PODSUMOWANIE MIESIĄCA

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. | VERSACE | TOO FACED | BRAK SESJI

11 lutego 2018
nieprzeczytane.pl konkurs moje nominacje do nagrody nike

Cześć!

Podsumowanie stycznia jest pierwszym wpisem, który piszę już z kokpitu WordPressa, czyli własnego hostingu. To dla mnie spora zmiana i duże wyzwanie, na pewno opowiem Wam o tym więcej za kilka tygodni. Dziś chciałam przytoczyć Wam moją opinię na trzech kosmetyków, które skradły moje serce – pomadki M.A.C. Please me, palety cieni Too faced Sweet Peach oraz perfum Versace Eros Pour Femme. Poza tym wspomnę jeszcze o książce, którą pochłonęłam w dwa wieczory, a mowa tu o „Rdzy” Jakuba Małeckiego i o wciągającym serialu – Mindhunter. Zapraszam.

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 2

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 3

Kulturalnie

Na początek przejdę do nieco mniej materialnych przedmiotów, które otaczały mnie w zeszłym miesiącu. Wciągnęłam się w oglądanie kilku seriali, ale skończyć udało mi się tylko jeden – na szczęście był on na tyle dobry, że mogę Wam go polecić i o nim opowiedzieć. Książek udało mi się przeczytać w styczniu aż trzy, ale tylko jedna poruszyła mnie na tyle, że zdecydowałam się wspomnieć o niej na łamach bloga.

Mindunter.

To serial opowiadający o początkach tworzenia profilów behawiorystycznych seryjnych morderców i zbrodniarzy. Akcja toczy się pod koniec lat 70. i opowiada o zmaganiach dwóch agentów FBI. Starają się zrozumieć motywy i sposób działania niebezpiecznych więźniów, nawiązują z nimi kontakt i zaczynają wykorzystywać to w swojej pracy. Spotykają się z niechęcią partnerów z innych wydziałów, ale ich działania zaczynają przynosić pozytywne skutki.

To serial idealny dla osób interesujących się psychologią. Pozwala zajrzeć w umysły seryjnych morderców, gwałcicieli, ludzi, których uczucia ograniczyły się do złości, nienawiści i okrucieństwa. Na razie dostępny jest tylko jeden sezon, ale z niecierpliwością czekam na kolejne.

„Rdza” Jakuba Małeckiego.

To książka krótka, wielowątkowa, czasem zbyt skrótowa (przy opisie losów postaci), ale przy tym tak piękna i z takim przesłaniem, że warto po nią sięgnąć. Opowiada ona o mieszkańcach małej wsi, choć głównym bohaterem śmiało można nazwać Szymka, od którego historii zaczyna się cała opowieść. Porusza dość trudne dla wielu odbiorców tematy – miłości (także tej niespełnionej), wojny, śmierci i przyjaźni.

Ciągle powtarzane przez bohaterów „wszystko będzie dobrze” działa prawie jak mantra, szkoda, że nie sprawdza się bezwzględnie w każdej sytuacji. Historia Tośki i Szymka zmusza do refleksji, zastanowienia się nad tym, jak postępujemy i czy swych działań nie będziemy żałować w przyszłości.

Jeśli lubicie książki, które pochłania się jednym tchem, od których ciężko jest się oderwać, które potrafią poruszyć – „Rdza” to zdecydowanie tytuł odpowiedni dla Was.

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 4

Too Faced, paleta cieni do powiek Sweet Peach.

Oj, długo chorowałam na brzoskwinkę, długo! Moje pierwsze polowania rozpoczęły się tuż po premierze, ostatecznie zamówiłam ją sobie w Sylwestra, na dobrze znanej wszystkim promocji w Sephorze. Cieszę się, że po nią sięgnęłam, bo to paleta, którą mogę stworzyć delikatne, dzienne makijaże, ale także i nieco mocniejsze, bardziej przydymione propozycje.

Cienie są dobrze napigmentowane, te matowe nieco bledsze, ale wcale mi to nie przeszkadza. Dobrze się blendują, dość długo utrzymują na powiece, nawet na takiej tłustej jak moja. Często w makijażach wykorzystywałam tylko jeden cień, który odpowiednio roztarłam i wyglądało to naprawdę efektownie.

To paleta dla miłośniczek neutralnych oraz ciepłych odcieni. Znajdzie się tu wiele korali, brzoskwiń, a także złota i fioletów. Sporo jest jasnych cieni, które mogą służyć za bazę i podstawę. Paleta ma solidne, metalowe opakowanie i pachnie pięknie – słodką, choć nieco syntetyczną brzoskwinią. Serdecznie ją polecam, jestem z niej bardzo zadowolona.

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 5

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 6

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 7

M.A.C., pomadka matowa Please Me.

Wybierając odcienie szminek z MACa, które chciałabym dostać w prezencie byłam nieźle zagubiona – jest ich tyle, do tego mają różne wykończenia i ciężko jest się na cokolwiek zdecydować. Po kilku dniach namysłu mój wybór padł między innymi na pomadkę o wdzięcznej nazwie Please Me.

To neutralny, lekko przybrudzony róż, który zależnie od karnacji wygląda na nieco ciemniejszy lub jaśniejszy. Jego intensywność też wypada różnie – u mnie jest dość mocno widoczny – kontrastuje z jasną karnacją. Jest jednak na tyle uniwersalny, że będzie pasował osobom o wielu typach urody, które lubią pomadki w podobnych odcieniach.

Sama formuła jest kremowa i długotrwała. Pomadka lekko wgryza się w ustach i schodzi z nich równomiernie, przez co wygląda estetycznie nawet po kilku godzinach noszenia. Oczywiście, jeśli posiadacie suche skórki pomadka je podkreśli (jak 99% innych), ale daleko jej do suchego, kredowego matu. Jest bardzo komfortowa w noszeniu i sięgam po nią niemal codziennie.

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 8

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 9

Versace, perfumy Eros Pour Femme.

Z perfumami Eros jestem w przyjaznych stosunkach od dawna. Zaczynałam od znanego większości z Was Bright Crystal i nadal jestem nim oczarowana. Na święta od rodziców otrzymałam kolejną nowość – Eros. Czy przypadły mi do gustu tak, jak poprzednie?

Eros to perfumy zdecydowanie mocniejsze, utrzymują się na skórze i ubraniach dłużej. Jest słodki, ciepły, otulający, ale zarazem owocowy, kwaśny i rześki. W moim przypadku nadaje się zarówno na co dzień, jak i większe, wieczorne wyjścia. Na mojej skórze rozwija się i ewoluuje – na początku jest zdecydowanie bardziej kwiatowy, po kilku godzinach zaczynają przeważać owoce. Idealnie dopasowuje się do mojej skóry, czuję się w nim bardzo pewna siebie.

Nuty zapachowe:

nuta głowy: sycylijska cytryna, kalabryjska bergamotka, granat

nuta serca: kwiat cytryny, jaśmin wielkolistny, jaśmin, piwonia

nuta bazy: drzewo sandałowe, ambroksan, piżmo, nuty drzewne

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2018 | M.A.C. PLEASE ME | VERSACE ROS POUR FEMME | TOO FACED SWEET PEACH | RDZA MAŁECKI 10

Pod jakim hasłem upłynął Wam styczeń? Znacie moich ulubieńców? Czytałyście „Rdzę”? Jakie książki możecie mi polecić?

 

Pozdrawiam

Spodoba Ci się także: