KOLORÓWKA KOSMETYKI

PROMOCJA -55% W ROSSMANNIE | TOP 10 KOSMETYKÓW

7 kwietnia 2018
PROMOCJA -55% ROSSMANN KWIECIEŃ 2018 | CO KUPIĆ? 1

Cześć!

Promocja w Rossmannie zbliża się wielkimi krokami. Rozpoczyna się już w poniedziałek, 9 kwietnia, i będzie trwać do 18 kwietnia. Tym razem skierowana jest tylko dla klubowiczów posiadających konto i wirtualną kartę w aplikacji tej drogerii. Pojawiła się także minimalna liczba produktów, przy których zakupie będziemy mogli skorzystać z promocji – musimy wybrać minimum 3 sztuki. Promocja dotyczyć będzie kosmetyków kolorowych, takich jak podkłady, pudry, bazy pod makijaż czy wszelkiego rodzaju produkty do makijażu oczu i ust. Często jednak promocja obejmowała także odżywki do rzęs oraz balsamy pielęgnacyjne do ust. W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam TOP 10 kosmetyków, które mogę polecić oraz powiem, jak zrobić zakupy na tej promocji, by wyjść z tego obronną ręką 🙂 Zapraszam!


PROMOCJA -55% W ROSSMANNIE | KWIECIEŃ 2018 | CO KUPIĆ? tOP 10 PRODUKTÓW, KOSMETYKÓW KOLOROWYCH

Perełki z drogeryjnych półek, czyli TOP 10 kosmetyków, które można upolować na promocji.

  1. Róż do policzków Bourjois 34 Rose D’or
  2. Tusz do rzęs Loreal Paradise Extatic
  3. Tusz do rzęs Loreal So Couture
  4. Pomadka Maybelline Color Sensational 250 Mystic Mauve
  5. Pomada do brwi Wibo Eyebrow pomade Dark Brown
  6. Balsam do ust EOS
  7. Kredka Max Factor Koh Pencil 090 Natural Glaze
  8. Rozświetlacz Lovely Gold Highlighter
  9. Podkład Loreal True Match N1 Ivory
  10. Baza pod makijaż Wibo Unicorn Tears

Jeśli chodzi o róż z Bourjois to mój pierwszy kosmetyk z tej kategorii i miło go wspominam. Jest dobrze napigmentowany, ma ładny, perfumowany zapach, który na szczęście szybko ulatnia się z policzków, bo jest dość intensywny i cudownie wygląda na policzkach. To kolor, który nadaje naszej skórze odcień zdrowego rumieńca – lekko ciepły róż z domieszką złotego blasku. To bardzo uniwersalny produkt i będzie pasował do większości karnacji.

Tusze do rzęs z Loreala są moimi ulubionymi. Do So Couture wrcaam regularnie, bo najlepiej wyczesuje moje rzęsy, pogrubia je, podkręca i lekko wydłuża. Od razu ma odpowiednią konsystencję, która jest gęstsza i ładniej osiada na rzęsach – w sposób równomierny, nie powodując ich nieestetycznego sklejania się. Do tego ma dość miękką szczoteczkę, która nie podrażnia mojego oka. Trzyma się od rana do wieczora, potrafi być oporny przy demakijażu. Paradise Extatic ma za to tradycyjną, dość duża szczoteczkę i podkręca wygląd rzęs przez ich mocne pogrubienie. Porównywany jest do Too Faced Better Than Sex.

Z produktów do ust mam do polecenia pomadkę o satynowym wykończeniu i ślicznym kolorze – Maybelline Color Sensational w odcieniu 250 Mystic Mauve – to przybrudzony róż z domieszką fioletu i odrobiną szarości. Na ustach wygląda naprawdę ładnie i przyciąga uwagę mimo tego, że jest to kolor typowo dzienny. Nosi się komfortowo, trwałość jest całkiem niezła, ale niestety daleko jej do matowych, zastygających pomadek.

Z produktów do brwi z ostatniej promocji została mi pomada z Wibo. Ma ona neutralny kolor, dość ciemny, dobrze dopasowuje się do koloru moich włosów i brwi. Nie ściera się, jest trwała i nie zastyga zbyt szybko w słoiczku (pomada Freedom szybko zgęstniała).

EOS to jajeczko, które bije rekordy popularności w sieci. Sama mam jedną sztukę w torebce i chwalę je sobie za działanie. Jest to lekki, ale skuteczny balsam, który nie znika zbyt szybko z powierzchni ust, nawilża je, wygładza, przyjemnie pachnie i jest wydajny. Podoba mi się też jego opakowanie. W tej edycji promocji mam ochotę upolować kolejny smak, który postawię na szafce nocnej.

Kredkę Max factor mam już prawie 2 lata, używam jej naprawdę często i bardzo polecam. To miękka, beżowa kredka, która dobrze wygląda na linii wodnej – nie jest ani zbyt biała, ani różowa czy też żółta. Jej plusem jest to, że jest ważna przez 3 lata po otwarciu. Nie podrażnia moich wrażliwych oczu.

Rozświetlacz Lovely Gold Highlighter to kosmetyk znany i lubiany przez wiele kobiet. Ma ciepły odcień, ale nie jest to czyste złoto, które odznaczałoby się od koloru skóry. Nie posiada drobinek, na szczytach kości jarzmowych daje efekt tafli, który można stopniować. Ma całkiem dobrą pigmentację i kremową konsystencję. Swego czasu sięgałam po niego codziennie.

Podkład Loreal True Match to klasyka – pojawia się u mnie regularnie od kilku lat. Podoba mi się jego jasny kolor o lekko żołtym zabarwieniu, lekka konsystencja i fakt, że ma satynowe wykończenie. Krycie jest raczej średnie i można je budować. Nie polecam go jednak skórom suchym – może podkreślać suche skórki i nierówną fakurę skóry w odwodnionych miejscach. Ma w środku mikroskopijny, połyskujący piasek, którego na skórze nie widać, a dodaje jej promiennego blasku.

Na sam koniec postanowiłam wspomnieć o nowości, która bardzo mnie zaciekawiła. Mimo tego, że mam już prawie 23 lata uwielbiam jednorożce i wszystko, co z nimi związane. Od razu musiałam więc sprawdzić nowość od Wibo – ich primer o nazwie Unicorn Tears. Okazało się, że bardzo przypomina popularne kropelki z youtube, do tego ma całkiem przyjemny skład i ładne opakowanie. Cena też jest okej, po na promocji będzie kosztował lekko ponad 10 zł. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć go w którymś z Rossmannów.

Jeśli już wybieracie się do drogerii – na co zwracać uwagę?

Po pierwsze – promocja będzie trwała ponad tydzień i na pewno w środku tygodnia – może w środę czy czwartek pojawi się dostawa. Warto zapytać, kiedy konkretnie można się jej spodziewać – mi Panie espedientki zawsze udzielały tej informacji, chociaż nie gwarantowały, że przyjedzie produkt, który mnie interesuje. Największe tłumy są zawsze pierwszego i drugiego dnia, więc jeśli nie chcecie stać w długiej kolejce lub nie lubicie przepychania się pod szafami – zastanówcie się nad zrobieniem zakupów pod koniec promocji. 

Pamiętajcie też, by NIE MALOWAĆ się testerami – lepiej sprawdzić odcień na dłoni, ale broń Boże nie malujcie pomadkami ust, a cieniami oczu. Na testerach znajuje się mnóstwo bakterii czy wirusów pochodzących ze skór innych klientów i można zarazić się różnymi chorobami. Wizyta w drogerii może wtedy skończyć się opryszczką lub jęczmieniem, a raczej żadna z Was nie chce skazywać się na nie przez własne działanie.

Nie otwierajcie też kosmetyków, które nie są testerami i zwracajcie na to uwagę innym osobom będącym w drogerii. Niejednokrotnie zdarzyło się mi wrzucić do koszyka otwarty kosmetyk, dlatego uważnie przyjrzyjcie się opakowaniu – czy naklejki nie są uszkodzone, czy nie jest ono ubrudzone i czy istniejące zabezpieczenie nie było odklejane. Kosmetyk, który został otwarty znacznie krócej nadaje się do użytku – tym bardziej, że nie wiadomo, kiedy to zdarzenia nastąpiło. 

Jak przygotować się do zakupów, by nie wydać na nie fortuny?

Odkąd, jak ja to mówię, zmądrzałam, przed wyjściem na zakupy do którejkolwiek z drogerii podczas tych promocji staram się przygotować sobie listę tego, czego aktualnie potrzebuję i tego, co ewentualnie chciałabym kupić, by to wypróbować lub dlatego, że po prostu mnie to zaciekawiło. Pozwala mi to uwolnić się od niepotrzebnych i nieprzemyślanych zakupów, które kończą się zazwyczaj wyrzucaniem pieniędzy w błoto. Oglądam też filmy z nowościami, których jeszcze nie znam, by nie zaliczyć zakupowej wpadki i nie kupić czegoś, co przez wiele osób określane jest mianem bubla. Zwaracm też uwagę na to, czy po zmianie opakowania mojego ulubionego kosmetyku nie zmieniły się jego własciwości – ostatnio kupiłam korektor z Loreala True Match w nowej wersji i w niczym nie przypomina on starej formuły. Nie jestem zadowolona z jego właściwości i mam świadomość, że mogłabym w jego miejsce kupić coś, czego działanie bym polubiła.

Kończąc ten wpis przypominam, że wiele cen i tak będzie wyższa, niż w drogeriach internetowych, dlatego sięgajcie tylko po to, co musicie. Ja zazwyczaj zwracam uwagę na produkty trudniej dostępne w sieci – np. te z Lovely czy Wibo. Życzę Wam owocnych i przemyślanych łowów i trzymma kciuki za Wasze zakupowe postanowienia.

Zerknijcie na pozostałe wpisy z tej kategorii:

Perełki 206 roku – KLIK

Moje zdobycze z promocji -49% z 2016 roku – KLIK

Znacie któryś z przedstawionych przeze mnie produktów? Czy moje rady mogą okazać się przydatne?

Pozdrawiam i życzę miłej soboty!

Spodoba Ci się także: