślicznotki 😀  Świeca jest średniej wielkości jeśli mam wypowiadać się w kwestii tych pochodzących z IKEI.

   Zainwestowałam w nią 8 złotych i wcale nie żałuję. Moim zdaniem świece zapachowe z IKEI wyróżniają się na tle podobnych produktów (miałam np. świece z Biedronki czy innych supermarketów) intensywnoscią zapachu. Nie dość, że pachną bardzo ładnie bez odpalenia, to po zapaleniu aromat unosi się w całym pomieszczeniu i jest intensywny i bardzo wyczuwalny. W mojej 32 metrowej kawalerce można go poczuć od kuchni po najdalszy kąt pokoju dziennego 😀 Poza tym zrobił się na niej śmieszny wzorek, który możecie zobaczyć na zdjeciu wyżej – coś pięknego, prawie jak płatki śniegu i raczej nie był to zamierzony efekt – przy zakupie nic takiego nie miało miejsca 😛

   Na opakowaniu widnieje również teoretyczny/sugerowany czas palenia – tutaj producent zapewnia nas, że ten egzemplarz powinien palić się około 25 godzin. Moje świece (a miałam ich już kilka) paliły się właśnie w tych granicach, czasem nawet dłużej – przy umiejętnym rozplanowaniu palenia 😀
   Na koniec warto też wspomnieć o tym jak sama świeca się pali. Moim zdaniem całkiem równomiernie, ale ja dla pewności owijam ją jedną warstwą folii aluminiowej aby świeca dopalała się do samych brzegów i żeby wyglądała estetycznie. Aromat długo unosi się w mieszkaniu, a po takim „zabezpieczeniu” mamy pewność, że całkowicie wykorzystamy potencjał małej latarenki.

   Podsumowując – polecam tą świecę każdemu kto lubi słodkie zapachy, bo ta świeczka zdecydowanie pachnie lodami waniliowymi i mój wrażliwy nochal nie wyczuwa tutaj żadnego przekłamania 😀 Poza tym, za taką cenę warto spróbować, bo moim zdaniem idzie ona w parze z jakością 😀 Kolejnym plusem jest to, że świecznik można umyć i wykorzysać na tealighty – wygląda to bardzo fajnie i efektownie 😀
Miałyście  świecie z IKEI? Która jest waszą ulubioną? A może nie miałyście okazji a chciałybyście je wypróbować?
Pozdrawiam :3