KOSMETYKI PIELĘGNACJA

NOURISH | MOC JARMUŻU | PEELING ENZYMATYCZNY | EMULSJA OCZYSZCZAJĄCA

16 maja 2018
Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu Odżywcza emulsja oczyszczająca

Cześć!

Dokładne oczyszczanie skóry twarzy jest moim zdaniem podstawą jej pielęgnacji. Bez niego żaden kolejny etap nie przyniesie tak pozytywnych skutków, jak powinien, a dodatkowo może pogorszyć stan naszej cery. Niezależnie od tego, czy nasza skóra jest mieszana, tłusta, naczynkowa, z trądzikiem czy skłonna do przesuszania – należy codziennie poświęcić jej czas na zmycie makijażu i zanieczyszczeń.

Dokładne oczyszczanie nie musi równać się z oczyszczanie inwazyjnym, wysuszającym, naruszającym ochronne bariery naszej skóry. Produkty powinny być jednocześnie skuteczne i delikatne, by nie podrażniały i nie powodowały nadmiernej produkcji sebum. Czy naturalne produkty marki Nourish – oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu i odżywcza emulsja oczyszczająca wpisały się w moją definicję mycia twarzy? Przejdźmy do recenzji i analizy składu.

Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu konsystencja

Co obiecuje producent?

Peeling to kosmetyk wielozadaniowy, który może służyć jednocześnie za maseczkę, produkt do codziennego użytku oraz maska „specjalna”. Ekstrakt z granatu delikatnie złuszczy skórę, a ten z jarmużu doda jej młodzieńczego blasku i dodatkowo ją ujędrni. Probiotyki wspomogą naszą naturalną mikrobiotę.

Oczyszczająca emulsja oprócz dokładnego, ale delikatnego usuwania zanieczyszczeń ma również za zadanie chronić naszą barierę hydrolipidową przed uszkodzeniem. Mają ją w tym wspomóc zawarte w składzie oleje – między innymi arganowy, jojoba i z ogórecznika lekarskiego. Emulsja zmienia kolor z perłowego na zielony i nie pieni się.

Na pierwszy rzut oka…

Oba produkty zapakowane są w minimalistyczne kartoniki.  Peeling ma 50 mililitrów i znajduje się w tubce, natomiast emulsja trafiła do opakowania typu air-less o pojemności 100 mililitrów. Opakowania są wygodne w użyciu, choć na początku pompka w emulsji miała lepsze i gorsze dni – na szczęście po kilku użyciach działała bez zarzutu.

Na opakowaniu znajdziecie informację o składzie, o tym, jak powinno się stosować kosmetyk i obietnice producenta. Dodatkowo wypisane są na nim wszystkie certyfikaty, jakimi ma prawo posługiwać się ta firma – są to kosmetyki wegańskie, nietestowane na zwierzętach i z certyfikatem organiczności firmy i biznesu.

Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu  	 Odżywcza emulsja oczyszczająca nourish recenzja z analizą składu

Analiza składu

Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu

Aqua (woda, rozpuszczalnik), Prunus amygdalus dulcis (sweet almond) seed meal* (proszek ze słodkich migdałow, ma za zadanie lekko peelingować naszą skórę), Glycerine** (gliceryna pochodzenia roślinnego, jest to humektant, substancja nawilżająca skórę i zatrzymująca wodę w naskórku), Lactobacillus/Punica granatum fruit ferment extract (sfermentowany ekstrakt z owocu granatu – złuszcza naskórek a dodatkowo dostarcza mu niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania substancji), Kaolin (glinka, absorbuje nadmiar sebum, oczyszcza, zwęża pory i lekko złuszcza skórę), Lactobacillus/Bulgaricus ferment filtrate (kolejny filtrat sfermentowanych substancji, działają między innymi dotleniająco i po raz kolejny dostarczają skórze ciekawych składników, w tym nawilżających kwasów (kwas mlekowy)), Algin (algi, mają działanie nawilżające i detoksykujące, niektóre osoby mogą zapychać, ale raczej nie w kosmetykach, które zmywamy ze skóry), Argania spinosa kernel oil* (olej arganowy, silnie natłuszcza skórę i przyspiesza proces regeneracji warstwy hydrolipidowej naskórka), Griffonia simplicifolia seed extract (to substancja pochodzenia roślinnego, która ma chronić naszą skórę przed szkodliwym wpływem zanieczyszczeń, bogata jest w aminokwasy, między innymi tryptofan, gdybyśmy przyjmowali ją wewnętrznie pozytywnie wpłynęłaby na produkcje serotoniny – niezbędnego nam neuroprzekaźnika), Prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil* (olej ze słodkich migdałów, kolejny emolient, natłuszcza skórę, ale może działać komedogennie, szczególnie w przypadku skór skłonnych do zapychania), Hydrogenated jojoba oil (uwodorniony olej jojoba, jeden z moich ulubionych olei, ponieważ ma skład zbliżony do ludzkiego sebum, przez co jest zazwyczaj dobrze tolerowany przez skórę), Cetaryl alcohol (alkohol tłuszczowy, emolient), Brassica oleracea acephala leaf extract* (ekstrakt z kapusty, bogaty we wszelkiego rodzaju antyoksydanty), Glyceryl caprylate (emolient), Levulinic acid (kolejny kwas tłuszczowy, emolient), Sorbitol (alkohol cukrowy, działa jak humektant zatrzymując w skórze wodę), Helianthus annuus (sunflower) seed oil* (olej słonecznikowy, działa na skórę natłuszczająco), Rosa canina flower oil* (woda różana, ma wiele ciekawych właściwości, między innymi wyrównuje koloryt skóry, łagodzi podrażnienia i jest bogata w antyoksydanty), Stearic acid (kwas stearynowy, emoleint, natłuszcza skórę), Illite (illit, naturalny minerał, absorbuje nadmiar sebum), Palmitic acid (kwas palmitynowy, emolient), Pelargonium, graveolens flower oil* (olejek z kwiatów pelargonii pachnącej, szerzej znany jako olejek geraniowy, działa antybakteryjnie, pozytywnie wpływa na szczelność drobnych naczynek, ujędrnia skórę), Sodium levulinate (sól sodowa kwasu lewulianowego, konserwant, stabilizuje pH kosmetyku) , Aloe barbadensis leaf juice powder* (puder z liści aloesu, ma działanie silnie nawilżające), Xanthan gum (guma ksanatanowa, zagęstnik), Candelilla/Jojoba/Rice bran polyglyceryl stearate (emoleinty), Brassica oleracea acephala powder* (puder z kapusty warzywnej, bogaty jest w antyoksydanty), Olibanum oil (olejek z kadzidłowca, ma właściwości ściągające i antyseptyczne, pozytywnie wpływa na gojenie się blizn i rozstępów), Commiphora myrrha oil (olejek z mirry, działa silnie antybakteryjny, polecany jest na ciężko gojące się rany i egzemy, dodatkowo wzmaga produkcję kolagenu w skórze, zwiększając jej jędrność i sprężystość), Glyceryl undecyllenate (emulgator umożliwiający powstanie emulsji), Faex (yeast) extract (wyciąg z drożdży lekarskich, działa silnie odżywczo i antyoksydacyjnie, detoksykuje, rozjaśnia blizny, lekko złuszcza i pozytywnie wpływa na skórę trądzikową), Leuconostoc/Radish root ferment filtrate (naturalny konserwant), Sodium stearoyl lactylate (emulgator), Ananas sativus (pineapple) fruit extract (ekstrakt z owoców ananasa, ma działanie enzymatyczne, złuszcza martwy naskórek), Populus tremuloides bark extract (wyciąg z kory topoli osiki, działa jako naturalny konserwant, ale dodatkowo wygładza skórę i jest stosowny w leczeniu trądziku), Lactobacillus ferment (ferment bakterii lactobacilius), Rosmarinus officinalis oil* (olejek rozmarynowy, ma działanie antyseptyczne i ujędrniające skórę), Citronellol, Eugenol, Geraniol, Limonene, Linalool (olejki eteryczne, mają głównie działanie konserwujące oraz antyseptyczne i ściągające).

 	 Odżywcza emulsja oczyszczająca nourish przed roztarciem

Odżywcza emulsja oczyszczająca

Aqua (woda, rozpuszczalnik), Rosa damascena (rose) flower water* (woda różana, czy też hydrolat z róży, jak pisałam wyżej, ma wiele cennych składników, w tym antyoksydantów; przyjemnie odświeża skórę, wyrównuje koloryt i zmniejsza zaczerwienienia), Helianthus annuus (sunflower) seed oil* (olej słonecznikowy, to niedoceniany w pielęgnacji olej, jest dobrze tolerowany przez wiele typów skóry, działa jak emolient, czyli tworzy na skórze warstwę okluzyjną i zapobiega wyparowywaniu z niej wody), Glycerin (gliceryna, humektant, substancja nawilżająca – wiążę wodę w skórze), Cetearyl alcohol (emolient, tworzy na skórze ochronny film), Glyceryl stearate (kolejny emolient, wspomaga naszą naturalną barierę hydrolipidową), Cetearyl glucoside (emulgator, pozwala na stworzenie emulsji), Simmondsia chinensis (jojoba) seed oil* (olej jojoba, jeden z najbardziej lubianych przeze mnie olei, ma skład zbliżony do ludzkiego sebum), Argania spinosa (argan) kernel oil* (olej arganowy, bogaty jest w witaminę E i pomaga w odbudowie warstwy hydrolipidowej naskórka), Brassica oleracea acephala (kale) leaf extract* (ekstrakt z kapusty warzywnej/jarmużu, bogaty jest w antyoksydanty, zapobiega procesom starzenia się skóry i wspomaga jej regenerację), Borago officinalis (borage) seed oil* (olej z ogórecznika lekarskiego, działa przeciwzapalnie, zapobiega utracie wody z naskórka, łagodzi podrażnienia i stymuluję naszą skórę do regeneracji) , Rosa canina (rosehip) fruit oil* (olejek z róży dzikiej, bogaty jest w witaminy A i C, wspomaga procesy regeneracyjne naszej skóry), Tocopherol (witamina E, silnie wspiera procesy regeneracji skóry, pomaga w jej odbudowie i stymuluje produkcję nowych komórek), Bisabolol (działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, łagodzi podrażnienia, redukuje nadmierny rozrost naskórka i wspiera skórę w walce z trądzikiem), Griffonia simplicifolia seed (griffonia) extract (ekstrakt z czarnej fasoli afrykańskiej, chroni skórę przed zanieczyszczeniami, jest bogata w antyoksydanty), Sodium levulinate (konserwant, stabilizator pH), Sodium anisate (sól sodowa kwasu anyżowego uzyskiwana z kopru konserwant antybakteryjny), Leuconostoc/Radish root ferment filtrate (naturalny konserwant), Citric acid (Kwas cytrynowy, konserwant, nadaje kosmetykowi lekko kwaśne pH, w większych stężeniach może rozjaśniać skórę i przebarwienia), Aloe barbadensis (aloe vera) leaf juice powder* (puder z liści aloesu, ma działanie nawilżające, działa jak humektant), Olibanum (frankincense) oil* (olejek eteryczny z kadzidłowca, jak pisałam wyżej ma właściwości przeciwzapalne oraz wzmacniające naczynia krwionośne, poza tym zwęża pory), Zingiber officinale (ginger) root extract (ekstrakt z korzenia imbiru, ma działanie rozgrzewające, pobudza krążenie, działa leczniczo w przypadku trądziku, dodatkowo ma działanie przeciwgrzybicze i przeciwłojotokowe), Commiphora myrrha (myrrh) oil (olejek mirrowy, jak wspominałam, ma świetne działanie w przypadku trudno gojących się ran i innych zmian skórnych, dodatkowo wzmaga produkcję kolagenu w skórze właściwej), Xanthan Gum (guma ksanatanowa, zagęstnik), Pelargonium graveolens (geranium) flower oil* (olejek z pelargonii pachnącej, ujędrnia skórę i wzmacnia naczynia krwionośne), Lactobacillus/dipteryx odorata seed (tonka bean) ferment filtrate (ma działanie przeciwstarzeniowe, ochronne i wygładzające), Rosmarinus officinalis (rosemary) leaf oil* (olejek rozmarynowy, ma działanie antyseptyczne, ujędrnia skórę, łagodzi objawy alergii), Citronellol, Farnesol, Geraniol, Limonene, Linalool (olejki eteryczne, są naturalnymi konserwantami).

Składy obu kosmetyków zasługują na pochwałę, chociaż to emulsja myjąca podbiła moje serce. Zawierają sporą dawkę emolientów różnego rodzaju, a oprócz tego ciekawe, niespotykane wyciągi, które mają przede wszystkim chronić nas przed szkodliwym wpływem środowiska zewnętrznego oraz działać antyseptycznie.

Taka mieszanka pozwala jednocześnie nawilżać skórę i łagodzić objawy trądziku. Skład zasługuje na wielki plus!

 	 Odżywcza emulsja oczyszczająca nourish po roztarciu

Dane techniczne – konsystencja, wydajność, dostępność, zapach i cena

Konsystencja peelingu przypomina słabo zmieloną papkę – zawiera sporo grudek, drobinek i farfocli. Ma lekko zielonkawy kolor. Co do emulsji – ma ona jasny, perłowy kolor, który po kontakcie z wodą i naszą skórą zmienia się w zielony. Ma ona aksamitną, przyjemną w dotyku konsystencję, ale wyczuwalne są  w niej niewielkie perełki, które nie przyczyniają się jednak do peelingowania skóry.

Co do wydajności – używam obu produktów od dwóch miesięcy – peelingu raz w tygodniu, natomiast emulsję codziennie wieczorem i żadne z nich się jeszcze nie skończyło. Peelingu starczy mi jeszcze na drugie tyle, co do emulsji – nie mam pewności, bo nie mam jak zajrzeć do środka, ale opakowanie nadal swoje waży. Uważam, że są to kosmetyki wydajne.

Jeśli chodzi o dostępność – znajdziecie je na stronie costasy.pl – stamtąd je dostałam. Costasy jest jedynym w Polsce dystrybutorem tych produktów. Może nie jest to wielki wybór sklepów, ale każda z nas ma okazję zamówić coś przez internet, więc dostępność jest raczej dobra.

Peeling kosztuje na stronie 109.00 zł, natomiast emulsja oczyszczająca – 121.30 zł. Ceny są dość wysokie i wygórowane, tym bardziej, że pojemność tych kosmetyków nie jest duża. Moim zdaniem emulsja jest warta swojej ceny, natomiast co do peelingu – nadal mam mieszane uczucia i nie potrafię się określić. Ceny mogłyby być niższe choć o kilkanaście złotych. Z drugiej strony stworzone są z najlepszych surowców, a to generuje pewne koszta. Sami musicie zdecydować, czy bylibyście w stanie tyle za nie zapłacić.

Na koniec został nam do omówienia zapach – emulsja pachnie przyjemnie – nieco cytrusowo, ale aptecznie i sterylnie. Peeling również utrzymany jest w podobnych tonach, ale po kilku minutach na skórze jego zapach staje się coraz bardziej nieprzyjemny. Nie jest to coś, co bardzo mi przeszkadza, ale jeśli ktoś jest wyczulony na ładny zapach kosmetyku mógłby się w tej kwestii zawieść.

Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu  	 Odżywcza emulsja oczyszczająca nourish pełna recenzja i analiza składu

Moja opinia

Tak jak wspominałam wyżej, oba produkty towarzyszą mi w wieczornej pielęgnacji od ponad dwóch miesięcy. Zdążyłam już przyjrzeć się im od każdej strony i mam wyrobione na ich temat zdanie, dlatego chciałabym podzielić się z Wami moją opinią na ich temat.

Startujemy od emulsji. Jest to bardzo ciekawy produkt. Zacznijmy od tego, że ma wygodne opakowanie, z którym, oprócz początkowych zacięć, nie miałam problemów. Obawiałam się, że 100 mililitrów szybko się skończy, natomiast okazało się, że jest to kosmetyk bardzo wydajny. Na pochwałę zasługuje sama formuła produktu – to, że zmienia kolor zachęca do jego codziennego stosowania i dokładnego masażu twarzy przy jej jednoczesnym oczyszczaniu.

Emulsja rzeczywiście jest bardzo delikatna, ale jednocześnie skuteczna. To, co najbardziej mi się w niej spodobało to fakt, że nie mam po jej użyciu potrzeby stosowania kremu codziennie. Teraz, kiedy pogoda za oknem bardziej sprzyja utrzymaniu nawilżenia przez moją skórę często pielęgnację kończę na toniku i punktowym preparacie na ewentualne wypryski. Takie „bezkremowe noce” pozwalają mojej skórze odpocząć, przy równoczesnym zachowaniu jędrności i odpowiedniego nawilżenia.

Zauważyłam również, że emulsja działa jak magnes na zanieczyszczenia, które znajdują się w naszych porach. Szczególnie widoczne jest to w okolicach nosa, mniej na brodzie, policzkach i czole. Po dokładnym demakijażu zwieńczonym skorzystaniem z tej emulsji na skrzydełkach nosa z porów „wyłania” się jasna substancja – w moim przypadku to nagromadzone przez cały dzień sebum. Może ten opis nie budzi najmilszych skojarzeń, ale uwierzcie mi, że to zaleta tego produktu.

Dzięki emulsji moje pory są lepiej oczyszczone, jaśniejsze, a dodatkowo lekko zwężone. Emulsja, mimo wysokiej ceny, stała się moim ulubieńcem i z przyjemnością wpisała się w moją pielęgnację. To jeden z ciekawszych kosmetyków do oczyszczania, z jakimi miałam do czynienia.

Jaka jest natomiast moja relacja z enzymatycznym peelingiem? Niestety nieco chłodniejsza. Peeling również jest bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia i nie powoduje pieczenia, co czasem zdarza mi się w przypadku stosowania produktów na bazie owocowych enzymów rozpuszczających martwy naskórek. Obyło się też większych zaczerwienień i podkreślenia przebarwień, za co jestem mu wdzięczna.

Czemu więc za sobą nie przepadamy? Po pierwsze ma ciężką w pracy konsystencję. Ciężko jest rozsmarować go na skórze w równomierny sposób, zbija się w większe grudki i tak zostaje na twarzy. Po drugie ma dla mnie zbyt delikatne działanie – lepiej sprawdza się w roli codziennego czyścidełka, niż jako peeling enzymatyczny. I na koniec – na negatywną ocenę wpływa też jego zapach.

Nie mogę mu jednak odmówić pozytywnych cech – skóra po jego zastosowaniu jest miękka i ma lekko ujednolicony koloryt. Pory są lekko oczyszczone. Nie podrażnia skóry nawet tam, gdzie znajdują się wypryski. Jest delikatny, więc idealnie sprawdzi się u osób z bardzo wrażliwą, cienką i płytko unaczynioną skórą.

U mnie się nie do końca sprawdził, ale przez wzgląd na jego dobry skład i przeznaczenie dla bardziej delikatnej skory nie mogę wystawić mu negatywnej noty. Po prostu nie jest to kosmetyk dla mnie.

nourish Oczyszczający peeling enzymatyczny z ekstraktem z jarmużu  	 Odżywcza emulsja oczyszczająca skład

Znacie produkty marki Nourish? Lubicie delikatne, czy silniejsze oczyszczanie?

Pozdrawiam!

Produkty otrzymałam w ramach współpracy, ale nie wpłynęło to na moją opinię.

Spodoba Ci się także: