KSIĄŻKI

„ŻELAZNY KRUK. SZALONY MAG” RAFAŁ DĘBSKI

25 kwietnia 2019
wydawnictwo jaguar żelazny kruk szalony mag recenzja

Podobno „przysłowia są mądrością narodów”, a tego typu powiedzonkami nasz młody główny bohater wręcz sypie z obu rękawów. „Żelazny Kruk. Szalony mag” to drugi tom serii przygód Evaha – chłopca, któremu tytułowy potwór odebrał rodzinę. Po szczerze złożonej nad grobem ojca obietnicy wyrusza w świat w poszukiwaniu sprawiedliwości. Czy mimo przeciwności losu udało mu się dopiąć swego? Zapraszam na krótką recenzję.

Pierwszy tom recenzowałam jesienią ubiegłego roku – na drugi musieliśmy trochę poczekać. Przyznam, że nie do końca pamiętałam wydarzenia z poprzedniej części, ale w miarę czytania kolejnej moja pamięć otwierała właściwe szufladki, w których kryły się wydarzenia z „Wyprawy”. Jeśli mielibyście ochotę przeczytać recenzję pierwszego tomu – zapraszam na mojego Instagrama – @med.naczi.

żelazny kruk szalony mag rafał dębski recenzja

Kilka słów o fabule

„Żelazny Kruk. Szalony mag” to, tak jak wspomniałam, kontynuacja powieści „Żelazny Kruk. Wyprawa”. Pierwszy tom był wprowadzeniem do nowego świata stworzonego przez autora. Drugi skupia się natomiast na dalszej części podróży, która ma doprowadzić nieco dziwną i niecodzienną kampanię do „leża” potwora.

Akcja rozpoczyna się niedługo po wydarzeniach z pierwszego – Evah został zdradzony przez pustelnika i umieszczony w więzieniu – nie wszystkim podoba się to, czego się przedsięwziął. Targają nim skrajne emocje, jest wyczerpany, zły i smutny, ponieważ nigdy nie zdarzyło mu się odsiadywać kary – starał się, mimo młodego wieku, żyć zgodnie z prawem i obowiązującymi zasadami – wpoili mu to rodzice. Na ratunek przychodzi mu jednak Grzywa – Kellan, czyli przyjaciel – złodziejaszek, którego poznajemy w poprzednim tomie. Chłopcy nie cieszą się jednak wolnością zbyt długo – zostają złapani i osadzeni w lochach razem ze zbrodniarzami. Poznają tam tajemniczego mężczyznę, który aparycją (chociaż wyglądał na nieco zapuszczonego) nie przypominał pozostałych współwięźniów. Wkrótce okaże się, że odegra on ważną rolę w ich życiu.

Po początkowych trudnościach Evahowi i Kellanowi udaje się wyruszyć w dalszą podróż do gniazda Żelaznego Kruka – towarzyszą im w tym kat, czyli mistrz małodobry, książę, który nie stroni od alkoholu oraz tajemnicza dziewczyna, którą uratowali przed wilkotami. Czy uda im się odnaleźć Szalonego Maga, który wspomoże ich w walce z największym wrogiem?

„Najkrótsza droga z jednego miejsca do drugiego nie zawsze wiedzie na wprost – powtarzał nieraz ojciec. – Zdarza się, że obierając cel, musimy nieco zboczyć, zatrzymać się, odczekać.”

rafał dębski żelazny kruk szalony mag wydawnictwo jaguar recenzja

Moja opinia

„Żelazny Kruk” ma to do siebie, że powoli się rozkręca. W przypadku obu tomów na pełne wciągnięcie się mogłam liczyć dopiero po przeczytaniu około 1/3 książki – mimo tego nie przerwałam lektury, bo chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej.

Rozdziały są dosyć krótkie, a każdy z nich skupia się lub dąży do ważniejszego punktu na fabularnej drodze. Sprawia to, że czytelnik jednocześnie może spodziewać się tego, co wydarzy się w niedalekiej przyszłości, a z drugiej strony ciężko tę pozycję odłożyć, bo każdy kolejny nagłówek sprawia, że chcemy poznać kolejne przygody wędrowców.

Książka napisana jest dość prostym językiem, dopasowanym do młodszego czytelnika – przy czym pisząc młodszego mam na myśli młodzież w wieku około 12 lat. Jest nieco schematyczna, ale myślę, że niewprawionym czytelnikom nie będzie to przeszkadzało – najważniejsze, że niesie za sobą ważne przesłanie, ukazuje szlachetne wartości w dobrym świetle i pozwala na kilka godzin rozrywki w zupełnie innym otoczeniu.

żelazny kruk szalony mag książka młodzieżowa recenzja

Bardzo spodobał mi się również fakt, iż autor położył nacisk na zmianę zachodzącą w bohaterach – Evah i Kellan dojrzeli od pierwszej części, a my mogliśmy obserwować to, jak z podlotków zmienili się w dojrzałych i odpowiedzialnych młodzików.

Ta część na pewno kryje w sobie więcej sekretów niż poprzednia, jest też nieco bardziej ponura i klimatyczna – wszystko za sprawą towarzyszącego chłopcom kata. Zakończenie jest nieco przewidywalne, ale tak nagłe, że ma się ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom. Zdradzę Wam tylko, że nie jest to koniec przygód, a Szalony Mag nie zdołał pokazać swojego prawdziwego „ja”.

To książka idealna dla nastolatków, którzy dopiero zaczynają przygodę z fantastyką, a nie chcą trafić na bajki i stworki. Bohaterowie są dobrze wykreowani, akcja poprowadzona w ciekawym kierunku, a na pewne schematy można przymknąć oko. To pozycja, w której ukazane jest jak ważna jest przyjaźń, zaufanie, honor i sprawiedliwość. Nauczy młodych czytelników jak powinni postępować w pewnych sytuacjach i kreuje dobre wzorce. Jestem na tak!

Moja ocena: 7/10

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Jaguar.

Czytaliście kiedyś literaturę przygodową? Myślicie, że autor w kolejnym tomie będzie wodził nas za nos, czy Żelazny Kruk zagra wtedy pierwsze skrzypce?

Pozdrawiam!

elfnaczi

Spodoba Ci się także: