Uncategorized

Manhattan Colour Loop Lipgloss – 45B red passion – recenzja

29 listopada 2013

Dzisiaj krótka recenzja na temat błyszczyku z Manhattana – Colour Loop 😀 Zainteresował mnie sowim słodkim wyglądem – mimo, że widziałam już wcześniej takie błyszczyki, to jeszcze nie miałam okazji żadnego z nich spróbować, a wyglądają PRZEPYSZNIE 😀 Takie w sam raz do schrupania. Ja swój kupiłam ze strony kosmetykzametyki.pl, za UWAGA UWAGA AŻ 4,99, więc jest to niebotyczna cena 😛 Oczywiście żartowałam, więc proszę o odrobinę dystansu xD

Mój jest w kolorze 45B red passion i jak to jest już wspomniane w nazwie nadaje ustom delikatny, czereony kolor. Czy to pasja? Myślę, że trochę tak, bo według mnie, pachnie ładnie, a smakuje równie dobrze jak się prezentuje 😛 Utrzymuje się średnio, niestety :C Godzina i jest zjedzony, w porywach do dwóch. Trochę krótko, ale za taką cenę nie ma co wymagać nie wiadomo czego 😛
Jak to widać na tym zdjęciu minusem jest też to, że warstwy się ze sobą mieszają i nie wygląda on już tak idealnie i apetycznie. Było to do przewidzenia, ponieważ tak już działa fizyka i nic na to zwykły śmiertelnik nie poradzi 😉
Na ustach prezentuje się ładnie, podkreśla ich naturalny kolor. Wydaje mi się, że pasuje do każdego rodzaju cery – i tej wpadającej w róż, i tej w żółć. Ja jestem neutralna, ze skłonnością do różowienia się, więc mam najlepiej xD Wcale nie, ciężko dobrać podkład :C
Podsumowując – błyszczyk wart swojej ceny i godny uwagi. Za taką cenę mogę go polecić z czystym sercem, bo jest naprawdę przyjemny w użytkowaniu. Ma kremową formułę, nie lepi się, nie klei ust, schodzi w miarę równomiernie. Jak dla mnie tylko za szybko się „zjada”. Ale czasem można pozwolić sobie na chwile rozpusty xD

7/10
A co Wy o nim sądzicie? 😀
Pozdrówki

Spodoba Ci się także: