Uncategorized

Trochę nowości + nowa fajna reklama Always :D

20 lipca 2014
Hej!
   Znów miałam pracowity tydzień :C Jestem niewyspana, zmęczona i mam ogromne cienie pod oczami ;c Przygotowałam już dla was posta z recenzją, ale na początek chciałam dodać coś a’la pogadanka 😛 wiecie, ze lubię takie off topy, gaduła ze mnie 😀 Chciałam się podzielić wydarzeniami z tego tygodnia.
   Po pierwsze – nadal pracuję 😀 5 dni w tygodniu, po 8 godzin. Przyzwyczaiłam się już do rannego wstawania i jakoś łatwiej mi zaplanować dzień. Chyba się przyzwyczajam do takiego trybu życia 😀 Ciekawa jestem co mnie czeka na studiach, oby zajęcia były tak poukładane, żebym miała je najwcześniej na 8-9 😀 I nie chciałabym długich przerw pomiędzy kolejnymi „lekcjami” – jakoś nie lubię tracić czasu w ten sposób, ale chyba nie tylko ja tak mam 😀 Bardzo stresuję się pierwszymi zajęciami i już szukam znajomych z roku na forum biolog, może się ktoś znajdzie, nie będę się wtedy czuła tak dziwnie na rozpoczęciu 😛
   Po drugie, znalazłam mieszkanie w Bydgoszczy. Cena dość rozsądna a jakość naprawdę fajna. W październiku zobaczycie 😀 Jak na razie będę trzymać was w niepewności. Mogę tylko zapewnić, że standard naprawdę wysoki i będę miała kabinę z radiem i hydromasażem ( a pieniędzy na wodę brak xD). Do tego zmywarka, takie luksusy tylko w Bydgoszczy 😀 Zaczęłam już kupować rzeczy i mini wyposażenie (wieszaki, spinacze, tabletki do zmywarki, rozumiecie :P), żeby potem się nie okazało, że rachunek jakiś taki duży 😛
   Wczoraj „obstawiałam” imprezę – ludzie się tak na nas rzucili (mieliśmy jedzonko), że gdy wróciłam do domu myślałam, że zwymiotuję, tak mnie bolała głowa. W mojej miejscowości odbywało się 60 lecie klubu sportowego, który całkiem nieźle prosperuje (piłka nożna). Ja wielką fanką nie jestem, dostałam przymusowe wolne w piątek i musiałam przyjść, innego wyjścia niestety nie było :C
   Zakupów na razie nie robię, trzymam pieniądze na wyjazd do Warszawy, nad morze i na studia. To jest raczej jasne 😛 Przyczaiłam się tylko na biedronkowe okazje, szukając najciekszawszych rzeczy. Ostatecznie kupiłam tylko to, co potrzebne:
   *Maszynkę Venus w Biedronce. Kosztowała 18 złotych, w opakowaniu razem z mini pianką, idealną na wyjazdy. Wzięłam, bo takie rzeczy to zawsze są potrzebne 😀 
   *Ściereczki z mikrofibry, 4 w opakowaniu, zamierzam je zszyć po 2 i zrobić mini ręczniczki. Kosztowały 9 złotych, a wymiary nie sa wcale takie małe, bo 60 cm x 40 cm. Mam nadzieję, że się sprawdzą 😀
   Poza tym, kupiłam jeszcze 2 komplety silikonowych foremek na babeczki, które nie znalazły się na zdjęciach 😛 jakoś nie miały na to czasu 😛 Piec babeczki lubię, teraz będę mogła robić też z własnego przepisu a nie tylko z torebki 😛 Pewnie przytyję ;__;
   Na koniec, z innej beczki, chciałam Wam pokazać nową reklamę Always. Trafne uwagi padają, bardzo mi się spodobała. W końcu promuje się to, że kobieta jest silna, że powinna dążyć do celu, że jest czegoś warta i może coś osiągnąć swoją pracą. Dla mnie jest to bardzo ważne, nie mogę zrozumieć kobiet, które chowają się Do obejrzenia niżej:
Dzisiaj post nieskładny, totalny chaos, ale mam nadzieję, że coś zrozumiecie 😛 ( EDIT A tak naprawdę wcale nie 😛 Post został edytowany, doszło trochę treści, można czytać jeszcze raz jak jest się ciekawym 😛)
Podoba się wam ta reklama? Jak mijają wam wakacje?
Pozdrawiam

Spodoba Ci się także: