KOSMETYKI

EKOCUDA VOL.4 2018 | WARSZAWA | MOJA WISHLISTA

21 kwietnia 2018
EKOCUDA VOL 4. 2018 LISTA ZAKUPÓW, WISHLISTA, ELFNACZI

Cześć!

Od kilku lat marzę o wyjeździe na ekocuda. To wspaniała okazja nie tylko do zrobienia zakupów, ale też do podglądnięcia naturalnych kosmetyków, zapoznania się z nowymi markami i czas na poznanie interesujących, inspirujących osobowości. W tym roku dobrze się złożyło, bo warszawskie ekocuda odbywają się równolegle na Meet Beauty, na które się wybieram. Dzięki temu będę mogła zajrzeć i tu, i tu, i kupić coś, co na liście miałam od dawna. Jeśli jesteście ciekawi, na jakie kosmetyki będę polować i co mnie zainteresowało – zapraszam serdecznie!

Moje kosmetyczne zachcianki!

  • SVOJE, kremowy olejek myjący do demakijażu, 60 ml, 35 zł

Praktycznie wykończyłam już zapasy wszystkich olejków, które mogłabym stosować jako pierwszy krok demakijażu i chcę postawić na coś, co jest stricte do tego przeznaczone. Planowałam wrócić do olejku Resibo, ale kusiło mnie, by wypróbować coś, z czym jeszcze nie miałam kontaktu. Olejek w kremie Svoje ma dobry skład i przyjazną dla studenckiego portfela cenę. Dodatkowo jest to marka białostocka, więc chciałabym bliżej się z nimi zapoznać – studiuję tu już dwa lata i nie miałam rzadnego kosmetyku z „rodzimej” manufaktury. Czas nadrobić zaległości.

  • FITOKOSMETIK, szampony do włosów z glinką, 270 ml, 12 zł

Zużyłam jeden – z glinką niebieską, teraz jestem w trakcie testowania tego z  glinką czarną i przyznam, że są to świetne szampony na bazie delikatnych detergentów, które rzeczywiście zawierają w swoim składzie glinki. Dzięki temu dogłębniej oczyszczają moją skórę głowy nie podrażniając jej przy tym i nie powodując nadprodukcji sebum. Nadają się do codziennego stosowania. Zajrzę na stoisko napieknewlosy.pl, ale jeszcze nie wiem, jaką wersję wybiorę, kusi mnie ta z białą glinką. Może jeszcze inne wpadną mi w oko?

  • YOPE, żel pod prysznic kwiat lipy, 400 ml, 18,90 zł

Ostatnimi czasy moja skóra źle reaguje na żele z silnymi detergentami. Jest mocno przesuszona i potrafi łuszczyć się nawet wtedy, kiedy jest codziennie balsamowana. Postanowiłam przerzucić się na bardziej naturalne produkty i moim pierwszym wyborem było Yope. W ubiegłym miesiącu kupiłam sobie ich nowość – żel pod prysznic Róża i Kadzidłowiec, stosuję go od kilku dni i dobrze się sprawdza. Zapach kwiatu lipy uwielbiam, kojarzy mi się z dziecięcym błogostanem – na „sesjowe” wieczory będzie jak znalazł.

  • SOAP SZOP, balsam Yenneffer, 120 ml, 44 zł

Ja, fanka „Wiedźmina”, utożsamiająca się z Yen, nie mogłabym przepuścić okazji i chociaż nie zerknąć na ten bsalsam. Już czuję tę woń bzu i agrestu, która umili mi letnie weieczory z książką w tle. Lubię tłuste formuły, moja skóra jest po nich przyjemnie napięta, więc konsystencja nie powinna mi przeszkadzać. Marzę o nim od dawna i to jeden z moich nadrzędnych celów zakupowych. Charakter po wybrance Geralta już mam, czas na dalsze kroki…

  • LA•LE, dezodorant ekologiczny w kremie z olejkiem z zielonej herbaty, 150 ml, 29,90 zł

Ekologiczne dezodoranty interesują mnie od jakiegoś czasu, jestem ciekawa, czy będą mi odpowiadać i czy, przede wszystkim, ochronią przed poceniem się i nieprzyjemnym zapachem. Firmę La•Le zobaczyłam na którymś z blogów i od razu się nią zainteresowałam. Przyjrzę się tej formule na stoisku i zadecyduję, czy warto dać jej szansę.

  • Ministerstwo Dobrego Mydła, kalamina, 100 g, 28 zł

Kalamina to taka glinka, ale nie do końca. Można stosować ją punktowo na wypryski lub stosować jako maskę do twarzy. Ma działanie antyseptyczne i przeciwzapalne oraz reguluje pracę gruczołów łojowych – na mojej trądzikowej skórze powinna dobrze się sprawdzić. To dla mnie nowość, nigdy nie słyszałam o tym składniku, więc wydał mi się interesujący.

Od razu napiszę, że raczej nie kupię wszystkim kosmetyków z listy, bo bym zankrutowała i do końca miesiąca jadła suchy chleb, ewentualnie z pasztetem albo smalcem. A mam jeszcze kota na wychowaniu! Wybiorę najbardziej interesujące mnie produkty, których aktualnie potrzebuję. Mam nadzieję, że zapasów dla mnie nie zabraknie i nie wyjdę z hali z pustymi rękoma. Trzymajcie kciuki za łowy!

Czy udało mi się Was czymś zainteresować? Wybieracie się na ekocuda, czy niestety musicie odpuścić?
Pozdrawiam

Spodoba Ci się także: