KOSMETYKI PIELĘGNACJA

NOURISH | ODŻYWCZE SERUM PEPTYDOWE DO SKÓRY MIESZANEJ I TŁUSTEJ

22 maja 2018
NOURISH | ODŻYWCZE SERUM PEPTYDOWE DO SKÓRY MIESZANEJ I TŁUSTEJ

Hej!

Jeśli śledzicie mnie od dawna pewnie zdajecie sobie sprawę, że kiedyś miałam ogromny problem z dobraniem kremu do twarzy. Większość z nich mnie zapychała, powodowały zaostrzenie trądziku, rozszerzenie porów i inne nieprzyjemne skutki. Moja pielęgnacja opierała się wtedy na różnych serach – przeważnie są lekkie i skuteczne, a na tym najbardziej mi zależało.

Teraz, kiedy włączyłam do pielęgnacji również krem na dzień i na noc, nadal z nich korzystam. Mogę dzięki nim dostarczyć mojej skórze ciekawych składników nie obciążając jej przy tym. Jeśli lubicie tego typu kosmetyki, serdecznie zapraszam na recenzję i analizę składu kolejnego kosmetyku marki Nourish. Tym razem będę opowiadać o odżywczym serum peptydowym do skóry mieszanej i tłustej.

serum nourish do skóry mieszanej i trądzikowej

Co obiecuje producent?

Połączenie witamin i minerałów ma sprawić, że to serum będzie lekkim, ale efektywnym produktem nawilżającym. Kosmetyk ma sprawić, że nasza skóra będzie jędrniejsza, wyciszona i odzyska blask. Serum jest przede wszystkim polecane do cer mieszanych i tłustych, ze skłonnością do przetłuszczania się. Pomaga przywrócić skórze naturalną równowagę i zbalansować produkcję sebum.

Na pierwszy rzut oka…

Serum, tak jak reszta kosmetyków tej marki zapakowane jest w kartonowe pudełko, na którym znajdują się informacje odnośnie sposobu stosowania, składu i dacie ważności oraz PAO (6 miesięcy). Wszystko zapisane jest w języku angielskim, ale jeden z boków opatrzony jest dodatkowo polskojęzyczną naklejką.

Samo serum znajduje się w szklanej butelce z wygodną pompką o pojemności 30 mililitrów. Etykietki są jasne, przejrzyste, biało-zielone, motywem przewodnim jest natomiast jabłko.

Kosmetyk jest wegański i nietestowany na zwierzętach, a zawartość składników pochodzenia naturalnego to 80%.

peptydowe serum do skóry mieszanej i trądzikowej nourish

Analiza składu

Aqua (water) (Woda, rozpuszczalnik dla innych substancji.), Pyrus malus (apple) fruit powder* (Ekstrakt z jabłka, redukuje transepidermalną utratę wody – czyli taką przez naskórek, poza tym działa antyoksydacyjnie, dzięki dużej zawartości witaminy C. Zawiera nawilżające cukry oraz kwasy AHA. Kwasy te stymulują regenerację naskórka, przez co wygląda ona zdrowiej. Jest również wygładzona i ujędrniona.) Pyrus malus (apple) fruit water (woda jabłkowa, odświeża skórę, działa nawilżająco oraz nadaje kosmetykowi charakterystyczny zapach tego owocu.), Glycerin (Gliceryna, substancja nawilżająca, humektant, wiąże wodę w naskórku.), Palmitoyl tripeptide-5 (Odpowiada za zwiększoną produkcję kolagenu, szczególnie tych typów, których ilość w skórze maleje wraz z wiekiem. Ujędrnia skórę, napina ją i wygładza.), Niacinamide (Witamina B3, bardzo ceniona w pielęgnacji, ponieważ jej zastosowanie niesie za sobą wiele pozytywnych skutków. Przede wszystkim pomaga odbudować naszą naturalną barierę hydrolipidową, nawilża skórę, zwiększa jej elastyczność i wyrównuje koloryt. Oprócz tego sprzyja gojeniu się skóry i ma działanie antytrądzikowe.), Calcium panthothenate (Przyspiesza regenerację skóry, ma działanie przeciwzapalne i wspomaga gojenie. Dodatkowo nawilża skórę.), Sodium ascorbyl acetate (Pochodna witaminy C, działa przeciwutleniająco, rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry.), Tocopheryl acetate (Pochodna witaminy E. Działa regenerująco, wzmaga w skórze procesy naprawcze, nawilża i działa antyoksydacyjnie), Pyridoxine HCL (Reguluje pracę gruczołów łojowych, działa przeciwutleniająco, wspomaga gojenie się wyprysków, działa przeciwzapalnie i normalizuje produkcję sebum.), Maltodextrin (Pomaga w zachowaniu odpowiedniej konsystencji kosmetyku, dodatkowo tworzy na skórze wygładzającą powłoczkę.), Sodium starch octenylsuccinate (Emulgator i zagęstnik.), Silica (Krzemionka, absorbuje nadmiar sebum i przywraca skórze matowe, ale zdrowe i naturalne wykończenie.), Coco glucoside (W tym przypadku jest to emulgator, umożliwia powstanie emulsji.), Xanthan gum (Guma ksanatanowa, zagęstnik.), Sodium levulinate (Stabilizator pH.), Levulinic acid (Substancja działająca na skórę ochronnie, dodatkowo jest konserwantem.), Potassium sorbate (Sorbinian potasu, konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych), Sodium hyaluronate (Hialuronian sodu, sól kwasu hialuronowego, działa na skórę nawilżająco, jest humektantem. Występuje w naszej skórze naturalnie, w środkowym „piętrze” w substancji międzykomórkowej.), Parfum (apple aroma) (Substancja zapachowa.), Simmondsia chinensis (jojoba) seed oil (Olej jojoba, ma skład zbliżony do ludzkiego sebum, przeważnie jest dobrze tolerowany przez osoby ze skórą przetłuszczającą się czy nawet z trądzikiem.).

Jak widzicie, skład tego kosmetyku jest super. Jest ono lekkie, nieobciążające, bazuje na substancjach bogatych w witaminy, które oprócz właściwego im działania są również silnymi przeciwutleniaczami. Oprócz tego znajduje się tu sporo substancji nawilżających i napinających naszą skórę, przy jednocześnie niewielkiej ilości substancji, które tworzą na jej powierzchni warstwę okluzyjną – dzięki temu serum dobrze sprawdzi się pod krem, albo solo – szczególnie u osób, które nie mają potrzeby stosowania preparatów zapewniających okluzję. To, co mi się w nim spodobało to fakt, że zawiera substancje przywracające skórze naturalny blask, ujędrniające ją i regulujące produkcję sebum.

serum do skóry przetłuszczającej się peptydowe nourish

Dane techniczne – konsystencja, wydajność, cena, dostępność i zapach

Konsystencja produktu jest bardzo lekka, pomiędzy wodą, a gęstym żelem. Przelewa się w dłoni, ale nie kapie. Dzięki temu łatwo rozprowadzić to serum tak, jak zaleca producent – cienką warstwą. Dzięki temu, że jest dość rzadka, po pierwsze pompka się nie zacina, a po drugie, ważniejsze, produkt bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy.

Serum jest średnio wydajnym kosmetykiem, mi starczy mniej więcej na 2,5-3 miesiące stosowania. To całkiem dobry wynik, ale znam kosmetyki, które mogłyby je w tej kategorii przebić. By wysmarować nim twarz, szyję i dekolt zużywam od 1,5 do 2 pompek kosmetyku.

Cena jest niestety wysoka – za to 30 mililitrowe serum należy zapłacić 133,20 zł. Działanie jest świetne, ale wiem, że byłoby mi ciężko wydać taką kwotę na kosmetyk, który starczy mi na 3 miesiące. Dostępne jest między innymi na stronie costasy.pl.

Ostatnia już kwestia w tym akapicie – zapach. Bardzo mi się podoba. Serum pachnie świeżym, zielonym jabłuszkiem. Zapach ten znika po kilku sekundach, więc wrażliwe nosy powinny być zadowolone. Mimo wszystko uprzyjemnia sam moment aplikacji i za to go lubię.

serum nourish do skóry tłustej i mieszanej pepitydowe recenzja i analiza składu

Moja opinia

Tak jak wspominałam na początku, jeszcze kilka miesięcy temu serum było dla mnie wybawieniem – gdy nie można stosować kremów, to właśnie tym kosmetykiem nadrabia się nawilżenie skóry, przyspiesza jej regenerację i walczy z innymi, czasem dotkliwymi problemami.

Peptydowe serum do Nourish używam od kilku tygodni na noc, zamiast kremu. Latem moja skóra nie odwadnia się tak szybko i nie potrzebuje czegoś, co będzie zatrzymywało wodę w jej wnętrzu. Kiedy jest ciepło preferuję kosmetyki lekkie, szybko się wchłaniające, ale jednocześnie dające poczucie odżywienia i odświeżenia skóry.

To serum bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, ale nie jest też jak woda czy przeciętny tonik i czuć, że coś na twarz zaaplikowaliśmy. Nie obciążą skóry, nie powoduje zapchania porów i nie pogarsza trądziku. W ciągu tych prawie 2 miesięcy nie zauważyłam, by działało komedogennie czy aknegennie.

Co do działania – serum dobrze nawilża skórę, napina ją i sprawia, że wygląda ona po prostu zdrowiej i ładniej. Rano stosuję esencję z Bentona i odkąd używam tego duetu moja skóra jest w zdecydowanie lepszej kondycji. Nie przetłuszcza się tak szybko, koloryt jest wyrównany, pory zdecydowanie lepiej oczyszczone, a przez to i mniej widoczne. Kiedy dotykam mojej twarzy czuję, że jest sprężysta i dobrze nawodniona.

Mimo stosowania tak lekkich produktów nadal nie mam problemów z suchymi skórami, a peeling mechaniczny wykonuję raz w tygodniu.

To naprawdę dobry produkt, który idealnie wpisał się w moją wiosenno-letnią pielęgnację.

Znacie kosmetyki marki Nourish? Lubicie produkty z jabłkiem w roli głównej?

Pozdrawiam!

Post powstał w ramach współpracy, ale nie wpłynęło to na moją opinię.

Spodoba Ci się także: