Uncategorized

Haul część 3 i ostatnia :P

27 maja 2014
Hej!
Ja już jestem w domu i piszę posta trochę na szybko 😛 Dzisiaj przeżyłam razem z Mateuszem długą podróż autobusem z Warszawy na mazury. Chciałam wam pokazać wczorajsze i ostatnie już akupy z mojego wyjazdu. Nie ma tu zbyt wielu rzeczy, ale te produkty były po prostu na mojej liście zakupów i wiedziałam, że je kupię 😛
Przechodzę więc do rzeczy :3

Kupiłam sobie pierwsze woski z Yankee Candle. Zdecydowałam się na 2 letnie zapachy po wcześniejszym przeczytaniu o nich opinii. Miałam je zamówić w internetowym sklepie goodies.pl, ale okazało się, że swoją siedzibę mają oni w Wyszkowie, do ktorego mieliśmy około 12 kilometrów – nie opłacało się płacić dodatkowo za przesyłkę. Skontaktowałam się z właścicielem i umowiłam na konkretną godzinę. Wszystko przebiegło sprawnie i mogłam zobaczyć te wszystkie świece na własne oczy 😀 Tarteletki kosztowały 7 złotych każda. Pięknie pachniało *.*
Jutro zaczynam palenie a jak już wykończę te woski, znajdziecie na moim blogu recenzje.

Będąc w Warszawie nie mogłam nie iść do IKEI. Uwielbiam chodzić do tego sklepu, na szczęście Mateusz również, więc mogę „buszować” tam godzinami 😀 Oczywiście siedziałam chyba ze 30 minut przy świecach i nie mogłam się zdecydować które wziąć 😀 Ostatecznie zdecydowałam się na małe świece, które kosztowały 4 zł. Zapachy to od lewej: zielone jabuszko, poziomki z truskawkami i lody waniliowe – wszystkie są przepiękne.
Jako że środkowy zapach podobał mi się najbardziej i chwycił mnie za serce do koszyka wrzuciłam też podgrzewacze w tym zapachu. Ich koszt to 8 złotych za 30 sztuk, więc całkiem nieźle.
Kupiłam także podstawkę do świec za 5 zł. Chciałam wziąć 2 – zieloną i różową, ale niestety już nie było i zdecydowałam się na jedną białą. Pomyslałam, że może mi ona posłużyć także jako tło do zdjeć małych rzeczy i myślę, że może się sprawdzać w tej roli bardzo dobrze. 
Do koszyka trafił też szklany, turkusowy wazonik za 4 zł. Potrzebne mi było coś małego i dość ładnie wyglądającego do trzymania pędzli. Ten słoiczek sprawdza się znakomicie 😀 Pędzle wyglądają w nim ładnie i to się ceni. Nie przewracają się, gdyż otwór nie jest zbyt wielki.
Ostatnim sklepem jaki odwiedziłam w Wyszkowie był nowo otwarty Sinsay. W salonie była akurat promocja na biżuterię – 3 w cenie 2. Ja zdecydowałam się na kolczyki ze zdjęcia wyżej, kosztowały 20 złotych…

… bransoletki, których cena wynosiła 13 złotych…
… oraz naszyjniki, które kosztowały 10 złotych, ale ja zapłaciłam za nie 1 grosz.
To by było na tyle haulów i zakupów 😛 Wypłukałam się z kasy nawet nie wiem kiedy, to straszne 😛
Podoba Wam się któraś z tych rzeczy? A może nadal polujecie na jakies fajne skarby?
Pozdrawiam :3

Spodoba Ci się także: