PODSUMOWANIE MIESIĄCA

PODSUMOWANIE CZERWCA | WŁOSOWE SZALEŃSTWO | BUTY | KSIĄŻKA

17 lipca 2018
PODSUMOWANIE CZERWCA | WŁOSOWE SZALEŃSTWO | BUTY | KSIĄŻKA

Hej!

Ale ten czas pędzi, boję się, że zamknę oczy i obudzę się w październiku i znów trzeba będzie zabierać się za naukę 😉 Mój lipiec jest pełen wyjazdów, nie mam więc czasu siadać do bloga, nad czym ubolewam, bo czuję, że wena powoli wraca.

By dowiedzieć się, co lubicie, przeprowadziłam ostatnio kilka ankiet na blogowym instagramie i wynika z tego, że chętniej czytacie krótsze wpisy. Postaram się więc skondensować co nieco i nie zanudzać!

Bez przedłużania – zapraszam na podsumowanie ubiegłego miesiąca, a w nim – kilka słów o książce, która mnie zachwyciła, butach, które, według niektórych, są szatańskim wytworem, filtrze do twarzy i kosmetykach do pielęgnacji włosów. Chodźcie dalej!

KAFE KRASOTY, SZAMPON I MASKA DO WŁOSÓW

KAFE KRASOTY, SZAMPON I MASKA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH I FARBOWANYCH

Uwielbiam rosyjskie kosmetyki do pielęgnacji włosów. Są delikatne, super odżywcze i sprawiają, że przy regularnym stosowaniu włosy wyglądają jak milion dolarów. Duet z hibiskusem od Kafe Krasoty stawia na piedestale przede wszystkim odżywienie naszych kosmyków. Są one po nich miękkie, wygładzone i lśniące, a do tego odpowiednio dociążone. Zarówno szampon, jak i maska są przyjemne w użyciu – pierwsze z nich dobrze się pieni, a to drugie – łatwo rozprowadza i wczesuje. To delikatny i jednocześnie skuteczny sposób na jednoczesne odżywienie i oczyszczenie. Dodatkowo szampon lekko dodaje objętości. Oba kosmetyki pachną pięknie – herbatką z hibiskusem. Nie są drogie, więc pędźcie do sklepów internetowych. Naprawdę warto je kupić!

mustella sun

MUSTELA SUN, MLECZKO DO TWARZY Z SPF 50+

Przyznam, że mi, jako posiadaczce skóry trądzikowej, skłonnej do zapychania i przetłuszczania się, ciężko jest znaleźć odpowiedni filtr do twarzy. Mimo tego, że nie jestem restrykcyjna i nie stosuję na co dzień dodatkowego filtru (bazuję na tych z kremów czy kosmetyków do makijażu) latem nie wyobrażam sobie bez niego mojej pielęgnacji.

Filtr z Musteli ma bardzo lekką konsystencję, przez co łatwo się rozsmarowuje (nawet nakładany w większej ilości) i raczej nie ma tendencji do bielenia skóry, rolowania się czy tworzenia nieestetycznie wyglądających smug. Poza tym dobrze chroni skórę (przebarwienia się nie utrwalają) i nie zapycha (to najważniejsza dla mnie kwestia).

Ma bardzo lekką konsystencję, jest lekko lepiący, nie wchłania się w 100% i nie zastyga. Mimo wszystko makijaż dobrze się na nim trzyma, kończę pierwszą buteleczkę i wiem, że na niej się nie skończy! Plus za dobry skład! Jeśli jeszcze go nie znacie – koniecznie przyjrzyjcie się ofercie Musteli.

Madeline Miller - Kirke

Madeline Miller – Kirke – książka idealna dla fanów greckiej mitologii

Książki kupuję raczej czytając opisy i zwracając uwagę na treść, a nie przez wzgląd na okładkę, ale w tej sytuacji było zupełnie odwrotnie. Byłam przekonana, że kupuję coś, co będzie dobrze wyglądało na półce, a nie sprawdzi się podczas czytania. Oj, jak ja się pozytywnie zaskoczyłam!

Kirke to opowieść o pół bogini, pół nimfie, córce słynnego boga słońca – Heliosa. To powieść pełna pasji, wyrzeczeń, odtrącenia i walki z przeciwnościami losu. Jak dla mnie jest to idealna propozycja dla osób, które lubią mitologię grecką, ponieważ spotkają w niej wiele bohaterów znanych ze starożytnych historii – między innymi Jazona, Dedala, czy Odyseusza.

To pięknie wydana książka, której zakupu nie żałuję. Treść broni się sama! Na lubimyczytac.pl dałam jej 9/10 i jest to ocena w pełni zasłużona.

Boso przez świat? Nieeee, w butach od Footway!

Przyznam, że bardzo ucieszyłam się, kiedy udało mi się załapać do kampanii Footway – butów nigdy za wiele, a że ostatnio zmieniam i porządkuję swoją garderobę – nowe pary nie zawadzą. W ramach współpracy otrzymałam bon, który mogłam przeznaczyć na dowolnie wybrane buty – zdecydowałam się na klasykę z odrobiną wariacji.

buty skórzane Birkenstock

Butami, o których marzyłam od dawna, a które nie każdemu się podobają są buty Birkenstock. Te klapki pewnie są Wam znane, bo to dość popularna marka o klasycznych wzorach obuwia. Wybrałam standardowe klapki w kolorze Snake Cream, które są jasne i mienią się tysiącem kolorów. Są bardzo wygodne i dobrze wykonane, nie obcierają, co często zdarzało się latem w przypadku moich kościstych stóp.

buty adidas superstar

Drugą parą są „oklepane” już buty Addidas Originals Superstar. Zdecydowałam się na takie z kolorowymi paskami, by mogły ożywić moją stylizację. Są wygodne i dobrze dopasowane, a moja wąska stopa jest w nich stabilna. Będą idealnie nadawały się na uczelnię – dzięki temu, że są skórzane łatwo utrzymać je w czystości i nadają się nawet na deszczowe dni.

adidas superstar

Na pochwałę zasługuje kontakt ze sklepem i szybka dostawa – zamówiłam je w środę po 21:00, a już w piątek rano kurier dostarczył je pod moje drzwi. Byłam pod wrażeniem, bo miały do przebycia podróż ze Szwecji.

Co działo się u Was w czerwcu? Czy też nie macie ostatnio czasu na blogowe przyjemności? Podobają się Wam buty, które wybrałam? O czym chcielibyście przeczytać na blogu?
Pozdrawiam!

Spodoba Ci się także: