KOSMETYKI PIELĘGNACJA

VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY

10 marca 2018
VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY 1

Hej!

Z problemem zmarszczek zaczynamy borykać się w różnym wieku – dla jednych będzie to granica 25 lat, dla drugich 30, a jeszcze inne kobiety będą miały gładką cerę nawet koło 40-stki. Ważną kwestią w walce o jędrną i napiętą skórę bez bruzd jest fakt, że powinniśmy ich powstaniu zapobiegać, a nie skupiać się na leczeniu skutków za kilkanaście lat. Prewencja jest w tej kwestii bardzo ważna.

W moje ręce wpadły kilka miesięcy temu produkty, które skierowane są do pielęgnacji cery z pierwszymi oznakami starzenia. Opowiem Wam dziś o dwóch kosmetykach Vichy z serii Slow Age – serum i kremie pod oczy. Czy na mojej młodej skórze przyniosły jakieś pozytywne efekty? Czy polecam je cerze dojrzałej? Jakie są ich plusy, a jakie minusy? Zapraszam na recenzję i analizę składu!

VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY 2

Obietnice producenta

Zarówno serum jak i krem pod oczy mają zwalczać oznaki starzenia. Serum ma działać nie tylko przeciwzmarszczkowo, ale także zapobiegać powstawaniu przebarwień i plam oraz utracie jędrności. Dodatkowo chroni przed promieniowaniem UVA i UVB (SPF 25). Krem pod oczy ma przede wszystkim walczyć z cieniami i workami, a także rozjaśniać i rozświetlać skórę.

Jak widać, obietnice producenta są całkiem spore, do tego spektrum działania tych kosmetyków ma być szerokie. Zobaczmy, jak sprawdziło się na mojej, bądź co bądź, młodej skórze – jeśli nie zadziałało u mnie, to teoretycznie nie zadziała i u osób starszych.

Na pierwszy rzut oka…

Bardzo podoba mi się szata graficzna obu kosmetyków. Są zapakowane w minimalistyczne, białe kartoniki z turkusowo-zielonymi akcentami. Serum mieści się w ciężkiej butelce wykonanej z grubego szkła, która zaopatrzona jest w sprawnie działającą pompkę. Opakowanie mieści 50 mililitrów produktu. Krem pod oczy został zapakowany to tubki z dość giętkiego, ale nie miękkiego plastiku o pojemności 15 mililitrów. Jest zakręcany i zaopatrzony w dzióbek, który pozwala precyzyjnie odmierzyć ilość potrzebnego nam kosmetyku.

VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY 3

Analiza składów

Serum do twarzy

Aqua / Water (woda), Homosalate (Filtr chroniący przed promieniowaniem UVA i UVB,a ma również działanie kondycjonujące, niestety nie jest on do końca filtrem stabilnym i może w delikatny sposób ingerować w naszą gospodarkę hormonalną. Według EWG jest to średnio bezpieczny składnik (4/10 punktów – im ich więcej, tym bardziej kontrowersyjny składnik.), Octocrylene (Kolejny filtr UVA i UVB, tym razem dozowlony do stosowania w kosmetykach naturalnych. Nie wpływa negatywnie na gospodarkę hormonalną, nie rozpada się na szkodliwe substancje pod wpływem słońca (jest fotostabilny). Może uczulać osoby o bardzo wrażliwej skórze.), Glycerin (Gliceryna – humektant, substancja nawilżająca, zatrzymująca wodę w naskórku.), Ethylhexyl Salicylate (Filtr przeciwsłoneczny, stabilny i jeden z bezpieczniejszych dla skóry.), Bifida Ferment Lysate (Lizat produktów fermentacji bakterii probiotycznych, zmniejsza wrażliwość skóry, kondycjonuje ją i zabezpiecza przed negatywnie działającymi na nią czynnikami zewnętrznymi.) , Silica (Krzemionka, absorbuje sebum i sprawia, że skóra nie świeci się tak szybko.), Alcohol Denat (Działa jako konserwant i promotor przenikania, a także rozpuszczalnik. Niestety może wysuszać skórę, szczególnie tę wrażliwą.), Butyl Methoxydibenzoylmethane (Filtr chroniący głównie przez promieniowaniem UVA, jest stabilny w towarzystwie innych filtrów, nie jest niebezpieczny dla skóry, ale jego dozwolone stężenie w kosmetykach to 5%.), Dimethicone (Silikon, często uważany za niekomedogenny, niestety może zapychać skłonną do tego skórę.), Isopropyl Lauroyl Sarrcosinate, Styrene/ Acrylates Copolymer (Emulgator, stabilizuje emulsje), peg-100 stearate* (Substancja powierzchniowo czynna, niestety nieprzyjazna dla naszego ekosystemu), Glyceryl Stearate (Emoleint, tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną.), Tocopherol (Witamina E, wpływa pozytywnie na procesy regeneracji naskórka, łagodzi podrażnienia i przyspiesa odnowę komórkową.), Synthetic Wax (Emolient tłusty, tworzy na skórzę warstwę okluzyjną, może być stosowany jako substancja natłuszczająca, zapachowa oraz stabilizujący emulsję i zwiększający jej lepkość i gęstość.), PEG-8 Laurate (Emolient, zapobiega odparowywaniu wody z naskórka.), CI 14700 (Barwnik.), Stearic Acid (Kwas stearynowy, emolient, nasycony kwas tłuszczowy.), Dicaprylyl Carbonate (Substancja kondycjonująca, wpływa też na stabilność emulsji.), Stearyl Alcohol (Alkohol tłuszczowy, natłuszcza skórę, działa jak emolienty.), Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer (Stabilizator emulsji, zapobiega wytrącaniu się fazy wodnej z fazy tłuszczowej.), Triethanolamine (Substancja silnie zasadowa, reguluje pH kosmetyku, jest związkiem powierzchniowo czynnym), Myristic Acid (Kwas mirystynowy, emolient tłusty.), Myristyl Alcohol (Alkohol tłuszczowy, wykazuje działanie podobne do emoleintów.), Sodium Benzoate (Benzoesan sodu, bezpieczny konserwant.), Palmitic Acid (Kwas palmitynowy, kolejny emolient tłusty.), Phenoxyethanol (Fenoksyetanol, konserwant, rozpuszczalnik dla innych konserwantów.), Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate (Emulgator, chroni kosmetyk przed rozwarstwianiem się.), Ascorbyl Glucoside (Związek witaminy C i skrobi, na naszej skórze rozpada się i witamina C może działać.), Disodium EDTA (Wiąże metale w kosmetyku, zapobiega ich wytrącaniu.), Capryloyl Salicylic Acid (Kwas lipohydroksylowy, złuszcza martwe komórki naskórka w jego warstwie rogowej, sprawia, że skóra jest gładsza, przyspiesza gojenie wyprysków i ma działanie przeciwzapalne.), Caprylyl Glycol (Emolient tłusty, tworzy na skórze film.), Xanthan Gum (Zagęstnik, wpływa na konsystencję kosmetyku.), Scutellaria Baicalesis Root Extract (Wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej, łagodzi podrażnienia, przeciwdziała powstawaniu zmian zapalnych, ma działanie antyalergiczne i przeciwhistaminowe.), T-Butyl Alcohol (Rozpuszczalnik.), Cetyl Alcohol (Emolient, natłuszcza skórę.), Parfum / Fragrance (Kompozycja zapachowa.)

Krem pod oczy

Aqua / Water (Woda, rozpuszczalnik.), Dimethicone (Silikon, uważany za niekomedogenny, jednak może zapychać pory.), Glycerin (Gliceryna, humekntant, wiąże wilogć w naskórku.), Bifida Ferment Lysate (Lizat produktów pochodzących z fermentacji substancji, m.in. cukrów przez bakterie probiotyczne. Zmniejsza wrażliwość skóry i uodparnia ją na działanie niekorzystnych czynników zewnętrznych.), C12-15 Alkyl Benzoate (Konserwant stosowany w kosmetykach z filtrami, dodatkowo jest również emulgatorem.), Butyrospermum Parkii Butter / Shea Butter (Masło shea, wykazuje działanie silnie natłuszczające, łagodzące podrażnienia  kondycjonujące, to naturalny filtr UV, jednak wykazuje niską ochronę i może być niestabilny. Przyspiesza gojenie się ran, nie jest alergenem.), Stearic Acid (Kwas stearynowy, emolient tłusty.), Palmitic Acid (Kwas palmitynowy, kolejny emolient.), Peg-100 Stearate (Substancja powierzchniowo czynna, niestety nie jest „ecofriendly”.), Paraffin (Parafina, syntetyczny emoleint pochodzacy z ropy naftowej.), Glyceryl Stearate (Emolient, tworzy na powierzchni skóry warstwę ochronną.), Tocopherol (Witamina E, tzw. witamina młodości, przyspiesza regenerację naskórka i łagodzi podrażnienia.), Pentylene Glycol (Humektant, może wnikać w głąb naskórka i nawilżać go.), Peg-20 Stearate (Emulgator, umożliwia powstawanie emulsji olej w wodzie.), Ci 77891 / Titanium Dioxide, Ci 77491 / Iron Oxides (Barwniki.), Stearyl Alcohol (Alkohol tłuszczowy, ma działanie natłuszczające.), Sorbitan Oleate (Substancja nawilżająca i natłuszczająca, działa także jako emulgator.), Isobutane (Gaz pędny, nie rozumiem, po co znajduje się w kremi – przecież nie jest to aerozol.), Triethanolamine (Substancja zasadowa, reguluje pH kosmetyku, działa jak surfaktant.), Dimethiconol (Silikon, lekki nietłusty emolient, który ułatwia rozprowadzanie kosmetyku.), Caffeine (Kofeina, pobudza krążenie, przez co redukuje obrzęki i cienie pod oczami.), Isohexadecane (Emolient suchy, beztłuszczowy, sprawia, że skóra jest miękka i gładka.), Myristic Acid (Kwas mirystylowy, emolient tłusty.), Sodium Benzoate (Benzoesan sodu, konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych.), Ginkgo Biloba Leaf Extract (Ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego, działa silnie antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo, to ceniony składnik w kosmetyce, poprawia krążenie i zapobiega utlenianiu białek i witamin.), Phenoxyethanol (Konserwant, który wzmacnia działanie pozostałych.), Adenosine (Adenozyna, składnik działający liftingująco, silnie przeciwstarzeniowy, pobudza w skórze produkcję kolagenu i elastyny, czyli ma wpływ na spłycanie zmarszczek.), Boron Nitride (Pochłania sebum i matowi skórę, nadaje produktowi jedwabistej konsytencji.), Ascorbyl Glucoside (Związek witaminy C i skrobi, staje się aktywny dopiero na naszej skórze.), Caprylyl Glycol (Emolient tłusty, tworzy na skórze warstwę okluzyjną.), Citric Acid (Kwas cytrynowy, konserwant, ma działanie lekko złuszczające i rozjaśniające, ale w wyższych stężeniach.), Scutellaria Baicalensis Extract / Scutellaria Baicalensis Root Extract (Ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, przeciwdziała powstawaniu procesów zapalnych, działa łagodząco.) , Synthetic Fluorphlogopite (Syntetyczna mika, odbija światło, zwiększa lepkość kosmetyku.), Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate (Przeciwutleniacz, chroni skórę przed wolnymi rodnikami.), Acrylamide/ Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer (Stabilizator emulsji.), Cetyl Alcohol (Emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną.), Polysorbate 80 (Stabilizator emulsji.), Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/Vinylidene Chloride Copolymer (Może zaburzać gospodarkę hormonalną, dodatkowo może podrażniać.).

Jak widać, składy tych kosmetyków niestety nie są ciekawe. Zawierają kilka interesujących składników, ale w górze INCI królują też substancje powszechnie uważane za szkodliwe lub niezbyt dobrze działające nie tylko na skórę, ale również na homeostazę naszego organizmu. Po kosmetyku aptecznym spodziewać się można czegoś lepszego, osobiście jestem rozczarowana.

VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY 4

Dane techniczne – konsystencja, wydajność, dostępność, zapach i cena

Zarówno krem pod oczy, jak i serum są lekko różowej barwy. Serum ma zdecydowanie bardziej lejącą konsystencję, przypomina lekki fluid. Krem pod oczy jest nieco gęstszy, ale nie jest to nic nadzwyczajnego – to po prostu krem, nie ma masełkowatej konsystencji.

Oba produkty należą do wydajnych – szczególnie serum ciężko jest zużyć, mam je od kilku miesięcy i mam wrażenie, że go nie ubywa. Co prawda nie używam go codziennie, ale końca, tak czy siak, nie widać. Kremu pod oczy używam od stycznia lub końcówki grudnia, raz dziennie, w porannej pielęgnacji i właśnie jest na wykończeniu – na pewno trafi do marcowego denka. Mimo wszystko starczył mi na około 3 miesiące i uważam, że to dobry czas jak na taką pojemność.

Jeśli chodzi o zapach – w kremie pod oczy jest on praktycznie niewyczuwalny, natomiast serum pachnie intensywnie, jest mocno perfumowane. To przyjemny zapach, uważam jednak, że całkiem zbyteczny. Podrażnia moje oczy i powoduje ich łzawienie. Jeśli serum znajdzie się w ich okolicy lub przypadkiem trafi do oka – kończy się to pieczeniem i nieprzyjemnymi skutkami w postaci zaczerwienienia.

Produkty Vichy z gamy Slow Age dostępne są w wielu aptekach oraz punktach aptecznych drogerii i perfumerii.

Cena jest niestety wysoka – serum kosztuje około 110 zł, a krem 60-70 zł. To sporo, tym bardziej, że skład nie jest aż tak dobry, jak można by się tego spodziewać.

VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY 5

Moja opinia

Szczerze? Spodziewałam się po obu tych produktach czegoś lepszego. Najpierw poznałam serum do twarzy, używałam go na noc, bo na dzień stawiałam na lekkie kremy – jeszcze kilka miesięcy temu moja skóra mocniej się przetłuszczała. Serum ma przyjemną konsystencję, dobrze się wchłania, ale zostawia lekką warstwę okluzyjną, która sprawia, że skóra zaczyna się świecić. Nie zauważyłam jednak, by to serum przyspieszało błyszczenie skóry i wzmaganie produkcji sebum.

Na moje oko jest to produkt poprawny, dobrze nawilżający, lekko napinający skórę. Plus za filtry – jeśli ktoś nie potrzebuje mocnej ochrony ten kosmetyk może wystarczyć – szczególnie w dni, kiedy słońce chowa się za chmurami. Szkoda tylko, że pierwszy z nich jest tzw. filtrem przenikającym, który potencjalnie może zaburzać naszą gospodarkę hormonalną. Na początku polubiłam je za to, że dobrze nawilżało moją skórę i nie zapychało jej, a przy tym wyglądała ona zdrowo i promiennie. Serum lekko ją napina, ale jest to raczej efekt krótkotrwały i moim zdaniem nie będzie zbyt spektakularny u osób z oznakami starzenia.

Minusem, oprócz składu, jest dla mnie fakt, że ten produkt podrażnia moje oczy. Zapach tego kosmetyku jest tak intensywny, że powoduje łzawienie, pieczenie i przekrwienie twardówki oka. Po czasie lekko się ulatnia, ale mój nos nadal potrafi go wyczuć. Uważam, że produkty apteczne nie powinny pachnieć tak mocno – wiadomo, że sięgają po nie również alergicy i osoby wrażliwe na silne aromaty.

Co do kremu pod oczy – nie zrobił na mnie spektakularnego wrażenia. Był lekki, dobrze się wchłaniał i ładnie wyglądał pod makijażem – nie powodował ścierania się korektora, jego ślizgania czy przemieszczania się. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że dobrze nawilża, ale długotrwałe efekty nie były już tak dobre – gdybym na noc nie stosowała silniej działającego produktu skóra powiek i wokół oczu byłaby w takim stanie, jak przed zastosowaniem kremu – nie daje on długofalowych efektów. Niestety nie zauważyłam, by krem rozjaśniał cienie pod oczami i tym bardziej zmniejszał worki – mam problem i z jednym i z drugim, chociaż worki pojawiają się u mnie tylko wtedy, gdy jestem niewyspana.

VICHY SLOW AGE | KREM POD OCZY I SERUM DO TWARZY 6

Podsumowując – nie wrócę do tego duetu i raczej go nie polecam. Krem pod oczy jest dla mnie zbyt słaby – może przez wzgląd, że zamiast emoleintów i humektantów wysoko w składzie znajduje się silikon, który daje złudne poczucie nawilżenia. Serum jest ciekawym kosmetykiem, ale podrażnia moje oczy i nie robi nic, oprócz nawilżania i ochrony przed słońcem. Dodatkowo zawiera sporo nieprzyjemnych substancji, dlatego nie zużyję go do końca. Niestety nie zauważyłam poprawy napięcia skóry czy wygładzenia mikroskopijnych zmarszczek. Skóra jest po nim miękka i przyjemna w dotyku, ale to nie jest to, czego szukam.

Lubicie dermokosmetyki? Miałyście okazję stosować serię Slow Age z Vichy?

Pozdrawiam

Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2018/03/vichy-slow-age-krem-pod-oczy-i-serum-do-twarzyhtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: