KOLORÓWKA KOSMETYKI

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | (YOU ARE MY) CANDY GIRL

13 lutego 2018
LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 1

Cześć!

Kto z Was kojarzy piosenkę, której słowa brzmią mniej więcej tak: „Sugar, ah honey, honey, You are my candy girl…”? Pewnie większość, bo swego czasu był to wielki hit, później wykorzystywany również w reklamach. Chciałabym opowiedzieć Wam dziś o różu mineralnym od Lily Lolo, który idealnie wpisuje się w klimat tego utworu i kojarzy się z nim bez dwóch zdań! Zapraszam na recenzję i prezentację swatchy.

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 2

Jak określa go producent?

Według Lily Lolo i Costasy jest to dość chłodny i jasny róż o połyskującym wykończeniu. Powinien pasować wszystkim karnacjom, ale z moich obserwacji wynika, że o wiele lepiej będzie wyglądał na bladych osobach.

Kilka słów o opakowaniu

Kosmetyki Lily Lolo zapakowane są w białe, matowo-satynowe kartoniki, na których znajdują się wszelkie niezbędne nam informacje – krótkie przedstawienie produktu, jego nazwa i odcień, pełny skład INCI i oczywiście PAO, czyli czas po otwarciu kosmetyku, w jakim jest on przydatny do stosowania. W przypadku kosmetyków mineralnych jest to data umowna – jeśli nie zawierają dodatków organicznych, czyli na przykład olei – można spokojnie stosować je przez kilka lat – bez „żywej” pożywki nie powinny namnażać się w nich bakterie i inne drobnoustroje.

Sam róż znajduje się w płaskim słoiczku z otwieranym sitkiem. Pozwala to dozować na wieczko odpowiednią, niewielką jego ilość. Gramatura – 3g w 20 mililitrowym, okrągłym pudełeczku. Wykonane jest ono z oszronionego plastiku.

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 3

Skład INCI

MICA – mika, to minerał, który ma naturalną zdolność odbijania światła. Rozświetla skórę i nadaje jej promienny i zdrowy wygląd. [+/- CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 75470 (CARMINE)] – barwniki, które nadają produktowi odpowiedniej barwy i tonacji.

Jak widzicie, skład jest naprawdę bardzo prosty i przyjazny. Oprócz barwików, które dopuszczone są do stosowania w kosmetykach mineralnych i naturalnych, znajduje się tu tylko mika – również jest to minerał naturalnego pochodzenia. Nic nie powinno podrażniać, zapychać ani powodować dyskomfortu. Taki skład dobrze sprawdzi się zarówno na cerze tłustej, trądzikowej, jak i suchej i wrażliwej.

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 5

Dane techniczne – pigmentacja, trwałość, dostępność i cena

Róż jest nieco mniej napigmentowany niż inne, które posiadam, jednak jego wykończenie znacznie się od nich różni. Kolor bazowy rzeczywiście jest dość delikatnym, jasnym różem, natomiast chłodny, różowy blask jest widoczny nawet po aplikacji niewielkiej ilości na policzki. Mimo wszystko róż jest widoczny, choć bardziej będzie rzucać się w oczy na jaśniejszych karnacjach. Niestety ciężko uchwycić ten efekt na zdjęciach, na żywo jest o wiele lepiej widoczny i od razu rzuca się w oczy.

Co do trwałości – trzyma się na policzkach od aplikacji po demakijaż – w niczym nie ustępuje pozostałym kosmetykom tej marki. Jeśli mamy tendencję to dotykania twarzy może się lekko ścierać, ale na szczęście nie tworzy przy tym nieestetycznie wyglądających plam. Raczej nie ma tendencji do blednięcia po kilku godzinach, ale po czasie stapia się ze skórą i lepiej z nią „dogaduje”.

Candy Girl możecie kupić między innymi na stronie Costasy.pl lub w showroomie marki w Warszawie na ul. E. Ciołka 17 lok. 10. Produkty te są dobrze dostępne i nie zdarza się, by brakowało któregoś na stanie (oprócz edycji limitowanych).

3 gramy różu kosztują 51.20 zł. Uważam, że to super cena zważywszy na to, jak wydajny jest to kosmetyk i jak długą ma datę ważności. Raczej nie sposób jest go zużyć, tym bardziej, że większość z nas posiada zazwyczaj kilka różów i używa ich naprzemiennie. Stosunek jakości to ceny jak najbardziej na plus.

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 4

Moja opinia

Róże Lily Lolo są jednymi z moich ulubionych – już kilkakrotnie trafiały do podsumowań miesiąca. Mam je w formie sypkiej i prasowanej i nie mam oporów przed stosowaniem żadnej z tych formuł.  Muszę jednak przyznać, że niewątpliwym plusem sypkich wersji jest mnogość odcieni i wykończeń – jest ich po prostu zdecydowanie więcej.

Candy Girl to bardzo nietypowy i niespotykany odcień, jeden z ciekawszych znalezionych przeze mnie na stronie. To, co go wyróżnia to fakt, że baza jest bardzo delikatna, a blask, którego na pierwszy rzut oka na policzku nie widać, pięknie ujawnia się w promieniach słońca lub w mocniejszym, sztucznym świetle.

Baza jest słabiej napigmentowana, niż w przypadku chociażby Ooh la la, ale dzięki temu róż prezentuje się na policzkach świeżo, delikatnie i dziewczęco. Po aplikacji „słodkiej dziewczyny” nie ma już potrzeby nanoszenia rozświetlacza na szczyty kości jarzmowych – światło i tak „gra” na policzku.

To, co podoba mi się w tych kosmetykach to fakt, że są niesamowicie wydajne i nie powodują podrażnienia czy zapychania mojej skóry. Dzięki nim mam pewność, że nazajutrz nie obudzę się z kilkoma dodatkowymi wypryskami na policzkach, a to, w przypadku cery trądzikowej, naprawdę duża zaleta.

Komu poleciłabym odcień Candy Girl? Dziewczynom i kobietom, które nie boją się różowej poświaty, blasku i świeżości. To świetna propozycja na wiosnę i lato, ale wiem, że nie każdemu może przypaść do gustu. Ja, mimo początkowego zdziwienia i zaciekawienia naprawdę go polubiłam. Kiedy aplikuję na policzki ten róż rezygnuję po prostu z rozświetlacza, stawiam na matowe usta i cieszę się zdrowo wyglądającą cerą.

LILY LOLO | RÓŻ MINERALNY | CANDY GIRL 6

Co sądzicie o takim odcieniu i wykończeniu różu? Preferujecie róże matowe, czy połyskujące?

Pozdrawiam!

ELF NACZI BLOG

Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2018/02/lily-lolo-roz-mineralny-candy-girlhtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: