Wybrany tag

denko

Uncategorized

PROJEKT DENKO | Wykończeni we wrześniu

25 września 2015
Hej dziewczyny!
Trzymam się mocno mojego postanowienia i nawet kiedy kupię nowy kosmetyk najpierw staram się zużyć te, które mam już zaczęte. A że pootwieranych produktów miałam dużo i stan ich zużycia był od minimalnego do bardzo dużego, projektów denko jest u mnie teraz naprawdę sporo. Mam też pomocnika w osobie mojej mamy, z którą zużywanie i pilnowanie się idzie mi zdecydowanie łatwiej 😀 Jeśli ciekawi Was, co ostatnio gościło w mojej kosmetyczce – zapraszam do dalszej części posta 🙂

CIAŁO:

  • Dove, Żel pod prysznic Granat & Werbena cytrynowa
Ostatnio stałam się wielką fanką żeli Dove, czemu sama się dziwię. Broniłam się przed nimi rękoma i nogami, a teraz, kiedy zmienili formułę stwierdzam, że nie wiem czemu byłam tak negatywnie nastawiona. Nie wysuszają skóry, pięknie pachną i dobrze oczyszczają skórę. Ta wersja jest jedną z moich ulubionych. Aromat, jaki unosi się podczas kąpieli jest nieziemski. Na pewno będę do niego wracać.
  • Lactacyd, Emulsja do higieny intymnej Sensitive
Mój ulubiony płyn do higieny intymnej. Jest delikatny, ma krótki skład i nie zawiera zbędnych substancji. Dobrze oczyszcza nie podrażniając przy tym wrażliwych okolic. Jest wydajny i ma pompkę, co jest dla mne ogromnym plusem. Kiedyś była tylko jedna wersje tego płynu i nie zawierała SLES. Teraz tylko dwie są wolne od tej substancji – Sensitive i Med. Kupię ponownie
  • Rexona Woman, Antyperspirant o zapachu Cotton
Antyperspiranty Rexony są moimi ulubionymi na równi z tymi od Garniera. Świetnie neutralizują nieprzyjemny zapach i zapobiegają nadmiernemu poceniu się. Nie mam z tym większych problemów, ale czuję się zdecydowanie pewniej, kiedy użyję tego kosmetyku. Myślę, że kiedyś jeszcze po niego sięgnę.
  • Isana, Pianka do golenia o zapachu Brzoskwini
Pianka, którą kupiłam zachęcona pozytywnymi opiniami przeczytanymi na wielu blogach i wizaz.pl. Pianka była gęsta, nie spływała z ciała i dość dobrze zmiękczała włoski. Zapach był ładny. Nie przepadam jednak za piankami i uważam, że są mniej wydajne niż żele – ta skończyła się niespodziewanie szybko. Już jej nie kupię.
  • Perfecta, Solny peeling do ciała Kryształowa rosa
Sięgnęłam po niego pod wpływem impulsu,  kiedy mama powiedziała podczas zakupów w Hebe, że skończył jej się peeling do ciała. Nie byłam z niego zbyt zadowolona. Zapach był mocny, świeży, czasem drażnił mój wrażliwy nos. Peeling, w przeciwieństwie do tego z Wellnes & Beauty, podrażniał moje ciało. Parafina na pierwszym miejscu w składzie też nie zachęca do ponownego zakupu. Więcej po niego nie sięgnę.
  • Wellnes & Beauty, Żel pod prysznic Mango i papaja
Kupiłam miniaturkę z myślą o moim wyjeździe nad morze. Nie było nic bez SLS, więc wybrałam taki produkt, którego zapach najbardziej mi odpowiadał. Żel mnie nie zawiódł, zanadto nie wysuszał i nie sprawiał, żeby moja skóra była ściągnięta. Starczył na kilka dobrych myć. Jeśli będę jeszcze kiedyś wybierała się na krótki wypad na pewno wpadnie do mojego koszyka.

 TWARZ:

  • La Roche Posay, Krem Toleriane Ultra Fluide
Krem, o którym pisałam Wam we wczorajszym poście. Nawilżać nawilżał, ale nie w takim stopniu, w jakim bym chciała. Na lato był okej, na zimę na pewno za mało treściwy. Jeśli byłby tańszy na pewno istniałaby szansa na ponowny zakup, jednak cena 90 złotych mnie odstrasza :C
  •  Merz Special Dragges

W tym miesiącu postanowiłam połączyć te tabletki z innymi – magnezem. Przez moją wadę serca magnez słabiej mi się przyswaja i często mam jego niedobory w organizmie. Z taką pomocą wypadanie włosów naprawdę się zmniejszyło, paznokcie też są mocniejsze. Cera jak cera – nadal leczę się z wakacyjnych wybryków i pewnie nieprędko to minie, ale na poprawę w tej kwestii zbytnio nie liczyłam. Pisałam już o efektach w połowie kuracji i o ogólnym planie brania tego suplementu. Wpadajcie 🙂

WŁOSY:

  • Alterra, Szampon Jojoba i migadł
Szampony Alterry stosuję zamiennie i każdy działa na moje włosy tak samo. Są po nich błyszczące, sypkie, miękkie. Nawet wtedy, kiedy nie zastosuję maski czy odżywki do spłukiwania. Moim zdaniem świetne szampony za niską cenę. Pisałam już o wersji Pszenica i morela oraz Makadamia i figa. Na pewno kupię ponownie.
  •  L’biotica, Maska intensywnie regenerująca Biovax Orchid 
Maska, która skusiła mnie do zakupu swoim opakowaniem. Kupiłam ją na promocji za 12 złotych. Maski Biovax zawsze sprawdzały się u mnie świetnie, z działania tej natomiast jestem średnio zadowolona. niby wszystko było okej, ale włosy nie były ani bardzo błyszczące, ani miękkie – wręcz przeciwnie – delikatnie spuszone i sztywne. Nie wrócę do niej więcej, wolę tradycyjne wersje, które są tańsze i lepiej działają.
  • Kallos, Keratin
Maska keratynowa, która na moich włosach sprawdzała się świetnie. Nie używałam jej zbyt często, bo moje włosy wolą humektanty i emolienty zamiast protein, ale czasem potrzebowały i tego składnika. Świetnie odżywiała włosy, sprawiała, że były lśniące i odżywione. Nie jest to moje pierwsze opakowanie na pewno jeszcze do niej wrócę, kiedy zużyję swoje zapasy.

KOLORÓWKA:

  • Bourjois, Puder sypki w kolorze peach
Puder, który był głównie używany przez moją mamę. Podkradałam go jej czasami i muszę przyznać, że fajnie się sprawdzał. Było go naprawdę dużo w opakowaniu, przez co stał się wydajny. Miał lekko żółty odcień, który świetnie dopasowywał się do  koloru skóry. Mama kupiła go jeszcze raz, więc bardzo jej się spodobał.
  • Rimmel, Stay Matte 003 Pech glow
Puder pasowany, który naprawdę bardzo lubię. Pisałam jego osobną recenzję.  U mnie sprawdza się świetnie, dobrze matuje, nie zapycha, jest wydajny. Będę do niego wracać jeszcze wiele razy. Ma fatalne opakowanie, ale wybaczam mu to przez jego działanie.

INNE:

  • Świeca Omtalad

Na jej temat tylko kilka słów – nie pachniała intensywnie. Zawiodłam się, bo świece z IKEI zazwyczaj dobrze się u mnie sprawdzają. Ta zaczęła wydzielać aromat dopiero po całym dniu palenia. Nie spodobał mi się jednak i do niej nie wrócę. Inaczej wyobrażałam sobie zapach czerwonych owoców ze śmietanką.

  • Świeca Sinnlig

Moje ulubione świece z IKEI. Te z kolei pachną intensywnie i nie ma z nimi większych problemów. Moimi ulubionymi są poziomkowa i waniliowa. Ta ze zdjęcia autentycznie pachnie tymi owocami. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat waniliowej zajrzyjcie koniecznie do posta sprzed kilku miesięcy.  

 
Znacie któryś z tych produktów? Polecacie jakieś zamienniki?
 
Pozdrawiam :3
Uncategorized

[PROJEKT DENKO] Wycisnięci do dna vol 2 :D

20 czerwca 2015
Hej!
Jest sobota, ja mogę w końcu troszkę wypocząć, więc postanowiłam napisać niezbyt wymaającego posta 😀 Takie pogadanki pisze mi się zdecydowanie łatwiej niż recenzję jednego, wybranego kosmetyku. Jako że mineły już 2 miesiące od ostatniego prezentowania przeze mnie zużytych kosmetyków przygotowałam kolejną edycję 😀 Jest tego dość dużo, a to dlatego, że mam naprawdę porządną liczbę otwartych kosmetykó, które należałoby w końcu pozużywać. Trzymam się więc swojego planu i więcej zużywam niż kupuję 😛 Jak zwyklę podzieliłam produkty na kategorie. Jeśli jesteście ciekawi co sądzę o tcyh produktach to zapraszam do dalszej części posta :3

Pielęgnacja twarzy
  • Alterra, Emulsja do mycia twarzy z granatem 
Zużyłam 2 opakowania tej emulsji i byłam z niej bardzo zadowolona. Jest przeznaczony raczej do skóy normalnej  tłustej, ale olejki w niej zawarte wpływały dobrze na moją mieszaną (w stronę tłustej) skórę. Niwelowała zaczerwienienia, nie podrażniała, skóra po jej użyciu była gładka, dobrze nawilżona, suche skórki pojawiały się u mnie naprawdę rzadko. Tania, ale średnio wydajna. Miała bardzo ładny zapach, jak wszsytkie produkty z tej serii. Co ważne – nie zapychała i nie spowodowała nasilenie objawów trądziku. Kiedyś na pewno kupię ponownie.
  • Tołpa simply, Młoda skóra, Oczyszczający żel-peeling do mycia twarzy
Kosmetyk ten kupiłam w Biedronce i teraz nigdzie nie mogę go znaleźć. Żel ten używałam tylko wieczorem i naprawdę mi się podobał. Ma w składzie dużo naturalnych wyciągów roślinnych, nie ma SLS. Drobinki nie były na tyle duże, że powinno się ograniczyć jego stosowanie. Dobrze oczyszczał skórę, chociaż pod koniec potrafiał mnie delikatnie podrażniać na policzkach. Myślę, że było do spowodowane intensywniejszym stosowaniem kuracji antytrądzikowych. Kosmetyk mi się podobał i jeśli znajdę go to kupię ponownie, żeby stosować go jako mocniejszy peeling kilka razy w tygodniu.
  • Płyn do soczewek Solo Care Aqua
Jest to jeden z dwóch płynów, których używm od początku soczewkowej kariery. Nie podrażnia oka, świetnie pielęgnuje soczewki. Białkowe osady prawie w ogóle na moich szkłach kontaktowych nie występują, a dla mnie to bardzo ważne, bo mam dość tłusty i gęsty film łzowy. Soczewki przez cały dzień są dobrze nawilżone i nie powodują dyskomfortu podczas noszenia. Taka butla starcza mi na max 3 miesiące, ale jest to dobra wydajność w stosunku do jakości i ceny. Na pewno kupię ponownie.

Pielęgnacja włosów
  • Alterra, szampony Pszenica i morela oraz Papaja i bambus
Szampony z Alterry są moją ulubioną alternatywą dla tych z SLS. Są dość wydajne, dobrze się pienią, nie mają problemów z domywaniem zanieczyszczeń czy olei. Są tanie i pięknie pachną. Na pewno nie mogłabym doliczyć się ilości zużytych przeze mnie opakowań. Mam swoje ulubione wersje i zmieniam je, żeby moim włosom się nie nudziło 😛 Kupię ponownie.
  • Batiste, Suchy szampon do włosów o zapachu Tropical
Szampon ten kupiłam bardzo dawno temu, bo jeszcze wtedy, kiedy były one w Biedronce za 10 złotych. W końcu udało mi się go zużyć 😛 Suche szampony stosuję niezwykle rzadko, ale uważam, że są one niezbędnym gadżetem w mojej kosmetyczce. Czasem umyję włosy jednego dnia, a wstając drugiego mam na głowie armmagedon – czasem przez stres, czasem przez warunki pogodowe. Batiste ratuje mnie wtedy z opresji. Na pewno zabiorę go ze sobą na wakacje, bo może przydać się w awaryjnych sytuajach. Ta wersja zapachowa nie jest akurat moją ulubioną – jest słodka i trochę mdła. Wolę inne, ale nie ma co narzekać 😛 Szampon robił, to co miał robić. Kupię ponownie, ale inne wersje zapachowe.

Pielęgnacja ciała
  • Lirene, Krem do stóp stop rogowaceniu z 30% zawartością mocznika
Krem ten świetnie sprawdził się w sytuacji, gdy skóra na moich kostkach pękała, bolała i była bardzo sucha. Na początku używałam go codziennie, potem zmniejszyłam dawkę do kilku razy w tygodniu i w pozostałe dni stosowałam inne specyfiki. Pomógł mi pożegnać suche strupy i wiosną mogłam cieszyć się pięknymi stopami. Teraz problem znowu powrócił i testuję inny krem. Mam nadzieję, że sprawdzi się tak, jak ten z Lirene. Na pewno sięgnę po niego, gdy nic innego nie pomoże – kupię ponownie.
  • AA My intima, Odświeżający żel do higieny intymnej
Żel, który kupiłam przypadkiem. Potrzebowałam, wrzuciłam do kozyka nawet nie sprawdzając składu. Okazało się, że miał SLS i potrafiał mnie czasem podrażniać. Nie polecam. Więcej na jego temat nie mogę powiedzieć. Nie kupię ponownie’
  • Playboy Woman, Perfumy
Zapach ten miałam od bardzo dawna i postawiłam go w końcu zużyć. Nie przepadałam za nimi jakoś bardzo, wolę zdecydowanie świeższe perfumy. Opakowanie ładne, zapach utrzymuje się cały dzień, jednak ja nie kupię ich ponownie.
Gadżety
  • Carea, płatki kosmetyczne
Najlepsze i najtańsze płatki jakich miałam okazję używać. Zielona wersja jest lepsza, bo mniej się rozarstwia, ale ta też była okej. Co tu dużo mówić – kupię ponownie 😛
  • Bielenda Oczyszczająca maska peel – off
Maseczkę tą kupiłam na promocji w Rossmannie za około 2,6 zł. Jest fajna, nie wysusza i naprawdę ładnie schodzi z twarzy. Delikatnie oczyszcza, ale nie powiedziałabym, żeby był to jakiś spektakularny efekt. Ma bardzo ładny, ananasowy zapach. Myślę, że kupię ponownie.

Home decor

  • Bracka, świece o zapachu karmelu

W przeciwieństwie do trudkawkowych karmelków, o których opowiadałam Wam [TUTAJ] ta wersja pachniała zdecydowanie bardziej intensywnie. Zapach był słodki, ale nie mdły, przynajmniej mi się takie podobają 😛 Wypaliły się do samego dna, więc nie ma co narzekać, bo świece te byly naprawdę tanie (chyba około 6 złotych za zestaw, ja trafiłam wtedy na promocję -15%). Nie wiem czy kupię ponownie, bo mam jeszcze w zapasie kilka świec i wosków 😛

  • Yankee Candle, wosk Cotton Clean
Jeden z najłądniejszych zapachów od Yankee Candle jaki miałam. Pisałam o nim [TUTAJ]. Pachnie świeżo, czystym praniem, proszkiem i delikatnym płynem do płukania. Lubię takie zapachy, działają na mnie odprężająco. Zapach, który wydzielała ta mała tarteletka był średnio intensywny, ale mi to nie przeszkadzało. Nie wiem, czy kupię ponownie, bo mam naprawdę duże zapasy wosków i jeszcze tyle opcji to przetestowania 😛
Miałyście któryś z tych produktów? Wpadło Wam coś w oko? Lubicie projekty denko?
Pozdrawiam i miłego weekendu :3
Uncategorized

Projekt denko #1

16 maja 2015
Hejooo!
Miałam już Wam pisać posta, dlaczego w ciągu tych długich miesięcy prowadzenia bloga nie pojawił się u mnie ani jeden projekt denko 😀 Posanowiłam jednak kilka tygodni temu postawić w szafie dużą, papierową torbę i zbierać do niej puste opakowania po kosmetykach 😀 Jakoś mi się udało, miałam ogromna ochotę to wyrzucić kolejny razem, stwierdziłam jednak, że taki okres czasu się trudziłam, żeby cokolwiek tam włożyć, że szkoda to teraz zaprzepaścić 😛 Więc macie pierwszy projekt denko! To mój debiut, więc bądźcie wyrozumiali 😀 Zapraszam do czytania i oglądania :3

Zużyte kosmetyki podzieliłam na kilka części, żeby łatwiej było mi je wam opisywać :3 Mam nadzieję, że taki sposób okaże się przejrzysty i spowoduje, że post będzie bardziej czytelny 😀 Zdjęcia są dopasowanie do poszczególnych kategorii, więc nie ma z tym problemu. To co? Zaczynamy!

1. CIAŁO:

  • Krem do rąk Isana Med 5,5% Urea – nie stosowałam tego kremu do smarowania rąk, ale na stopy. Moim zdaniem sprawdza się bardzo dobrze, łagodzi moją podrażnioną, suchą, wręcz atopową skórę, do tego jest tani i starcza na dość długo. Kupię ponownie.
  • Antyperspirant Rexona Men Invisible – Mateusz był z antyperspirantu zadowolony. Działał długo, na koszulkach nie było ani białych, ani żółtych śladów. Zapach typowo męski, również nie ma mu czego w tej kwestii zarzucić. Cena na promocji przystępna. Kupię ponownie.
  • Linovit A+E – krem ochronny z witaminą A i E – kolejne mazidło do stóp, zdecydowanie bardziej treściwe, tanie, ale działające naprawdę mocno. Można pożegnać się dzięki niemu z popękanymi piętami i okolicami kostek – u mnie sprawdziła się dobrze. Do kupienia w każdej aptece. Kupię ponownie.
  • Mydło Carex sensitive – dobre mydło, do mycia pędzli też się sprawdza, ale pod koniec zaczęło mocno wysuszać mi dłonie, podobnie jak inne mydła :C Być może kupię ponownie. [LINK DO RECENZJI]
  • Balsam do ciała Wellnes & Beauty – Mango i Papaja z tym kosmetykiem polubiłam się dlatego, że szybko się wchłaniał i całkiem nieźle nawilżał, chociaż miałam wrażenie, że moja skóra potrzebuje go jeszcze więcej. Średnio wydajny. Recenzja na blogu jeszcze będzie. Kupię ponownie (bo inne wersje zapachowe też trzeba przetestować :P). 
  • Żel pod prysznic Isana Passion Fruit – zapach cudowny, piana też, szkoda tylko że ma w składzie SLS, na który moja skóra ostanio reaguje coraz gorzej. Nie wysuszał jakoś mocno, najgorzej ucierpiały łokcie i kostki, reszta w miarę 😛 Jak na żel za 2,15 (kupiłam na promocji) cudowny. Być może kupię ponownie.
  • Peeling do ciała Isana Limonka i Kwiat Jabłoni – stosowałam go jako żel pod prysznic a nie peeling, bo był bardzo delikatny. Nie zmienia to jednak faktu, że pozostawiał skórę gładką i napiętą a do tego świetnie pachniał. Ja upolowałam go za około 3,5 zł, więc jak na taką cenę nawet jako żel jest super 😀 Szkoda, że to limitowana edycja :C Jeśli się pojawi – kupię ponownie.

TWARZ:
  • Chusteczki nawilżane Babydream – dobrze nasączone, fajnie zmywały makijaż, ale używałam je tylko po przyjściu z zajęć, nie podczas wieczornego demakijażu. Tanie, w paczce jest dość dużo sztuk i są łatwo dostępne. Kupię ponownie.
  • Krem pod oczy z bławatkiem Ziaja – krem dobry dla dziewczyn tak młodych jak ja. Fajnie nawilża, napina skórę, delikatnie zmniejsza cienie i opuchliznę. Pisałam o nim [TUTAJ]. Być może kupię ponownie.
  • Tonik zwężający pory. Oczyszczanie liście manuka Ziaja – tonik świetny, bardzo wydajny. Dobrze odświeżał skórę, niwelował uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry po myciu żelem. Nie zauważyłam zwężenia porów, ale nie oczekuję od takiego kosmetyku cudów, od tego mam innych ulubieńców 😀 Jeśli skończą mi się inne pomysły – kupię ponownie 😀
  • Carmex – każdemu znany, ja bardzo lubię go używać rano i wieczorem, moje usta są wtedy dobrze nawilżone i nie pojawiają się na nich suche skórki. Kupię ponownie.
  • Płatki kosmetyczne Carea – najlepsze płatki jakie miałam. Są łatwo dostępne, bo są z Biedronki i do tego tanie. Nadają się i do demakijażu i zmywania paznokci, nie rozwarstwiają się 😀 Kupię ponownie
  • Lekki krem głęboko nawilżający Pharmaceris A – krem nawilżający, który u mnie się sprawdził, znalazłam jednak coś lepszego. Pisałam o nim [TUTAJ]. Być może kupię ponownie.
  • Effaclar Duo [+] La Roche Posay – najlepszy krem do walki z tradzikiem jaki miałam. To już moje 2 czy 3 opakowanie i na tym nie pozostanie. Jego recenzję możecie przeczytać [TUTAJ]. Kupię ponownie.

WŁOSY:
  • Szampony Alterra – Granat i Aloes, Morela – moje ulubione szampony, było już kilka ich recenzji na moim blogu. Znajdziecie je przez wyszukiwarkę 😀 Tanie, latwo dostepne, świetnie pachnące – kupię ponownie 😀
  • Szampon do włosów przetłuszczających się Head & Shoulders – szampon Mateusza, wydajny, dobrze mył, pachniał świeżo i do tego nie kosztował zbyt wiele. Od łupieżu naprawdę chroni – nic na głowie nie widać 😀 Kupię ponownie.

INNE:
  • Świece Bracka o zapachu truskawkowych karmelków – tanie i ładne, ale niestety w ogóle nie pachniały po odpaleniu. To je u mnie skreśla. Ich recenzję znajdziecie [TUTAJ]. Tego zapachu nie kupię ponownie.
  • Wosk Pink Dragon Fruit Yankee Candle – mój ulubiony wosk YC. Pięknie pchnie, intensywnie, świeżo, ale słodko i kwaskowato. Jego pełną recenzję znajdziecie [TUTAJ]. Jak już wypalę wszystkie zapachy to na pewno kupię ponownie 😀
  • Wosk Black Coconut Yankee Candle – średnio przypadł mi do gustu. Ładny, ale trochę mnie przytłacza, ja nie czuję w nim męskiej nuty, o której mówilo wiele dziewczyn. Więcej o nim [TUTAJ]. Nie kupię ponownie.
Podoba się Wam u mnie projekt denko? Miałyście któryś z tych produktów?
Pozdrawiam :3