Wybrany tag

serum do rzęs

Uncategorized

BODETKO LASH | Nowa kuracja dla moich rzęs

3 sierpnia 2015

Hej dziewczyny!
W końcu udało mi się dotrzeć do domu 😀 Mam dość podróży na najbliższych kilka tygodni, ale niestety czeka mnie jeszcze kilka dłuższych tras :C Jestem cała obolała, a od dzisiaj zamierzałam wrócić do ćwiczeń 😛 Potrzeba mi będzie zdecydowanie większej motywacji 😛
Około 3 tygodni temu skończyłam kurację do rzęs Long 4 Lashes. Pewnie ciekawi Was czemu zamiast 6 miesięcy używałam tej odżywkitylko 4. Powód jest posty – serum podkradały ode mnie jeszcze mama i ciocia (które teraz mają swoje pełne wersje) i skończyło się ono szybciej niż planowałam. 
Przed wyjazdem za granicę dostałam maila traktującego o współpracy z Bodetko Lash z zapytaniem, czy nie chciałabym przetestować ich odżywki do rzęs. Zgodziłam się, gdyż stwierdziłam, że miesięczna przerwa w stosowaniu takich produktów powinna wystarczyć, żeby, po pierwsze, kuracja dała miarodajne wyniki, po drugie – moje oczy odpoczęły od podobnych specyfików.
Stosowanie serum zaczynam od dzisiaj, pierwsze efekty pokażę Wam po połowie kuracji, czyli po 2 miesiącach, i po zakończeniu stosowania. Postaram się także po pełnej, 4 miesięcznej kuracji porównać Wam te odżywki, z którymi miałam do czynienia.
Faktyczny stan moich rzęs możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Na 3 niestety rzęsy się posklejały i nie wyglądają na zbyt gęste 😛
Co sądzicie o moich rzęsach? Jesteście ciekawe jak odżywka Bodetko Lash sprawdzi się u mnie?
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania :3
Produkt testuję dzięki uprzejmości Bodetko Lash, nie ma to jednak wpływu na moją opinię.
https://www.bodetkolash.eu/
Uncategorized

2 miesiąc kuracji do rzęs Long 4 Lashes

20 maja 2015
Hej wszystkim!

Jak już wiecie ja zdjęć swoim rzęsom/oczom robić nie umiem, więc macie takie cudactwa jakie mi wyszły 😛 Mi się te zdjęcie nie podobają, ale wiem, że i tak nie będę w stanie wykombinować nic lepszego :C Musicie mi wybaczyć i jakoś przełknąć ten ciężki do zgryzienia orzech 😀 Bez przedłużania, zapraszam do szukania różnic pomiędzy obrazkami po 2 miesiącu kuracji odżywką Long 4 Lashes 😛

Po lewej stronie znajdują się zdjęcia z zeszłego miesiąca, natomiast po prawej obecne. Jeśli miałabym wspomnieć o długości rzęs – wydłużyły się one jeszcze bardziej, ale może nie jest to do końca widoczne, bo ciężko było mi ująć to na zdjęciu. Jak widzicie wyżej, najintensywniej rosną te w zewnętrznym kąciku. Przy tym zdjęciu warto również wspomnieć o tym, że końcówki włosków delikatnie pociemniały, co sprawia, że rzęsy wyglądają na jeszcze dłuższe.

Oko po prawej jest takie przekrwione bo to zdjęcie było robione niedługo po przebudzeniu 😛

Jeśli chodzi o gęstość – tu również widać progres. Rzęs jest zdecydowanie więcej, śmiało mogę powiedzieć, ze wyrósł mi dodatkowy „rządek” 😛 Najmniejsze włoski rosną na samym dole rzęs, przez co unoszą do góry resztę wachlarza.

Na tym zdjęciu widać, że rzęsy widocznie się podkręciły. Jest to dla mnie ważne, bo zawsze miałam problem z ich „objętością”, nawet po wytuszowaniu tuszem czy użyciu zalotki. Dzięki temu, że rzęsy są uniesione wydają się też być dłuższe i teraz jedna warstwa tuszu załatwia to, co dwie kiedyś 😀
Jeśli chodzi o skutki uboczne – jak na razie takowe nie wystąpiły, może poza lekkim przkrwieniem gałki ocznej, ale wydaje mi się że to wina pyłków i soczewek, a nie samej odżywki, choć jest ona jedną ze składowych tego zjawiska. Czerwona kreska w miejscu smarowania nie istnieje. Oczy nie pieką, nie są wysuszone. Stale monitoruję to, jak moje oczy reagują na tą kurację, aby w każdej chwili móc przestać „dokładać oliwy do ognia”. Jeśli jesteście ciekawi jakiejś kwestii, o której tutaj nie powiedziałam – zadawajcie pytania, chętnie na nie odpowiem 🙂
Widzicie poprawę? Podobają Wam się zdjęcia z telefonu (muszę się nim ratować, póki nie odzyskam lustrzanki :C)?
Wybaczcie mi te zdjęcia 😛

Pozdrawiam :3

Uncategorized

Miesiąc po rozpoczęciu kuracji Long 4 Lashes.

20 kwietnia 2015
Hej!
Dziś post krótki, bo ja jutro mam kolokwium a do tego dzisiaj wybieram się do ogrodu roślin leczniczych i kosmetycznych na 3 godziny, bo razem z grupą musimy wypracować to jako dodatkowe zajęcia z botaniki. Spotkania będą 3, więc wypada jedno na miesiąc, co nie jest takim złym wynikiem. Jakby tego było mało wieczorem muszę iść na spotkanie nowych czlonków Młodej Farmacji, chociaż ja w tym roku zapisałam się tam raczej – aby być, bo przecież na farmacji nie chciałabym zostać. A post niezbyt długi również dlatego, że nie muszę się tutaj zbytnio rozpisywać, aby przekazać najważniejsze informacje 😀 Jeśli jesteście ciekawi, jak zmieniły się moje rzęsy po miesiącu stoswania serum Long 4 Lashes to zapraszam do czytania :3

Przychodzę dziś do Was z moimi odczuciami po miesiącu stosowania serum od Oceanic, czyli Long 4 Lashes. Jak tak patrzę na te zdjęcia to efekt może wydawać się marny, ale przy codziennym makijażu zauważyłam pewną różnicę. Rzęsy są dłuższe, wyrosło mi kilka nowych. Największy „postęp” widać zarówno w wewnętrznym, jak i zwenętrznym kąciku. Rzęsy pociemniały, rano są nawet podkręcone bardziej niż zwykle.
Spostrzegawczy zobaczą soczewkę 😀
Nie wystarszcie się tym, jak te zdjęcia wyglądają, bo ja po prostu swoich rzęs sfotografować nie potrafię 😛 Zatrudniałam już i Mateusza jako pomocnika, ale niewiele nam to dało, bo kiepska ze mnie modelka. Mam nadzieję jednak, że efekt jest dla Was widoczny tak samo, jak dla mnie na żywo. W górnej połowie macie zdjęcia z marca, a na dolnej te z kwietnia.
Co do samej odżywki – aplikacja jest prosta i nie sprawiała mi problemów. Dwa razy dostała mi się do oka i piekło to niemiłosiernie. Jak dla mnie to w sumie plus, bo możemy wtedy natychmiastowo działać i usunąć drażniący nasze oko czynnik, więc mamy pewność, że nic nam się nie stanie. Konsystencja preparatu też nie sprawiała problemów, bo jest wodnisto-żelowa, więc łatwo sunie po powiece jednocześnie nie spływając do oka. Ja się nie załamuję i czekam na dalsze efekty, bo to dopiero pierwszy, z 6 miesięcy kuracji. Mam nadzieję, ze będzie coraz lepiej i na wakacje będę mogła się pochwalić wachlarzem złożonym z rzęs 😀
Widzicie jakieś efekty? Ktoś stosuje tą odżywkę?

Pozdrawiam :3

PS Podoba Wam się nowa czcionka w postach? Jest czytelna? Zostawić, czy wrócić do ariala?
Zapomniałabym Wam powiedzieć o promocji, którą przygotowała dla nas Natura. Tak jak wspomniałam niedługo w Rossmannie -49%, a w Naturze czeka na nas -40% 😀 

Uncategorized

Rozpoczęcie kurcji Long 4 Lashes – stan rzęs przed :)

2 kwietnia 2015
Hejo!
Ja wracam w końcu do domu a dla Was serwuję post o rozpoczęciu kuracji odżywką do rzęs, którą niedawno zamówiłam. Tak naprawdę zaczęłam ją stosować już 20 marca, ale miałam zaplanowane posty i nie chciałam ich przesuwać 😛 Więc dzisiaj jest o stanie sprzed „wzmożonego dbania o rzęsy”, a już 20 kwietnia pojawi się kolejna aktualizacja 😀 Jak widać – wszystko gra 😀 Mam nadzieję, że post Wam się spodoba, piszę go naprawdę późno, a pobudka czeka mnie o 5 😛 Zapomniałabym wspomnieć, że dostałam pierwszego anonimowego maila z małym „hejtem” 😀 Widzę, że mój ostatni post się komuś nie spodobał 😛  Bez zbędnego jednak przedłużania – zapraszam do oglądania zdjęć i życzę miłego czytania :3

Serum aplikujemy raz dziennie, wieczorem po pełnym demakijażu. Czynność tą można porównać z rysowaniem kreski eyelinerem, z tym, że tutaj produkt jest bezbarwny. Warto pamiętać o tym, że należy unikać kontaktu produktu z okiem, a jeśli już zdarzy nam się wpadka natychmiast przemywamy je dużą ilością wody. Uwierzcie mi na słowo – tego nie da się przeoczyć – to strasznie szczypie.

Co do moich rzęs – jak możecie zobaczyć nie są one rzadkie, ale za to krótkie. I do tego proste jak druty 😀 Zalotka im nie straszna, uporanie się z nią to pikuś 😛 Zresztą, nie używam takich sprzętów, bo nie lubię się z tym szarpać.  Ogólnie patrząc na to zdjecie popadłam w kompleksy xD Moje oko ma milion zmarszczek i jakoś dziwnie wygląda 😛 Tak, wiem, jestem przewrażliwiona 😛 Problemu z wypadaniem, kruszeniem się czy łamaniem rzęd nie posiadam. Pojedyncze włoski czasem rosną w różne strony i ciężko jest je odpowiednio ułożyć (podczas tuszowania). Moje rzęsy są ciemne i lśniące. Wydają sie być jeszcze krótsze niż są naprawdę przez bezbarwne końce.
Co do odżywki – oczękuję od niej delikatnego zagęszczenia rzęs oraz jak największego ich wydłużenia. Mam nadzieję, że uda się te moje rzęsiska trochę podkręcić, bo przez to nawet po pomalowaniu nie mogę pochwalić się efektownym wachlarzem. 
Codziennie monitoruję wpływ odżywki an moje oczy i jeśli pojawi się jakiś objaw nieporządany na pewno przerwę stosowanie. Skutków ubocznych jak na razie u siebie nie zauważyłam.
Niżej możecie zobaczyć zdjęcia moich rzęs sprzed rozpoczęcia kuracji:


Chcecie zobaczyć efekty jakie osiągnęłam po stosowaniu tej odżywki? Miałyście okazję używania tego produktu? Co sądzicie o tego typu kosmetykach?
Pozdrawiam :3