Uncategorized

[Haul] Kosmetyczna gazetka Biedronki i zamówienie z kosmetykizameryki.pl

10 maja 2014
Hej!
Matura, na której najbardziej mi zależy tuż tuż, więc nie wiem czy pojawi się tutaj coś jeszcze w tym tygodniu. Wczoraj przyszła do mnie paczka z kosmetykizameryki.pl, w czwartek robiłam zakupy w Biedronce więc pochwalę się Wam co złowiłam przez te 2 dni 😀

W Biedronce kupiłam na początku zestaw z olejkiem arganowym do włosów z Marion – myślałam, że te produkty są sprzedawane oddzielnie, przy kasie okazało się jednak co innego. Najbardziej zależało mi na tym serum/olejku – chcę zabezpieczać swoje końcówki dopóki nie zetnę włosów do takiej długości, że będą już zdrowe (nadal boryka się z sianem po farbowaniu, na to nic nie pomoże, trzeba to po prostu systematycznie ścinać).  Kosztowała ona 6,89, więc nie jest to bajońska suma za 5 ampułek i 50 mililitrów olejku.

Sięgnęłam też po 3 saszetki z Biovaxa, każda za 1,99 zł. Tych masek jeszcze nie testowałam, a szukam tej najlepszej, z którą moje włosy najbardziej się polubią. Jak na razie najlepiej przypasowała im maska z olejami. Moje włosy skłaniają się ku emolientom i humektantom a nie proteinom, chociaż od czasu do czasu i tak je stosuję.
Po namyślę sięgnęłam tez po aktywne serum do rzęs i regenerujący krem do rzęs od L’biotici. Słyszałam, że coś tam działa, chcę spróbować co mi to da, bo w planach i tak mam zakup odżywki z AA Oceanic Long 4Lashes. Te tutaj, kosztowały 7,99 zł każda, więc też nie jest to zbyt dużo.
Tutaj natomiast widać moje (i mamy) zamówienie z internetowej drogeii.
Trochę tego jest, a miało być mało 😛 Nie potrafię się czasem powstrzymać przed zakupem jakiejś nowinki 😀 Jak to każda kobieta, czasem mam potrzeby – raz nie kupuję nic przed długi okres czasu, a potem nadrabiam 😛

Zdecydowałam się na paletkę Sleek Del Mar, która kosztowała 37,50 zł. Kolory ujęły mnie, są letnie, a wiele z nich pasuje do niebieskiej tęczówki jaką posiadam. Już testowałam, kolory są pięknie nasycone, a cienie nie osypują się aż tak bardzo. Do koszyka wrzuciłam też bazę pod cienie z rodzimej formy Paese. Słyszałam o niej wiele dobrego, a ja dopiero zaczynam przygodę z makijażem, więc nie chciałam inwestować w coś droższego. Jej cena to około 12 zł. Kolejnym produktem dla mnie był lakier Manhattan – kolor boski! Uwielbiam takie na paznokciach od czasu do czasu 😀 Kosztował 3,99.
Mama natomiast wybrała Puder z Loreala. Miałam kiedyś taki sam, pan u którego go kupiłam wcisnął mi za ciemny kolor a ja oczywiście nie spojrzałam, bo upominałam się o najjaśniejszy… Zaczęła go więc używać mama i się jej spodobał :D. Kosztował coś około 25 zł, nie pamiętam dokładnie. Wybrała dla siebie też dwukolorowy róż z Maybelline – ma bardzo ładny, soczysty, wiosenny kolor 😀 Kosztował 8,99 zł. Ostatnim produktem jest błyszczyk z Manhattanu Lip Jelly – pachnie pięknie, żelkami 😀 Kosztował 4,99 zł.
Dodatkowo wzięłam także duży słoik oleju kokosowego za 14,99 zł. Wybrałam go po to, aby wsmarowywać w skórę i włosy. Słyszałam, że sprawdza się też znakomicie w kuchni 😀

Tu jeszcze dwa zdjęcia paletki. Kolory naprawdę przypadły mi do gustu. Paletka w takim samym stylu jak reszta, zaznaczony jest tylko fakt, że to wersja limitowana. Ma jeden minus – strasznie ciężko mi ją otworzyć :C

To by było na tyle z moich zakupów. Wiem, że Haule wam się podobają 😀

Kupiłyście coś z nowej gazetki Biedronki? Jak nie, koniecznie sprawdźcie bo są tam naprawdę fajne produkty.
Przypominam o rozdaniu – więcej informacji  TU.

Spodoba Ci się także: