KOLORÓWKA KOSMETYKI

LILY LOLO | CIEŃ PINK CHAMPAGNE | PRASOWANY RÓŻ – DUO NAKED PINK

16 września 2018
duo do policzków naked pink, cień pink champagne recenzja lilylolo costasy

Hej!

Kolorowe kosmetyki mineralne do makijażu są mi bliskie – nadal szukam idealnego podkładu, ale co do reszty – chyba mam już faworyta – to marka Lily Lolo. Mam od nich wiele produktów – począwszy od cieni, poprzez rozświetlacze, na różach kończąc. Od kilku lat używam ich w moim codziennym, porannym rytuale i jestem zadowolona z efektów jakie dają. Nie zapychają, są trwałe i przyjazne dla skóry.

Dziś pokażę Wam kolejne dwa – cień sypki Pink Champagne oraz duo do policzków Naked Pink. Czy któryś z nich już na wstępie Was zainteresował? Zapraszam na wpis!

cień do powiek pink champagne i duo do policzków naked pink lily lolo recenzja na blogu

Co obiecuje producent? Na pierwszy rzut oka…

Według producenta cień do powiek Pink Champagne to subtelnie różowy cień, który połyskuje na powiece, ale nie zawiera widocznych dla oka drobinek. Zapakowany jest w maleńkie pudełeczko i słoiczek z sitkiem. Gramatura produktu to 2 gramy.

Naked Pink to natomiast duo do policzków, w którym znajdują się dwa różane odcienie utrzymane w chłodnej tonacji – jeden ciemniejszy, satynowy, drugi natomiast połyskujący, zdecydowanie jaśniejszy. Oba można używać jako różów lub wykorzystać jeden z nich (jaśniejszy) do rozświetlenia twarzy. Opakowanie tego kosmetyku jest solidne, ma porządne zamknięcie i sporej wielkości lusterko. Gramatura to 10 gramów.

Na kartonikach obu kosmetyków znajduje się ich nazwa, przeznaczenie, skład, PAO i inne najważniejsze informacje.

duo do policzków lily lolo naked pink i cień do powiek pink champagne recenja i swatche

Analiza składu

Cień do powiek Pink Champagne

MICA, SILICA [+/- CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE)]

Duo do policzków Naked Pink

MICA, SILICA [+/- CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE)]MICA, SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, SODIUM HYALURONATE, ERYNGIUM MARITIMUM CALLUS CULTURE FILTRATE, [+/- SILICA, TIN OXIDE, CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77007 (ULTRAMARINES), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77742 (IRON OXIDE)]

Składy obu kosmetyków są przyjazne dla skóry. Ogólnie rzecz biorąc, produkty sypkie zawsze będą miały prostsze składy, gdyż w ich produkcji nie jest niezbędnym zastosowanie składników, które pozwolą sprasować kosmetyk i zapobiec jego skruszeniu czy pyleniu. Cień do powiek zawiera tylko naturalne pigmenty i mikę oraz krzemionkę, natomiast w składzie różów występują też oleje, takie jak olej słonecznikowy, jojoba, arganowy czy z pestek granatu. Oprócz tego róże zawierają sól kwasu hialuronowego i witaminę E, które pozytywnie wpływają na regenerację skóry i jej poziom nawilżenia.

Są to kosmetyki bezpieczne dla skóry. Nie podrażniają, nie przyczyniają się do pogorszenia jej stanu, nie powinny też powodować zapychania porów.

Jestem na tak!

Wyjaśnienie znaczenia i funkcji poszczególnych składników znajdziecie w zakładce Inci bez tajemnic.

róże do powiek duo naked pink lily lolo costasy recenzja i swatche i analiza składu

Dane techniczne – konsystencja, wydajność, dostępność, zapach i cena

Zacznę może od konsystencji, bo to sprawa bardzo prosta. Cień ma formę sypką, ale nie jest kredowy, a bardzo aksamitny, natomiast róże są sprasowane. Mają delikatną, jedwabistą konsystencję, dzięki której rozprowadzają się na policzkach równomiernie i nie tworzą plam koloru.

Z doświadczenia wiem, że kosmetyki mineralne należą do grupy tych wydajnych. Mam je zarówno w formie sypkiej, jak i prasowanej i, mimo bardzo częstego, niemal codziennego stosowania, nie dobiłam dna w żadnym z tych kosmetyków. Można więc cieszyć się nimi przez wiele miesięcy.

Dostępne są w różnych drogeriach internetowych, a także stacjonarnie, w showroomie marki, który znajduje się na ulicy Ciołka w Warszawie. Oficjalnym dystrybutorem marki Lily Lolo jest w Polsce Costasy (klik) – tam również znajdziecie wszystkie produkty LL.

Przechodząc do ceny – duo do policzków kosztuje 90,90 zł, natomiast cień – 36,90 zł. To bardzo wydajne produkty, wysokiej jakości, więc jestem w stanie ją zaakceptować. Wiem, że są bezpieczne, wyglądają bardzo ładnie i nie szkodzą mojej skórze.

Na koniec chciałabym wspomnieć o zapachu. Wiem, że niektórzy skarżyli się na zapach prasowanych, pojedynczych róży tej marki i rzeczywiście nie jest on perfumowany i przyjemny, natomiast mi nie przeszkadza, bo szybko się ulatnia. Wąchałam i cień, i duo i żaden tych produktów i są bezzapachowe. Dla większości z Was będzie to pewnie plusem, więc o tym wspominam.

pink chamagne cień sypki mineralny do powiek lily lolo costasy recenzja, watche, analiza składu

Moja opinia

Produkty Lily Lolo, tak jak wspomniałam, są moimi ulubionymi, jeśli chodzi o mineralne kosmetyki kolorowe. Cieszę się, że mają tak wiele kosmetyków w formie sprasowanej, co podnosi wygodę i komfort podczas zabawy z makijażem. Wiem, że nie każdy lubi sięgać po sypkie formuły, a wiele kobiet stroni od nich i boi się, że nie będzie w stanie ich okiełznać.

Z prasowanymi różami, rozświetlaczami, jak i sypkimi cieniami tej marki miałam już do czynienia, dlatego wiedziałam, czego mogłam się spodziewać po gagatkach, o których dziś opowiadałam.

Jestem zadowolona zarówno z cienia, jak i duetu do policzków. Są to kosmetyki, które idealnie sprawdzają się w moim codziennym makijażu – są delikatne, ale widoczne. Nienachalne kolory powodują, że pasują do większości pomadek i stylizacji. Róż wygląda na mojej skórze delikatnie cieplej, niż w opakowaniu, ale na szczęście daleko mu do soczystej brzoskwini czy ceglanych odcieni.

Produkty te nie zawiodły mnie też w kwestii trwałości – trzymają się na mojej skórze od aplikacji po demakijaż, przy czym cienie delikatnie bledną, ale to u mnie normalne – mam tłuste powieki i zdarza mi się to często.

Cień nie roluje się i nie wchodzi w załamania, dobrze się utrzymuje nawet bez bazy. Nakładam go w minimalnej ilości, by uniknąć zbierania się produktu pomiędzy ruchomą a nieruchomą częścią powieki.

Lubię po nie sięgać i wiem, że będą mi towarzyszyć nie tylko podczas makijażu przy toaletce, ale też w podróży.

lily lolo naked pink duo do policzów i cień do powiek sypki pink chamapgne lily lolo recenzja, swatche i analiza składników

Czy chcielibyście zobaczyć te produkty w jakimś delikatnym dziennym makijażu? Marka Lily Lolo jest Wam znana? Który produkt z tej dwójki spodobał Wam się bardziej?

Pozdrawiam!

elfnacziWPIS POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY, ALE NIE WPŁYNĘŁO TO NA MOJĄ OPINIĘ.

Spodoba Ci się także: