LIFESTYLE

NATURALNIE PIĘKNE | SPOTKANIE BLOGEREK W BIAŁYMSTOKU

29 października 2018
fly high coffee białystok spotkanie blogerek naturalnie piękne

Cześć!

Dawno mnie tu nie było… Nie umiem pogodzić bloga z nauką od rana do wieczora i ciężko jest mi cokolwiek zaplanować. Kiedy już myślałam, że mam plan na kilka najbliższych dni – złapała mnie jelitówka i wszystko to, co miałam w głowie, musiało pójść w odstawkę.

Pisanie 3 postów tygodniowo to teraz stanowczo za dużo. Mam nadzieję, że kiedy zminimalizuję tę liczbę będzie mi znacznie  łatwiej do tego zasiąść.

Dziś chciałabym krótko opowiedzieć Wam o ostatnim spotkaniu blogerek w Białymstoku, które odbyło się pod hasłem naturalnych kosmetyków i dobrych składów. Jeśli jesteście ciekawi, jakie są moje wrażenia oraz jakie upominki otrzymałam – zapraszam do dalszej części wpisu.

Naturalnie piękne…

Spotkanie odbyło się dokładnie miesiąc temu – 29 września w centrum Białegostoku, a dokładniej w kawiarni Fly High Coffee przy ulicy Lipowej. Zlot odbył się w niewielkim, ale wyborowym gronie – w skład zespołu wchodziła przewodnicząca – Kamila z bloga mylovelyfushia.blogspot.com, Magda (mazgoo.pl), Kasia (poradymamykasi.pl), Anita (cosmeticosmos.pl), Asia (nienaltowskablog.pl), Diana (chanceleee.pl) oraz Gosia (blondhairaffair.pl).

Naszemu spotkaniu przyświecało zbieranie funduszy, które przekazałyśmy fundacji „Pomóż im”. Łącznie z mini licytacją udało nam się uzbierać ponad 400 zł, którymi z radością obradowałyśmy białostockie hospicjum. Sama idea blogowych spotkań jest dla mnie świetnym pomysłem, ale fakt, że dzięki takim wypadom mogę komuś pomóc jeszcze bardziej podosi mnie na duchu.

Co do kawiarni – jest tam bardzo przytulnie. Z racji, że byłam po obiedzie skusiłam się tylko na latte z solonym karmelem na mleku owsianym i przyznam, że było pyszne – kremowe, słodkie, przełamane słoną nutą. Myślę, że tam wrócę, szczególnie teraz, kiedy za oknem jest szaro, buro i ponuro – taka kawa na pewno poprawi mi humor!

Kamila postarała się także o sponsorów, dzięki którym i Wam się coś dostanie! Sama nie będę w stanie tego zużyć, a cała rodzina otrzymała ode mnie paczuszki – będzie mi miło, jeśli będę mogła przekazać kilka kosmetyków którejś z Was.

Upominki

Bielenda podarowała nam spory zestaw kosmetyków, szkoda, że te do opalania już się nie przydadzą – w tropiki się tej jesieni niestety nie wybieram. Ciekawa za to jestem tych peelingów w saszetkach, mam dwa rodzaje – postaram się dać Wam znać, czy dobrze się u mnie sprawdziły. (Bielenda)

Z Ecospa miałyśmy okazję wybrać zestaw DIY, który by nas interesował. Zdecydowałam się na serum z kwasami PHA, ponieważ zależało mi na rozjaśnieniu blizn i przebarwień przy jednoczesnym nawilżeniu skóry. Już „złożyłam” swój zestaw i wielce ubolewam nad tym, że to serum bardzo mnie podrażnia, wręcz uczula. Szkoda… Muszę być nadwrażliwa na któryś ze składników – mam szczęście, że zrobiłam próbę uczuleniową przed zastosowaniem go na całą twarz. (Ecospa)

Ciekawym prezentem były oleje z SemCo. W kuchni zazwyczaj sięgam po olej rzepakowy i oliwę z oliwek, dlatego miło będzie poeksperymentować z nowymi produktami. O oleju lnianym słyszałam wiele dobrego w kwestii pielęgnacji włosów, postaram się więc przetestować go i na tej płaszczyźnie. (SemCo)

4szpaki to jedna z moich ulubionych podlaskich manufaktur kosmetycznych. Lubię ich za podejście do klienta, innowacyjne kosmetyki oraz fakt, że mają tak super dopracowane opakowania. Od września testuje ich dwie nowości, do tej gromadki dołączyły kolejne. Jestem z tego zestawu bardzo zadowolona i przyznam, że muszę napisać Wam o nich na blogu. Już nie mogę doczekać się testów! (4szpaki)


Produkty Couleur Caramel były na mojej chciejliście juz od dawna. Przed ich zakupem ostraszała mnie cena, dlatego jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że będę miała okazję je przetestować. Bazę już nakładałam i jestem pod wrażeniem – daje na buzi świetne, jedwabiste odczucie i bardzo ją wygładza. Co do podkładu – pewnie niedługo zacznę testy. Obym nie była zawiedziona, bo nadal szukam dobrych podkładów z lepszym składem i w płynnej formie. (Ekozuzu)

Bardzo cieszyłam się  kremu pod oczy od Biolonica, niestety to kolejny produkt, który mnie podrażnia (ja to mam szczęście). Ma przyjemną, lekką konsystencję i wydaje się być dobrze nawilżającym kosmetykiem, jednak bardzo piecze mnie po nim skóra wokół oczu i odczuwam po jego aplikacji nieprzyjemne ciepło. Oddam go mojej mamie, mam nadzieję, że lepiej się u niej sprawdzi. (Biolonica)

Od Biobeauty otrzymałyśmy paczkę ciekawych kosmetyków oraz produktów do higieny intymnej. Najbardziej cieszy mnie peeling z benecos, nie zawsze mam ochotę bawić się z kawowym, który wszystko brudzi, więc ten może być świetną opcją do zastosowania po umyciu ciała żelem. Ma dobry skład i ładny zapach – więcej mi nie trzeba! Zaciekawiła mnie też pomadka z Cosnature. Ma intensywny kolor i jestem ciekawa jak będzie wyglądała na ustach. (Biobeauty)

W paczce znalazłam także dwa suplementy, które mają wspomóc mnie w walce o piękne włosy. Na razie nie mam w planach ich stosownia, ponieważ zaczęłam kurację Vitapilem, ale może będę przyjmować je na wiosnę, na wzmocnienie tego, co udało mi się wyhodować. Tabletki te dostępne są w drogeriach Hebe. (Avetpharma)

Biofficina Toscana to marka znana mi z YT. Słyszałam na temat tych kosmetyków wiele pozytywnych opinii, dlatego nie mogę doczekać się użycia tego peelingu. Pewnie poczeka w kolejce, ponieważ nie mam w zwyczaju otwierania kilku kosmetyków tego samego typu, ale dam mu szasnę. Postaram się też napisać o nim na blogu, bo to niezbyt znana na naszym rynku marka. (Biofemina)

Ostatnimi już rzeczami są te z wspólnej licytacji. Mydełko zostało przekazane nam przez białostocką manufakturę kosmetyczną Svoje. Nie miałam jeszcze ich produktów, więc jestem ciekawa, jak się sprawdzi. Szkoda tylko, że nie pachnie kawą :C Drugim kosmetykiem jest cień z Annabelle Minerals, który przyniosła jedna z nas. Niestety nie pamiętam nazyw odcienia, ale to delikatna, różowa brzoswkwinia – coś, co idealnie sprawdzi się w delikatnych, dziennych makijażach. (Svoje)

spotkanie blogerek patroni

Coś ciekawego wpadło Wam w oko? Co sądzicie o spotkaniach blogerek? Dla mnie to po prostu wypad na kawę z koleżankami po fachu.

Pozdrawiam!elfnaczi

Spodoba Ci się także: