KOLORÓWKA KOSMETYKI

MAKIJAŻOWE NOWOŚCI DROGERIA NATURA | KOBO | SENSIQUE | MYSECRET

31 sierpnia 2018
lakiery do paznokci my secret choco latte desire

Hej!

Ten wpis miałam przygotować dla Was już dawno, ale nie po drodze było mi ani z pisaniem, ani z robieniem zdjęć. Kiedy zobaczyłam ogrom kosmetyków, które do mnie przyszły – nie powiem, wbiło mnie to w fotel. Tym bardziej postaram się nadrobić zaległości i pokazać Wam makijażowe nowości, które pojawią się, lub już się pojawiły, w sieci Drogerii Natura.

Tym razem zaprezentuję Wam zarówno produkty przyciągające wzrok soczystością barw i pigmentów, a także te „nude” – idealne na każdą porę roku i okazję. Przejdziemy przez rozświetlacze, cienie, po szminki i produkty fiksujące marek Kobo, Sensique i Mysecret. To jak, zaciekawiłam Was? Zapraszam na dalszą część posta!

PS Zostańcie do końca, będzie czekała na Was mała niespodzianka 🙂

Paznokcie

Mysecret, lakiery do paznokci Choco Late Desire oraz Nail Art

To lakiery do paznokci, które mają lekką formułę, dobre krycie i przede wszystkim – nie smużą na paznokciach (a przynajmniej te odcienie, które testowałam na wzorniku). Dają pełne krycie przy dwóch warstwach. Utrzymywanie jest w dużej mierze zależne od płytki, u mnie tradycyjne lakiery niestety nie trzymają się zbyt długo. Czy pachną czekoladą? Wyczuwałam podczas wysychania lekko słodki zapach, ale nie był zbyt silny.

Wszystkie lakiery mają cieliste odcienie – jedne jaśniejsze, inne ciemniejsze, o różnej tonacji. Wśród lakierów znalazł się też toper, w którym zatopione są drobne kawałki wielokolorowej, mieniącej się, półprzeźroczystej folijki. Oprócz lakieru nawierzchniowego w kolekcji znalazło się 8 odcieni – od numeru 287 do 294. Wszystkie mają czekoladowe nazwy.

Mają pojemność 10 mililitrów i kosztują 10,39 zł. Należy je zużyć w ciągu 24 miesięcy od otwarcia opakowania.

Mysecret, kredki do makijażu Holographic Make-up Pencil

Oczy

Mysecret, kredki do makijażu Holographic Make-up Pencil

Coś dla srok! To masełkowate kredki do powiek, które suną po niej gładko, ale są przy tym trwałe (a tego się po nich nie spodziewałam). Można używać je jako eyelinera, cienia do powiek, a nawet rozświetlacza. Ciemne odcienie trudno jest zmyć ze skóry, nawet dwufazowym płynem micelarnym. Podoba mi się w nich wielowymiarowość – mają sporo drobinek, pięknie odbijają światło i prezentują się inaczej pod każdym kątem padania promieni. W moje ręce trafiły cztery odcienie:

101 to odcień ze starszej kolekcji, przepiękny turkus z mocną drobinek w takim samym kolorze.

103 – Lime – energetyzująca limonka, połączenie żółci i soczystej zieleni, tutaj drobinki nie są już tak widoczne, zawiera w sobie raczej połyskujący pyłek niż brokat.

104 – Copper – miedziany sztyft, najbardziej dzienny z całej czwórki, kolorem przypomina popularne rose gold.

106 – Cobalt – czarna baza z domieszką chabru, granatu i fioletu. Wygląda najbardziej efektownie i najbardziej mieni się w świetle.

W kolekcji dostępnych jest 9 odcieni, 3 ze starszej kolekcji i 6 z nowej. Kredki są wykręcane i nie ma potrzeby ich temperowania. Każda kredka zawiera 1,9 grama produktu, kosztują 14,99 zł i należy zużyć je w ciągu 9 miesięcy od otwarcia.

Mysecret, kredki do makijażu Holographic Make-up Pencil swatche 101 103 104 106

Kobo Professional, paleta magnetycznych cieni Earth Gems

Kobo Professional, paleta magnetycznych cieni Earth Gems

To paleta pięciu połyskujących cieni magnetycznych, które po zużyciu można wymienić na nowe. Odcienie w palecie Earth Gems, jak sama nazwa wskazuje, obracają się wokół brązów, złota, zgaszonej zieleni i grafitowego granatu. Każdy z wkładów połyskuje, niestety brakuje mi tu chociaż jednego matowego cienia w neutralnym kolorze.

Opakowanie jest solidnie wykonane, skrywa w sobie lusterko i podwójny aplikator z pędzelkiem.

Z pomocą tej palety można stworzyć zarówno dzienne, jak i wieczorowe makijaże. Sprawdzi się szczególnie dobrze u posiadaczek niebieskich, szarych i zielonych oczu.

Paleta kosztuje 36,99 zł, zawiera 9 gramów cieni i należy zużyć ją w przeciągu roku od otwarcia.

Kobo Professional, paleta magnetycznych cieni Earth Gems swatche

Sensique, cienie pojedyncze do powiek Top Color Eyeshadow

Sensique, cienie pojedyncze do powiek Top Color Eyeshadow

Pojedyncze, świetnie napigmentowane cienie, które występują w aż 20 odcieniach. Mimo tego, że posiadam aż 6 egzemplarzy tego produktu, w paczce znalazłam tylko 2 kolory:

222 – Saphire głęboki odcień niebieskiego, połyskujący.

224 –  Golden Girl – złoto-brązowy odcień, ani za ciepły, ani za chłodny, idealnie podkreślający niebieski odcień tęczówki.

Cienie są aksamitne i dobrze się aplikują, mają też dobrą trwałość. Kosztują 10,99 zł i należy zużyć je w ciągu 12 miesięcy od otwarcia.

Sensique, cienie pojedyncze do powiek Top Color Eyeshadow 222 224 swatche

Mysecret, płynne cienie do powiek Extreme Gleam Long-wear Eye Shadow

Mysecret, płynne cienie do powiek Extreme Gleam Long-wear Eye Shadow

To cienie, które niesamowicie błyszczą i idealnie nadają się do zwieńczenia makijażu – ewidentnie stanowią wisienkę na torcie w makijażu oka, lub, jak kto woli, są kropką nad i. Mają całkiem dobrą pigmentację, chociaż na pierwszy plan nie wybija się ich kolor, a blask. Jedne odcienie mają w sobie masę drobinek, inne są bardziej metaliczne. Po kilku minutach zastygają i dobrze trzymają się powieki.

W ofercie dostępnych jest 6 odcieni, w moje łapki wpadły 3:

02 – Sun Kiss – złoty, metaliczny odcień o bardzo dobrym kryciu.

04 – Supernatural – liliowo-różowy cień o srebrzystej poświacie. Kryje słabiej od poprzednika.

05 – Delight – bardzo ciekawy odcień, brązowo-bordowy ze srebrną poświatą i drobinkami w takim samym odcieniu. Kryje podobnie jak Supernatural.

Cienie mają błyszczykowy aplikator, pojemność 6,5 mililitra. Kosztują 14,99 zł.

Mysecret, płynne cienie do powiek Extreme Gleam Long-wear Eye Shadow 02 04 05 swatche

Kobo Professional, pigmenty Fantasy Pure Pigment

Kobo Professional, pigmenty Fantasy Pure Pigment

Mój ulubiony element tej paczki, jestem w nich zakochana! Zawsze podobały mi się takie błyskotki, te mają wielowymiarowe odcienie i pięknie błyszczą, ożywią nawet najprostszy makijaż. Są idealne dla osób, które chcą odświeżyć swój makeup, ale nie bardzo umieją eksperymentować z kolorowymi cieniami. Te można zaaplikować na brąz czy czerń i magia dzieje się sama. W skład kolekcji wchodzi 6 odcieni, mam przyjemność zaprezentować Wam wszystkie.

101 – Aurora – bardzo popularny wśród pigmentów odcień, przeze mnie nazywany żuczkiem. To brązowo-złota baza z zielonym połyskiem.

102 – Golden Olive – podobny do poprzednika, również złoto i brąz z zielonym połyskiem. Drobinki są w tym przypadku mniejsze, a baza mocniej widoczna. Ten odcień wydaje się być nieco spokojniejszy od poprzednika.

103 – Kaleidoscope – najjaśniejszy odcień z całej paczki, ma jasną srebrzystą bazę i niebieską poświatę. Przez swój jasny kolor wydaje się być najdelikatniejszym z wszystkim odcieni.

104 – Reddish Iris – niespotykany odcień ceglastej czerwieni z niebieskim, chabrowym połyskiem. Raz przypomina czerwień, raz brąz, wszystko zależy od gry światła.

105 – Astral Fantasy – turusowo zielona mgiełka, intensywny odcień, połyskujący, momentami metaliczny. Idealny do drobnych akcentów.

106 – Peachy Cocktail – brzoskwiniowy, metaliczny odcień, jeden z normalniejszych z gromadki. Pięknie podkreśli niebieskie oczy.

Pigmenty  należy zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia. Kosztują 19,99 zł.

Kobo Professional, pigmenty Fantasy Pure Pigment swatche 101 102 103 104 105 106

Sensique, tusz do rzęs Long Lashes Mascara Kobo Professional, tusz do rzęs Glamorous Lashes Mascara Mysecret, kredka do oczu Color Intense Long Lasting Liner

Kobo Professional, tusz do rzęs Glamorous Lashes Mascara

To tusz wydłużający, który jednocześnie ma zaopiekować się zniszczonymi rzęsami. Zastosowano w nim wypełniacz, którego zadaniem jest zwiększenie przyczepności produktu. Jeszcze go nie testowałam, ale szczoteczka wygląda obiecująco. Tusz ma aż 10 mililitrów pojemności i kosztuje 19,99 zł.

Sensique, tusz do rzęs Long Lashes Mascara

Kolejny tusz do rzęs, również wydłużający. Poza tym ma dokładnie wyczesywać i rozdzielać rzęsy, serwując nam piękny wachlarz. To kolejny kosmetyk, którego jeszcze nie używałam, ale i w tym przypadku szczoteczka wygląda dobrze – ta jest silikonowa. Wydaje się, że w opakowaniu tusz jest mniej mokry, mam więc nadzieję, że już od początku nie będzie sklejał rzęs. Tusz ma pojemność 13 mililitrów i kosztuje 17,99 zł.

Mysecret, kredka do oczu Color Intense Long Lasting Liner

Intensywnie czarna, miękka kredka do oczu. Może pełnić rolę linera, można ją też delikatnie rozetrzeć, by uzyskać efekt smoky eye. Zawiera dodatek wosku, przez co gładko sunie po powiece, oraz odżywczą witaminę E. Po chwili zastyga, dlatego nie powinna odbijać się na powiece.

Kredka ma gramaturę 1,4 g, kosztuje 12,99 zł, na jej zużycie mamy 9 miesięcy.

Mysecret, Fixer Liquid

Mysecret, Fixer Liquid

To kolejny produkt z paczki, którego jestem bardzo ciekawa. To zamiennik słynnego duraline, który ma stanowić bazę pod cienie oraz zmieniać produkty z sypkich lub prasowanych w płynne – dla przykładu cień w kremowy eyeliner. Można dodawać go do podkładu oraz szminek, by zwiększyć ich trwałość. Nadaje się także to ratowania przyschniętych produktów – np. pomady brwi czy tuszu do rzęs. To wielozadaniowy kosmetyk, który każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce.

Za 6 mililitrów płynu w szklanej buteleczce z pipetką zapłacimy 21,99 zł. To dobra cena. Na jego zużycie mamy rok.

Sensique, rozświetlacz do twarzy Highlighting Powder Sensique, rozświetlacz sypki Highlighting Loose Powder

Rozświetlacze

Sensique, rozświetlacz do twarzy Highlighting Powder

Rozświetlajacy puder do twarzy i ciała, który możemy aplikować między innymi na szczyty kości jarzmowych czy łuk kupidyna. Ma uniwersalny, szampański kolor, nie zawiera w sobie drobinek. Rozprasza światło i daje dość mocny błysk, przy czym efekt ten można stopniować. Mimo tego, że jest w formie prasowanej ma miękką, aksamitną konsystencję. Dobrze się rozprowadza i nie tworzy plam.

7 gramów rozświetlacza kosztuje około 15,99 zł. Należy go zużyć w ciągu 12 miesięcy.

Sensique, rozświetlacz sypki Highlighting Loose Powder

Podobny do prasowanego brata, ma jednak formę sypką, która dla niektórych będzie utrudnieniem w aplikacji kosmetyku. Ten ma zdecydowanie chłodniejszy odcień, to połączenie srebra, różu i złota. Jest zdecydowanie bardziej  neutralny. Oprócz drobno zmielonego, odbijającego światło pyłku zawiera też większe drobinki. W moim odczuciu zdecydowanie lepiej sprawdzi się na ciele, niż na twarzy.

10 gramów tego kosmetyku kosztuje 16,99 zł, na zużycie mamy 12 miesięcy.

Mysecret, płynny rozświetacz Glow With Wow Liquid Highlighter Kobo Professional, płynny rozświetlacz Liquid Glow Illuminator

Mysecret, płynny rozświetacz Glow With Wow Liquid Highlighter

W mojej paczce znalazłam odcień 02 White Gold. Nie jest to najbardziej intensywny rozświetlacz, ma kolor zbliżony do koloru skóry i nadaje jej świeży, dzienny blask. Makijaż wygląda dzięki niemu naturalnie i dziewczęco. Producent proponuje, by stosować go nie tylko, jako rozświetlacz, ale także jako bazę pod makijaż czy cienie.

Pachnie przepięknie, zastyga dość powoli. Dostępny jest w dwóch odcieniach. Kosztuje 18,99 zł, ma pojemność 10 mililitrów i błyszczykowy aplikator. Sprawdzi się u osób preferujących delikatniejsze rozświetlenie.

Kobo Professional, płynny rozświetlacz Liquid Glow Illuminator

Kolejne płynne rozświetlacze, te są jednak zdecydowanie mocniejsze i intensywniejsze od poprzednika. Mają w sobie dużą dawkę pigmentu i rozświetlającego pyłku, w zależności od ilości można uzyskać nimi bardziej naturalne, lub wieczorowe rozświetlenie. Pozostawiają na skórze efekt metalicznej tafli, nie zawierają drobinek.

Dostępne są w trzech odcieniach:

1 – Golden – złoty rozświetlacz, wydaje mi się, że najbardziej neutralny z całej trójki.

2 – Golden Copper – nieco ciemniejszy od poprzednika. Mimo, że nadal można określić ten odcień jako złoto, zawiera w sobie też rudawe, miedziane tony Jest w nim coś z koloru rose gold.

3 – Rosy – złoto różowy rozświetlacz, najchłodniejszy z całej trójki, o podobnej jasności do koloru Golden. Zawiera w sobie zdecydowanie więcej srebrnego, niż złotego blasku.

Rozświetlacze te mają aplikator w formie błyszczyka, buteleczki zawierają 10 mililitrów produktu, kosztują 19,99 zł.

Kobo Professional, płynny rozświetlacz Liquid Glow Illuminator Mysecret, płynny rozświetacz Glow With Wow Liquid Highlighter swatche 1 2 3

Kobo Professional, paleta rozświetlaczy Highlighter Palette Angel Wings

Kobo Professional, paleta rozświetlaczy Highlighter Palette Angel Wings

Paleta trzech jasnych rozświetlaczy o różnych odcieniach. Pierwszy to chłodne, szampańskie złoto, drugi – jest odrobinę cieplejszy od poprzednika, natomiast trzeci, najciemniejszy z trójki, ma odcień brzoskwini. Nie zawierają w sobie drobinek, pozostawiają na skórze odbijającą światło taflę. Mają aksamitną konsystencję. Nadają skórze blasku. Można stosować je w metodzie konturowania zwanej strobingiem.

Paleta zawiera 10 gramów produktu, które należy zużyć w ciągu 12 miesięcy od otwarcia. Paleta kosztuje 25,79 zł.

Kobo Professional, paleta rozświetlaczy Highlighter Palette Angel Wings swatche

Sensique, błyszczyk do ust Ultra Shiny Lips

Usta

Sensique, błyszczyk do ust Ultra Shiny Lips

To błyszczyki o lekkie formule, niezbyt lepiące, ale też i nie wodniste. Ich konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzanie. Nie wylewają się poza kontur ust. Lekko zmieniają kolor warg. Poza tym zabezpieczają usta przed niekorzystnym działaniem warunków środowiska – np. wiatrem czy niską temperaturą. Błyszczyki mają przyjemne, owocowe zapachy – ja wyczuwam w nich arbuza. Produkt ten dostępny jest w 12 odcieniach, ja zaprezentuję Wam trzy:

107 – Icy Pink – lekki róż z mnóstwem różowo-srebrnych drobinek. To dość chłodny odcień. Na ustach wygląda nieco metalicznie, przez wzgląd na dość duże drobinki.

110 – Lollipop – mleczny odcień z opalizującym na różowo pyłkiem. Lekko rozbiela kolor ust (musi być wtedy nałożony w większej ilości).

111 – Russet – bardzo podobny do poprzednika – mleczna baza i liliowo-różowa poświata.

Błyszczyki kosztują 11,99 zł, należy zużyć je w ciągu roku od otwarcia opakowania.

Sensique, błyszczyk do ust Ultra Shiny Lips swatche 107 110 111

Kobo Proffesional, matowa pomadka w płynie Ultra Matte Lipstick

Kobo Proffesional, matowa pomadka w płynie Ultra Matte Lipstick

To płynne, matowe pomadki, które mają żelową konsystencję. Łatwo się rozprowadzają, pigmentacja jest na wysokim poziomie – jedna, cienka warstwa dokładnie pokrywa usta. Nie tworzą smug, kolor zastyga po kilku chwilach i rozkłada się na ustach w równomierny sposób. Nie zauważyłam, by mocno wysuszały usta, ale nie są też bardzo trwałe – raczej nie przetrwają posiłku w stanie nienaruszonym. Mają wygodny, cienki aplikator, którym można precyzyjnie wyrysować granicę ust. Do sklepów weszło sześć kolorów, mogę Wam pokazać cztery z nich:

201 – Love Addict – bardzo ciepły, brązowo – karmelowy odcień nude. Nie jest zbyt jasny, ani zbyt ciemny, dobrze sprawdzi się w delikatnych makijażach. Warto pamiętać, że tak ciepłe odcienie mogą powodować, że zęby będą wydawały się bardziej żółte.

202 – Nude Vibes – kolejny nudziak, tym razem ciemniejszy i nieco mniej chłodny. Moim zdaniem zawiera w sobie niewielką ilość brudnego różu. Przez to wydaje się być odcieniem bardziej stonowanym, klasycznym, który będzie pasował większej ilości osób.

205 – Crazy Love – przepiękny, jeżynowy odcień. Świetnie sprawdzi się zarówno latem, jak i jesienią. Ożywi każdy makijaż. Bardzo lubię takie odcienie, mimo tego, że są intensywne pasują wielu osobom.

206 – Desire Code – klasyczna czerwień. Bardzo wyważona, nie ma w niej przewagi chłodnych, czy ciepłych odcieni. To twarzowy odcień, choć nie każdy jest na tyle odważny, by go wypróbować.

Kobo Proffesional, matowa pomadka w płynie Ultra Matte Lipstick swatche 201 202 205 206

Sensique, atłasowa pomadka do ust Satin Touch

Sensique, atłasowa pomadka do ust Satin Touch jak wyglądają

Sensique, atłasowa pomadka do ust Satin Touch

Pomadki wzbogacone o witaminy i ceramidy, które mają jednocześnie nadawać naszym ustom delikatny kolor oraz je pielęgnować. W ich skład wchodzą także woski i kwasy tłuszczowe, które natłuszczają usta zapobiegając utracie nawilżenia. Ich zapach przypomina zapach wyżej opisanych błyszczyków. Gładko suną po ustach i są dość dobrze napigmentowane. Należy poprawiać makijaż ust w ciągu dnia, gdyż nie są to szminki zastygające. Pomadki mają klasyczne opakowania zamykane na klik, dostępne są w dziesięciu odcieniach. Cztery z nich to:

201 – Happy Pink – jasny, chłodny, metaliczny róż.

210 – Gala – średnio ciemny, metaliczny odcień brązu.

231 – Chic Nude – idealny odcień nude, mieszanka beżu i brudnego różu, dość chłodny odcień, który nie zażółca zbyt mocno zębów. W odróżnieniu od poprzedników nie zawiera drobinek.

232 – Girly Coral – koralowa czerwień, żywa, ale nie neonowa, idealna dla osób o ciepłym typie urody.

Pomadki kosztują 12,99 zł, należy je zużyć w ciągu 12 miesięcy od pierwszego otwarcia.

Sensique, atłasowa pomadka do ust Satin Touch swatche 201 210 231 232

Sensique, pomadka do ust z błyszczykiem Sensitive 2 w 1 Volume & Shine jak wyglądają

Sensique, pomadka do ust z błyszczykiem Sensitive 2 w 1 Volume & Shine

Ta seria pomadek bardzo przypomina poprzednie, z wyglądu różnią się jedynie kolorem opakowania. Mają także identyczny, melonowy, przyjemny dla nosa zapach. Te są jednak mniej trwałe i zdecydowanie słabiej napigmentowane, jak nazwa wskazuje, to delikatne połączenie szminki i błyszczyka. Również nawilżają usta i zawierają witaminę E, która je regeneruje. Dają na ustach komfortowe uczucie natłuszczenia. Dostępne są w dziesięciu odcieniach, w dzisiejszym wpisie zaprezentuję Wam aż 6:

303 – Charnelle – brązowy nudziak. Nie zwiera drobinek. To dość chłodny odcień, bardzo naturalnie wygląda na ustach.

305 – Natural Pout – ciekawy odcień, naklejka i szminka w opakowaniu sugerują, że będzie to mocny, metaliczny, czerwono-brązowy odcień, jednak w rzeczywistości 305 to bardzo dzienny, naturalny kolor. Ma jasną, brzoskwiniowo – neutralną bazę i połyskuje milionem drobnych drobinek. Zaskoczył mnie, spodziewałam się po tym numerze czegoś innego.

311- More To Love – chłodny, delikatny róż. Nie jest ani błyszczący, ani satynowy, to coś pomiędzy.

314 – Shine Pink – ciepły róż z nutą koralu, połyskuje podobnie jak poprzednik. Idealny odcień do podkreślenia naturalnej czerwieni wargowej. Wygląda na ustach naturalnie i soczyście jednocześnie.

316 – Nude Carmel – jeden z bardziej kremowych odcieni z tej kolekcji, podobny do 303, jednak jaśniejszy i odrobinę chłodniejszy. Na ustach wygląda bardzo naturalnie, to odcień idealny do mocniejszego makijażu oka.

319 – Pretty You – kolejny kremowy odcień bez drobinek, ciemniejszy brat 303 i 316. To brązowy nude z domieszką różu i czerwieni. Moim zdaniem to idealny, jesienny odcień na co dzień.

Pomadki, podobnie jak poprzedniczki kosztują 12,99 zł i należy zużyć je w ciągu roku od otwarcia.

Sensique, pomadka do ust z błyszczykiem Sensitive 2 w 1 Volume & Shine swatche 303 305 311 314 316 319

To już koniec prezentacji. Chciałabym zapytać, co najbardziej wpadło Wam w oko, bo tych nowości jest naprawdę dużo! Mnie zauroczyły pigmenty – nie mam wielkich umiejętności w makijażu oczu, a takim kolorowym akcentem będę mogła ożywić nawet najprostszy makijaż. Ciekawie wygląda też płyn do ratowania zaschniętych pomad do brwi czy zamieniania cieni w płynne eyelinery – lubię takie wielofunkcyjne kosmetyki, na pewno zostanie u mnie. Na słowo pochwały zasługują też płynne rozświetlacze, których blask jest tak mocny, że trzeba uważać, by z nimi nie przesadzić.

Na koniec mam dla Was niespodziankę. Na Facebooku znajdziecie konkurs z niektórymi z tych nowości. Pamiętajcie, że zostały one użyte do wykonania swatchy, ale nie używałam ich w testach kosmetyków. Mam nadzieję, że ten zestaw Wam się spodoba.

kosmetyki nowości drogerie natura kobo sensique mysecret

Rozdanie znajdziecie pod linkiem: ROZDANIE NA FACEBOOKU

Która z nowości wpadła Wam w oko? Jesteście fankami makijażu ust, czy oczu? A może stawiacie na rozświetlenie?
Pozdrawiam!

elfnaczi

Za kosmetyki do prezentacji dziękuję sieci Drogerii Natura. Nie wpłynęło to jednak na moje opinie.

Spodoba Ci się także: