10 ZALET POSIADANIA CZYTNIKA E-BOOKÓW | KINDLE PAPERWHITE 3

Hej!

Jeśli dobrze mnie znacie to wiecie, że jestem molem książkowym. W gimnazjum potrafiłam pochłonąć setkę książek i nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu. Ostatnio do książek siadam częściej niż zwykle, ale nadal daleko mi do moich nastoletnich rekordów – więcej czasu poświęcam podręcznikom niż literaturze pięknej, a ich nie zaliczam w poczet przeczytanych tytułów – są dla mnie po części pracą, a nie przyjemnością i odpoczynkiem.

Odkąd stałam się szczęśliwą posiadaczką czytnika Kindle Paperwhite 3 (chwała Mateuszowi za to) czytam znacznie więcej. Dlaczego? Czy ebooki wygrywają u mnie w starciu z tradycyjnymi, papierowymi egzemplarzami? Czy warto kupić czytnik? Przedstawię Wam dzisiaj kilka zalet posiadania „elektronicznej książki”. Zapraszam!


ZALETY POSIADANIA CZYTNIKA EBOOKÓW KINDLE PAPERWHITE 3 2

1. Oszczędzasz miejsce.

Po kilku latach nałogowego kupowania książek zdałam sobie sprawę, że wraz ze wzrostem mojej kolekcji nie rosną półki czy pokój. W pewnym momencie nie miałam już gdzie trzymać książek i musiałam robić dla nich dodatkowe miejsce kosztem innych rzeczy. Odkąd mam czytnik książki zajmują znacznie mniej miejsca – zazwyczaj kupuję tylko ulubione serie lub egzemplarze bogato ilustrowane. Nowości czytam w formie ebooków.

2. Nie musisz zabierać ze sobą wielu książek.

Jadąc na wakacje miałam problem z pakowaniem walizki. Wiedziałam, że na przeczytaniu jednej książki się nie skończy, szczególnie podczas dłuższych wyjazdów, a pakowanie dwóch czy trzech mija się z celem – zaczyna brakować miejsca na kosmetyki i ubrania, a to przecież artykuły pierwszej potrzeby. Na czytniku zajmującym tyle miejsca co cienki zeszyt mogę mieć kilkadziesiąt egzemplarzy – wiem, że lektur nigdy nie zabraknie, a nawet jeśli – zawsze mogę coś dokupić i zgrać na Kindla dzięki wi-fi.

3. Chronisz środowisko.

Jestem fanką tradycyjnego papieru. Lubię zapach książek, uwielbiam odręczne notatki i bazgranie w kilku notesach na raz. Mam jednak świadomość, że często wiąże się to z wycinką drzew – niestety dziś niezbyt często spotyka się skupy makulatury, a papieru zużywamy setki ton. Ograniczając kupowanie klasycznych wersji ksiażek nie przyczyniamy się do pogorszenia i tak słabego już stanu lasów. Poza tym bateria wystarcza na bardzo długi czas, więc czytnik ładujemy tylko kilka razy w roku.

4. Dbasz o oczy i wzrok.

Napiszcie mi w komemtarzu ile razy zdarzało Wam się czytać wieczorami, przy bardzo słabym świetle? Albo w jesiennej szarówce, kiedy każdy z nas musi wytężać wzrok, co nie jest komfortowym uczuciem? Oprócz tego, że czytnik ma podświetlany ekran z możliwością wielostopniowej regulacji jasności to czytanie ebooków na czytniku jest też o wiele zdrowsze dla oczu w porównaniu z czytaniem ich na tablecie. Oczy tak się nie męczą, ponieważ ekran czytnika imituje kartkę i tusz – nazywa się to e-papierem. Czasem ciężko jest zauważyć różnicę pomiędzy tym „wirtualnym”, a rzeczywistym. Diody podświetlenia w moim czytniku nie święcą mi prosto w oczy, jak ma to miejsce w przypadku telefonu czy tabletu, ale w górę, na ekran. Dodatkowo ekran jest matowy i nie odbija światła, co równiez pozytywnie wpływa na jakość obrazu.

ZALETY POSIADANIA CZYTNIKA EBOOKÓW KINDLE PAPERWHITE 3 3

5. Oszczędzasz pieniądze.

Ebooki są tańsze niż tradycyjne książki, przynajmniej o kilka złotych. Dodatkowo na różnych stronach możemy porównywać ich ceny i wybrać najkorzystniejszą dla nas ofertę. Kilka miesięcy temu dowiedziałam się także o istnieniu porttalu Legimi, dzięki któremu książki możemy czytać w abonamencie wybierając wśród setek tytułów – i starszych, i nowszych. To dobre rozwiązanie dla osób regularnie czytających książki. Oprócz tego sporo klasyków literatury udostępnianych jest w formie e-książek całkowicie za darmo. Poza tym ktoś pisał mi w komentarzu, że niektóre biblioteki oferują darmowy kod dostępu do Legimi – wtedy to już „żyć nie umierać” 😀

6. Możesz czytać zawsze i wszędzie.

Czytnik znacznie łatwiej wyjąć i utrzymać w rękach niż zwykłą książkę. Jest lżejszy i mniejszy, a poza tym – poręczniejszy. Odkąd mam Kindle czytam w autobusach, na przerwach między zajęciami, czy na nudnych, ale przymusowych wykładach. Dzięki temu liczba przeczytanych przeze mnie książek stale rośnie, ja rozwijam się i zdobywam wiedzę, a poza tym nie narzekam na brak zajęcia. Na czytnik mogę wrzucić też podręcznik i doszkalać się w trakcie wolnej chwili.

7. Wiesz, ile czasu poświęcisz na przeczytanie rozdziału, czy całej książki.

Zawsze miałam problem z przerwaniem czytania – kiedy rodzice wołali mnie na obiad zazwyczaj krzyczałam, że przyjdę, jak skończę rozdział – czasem trwało to dwie minuty, czasem pięć, a czasem… Sami wiecie jak jest 😉 Teraz kontroluję mój czas czytania, oraz stale mogę śledzić mój progres – w rogu zazwyczaj pokazuje się informacja, ile procent książki udało mi się już przeczytać. To raczej ciekawostka i dodatek, ale bardzo przydatny – u mnie sprawdza się świetnie, bo zazwyczaj na finiszu motywuje mnie do skończenia danej części i nie odkładania czytania krótkich fragmentów na później.

8. Dostosowujesz książkę pod siebie.

Korzystając z czytnika i dedykowanych mu programów można zmieniać w książce czcionkę na taką, która bardziej nam odpowiada, dopasować rozmiar tekstu do naszych potrzeb i podmienić okładkę. Jeśli chodzi o czcionki, raczej ich nie zmieniam, za to z opcji zmiany rozmiaru korzystam naprawdę często. Czasem ciężko czytało mi się daną książkę, bo litery były zbyt małe, lub zbyt duże – teraz nie mam z tym problemu. Ta cecha szczególnie przypadła do gustu moim rodzicom.

9. Tłumaczysz słowa bez zaglądania do słownika.

Kindle ma wbudowany słownik, dlatego nieznane nam wyrazy możemy spróbować dzięki niemu przetłumaczyć. Najczęściej tyczy się to języka angielskiego, ale można poekspetymentować z wgraniem innych wersji. Poza tym, jeśli czytnik ma połączenie z internetem można skorzystać z jego dobrodziejstw. Jeśli jednak czytnik nie jest wyposażony w możliwość połączenia z wifi ciekawym rozwiązaniem jest zaznacznie tych słów i powrót do nich w dogodnej chwili. Czytnik nie pozowli Wam ich przeoczyć, więc nie będziecie mieli problemu z ich odnalezieniem.

10. Możesz magazynować na nim pliki, notatki, a nawet zajrzeć z jego pomocą do internetu.

Tak jak wspomiałam wyżej, na czytnik można wrzucać nie tylko książki w formacie .epub czy .mobi, ale także teksty w firmacie .txt czy .pdf. Dzięki temu możemy na czytniku korzystać z wcześniej opracowanych przez nas notatek – czy to ręcznych, czy stworzonych w kompuetrze. To dobra metoda na naukę w podróży lub wtedy, kiedy mamy sporo zajęć i nie chcemy zabierać ze sobą masy materiałów. Poza tym niektóre czytniki mają możliwość łączenia z wifi, więc można użyć ich w sytuacji awaryjnej zamiast telefonu. Od biedy można nawet czytać na nich blogi.

ZALETY POSIADANIA CZYTNIKA EBOOKÓW KINDLE PAPERWHITE 3 4

Podsumowując – początkowo podeszłam do mojego prezentu scpetycznie, ale teraz jestem wdzięczna Mateuszowi, bo nie wyobrażam sobie bez niego życia. Czytam gdzie chcę i kiedy chcę i sprawia mi to ograomną przyjemność. Oprócz zalet czytnik ma też wady – wyświetla wszystko w czarno-białym wymiarze, nie jest tak wielofunkcyjny jak tabket czy telefon, ale naprawdę przyjemnie się z niego korzysta. To świetny gadżet dla mola książkowego, a jeśli mi nie wierzycie – koniecznie przyjrzyjcie się temu ekranowi w sklepie z elektroniką.

Korzystacie z czytnika e-booków? Wolicie tradycyjne, czy elektroniczne wersje książek?

Pozdrawiam!

26 myśli w temacie “10 ZALET POSIADANIA CZYTNIKA E-BOOKÓW | KINDLE PAPERWHITE 3”

  1. Ja mam czytnik innej marki, ale Paperwhite mi się marzy 🙂 Choć, ze swojego też jestem zadowolona, choć ma kilka opcji mniej. Jest to ogromna wygoda w podróży, no i ile miejsca na regałach można zaoszczędzić 🙂

  2. KIedyś się bardzo mocno zastanawiałam nad takim czytnikiem. W końcu nie kupiłam i chyba dobrze, bo nie mam teraz kompletnie czasu na czytanie 🙁 Ale myślę, że za jakiś czas wrócę do tematu 😉

  3. Ja dalej kocham zapach książek, tego świeżo nadrukowanego papieru, który mogę dotknąć jako pierwsza. Nad czytnikiem się poważnie zastanawiam również, ponieważ tak jak piszesz ma bardzo wiele istotnych zalet!

  4. Czytnik chodzi za mną od jakiegoś czasu, ale zawsze są ważniejsze wydatki. Moja biblioteka oferuje darmowy dostęp do legimi, więc szybko z niego skorzystałam i czytam na razie na telefonie. A to pierwszy krok do zaopatrzenia się w czytnik 😛

  5. mam od kilku lat i ubóstwiam 😀 jak Ci pisałam na insta planowałam również wpis o kindlu co prawda w troszkę innej formie ale odczekam troszkę 🙂 Mateusz sprawił CI świetny prezent !

  6. Z większością punktów się zgadzam, ale nie ze wszystkim.
    Dbanie o wzrok przy podświetlanym czytniku może być złudzeniem, bo jednak kusi czytanie w gorszym świetle, gdy ma się podświetlany ekran. Z poprzednią wersją Kindle nie miałam problemu, bo musiałam czytać przy dobrym oświetleniu, a przy Paperwhite już się złapałam, że zdarzyło mi się czytanie prawie po ciemku. Staram się to kontrolować, ale to podświetlenie jest bardzo wygodne i czasami nie zwracam na to uwagi.
    Przy mojej częstotliwości czytania czytnik muszę ładować raz na miesiąc, więc nie wiem czy to aż tak dba o środowisko 😛
    Ebooki nie do końca są tańsze niż książki papierowe. Te fizyczne da się kupić już za kilka złotych, a tylko bardzo stare ebooki można mieć za takie pieniądze. Te nowe mają ceny dokładnie jak książki papierowe, ewentualnie 2-3 zł niższe. Za to jest bardzo dużo promocji, ja najczęściej korzystam z tych na Woblinku. No i zawsze jest taka strona z gryzoniem 😉
    Z tym łączeniem z internetem to słabo, działa to raczej źle, więc do przeglądania blogów czytnik się nie nadaje. Internet służy by się łączyć z goodreads 😉
    Dla mnie najlepszą funkcją Kindle jest właśnie słownik. Już przy moim staruszku kilka lat temu odkryłam, że czytanie książek w oryginalne jest dużo łatwiejsze i przyjemniejsze, bo nie muszę mieć pod ręką słownika. Kindle znacznie zwiększył ilość książek, które czytam po angielsku i to jest moim zdaniem jego ogromna zaleta.
    Ten biały Paperwhite jest bardzo fotogeniczny, ale użytkowo preferuję jednak czarny. Biały kupiłabym chyba tylko do zdjęć 😛

  7. Też mam Kindle paperwhite. Jest świetny. Ma wszystkie zalety o których napisałaś i ja czytam więcej odkąd go mam. Brakuje mi jednego. Zapachu jaki ma książka drukowana. Dlatego od czasu do czasu muszę sobie zwykłą książkę kupić.

  8. Czytniki są naprawdę świetnym rozwiązaniem, sama mam inkbooka i często czytam na nim w podróży i jest to naprawdę wygodny sposób 😀 Ale jednak wolę chyba papierowe książki, jakoś łatwiej mi się je czyta i zawsze można pozachwycać się okładką 😉

  9. Nie korzystam z takiego czytnika, po prostu za mało czytam. Ale wiele osób chwali sobie takie czytniki bo coraz częściej o tym czytam.

  10. Ostatnio kupowałam ebooka mojej siostrze, ona jest typowo molem książkowym i tez sobie chwali. Wiec wydaje mi się, ze to faktycznie dobra inwestycja dla osób, które uwielbiają czytać w każdej wolnej chwili 🙂

  11. Odkryłam czytnik prawie dwa lata temu trochę przypadkowo. W tej chwili dużo czytam właśnie na nim, ponieważ nie bardzo mam jak z papierowymi usiąść. Ale gdy tylko mogę czytam papierowe.

  12. U mnie jest pół na pół. Mąż używa głównie czytnika, a ja wciąż kupuję książki, nie mogę przestać 🙂

  13. Bardzo intensywnie myślę nad czytnikiem. Molem książkowym nie jestem, ale są książki, które chciałabym poczytać. Najczęściej robiłabym to wieczorami przed snem ale wizja wynurzenia się spod ciepłej kołdry, żeby zgasić światło mnie jakoś … skutecznie zniechęca. Mając podświetlany czytnik może byłabym bardziej skłonna do czytania ciekawych, rozwijających książek 🙂

  14. Mimo, że mam czytnik, to i książek mam tyle, że w tej chwili trzymam je w pudłach 😀 Z resztą zupełnie się zgadzam, przede wszystkim to wygoda, że wszystkie książki świata można mieć w jednym urządzeniu! Mnie dodatkowo bardzo cieszy fakt, że korzystając z czytnika nie muszę męczyć się z wielkimi książkami, które po prostu niewygodnie się trzyma w rękach.

  15. Długo się zastanawiałam, bo książki mi zalegają na regale i trochę mnie to irytuje, a tu mam wszystko w jednym miejscu…Z drugiej strony, można je jakoś stracić, prawda? 😛 Ale i tak oszczędzam już, żeby kupić sobie kindla 🙂 Przydatny wpis!

  16. Właśnie mi najbardziej przeszkadza to, że książka zabiera dużo miejsca w torebce 😛 a właśnie się zastanawiałam jak to zrobić, żeby zmieścić kilka książek w podręcznym bagażu na tegoroczne wakacje. Może w tym roku w końcu kupię 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *