Uncategorized

PODSUMOWANIE STYCZNIA NA INSTAGRAMIE | PIERWSZA ŚWIECA HYBRYDY I KONIEC WIEDŹMINA

20 lutego 2016
Hej!
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest połowa lutego, ale na podsumowanie poprzedniego miesiąca nigdy nie jest za późno. W styczniu nie działo się u mnie nic ciekawego, poza tym, że mamy już nowy rok i raz byłam w Warszawie. Jeśli jesteście jednak ciekawi, co mam do pokazania, zapraszam dalej 🙂 Dziś będzie krótko i na temat 😀

Jedne z moich dwóch ulubionych lakierów – Golden Rose Jolly Jewels i Maybelline Super Stay. Tutaj po ponad 10 dniach noszenia, jestem zaskoczona ich jakością i trwałością 😀

Fioletowa szminka i złoty eyeliner to odkrycia początku roku. Oba produktami jestem oczarowana i na pewno będę częściej z nich korzystać w codziennym makijazu ( o ile mój makijaż można nazwać codziennym – malowanie się raz na tydzień to jest to :D)

Weemini pytała, co mam w okolicach łazienkowej pielęgnacji. Znajdziecie u mnie Alterrę, Baleę, Kallosa, Evree, La Roche Posay (na szczęście już nie :P), Wellnes & Beauty i Dove. Praktycznie ze wszystkich tych kosmetyków jestem zadowolona.

Przeszłam Wiedżmina 3, a potem dodatek. Smutno mi, bo przez książkę zżyłam sie z bohaterami – szczególnie Ciri, Yennefer i Geraltem. Niedługo przechodzę od nowa, bo w maju wychodzi nowy dodatek 😀

Zamówienie z goodies – Illuma to wczesny prezent walentynkowy od Mateusza, woski to nowości z wiosennej kolekcji. To wielkie, różowe coś, to mój pierwszy słój Yankee Candle o zapachu Cotton Candy. Mniam 😀

Szkoda, że tylko na zdjęciach moja skóra wygląda tak nieskazitelnie :C Na ustach matowa pomadka Maybelline, która niestety nie jest dostępna w Polsce :C

Premiera waty cukrowej od Yankee Candle – jest moc, zapach bardzo mi się spodobał 😀 Z przyjemnością wypalę ją do dna 😛

Moje paznokcie po Vitapilu. Ten suplement zadziałał świetnie nie tylko na moje włosy, ale też paznokcie. Już dawno nie miałam ich tak długich – zazwyczaj szybko się łamały :C

Pepe. Więcej nie będzie :C Zaginął, nie wrócił, straciliśmy nadzieję.

Pierwszy Boomerang ;P Nie rozumiem, że to tak dziwnie zapętla ten mini filmik i mruga się, jakby miało się nerwowe tiki xD

Moje pierwsze, samodzielnie wykonane hybrydy. Myślałam, że to o wiele cięższa czynność i że pójdzie mi to zdecydowanie gorzej. Jestem z efektów zadowolona – lakier trzymał się na paznokciach 2 tygodnie. Musiałam go zdjąć tylko z powodu ogromnych odrostów, które wyglądały nieestetycznie.

Ten sam lakier, ale w świetle dziennym. Dla ciekawskich to Neo Nail – Forever Calm – piękny, niejednoznaczny kolor – raz jest to śliwka, raz fuksja, a raz malinowo-buraczana czerwień 😛 Podobny do Sally Hansen Cheryy Cheryy Bang Bang.

Selfie przed wyjazdem do Mateusza. Już dawno nie miałam tak dobrego zdjęcia, aż jestem zdziwiona 😀
Śledzicie mnie na Instagramie? Podawajcie swoje nazwy, chętnie pooglądam Wasz profile 😀 Które zdjęcie spodobało Wam sie najbardziej? 😀
Pozdrawiam

Spodoba Ci się także: