KOSMETYKI PIELĘGNACJA

RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY

24 stycznia 2018

Hej!

O moim zdaniu odnośnie naturalnej pielęgnacji na pewno macie już jakieś pojęcie – niejednokrotnie poruszałam ten temat na blogu. Lubię naturalne kosmetyki, ale zazwyczaj podchodzę do nich z rezerwą, ponieważ boję się, że mogą zaszkodzić mojej kapryśnej, trądzikowej skórze.
Z marką Resibo miałam już kontakt – pisałam o ich olejku do demakijażu, który swoją drogą bardzo przypadł mi do gustu. Dziś zapraszam na recenzję kolejnych dwóch produktów – kremu odżywczego i płynu micelarnego. Testuję je już prawie dwa miesiące – jak myślicie, polubiłam je, czy nie?

RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 2

 

Pierwsze wrażenia

Kosmetyki przybyły do mnie zapakowane w charakterystyczne tuby, które można później wykorzystać w różny sposób – fajnie sprawdzają się jako kartonowe pudełeczka na płatki kosmetyczne, czy stojaki do trzymania i ewentualnego przewożenia pędzli. Są bardzo dobrze wykonane, minimalistycznie ozdobione i bardzo uniwersalne.
Szata graficzna obu produktów jest bardzo podobna – etykietki jak z szarego papieru, kwiatowo-liściaste ornamenty i sporo informacji na odwrocie. Między innymi o pojemności, o tym, co dany kosmetyk zawiera, sposobie użycia i kilka ciekawostek ukrytych pod hasłem „warto wiedzieć”. Znajdziemy tu również pełny skład INCI.
Krem zapakowany jest w opakowanie typu airless, co pozwala na maksymalne zużycie kosmetyku, a jest przy tym bardzo higieniczne. Plastikowe opakowanie ma 50 mililitrów pojemności.
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 3

 

Płyn micelarny ma 150 mililitrów pojemności i jest umieszczony w plastikowej butelce ze sprawnie działającym atomizerem. Mgiełka, jaka się z niego wydobywa może nie jest najdelikatniejsza, ale mi to w zupełności nie przeszkadza, bo pozwala szybciej zaaplikować odpowiednią ilość. Na szczęście nic się nie zacina i nie utrudnia użytkowania.
To, co bardzo podoba mi się w tych opakowaniach to luka w etykiecie umieszczona na ich boku – pozwala śledzić dokładnie to, ile kosmetyku pozostało nam do zużycia i czy nie dzieje się z nimi nic złego (w końcu natura lubi czasem płatać figle).
Na pierwszy rzut oka byłam pełna nadziei, że będą to kosmetyki, które dobrze się u mnie sprawdzą. Przejdźmy teraz do recenzji każdego z nich.
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 4

 

Krem odżywczy – moc olejków w walce o jędrną, dobrze nawilżoną skórę.

Analiza składu

Aqua (woda – rozpuszczalnik), Coco Caprylate/Caprate (emolient tłusty, estry kwasów tłuszczowych obecnych w oleju kokosowym, mają za zadanie natłuścić skórę i stworzyć na jej powierzchni warstwę okluzyjną, która utrudniu odparowywanie wody z naskórka), Propanediol Dicaprylate (kolejny emolient tłusty, ma działanie zbliżona do poprzednika), Propanediol (propanediol to naturalna alternatywa dla glikoli, jest humektantem, rozpuszczalnikiem, ma działanie nawilżające – wiąże wodę w naskórku), Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisynski, dość lekki o niskiej gęstości, działa silnie natłuszczająco i nawilżająco nawet na bardzo wysuszoną i odwodnioną skórę z licznymi zmarszczkami – zmiękcza, wygładza i uelastycznia), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów, natłuszcza skórę i zmiękcza ją, jest bardzo delikatny, polecany w pielęgnacji skóry dzieci o osób z atopiami), Glycerin (gliceryna, substancja nawilżająca, humektant, który może wiążąc wilgoć w naskórku), Polyglyceryl-4 Cocoate (bezpieczny emolient, a przy okazji surfaktant, który umożliwia powstawanie emulsji), Glyceryl Stearate Citrate (emulgator, służy do stworzenia emulsji olej w wodzie), Sucrose Stearate (składnik, który zapobiega rozwarstwianiu się fazy wodnej i tłuszczowej), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea, emolient, który nawilża, natłuszcza skórę, a także działa łagodząco i jest naturalnym filtrem UV), Cetearyl Alcohol (alkohol tłuszczowy – emolient), Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli, może zapychać skórę i powodować powstawanie zaskórników, działa natłuszczająco i kondycjonująco), Sorbitol (alkohol cukrowy, działa jak humektant, czyli nawilża skórę), Sodium Hyaluronate (sól sodowa kwasu hialuronowego, kolejny humektant, który wiąże wodę w naskórku i powoduje wzrost jego nawilżenia), Rheum Rhaponticum Root Extract (ekstrakt z korzenia rabarbaru, jak wiadomo, jest to korzeń spichrzowy, więc kryje się tam wiele ciekawych substancji między innymi cukry, witaminy i sole mineralne), Solanum Lycopersicum Fruit/Leaf Stem Extract (ekstrakt z pomidora, poprawia koloryt skóry, działa na nią rozjaśniająco i sprawia, że wygląda promienniej, zawiera likopen i witaminy z grupy B), Cucurbita Pepo Seed Extract (ekstrakt z pestek dyni, wyrównuje kolor), Algae Extract (ekstrakt z alg, zawiera wiele witamin oraz soli mineralnych, między innymi pierwiastków takich jak wapń, cynk, jod, żelazo, czy magnez, odmładza, ujędrnia, działa przeciwzapalnie, poprawia mikrokrążenie i działa antyoksydacyjnie), Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil (olej manuka, wykazuje bardzo pozytywne działanie w pielęgnacji skóry trądzikowej,  ma działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy, znany wielu z nas emolient tłusty), Bertholletia Excelsa Seed Oil (olej z orzechów brazylijskich, przyspiesza gojenie się skóry, wpływa na naczynka włosowate, tonizuje skórę odżywia ją i zmiękcza), Dipteryx Odorata Seed Oil (olej z tonkowca wonnego stosowany w aromaterapii, ma działanie antyseptyczne), Zea Mays Oil (olej kukurydziany, kolejny popularny emiolient), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy, bogaty w kwasy omega 6, działa silnie przeciwutleniająco), Macadamia Integrifolia Seed Oil (olej makadamia, bogaty w witaminy A,B,E i sole mineralne), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek, popularny emolient), Cetyl Alcohol (alkohol tłuszczowy, emolient), Xanthan Gum (zagęstnik), Sodium Ricinoleate (emulgator, pozwala na stworzenie emulsji), Sodium Phytate (składnik helatujący), Citric Acid (kwas cytrynowy, naturalny konserwant), Sodium Benzoate (beznosesan sodu, konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych), Potassium Sorbate (sorbinian potasu, kolejny konserwant stosowany w kosmetykach naturalnych).
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 5

 

Właściwości i działanie

Krem ma bogatą, tłustą konsystencję. Pozostawia na skórze wyczuwalny film, który jest nieco lepiący, dlatego w moim przypadku krem ten nie nadaje się do stosowania na dzień. Mimo tego, że formuła jest bogata krem w nocy prawie całkowicie się wchłania i nie zwiększa ilości produkowanego przez skórę sebum. Lekko rozprowadza się na skórze, czasem, kiedy go rozsmarowuję, ma tendencje do tworzenia białych smug. Moim sposobem jest wtedy wklepanie go w tych miejscach i problem szybko znika. 
Krem ma dość mocny, słodki, ziołowo-cynamonowy zapach, który może nie każdemu odpowiadać. Dobrze reaguje na serum nakładane pod spód – czy to nawilżające, czy złuszczające.
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 6

 

Moja opinia

Możecie się domyślić, że kiedy początkowy zachwyt osłabł i wzięłam się za racjonalne wyciąganie wniosków byłam przerażona tym, jak bogaty jest skład tego kosmetyku. Zazwyczaj stosuję lekkie kremy, które nie przyczyniają się do tworzenia okluzji na skórze i przy tym powstawania zaskórników czy wyprysków.
Obawiałam się, że taka tłusta formuła może spowodować nawrót trądziku i jednocześnie zapychać moją skórę wzmagając produkcję sebum.
Postanowiłam dać mu szansę – w końcu jest zima, moja skóra stała się sucha i odwodniona – szczególnie na policzkach. Trądzik się uspokoił, więc to był dobry moment na sprawdzenie tego, czy krem nie będzie pogarszał stanu mojej cery.
Od kilku tygodni używam go codziennie wieczorem, pod spód aplikując lekkie serum. Nakładam na twarz mniej niż jedną pompkę – ilość waha się od połowy do 3/4 pompki – taka ilość swobodnie wystarcza mi na rozsmarowanie kremu na twarzy i szyi. Na początku przeszkadzał mi intensywny zapach tego produktu, ale po kilkunastu dniach przyzwyczaiłam się do niego na tyle, że przestał mi przeszkadzać.
Mimo treściwej konsystencji krem nie oblepia skóry, a wchłania się w nią – szczególnie na bokach twarzy.
Jakie są moje wrażenie po prawie 2 miesiącach stosowania? Po pierwsze, na mojej skórze o wiele rzadziej pojawiają się suche skórki i jest ona lepiej nawilżona. Nie zauważyłam, by ten krem mnie zapychał, powodował wzrost ilości zaskórników czy wyprysków. Moja skóra ujędrniła się i napięła, mimo tego, że nie mam zmarszczek wizualnie wygląda o wiele lepiej. Dzięki lepszemu nawilżeniu stała się miększa i bardziej przyjemna w dotyku, a makijaż prezentuje się na niej o wiele lepiej. Bardzo podoba mi się skład kremu odżywczego i to, że zostały w nim zastosowane składniki, o których część z nas mogła nawet nie mieć pojęcia.
Uważam jednak, że nawilżenie nie jest aż tak duże, jak część z Was mogłaby się tego spodziewać – ten krem utrzymuje je na wysokim poziomie, ale dla skóry suchej może ono nie być wystarczające. O ile w strefie T lekka warstwa kremu jest wyczuwalna nawet o poranku, tak na policzkach nie ma po nim znaku, a przypomnę, że moja skóra jest mieszana w kierunku tłustej.
Mimo wszystko zużyłam już 1/3 opakowania i będę stosować go dalej, bo idealnie wpisał się w zimową pielęgnację mojej skóry. Najważniejsze jest dla mnie to, że rzeczywiście odżywia, ale przy tym nie zapycha skłonnej do tego skóry.
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 7

 

Płyn micelarny – czy skutecznie usuwa makijaż?

Analiza składu

Aqua (woda – rozpuszczalnik), Glycerin (gliceryna, substancja nawilżająca – działa jak humekntant, czyli wiąże w naskórku wilgoć i poprawia jego nawilżenie), Propanediol (propanediol, naturalny zamiennik glikoli, również działa jako substancja nawilżająca – wykazuje podobne działanie jak gliceryna), Panthenol (pantenol, substancja silnie łagodząca podrażnienia, koi skórę), Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides (łagodna substancja myjąca pochodzenia naturalnego, może tworzyć pianę), Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides (kolejne glikozydy – to druga substancja oczyszczająca o bardzo delikatnym działaniu), Mannitol (mannitol, alkohol cukrowy, który nawilza skórę, a także reguluje pracę gruczołów łojowych i działa bakteriostatycznie), Lecithin (lecytyna, naturalny emulgator i zagęstnik), Salvia Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z szałwii, działa odkażająco, tonizująco i antyseptycznie, polecany w pielęgnacji skóry trądzikowej), Sodium PCA (składnik nawilżający i substancja filmotwórcza), Sodium Lactate (sól sodowa kwasu mlekowego, humektant, substancja nawilżająca), Sodium Cocoyl Glutamate (łagodna substancja myjąca na bazie soli kwasów obecnych w oleju kokosowym), Polyglyceryl-5 Oleate (emolient, a także surfaktant, czyli substancja powierzchniowo czynna), Glyceryl Caprylate (emolient i substancja myjąca), Citric Acid (kwas cytrynowy, naturalny konserwant), Sodium Benzoate (beznoesan sodu, konserwant), Potassium Sorbate (sorbinian potasu, konserwant), Parfum (substancja zapachowa).
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 8

Właściwości i działanie

Płyn micelarny jest cieczą nieco gęstszą od wody. Działa zarówno aplikowany na wacik, jak i bezpośrednio na skórę twarzy. Dobrze rozpuszcza makijaż i nie ma problemu z podkładem czy tuszem do rzęs, a nawet bardziej trwałą szminką. Przez obecność gliceryny i propanediolu pozostawia na skórze lekko lepką warstwę. Ma intensywny, ziołowy zapach, który może nie odpowiadać wielu osobom przyzwyczajonym do kosmetyków drogeryjnych.
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 9

Moja opinia

 
Do płynu micelarnego podchodziłam sceptycznie z tego względu, że nie ma w nim silnie działających substancji, które mogłyby usunąć pełny makijaż wykonany kosmetykami drogeryjnymi.
Na co dzień wykonuję dwuetapowe oczyszczanie skóry twarzy (bądź oszukane trzy :P) – najpierw wstępnie rozpuszczam makijaż olejkiem, później ściągam to płynem micelarnym, a na koniec w ruch idzie jeszcze delikatny żel.
Na potrzeby recenzji testowałam płyn micelarny Resibo zarówno tak, jak robiłabym to na co dzień, ale też przed olejkiem, by sprawdzić, czy poradzi sobie sam, czy nie.
Do usunięcia całego makijażu twarzy potrzebne są mniej więcej 4 płatki kosmetyczne. Płyn dobrze radzi sobie z rozpuszczaniem zanieczyszczeń – wystarczy przyłożyć wacik, potrzymać go kilka sekund i wszystko pozostaje na waciku. Kosmetyk nie miał problemów z usunięciem tuszu do rzęs ani trwałych pomadek w intensywnych kolorach. Byłam zaskoczona tym, jak sprawnie poszedł mi cały demakijaż.
Płyn ma działanie nawilżające, nie podrażnia skóry twarzy ani oczu, nawet wrażliwych. Jest bardzo wydajny – mimo niewielkiej pojemności starczył mi na niespełna dwa miesiące częstego (ale nie codziennego) stosowania i zostało mi jeszcze około 1/4.
To, co może być minusem to fakt, że zostawia na skórze lepką warstwę, ale mi to zupełnie nie przeszkadza – i tak płyn micelarny zawsze stosuję przed żelem, którego używam w połączeniu z wodą. Drugą wadą jest niewątpliwie zapach – ziołowy, intensywny, przez niektóre osoby odbierane jako nieprzyjemny. Na szczęście dość szybko się ulatnia i po zaaplikowaniu na skórę reszty pielęgnacji nie jest wyczuwalny.
Podsumowując – do obu kosmetyków podchodziłam sceptycznie, ale na szczęście moje przeczucia nie okazały się prawdziwe. Pozytywnie się zaskoczyłam, bo i kremu, i płynu używam niemal codziennie i jestem z nich zadowolona. Krem kosztuje na stronie Resibo 79.00 zł, a płyn micelarny – 49.00 zł. Można znaleźć je w wielu innych miejscach w sieci, a także stacjonarnie – np. w sieci drogerii Super Pharm. Jeśli szukacie kosmetyków o podobnych właściwościach i nie przeszkadzają Wam naturalne zapachy tych produktów – szczerze je polecam.
RESIBO | KREM ODŻYWCZY | PŁYN MICELARNY 10

 

Znacie kosmetyki Resibo? Jaki jest Waszym ulubionym? Sądzicie, że któryś z tych mógłby się u Was sprawdzić?
Pozdrawiam!
POST POWSTAŁ W RAMACH WSPÓŁPRACY, ALE NIE WPŁYNĘŁO TO NA MOJĄ OPINIĘ.

 

Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2018/01/resibo-krem-odzywczy-pyn-micelarnyhtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: