KOSMETYKI PIELĘGNACJA

RESIBO | MIEJSKI KREM OCHRONNY | DAJE RADĘ ZE SMOGIEM?

13 kwietnia 2018
RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 1

Hej!

Dawno nie było u mnie recenzji, a znalazłam w mojej kosmetyczce produkt, który testuję od dobrych kilku tygodni, zużyłam go prawie w połowie i zdążyłam wyrobić sobie zdanie na jego temat. Słyszałyście o kremie , który ma idealnie sprawdzać się w mieście i chronić naszą skórę przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak zanieczyszczenia, smog, czy drobinki pyłu unoszące się w powietrzu? Jeśli nie, chętnie Wam go przedstawię. Zapraszam na recenzję miejskiego kremu ochronnego Resibo.

RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 2

Co obiecuje producent?

Według Resibo ich miejski krem ochronny ma być kosmetykiem wielofunkcyjnym, lekkim i mocno nawilżającym. Ma chronić skórę przed szkodliwym promieniowaniem (nie chodzi tu o promieniowanie UV) i zanieczyszczeniami środowiskowymi. Jest określany jako pierwszy kosmetyk przeciwzmarszczkowy dla wielu kobiet, również tych młodszych – ma działać profilaktycznie i prewencyjnie. Zawiera innowacyjny składnik, który po wchłonięciu tworzy na naszej skórze jej „kopię” – dodatkową warstwę zewnętrzną naskórka, czyli rogową, która chroni nas przed czynnikami zewnętrznymi. Oleje mają zmiękczyć skórę, pomóc jej w przywróceniu odpowiedniego poziomu nawilżenia i sprawić, by wyglądała młodziej, spowalniając procesy starzenia się.

Na pierwszy rzut oka…

Miejski krem ochronny jak reszta produktów Resibo zapakowany jest w kartonową tubę. W środku znajduje się natomiast krem w wysokim opakowaniu typu airless ubrany w charakterystyczne ubranko – szata graficzna różni się kolorami przewodnimi, ale jest spójna z pozostałymi kosmetykami tej marki. Z boku istnieje luka w etykiecie, która pozwala na dokładne śledzenie tego, ile produktu ubywa podczas jego stosowania. Pompka działa bez zarzutu, można wycisnąć nią dowolną ilość kosmetyku i zablokować, by krem przypadkiem nie wycisnął się, np. w podróżnej kosmetyczce.

Tuba ma pojemność 50 mililitrów. Na kartoniku znajdziemy wszystkie niezbędne informacje takie jak PAO, skład INCI, obietnice producenta i krótki opis kluczowych składników.

Krem przeznaczony jest do codziennego stosowania dla każdego typu skóry. Sprawdza się również pod makijażem – zarówno mineralnym, jak i tradycyjnym.

RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 3

Analiza składu

Aqua (Woda), Glycerin (Gliceryna – humekntant wiążący wodę w naskórku, powodujący zwiększenie poziomu jego nawilżenia. Nie powinna zapychać nawet skłonnej do tego skóry.), Propanediol (Propanediol to glikol roślinny, substancja spełniająca kilka ciekawych funkcji w kosmetyku. Po pierwsze, podobnie jka gliceryna jest humektantem nawilżającym naszą skórę. Oprócz tego stabilizuje emulsje, działa jako naturalny konswerwant i jest skutecznym rozpuszczalnikiem dla różnych związków. Może być stosowany w kosmetykach w wysokich stężeniach – nie podrażnia skóry.), Oryza Sativa Bran Oil (Olej z otrąb ryżowych – bogaty w witaminę E i inne antyoksydanty, jest zbalansowany pod względem zawartości nasyconych u nienasyconych kwasów tłuszczowych.), Coco Caprylate/Caprate* (To roślinna alterantywa dla silikonów, jest to olej, który nadaje skórze jedwabiste wykończenie i wygładza ją. Jest składnikiem niekomedogennym, czyli nie będzie zapychał porów. Nawilża skórę, zmiękcza ją, zmniejsza uczucie tłustości i poprawia wchłanianie produktu.), C12-C16 Alcohols* (Alkohole tłuszczowe o długościach łańcuchów od 12 do 16 atomów węgla, działają jak emolienty natłuszczając naszą skórę.), Caprylic/Capric Triglyceride* (Emolient tłusty, tworzy na skórzę warstwę okluzyjną zapobiegając odparowywaniu wody.), Triticum Vulgare Germ Oil (Olej z kiełków pszenicy, ma właściwości zmiękczające, wygładzające i uelastyczniające. Zawiera sporą ilość witaminy E, dlatego działa przecwizmarszczkowo.), Olea Europaea Fruit Oil (Oliwa z oliwek to jeden z najbardziej popularnych olei, niestety przez wiele osób nie jest doceniana. Ma dużą zawartość witaminy F, ma właściwości przeciwzapalne, , łagodzi objawy trądziku, ale także wielu innych chorób, takich jak AZS, łuszczycy. Minimalizuje rogowacenie i zapobiega nadmiernemu łojotokowi. To składnik idealny – zarówno do stosowania w kuchni, jak i w kosmetykach.), Palmitic Acid* (Kwas palmitynowy, nasycony kwas tłuszczowy. Jest emoleintem, tworzy na skórze okluzję i zapobiega utracie wody z naskórka), Physalis Angulata Extract (Ekstrakt z miechunki peruwiańskiej, zawiera spore dawki witaminy A i C oraz beta-karoten.), Buddleja Officinalis Flower Extract (Ekstrakt z kwiatów Budlei Dawida, chroni skórę przed różnymi rodzajami promieniowania, między innymi UVA, UVB i IR.), Hydrolyzed Algin (Hydrolizowane algi, są substancją higroskopijną, czyli taką, która może wiązać wodę. Poza tym zagęszcza kosmetyk.), Sodium Hyaluronate (Hialuronian sodu, humektant, substancja silnie nawilżająca.), Saccharide Isomerate (Pentawityna, substancja o szerokim spektrum działania, polecana w pielęgnacji skóry odwodnionej lub suchej. Ma działanie przeciwłojotokowe, nawilżające i przeciwzmarszczkowe. Łagodzi łuszczenie, swędzenie i ściągnięcie, zmiękcza skórę.), Cetearyl Alcohol (Emolient, alkohol tłuszczowy.), Hydrogenated Lecithin* (Uwodorniona lecytyna, działa wygładzająco i wzmacniająco.), Sodium Stearoyl Glutamate (Emulgator, pozwala na połączenie się olei i substancji hydrofilowych, czyli rozpuszczalnych w wodzie. Pomaga w tworzeniu emulsji.), Sodium Phytate* (Sól sodowa kwasu fitowego, związek helatujący, czyli wiążący metale i zapobiegający ich wytrącaniu się.), Xanthan Gum (Guma ksanatanowa, zagęstnik.), Benzyl Alcohol (Alkohol benzylowy, konserwant, dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.), Phenetyl Alcohol (Nawilża, posiada działanie bakteriostatyczne.), Dehydroacetic Acid (konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.), Citric Acid (Kwas cytrynowy, w tym przypadku jest naturalnym konserwantem, ale ma także właściwości lekko złuszczające i rozjaśniające.), Parfum (Substancja zapachowa.)

Skład jest naprawdę bardzo dobry. Podoba mi się, że oprócz emolientów znalazły się w nim także substancje nawilżające, czyli humekntanty. Moim zdaniem krem jest skierowany do szerokiego grona odbiorców – znajdują się tu składniki działające pozytywnie i na skórę suchą i tłustą, ze skłonnością do trądziku. Krem nie zawiera żadnych szkodliwych substancji, a te, które zostały opatrzone gwiazdką są pochodzenia naturalnego.

RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 4

Dane techniczne – konsystencja, wydajność, dostępność, zapach i cena.

Najpierw wspomnę o konsystencji kremu. Przyznam, że po przygodzie z kremem odżywczym spodziewałam się dość gęstej i tłustej konsystencji, ale tu jest zupełnie odwrotnie. Krem jest lekki, szybko się wchłania i łatwo rozsmarowuje, nie pozostawiając na skórze białej warstewki. Mimo zawartości olei nie jest lepiący i błyszczący, pozostawia na skórze satynowe wykończenie.

Jeśli chodzi o wydajność, z moich obliczeń wynika, że używam go około 7-8 tygodni. Zużyłam go w połowie, a nie szczędzę go, używam codziennie i to w całkiem sporych ilościach (czasem zagapię się przy wyciskaniu i muszę później zbierać nadmiar ręcznikiem papierowym, brawo ja :P).

Produkt dostępny jest zarówno w sklepie internetowym marki Resibo, jak i w innych drogeriach internetowych. Stacjonarnie można znaleźć go w sklepach z naturalnymi kosmetykami oraz w Super Pharm i Kontigo. Nie ma problemy z jego dostępnością i raczej nie ma  w zwyczaju znikać niespodziewanie z linii produkcyjnych.

RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 5

Zapach jest o wiele przyjemniejszy, niż w przypadku kremu odżywczego, dużo świeższy i delikatniejszy. Nadal przypomina zapach innych produktów naturalnych, ale nie ma w nim nic nieprzyjemnego. Jest pudrowy i kojarzy mi się z aromatem unoszący się po aplikacji niektórych kosmetyków dla dzieci lub z polnymi kwiatami pomieszanymi z zapachem wydzielanym przez lipę (wybaczcie, ale nigdy nie byłam dobra w opisywaniu zapachów.)

Co do ceny – za 50 mililitrów kremu musimy zapłacić 79.00 zł. Odkąd krem trafił na półki Super Pharm czy Kontigo można jednak polować na promocje, które, swoją drogą, zdarzają się naprawdę często. Uważam, że to dobra cena za tak wydajny produkt.

RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 6

Moja opinia

Krem z Resibo otrzymałam w ramach naszej współpracy. To ich najnowszy kosmetyk, który od razu mnie zainteresował. Jak wiecie mieszkam w Białymstoku. Zawsze wydawało mi się, że to miasto otoczone lasami, dosyć małe, z ogromem parków, szczególnie w centrum. Okazało się jednak, że jakość powietrza jest tu naprawdę słaba – czasem smog osiąga podobny poziom jak w Warszawie, mieście nieporównywalnie większym.

Produkt zaczęłam używać jeszcze w sezonie grzewczym, czyli wtedy, kiedy zanieczyszczenie było największe. Moja skóra po dłuższym pobycie w mieście staje się poszarzała, pory są bardziej widoczne, a zaskórniki powstają na niej zdecydowanie szybciej.

Kremu z Resibo używam każdego poranka na dokładnie oczyszczoną i stonizowaną skórę twarzy. Tak jak pisałam wyżej wchłania się bardzo szybko nie pozostawiając smug. Nie roluje się też na skórze, dlatego dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż. Na dokładne pokrycie całej skóry potrzebna jest niepełna pompka produktu.

Czy zauważyłam, by z jego regularnym stosowaniem wiązały się jakieś korzyści? Po pierwsze, stosując kremy Resibo znacznie poprawiło się nawilżenie mojej skóry. Jest ona o wiele miększa, napięta, gładka i przyjemna w dotyku. Miejski krem ochronny nie powoduje u mnie ani zapychania, ani powstawania wyprysków. Zauważyłam, że zaskórniki są mniej widoczne, a kiedy się umaluję moje pory nie rzucają się tak mocno w oczy, jak kiedyś.

Makijaż dobrze się na nim trzyma, nie przyspiesza jego ścierania się czy nieestetycznego zbierania w naturalnych załamaniach naszej skóry. Po wchłonięciu nie jest wyczuwalny na skórze i mam wrażenie, że pozwala jej oddychać – nie obciąża jej i nie oblepia.

Lubię po niego sięgać – śmiało mogę nazwać go moim ulubieńcem. Idealnie sprawdzi się w chłodniejszych miesiącach, ale i latem nie powinno być z nim problemów – dam Wam znać, jeśli coś w tej kwestii ulegnie zmianie. To kolejny krem Resibo,  z którego jestem zadowolona. Czuję, że niedługo będę polować na ich krem rozświetlający – kusi mnie od dawna, a latem każda z nas potrzebuje odrobiny rozświetlenia 🙂

RESIBO MIEJSKI KREM OCHRONNY ANALIZA SKŁADU RECENZJA 7
Znacie produkty Resibo? Jaki krem do twarzy jest Waszym ulubionym do stosowania pod makijaż?
Pozdrawiam!

WPIS POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY, ALE MOJA OPINIA JEST SZCZERA.

Spodoba Ci się także: