Uncategorized

Prezent za zaliczone kolokwium *.*

1 grudnia 2014

Hej Hej Hej!
Dzisiaj jestem tutaj dosłownie na chwileczkę, bo:
  1. Źle się czuję
  2. Chce mi się spać
  3. Dużo nauki
  4. Kolokwia gonią
Mam nadzieję, że wybaczycie mi fakt, że posty pojawiają sie naprawdę rzadko :C Chciałabym wyłuskać z doby jeszcze kilka cennych godzin, ale zimowa aura temu nie dopisuje i tylko pogarsza mi i samopoczucie i stan zdrowia :C
Jak wiecie, gdyż juz o tym fakcie wspominałam, udało mi się zaliczyć kolokwium z genetyki. To prawdziwy kolos w dosłownym tego słowa znaczeniu. Trzeba było znać najmniejsze szczegóły, w innym wypadku, jeśli strzela się tak samo „celnie” jak ja, pożegnać z zaliczeniem tego testu ( a jak ja strzelam, to wybieram dwie możliwości – jedna jest dobra, druga zła – strzelam w tą złą xD ).

Podsumowując, w internetowym indeksie – USOS, będzie 3+ (wyższego wyniku nie było :P) i jestem z tego niesamowicie zadowolona 😀 Dzięki temu dostałam coś, co sobie wcześniej upatrzyłam. Mateusz zafundował mi kasetkę magnetyczną Inglota i 2 wkłady 😀

Jeden to przyjemny, jasny, szampański kolor idealny do rozświetlenia spojrzenia ( Shine 110 ), a drugi ciemny brąz, idealnie pasujący do zewnętrznego kącika ( Peral 423 ). Jestem z niego bardzo zadowolona, bo zapamiętał, co mu mówiłam 😀 Takiego mężczyzny to tylko ze świecą szukać 😀

Niżej możecie zobaczyć zdjęcia tych cieni, z góry Was przepraszam, bo zamponiałam sfotografować swatchy 😀 Naprawię się jednak przy pisaniu recenzji na ich temat 😀


Co sądzicie o cieniach od Inglota? Macie tam swoje ulubione, czy jednak nie przypadły Wam do gustu?
Pozdrowionka :3

Spodoba Ci się także: