KOLORÓWKA KOSMETYKI

MAKIJAŻ KOSMETYKAMI MINERALNYMI ECOLORE

29 czerwca 2018
ecolore kosmetyki mineralne recenzja róż, podkład, bronzer i rozświetlacz

Hej!

Moja przygoda z minerałami rozpoczęła się już ponad dwa lata temu i o ile początki nie były zbyt udane, tak teraz uczę się z nimi pracować i coraz częściej twierdzę, że minerały dają się lubić.

O moim stosunku do kosmetyków kolorowych w sypkiej formie postaram się napisać Wam wpis, a dziś zapraszam na recenzję czterech produktów marki Ecolore. Testowałam je przez ostatnie tygodnie i zdążyłam wyrobić sobie na ich temat opinię. Zostańcie ze mną – na koniec zaprezentuję Wam efekty, jakie udało mi się dzięki nim osiągnąć.

Jeśli ciekawi Was podkład Velvet Soft Touch w kolorze Golden 2, róż Cute Watermelon, bronzer Diani i rozświetlacz Daylight – zapraszam do dalszej części wpisu.

kosmetyki mineralne ecolore róż, rozświetlacz, podkład, brozner recenzja i opinia

Kilka słów o Ecolore

To marka oferująca szeroki wachlarz kosmetyków mineralnych – od tych do twarzy, po te do makijażu oczu. Kosmetyki są produkowane w Polsce i składają się z czterech podstawowych składników – miki, tlenku cynku, dwutlenku tytanu oraz barwników. Część z nich zawiera też kaolin, czyli glinkę lub stearynian magnezu, który nadaje im bardziej kremowe wykończenie i zapewnia lekki poślizg.

Kosmetyki te nie są testowane na zwierzętach, tak samo jak i surowce, z których zostały stworzone.

podkład velvet soft touch golden 2, róż cute watermelon, bronzer diani, rozświetlacz daylight ecolore recenzja

Podkład Velvet Soft Touch w kolorze Golden 2

Miałam okazję przetestować już kilka podkładów mineralnych i mimo tego, że rzadko różnią się one składem, każdy z nich jest inny – możecie mi wierzyć lub nie, ale sam fakt powinniście wziąć do serca, by znaleźć minerały idealne dla siebie.

Podkład Ecolore należy do tych suchszych, bardziej pudrowych formuł. Jest bardzo dobrze zmielony, przez co w dotyku wydaje się bardziej satynowy, choć nie kremowy czy mokry. Malutkie drobinki sprawiają, że dobrze chwyta się on nawilżonej i odpowiednio przygotowanej skóry.

Jedwabista konsystencja daje na skórze lekko świetliste wykończenie, nie jest to kosmetyk matowy, czy matujący, ale przez to, mam wrażenie, rozprasza uwagę od niedoskonałości. Jego krycie jest raczej średnie, ale dzięki temu wykończeniu już 2, maksymalnie 3 cienkie warstwy dają bardzo wysoki komfort jeśli chodzi o przykrycie blednących już potrądzikowych przebarwień.

Dzięki temu podkładowi skóra wygląda zdrowo, jest wygładzona, a widoczność porów zminimalizowana. Mimo tego, że nie kryje w 100% wygląda na twarzy tak naturalnie, że czasem nie mam potrzeby sięgnięcia po korektor, a, mimo ciągłej poprawy, nadal mam sporo do ukrycia.

Podkład szczególnie dobrze radzi sobie z zaczerwienieniami. Z punktowymi zmianami ma problem, ale wychodzę z założenia, że do ich maskowania niezbędny jest korektor (takie jest też przeznaczenie tego typu produktu).

Na skórze trzyma się od rana do wieczora, nie spływa nawet wtedy, kiedy zdarzało mi się zahaczyć o siłownię. Ma tendencję do lekkiego ścierania się w newralgicznych partiach – latem są to boki nosa – tam, gdzie mają one kontakt z okularami przeciwsłonecznymi. Dobrze wygląda nałożony solo, na krem lub filtr UV, ale też zaaplikowany na zmatowioną pudrem skórę, a także przypudrowany na sam koniec. Mimo tego, że jestem posiadaczką cery mieszanej, skłonnej do przetłuszczania się, nie zawsze miałam potrzebę sięgać po coś, co zabiłoby jego naturalny, ładnie wyglądający blask.

Tak jak wspomniałam na początku, podkład sprawdzi się najlepiej na dobrze przygotowanej skórze. W miejscach, gdzie jest ona przesuszona lub łuszczy się, kosmetyk nie chce się jej trzymać, przez co może tworzyć nieestetycznie wyglądające plamy. Kiedy moja skóra ma gorszy dzień muszę na to uważać i pamiętać, by być bardziej uważną przy aplikacji.

Ogólnie uważam, że większość minerałów wymaga dobrze nawilżonej, nieodwodnionej skóry, by wyglądać dobrze. Ecolore nie jest tu wyjątkiem, po prostu potwierdza tę regułę.

Kolor Golden 2 jest żółtym, jasnym odcieniem, który dobrze dopasowuje się do mojej karnacji. Zimą mógłby być za ciemny, natomiast latem sprawdza się u mnie idealnie – jestem lekko opalona na ciele i muszę dostosować mój makijaż twarzy do szyi i dekoltu.

10 gramów podkładu kosztuje 69.90 zł. Uważam, że to dobra cena, bo jest to produkt niesamowicie wydajny (w końcu nauczyłam się korzystać z odpowiedniej ilości sypkich kosmetyków). Skład prezentuje się następująco:

Mica (rozświetlajacy minerał, wypełniacz), Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, działa jako naturalny filtr mineralny oraz zwiększa krycie podkładu), Zinc Oxide (tlenek cynku ma działanie podobne do dwutlenku tytanu), CI 77492, CI 77491, CI 77499 (barwniki, tlenki metali)

makijaż mineralny kosmetykami ecolore

Róż Cute Watermelon

To jeden z najbardziej uniwersalnych odcieni w bogatej gamie kolorystycznej tej marki. Starałam się wybrać coś, co będzie miało neutralną tonację i będzie matowe + koniecznie musiał to być soczysty, letni odcień. Słodki arbuz, bo tak brzmi po polsku jego nazwa, na mojej skórze prezentuje się zdecydowanie cieplej, niż opisuje go producent.

To słodki, cukierkowy róż z nutą brzoskwini. Będzie pasował wielu typom urody, gdyż jest to odcień bardzo uniwersalny, przypominający swoim kolorem naturalny rumieniec. W opakowaniu i na swatchach wygląda na zdecydowanie chłodniejszy, niż wypada po aplikacji na skórę.

Jest bezproblemowy, łatwo się aplikuje, ale warto na niego uważać, bo ma bardzo dobrą pigmentację – z różu mineralnego nauczmy się korzystać w minimalnej ilości – czasem mniej znaczy więcej.

Utrzymuje się dobrze przez cały dzień, nie tworzy smug czy plam, współpracuje dobrze także z podkładami drogeryjnymi. To idealny kandydat na dzień – nie wyróżnia się na tyle, by grać pierwsze skrzypce, a jednak zwraca na siebie uwagę.

Jego kolor powoduje, że skóra wygląda zdrowiej i promienniej.

4 gramy tego kosmetyku kosztują 36,90 zł. Starczy na wieczność – mam 3 sypkie róże mineralne i w ogóle nie widać po nich zużycia! Jeśli macie ochotę, zerknijcie na jego skład:

Mica (rozświetlajacy minerał, wypełniacz), Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, działa jako naturalny filtr mineralny oraz zwiększa krycie podkładu), CI 77491, CI 77742(barwniki, tlenki metali)

swatche róż mineralny cute watermelon, bronzer diani, podkład velvet soft touch golden 2, rozświetlacz daylight ecolore

Na zdjęciu od lewej – podkład, rozświetlacz, róż i bronzer

Bronzer Diani

Cóż… Jestem różana dziewczyna i z bronzerami mi nie po drodze. Miałam kilka drogeryjnych, ale albo były za chłodne i robiły ze mnie topielicę, albo wyglądały na mojej skórze pomrańczowo.

Zraziłam się do tego typu kosmetyków, więc nie sięgałam po nie od lat. Gdy Ecolore zaproponowało mi współpracę – nie wiedziałam, na który odcień się zdecydować, więc wybrałam ten średni, matowy i zgaszony – Diani. To ich hit wśród bronzerów, który bije rekordy popularności – czy udał mi się odkryć dlaczego?

Bronzer Ecolore podobnie jak róż czy podkład jest drobno zmielony. Ma średnio ciemny kolor i jest w neutralnej tonacji – ani zbyt ciepły, ani zbyt chłodny – jest szansa, że sprawdzi się na różnych typach urody.

To, co najbardziej mi się w nim spodobało to fakt, że pracuje się z nim bardzo prosto. Blednowanie należy wręcz do przyjemności – jeśli sięgniemy po bardziej puchaty pędzel kosmetyk ten pozwoli stworzyć na naszych policzkach czy czole efekt delikatnej mgiełki koloru, czy jak kto woli – cienia.

Kolor, podobnie jak ten różu, ociepla się na mojej skórze, ale nadal daleko mu do niewdzięcznej pomarańczki. Polubiłam go i dzięki niemu częściej ocieplam swój makijaż. Może nie codziennie, ale zdecydowanie częściej niż w przeszłości.

Podobnie jak w przypadku różu cena tego kosmetyku to 36,90 zł za 4 gramy. Skład możecie znaleźć niżej:

Mica (rozświetlajacy minerał, wypełniacz), Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, działa jako naturalny filtr mineralny oraz zwiększa krycie podkładu), CI 77492, CI 77491,CI 77499 (barwniki, tlenki metali)

makijaż mineralny naturalny dzienny kosmetykami ecolore

Rozświetlacz Daylight

Kontrolowane rozświetlenie to coś, co bardzo lubię – nie wyobrażam sobie bez tego nawet delikatnego makijażu. Mam wrażenie, że dzięki temu moja skóra wygląda zdrowiej i promienniej, niż całkowicie zmatowiona pudrem.

Rozświetlacz zazwyczaj aplikuję na szczyty kości jarzmowych, łuk kupidyna i grzbiet nosa. Daylight to propozycja dla osób, które lubią delikatne rozświetlenie,które w razie potrzeby można stopniować i wzmacniać kolejnymi, cienkimi warstwami produktu.

Ma złotawy kolor, któremu bliżej jednak do szampana, niż intensywnej żółci. Dobrze prezentuje się na cieplejszych karnacjach, chłodniejszym typom urody poleciłabym raczej jego brata – Nightlight.

Rozświetlacz jest dobrze zmielony i jedwabisty, pozostawia na skórze odbijającą promienie taflę. Gdzieniegdzie błyszczą się na policzku malutkie drobinki, którym jednak daleko do brokatu – czasem przy aplikacji pędzlem po prostu gdzieś się gubią i nie zwracają na siebie większej uwagi.

To delikatny, złocisty rozświetlacz idealny na co dzień. Można go aplikować zarówno na sucho, jak i na morko, przy czym tym drugim sposobem uzyskamy lepsze krycie i większą intensywność.

4 gramy kosmetyku kosztują 39,90 zł, a skład znajdziecie niżej:

Mica (rozświetlajacy minerał, wypełniacz), Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, działa jako naturalny filtr mineralny oraz zwiększa krycie podkładu), CI 77492 (barwnik)

recenzja kosmetyków marki ecolore

Podsumowując

Polubiłam się z kosmetykami marki Ecolore. Najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie chyba podkład, bo o ile regularnie korzystam z cieni, róży czy rozświetlaczy mineralnych, tak z podkładami zawsze miałam na pieńku. Jeśli tylko macie dobrze wypielęgnowaną skórę to pozwoli on Wam cieszyć się jej pięknym i naturalnym wyglądem bez efektu maski.

Róż to idealny kosmetyk na lato, ociepla makijaż i nadaje mu młodzieńczego blasku. Lubię po niego sięgać, ponieważ moja blada cera zyskuje nieco więcej życia dzięki arbuzowym rumieńcom.

Bronzer Diani sprawił, że częściej sięgam po tego typu kosmetyki i nie boję się ich tak bardzo, jak wcześniej. Mam świadomość, że przede mną jeszcze sporo pracy przy nauce konturowania, ale już samo oswojenie się z wyglądem ocieplonej twarzy jest dla mnie ogromnym sukcesem.

Kończąc swoją opowieść wspomnę o rozświetlaczu. Jest to propozycja idealna dla osób, które nie lubią nachalnego błysku i drobinek. Efekt można stopniować, ale to rozświetlacz, który daje dość delikatny efekt, który można spotęgować nakładając go na mokro. Ma szampański, lekko ciepły odcień, który ładnie wygląda na bladych, jasnych i średnich karnacjach. To kolejny kosmetyk, który sprawdzi się w dziennym makijażu.

Niżej znajdziecie zdjęcia makijażu wykonanymi tymi kosmetykami.

makijaż mineralny ecolore zdjęcie bez makijażu

Goła twarz.

naturalny makijaż kosmetykami mineralnymi dla cery trądzikowej

2-3 cienkie warstwy podkładu + konturowanie.

konturowanie kosmetykami mineralnymi

cera trądzikowa a minerały - makijaż

podkład, róż, rozświetlacz i bronzer ecolore w akcji, makijaż skóry trądzikowej

makijaż cery trądzikowej z przebarwieniami kosmetykami mineralnymi ecolore

Znacie kosmetyki marki Ecolore? Miałyście już kontakt z kosmetykami mineralnymi? Podoba Wam się mój makijaż?
Pozdrawiam!

Post powstał w ramach współpracy z Ecolore, ale nie miało to wpływu na moją opinię.

Spodoba Ci się także: