1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: AKTUALIZACJA TRĄDZIK | LISTOPAD 2017 | NOWE KROKI W LECZENIU!

sobota, 18 listopada 2017


AKTUALIZACJA TRĄDZIK | LISTOPAD 2017 | NOWE KROKI W LECZENIU!


aktualizacja trądzik, pielęgnacja cery trądzikowej, antykoncepcja hormonalna a trądzik, kosmetyki na zmiany trądzikowe, przebarwienia i blizny

Hej!

Dawno nie podsumowywałam Wam aktualnej pielęgnacji mojej twarzy. Jeśli chodzi o trądzik zaszło u mnie ostatnio sporo zmian i mam o czym opowiadać. Będzie to ostatni wpis z tej serii w takiej formule - za 2, 3 miesiące chciałabym coś zmodernizować, dodać, rozwinąć, bo wydaje mi się zbyt surowy i mało przystępny - co o tym myślicie? Zapraszam do czytania!


Co się zmieniło?


Po pierwsze - od 3 miesięcy przyjmuję doustne środki antykoncepcyjne. W porozumieniu z moim dermatologiem udałam się do ginekologa. Przepisał mi on Syndi-35 (Diane-35), które nie dają u mnie skutków ubocznych, ale nie jestem z nich do końca zadowolona przez wzgląd na sporą dawkę hormonów - w poniedziałek idę na kolejną wizytę, do innego specjalisty, i mam nadzieję, ze doradzi mi coś bardziej odpowiedniego.

Dlaczego zdecydowałam się na terapię hormonalną? Zewnętrzne retinoidy i maści z antybiotykami przestały działać na moją skórę - wypryski i tak się pojawiały, a odstawienie wszystkich potencjalnych alergenów pokarmowych pomogło tylko w znacznym stopniu. Dodatkowo jestem uczulona na oba antybiotyki stosowane w dermatologii - Tetralysal i Doksycyklinę - i nie kończy się to tylko na dolegliwościach żołądkowych - pokrzywka, uczulenie na słońce, ropiejące zmiany skórne wyglądające jak ŁZS też nie były mi obce. To dla mnie jedyne wyjście z sytuacji, chociaż wiem, że niektórzy nie popierają tej metody leczenia.

Pod koniec września i na początku października miałam spory wysyp - wszystkie grudki pod skórą zaczęły wychodzić na wierzch i przeradzały się w ropne krostki lub podskórne nacieki. Wszystko dość szybko się goiło, nie miałam problemów z nawracającymi zmianami. W listopadzie, kiedy wróciłam do czekolady także mnie wysypało, ale nie w takim stopniu jak zwykle - tych kilka wyprysków widzicie na zdjęciu wyżej.

Jak zmieniła się moja skóra? Po odstawieniu retinoidów i przejście na delikatniejsze kosmetyki problem suchych skórek praktycznie w ogóle mnie nie dotyczy. Mimo tego, że skóra nie złuszcza się już tak intensywnie liczba zaskórników i wyprysków znacznie zmalała. Każda powstała zmiana goi się znacznie szybciej. W końcu mogę powiedzieć, że moja skóra jest miękka, jędrna i odpowiednio nawilżona. Koloryt powoli się wyrównuje, gdyby nie blizny i przebarwienia na policzkach nikt nie powiedziałby, że choruję na trądzik.  W końcu mogę też używać podkładów mineralnych, które wyglądają na mnie tak, ja te drogeryjne. Moja skóra praktycznie w ogóle się nie przetłuszcza, więc makijaż trzyma się na niej od rana do wieczora w nienagannym stanie. Jestem szczęśliwa, bo nadszedł ten czas, kiedy jestem coraz bardziej zadowolona ze stanu mojej cery - brakowało mi tego od ponad dwóch lat.

Niżej znajdziecie moją listę z aktualną pielęgnacją. Staram się używać coraz mniej kosmetyków, by nie obciążać zbytnio skóry. Wykańczam zapasy i małymi kroczkami będę próbowała produktów o bardziej naturalnych składach. Macie jakieś godne polecenia kremy do cery trądzikowej, które nadałyby się pod makijaż/na dzień i byłyby wolne od silikonów, parafiny itp.?

RANO:

  • myję twarz micelarną pianką do skóry wrażliwej od La Roche Posay
  • używam w tym celu silikonowej szczoteczki sonicznej od Dermo Future
  • pod oczy nakładam krem z granatem z Cosnature
  • skórę przecieram tonikiem z Bielendy z zieloną herbatą
  • aplikuję krem Cleanance Expert od Avene
  • na ustach ląduje Reve de miel od Nuxe

WIECZOREM:

  • zwilżam skórę wodą
  • masuję ją dowolnym olejkiem
  • zmywam resztki płynem micelarnym Cleanance od Avene
  • myję twarz żelem Avene Cleanance
  • pod oczy nakładam krem Vichy Slow Age
  • twarz przecieram tym samym tonikiem - Bielenda zielona herbata
  • aplikuję naprzemiennie dwa sera Liqpharm - LIQ CE i LIQ CR
  • nakładam krem nawilżający La Roche Posay Hydraphase Intense Legere
  • na ustach ponownie ląduje miodek Nuxe

OKAZJONALNIE:

  • maski na bazie glinek, maski w saszetkach i płachcie
  • peeling Orientana z papają raz w tygodniu
  • olejek Tisserand z drzewa herbacianego/pasta cynkowa/maść ichtiolowa/Octenisept na wypryski
  • czasem praktykuję bezkremowe noce (pielęgnacja kończy się wtedy na aplikacji toniku)

W najbliższych miesiącach będę nastawiać się na usuwanie blizn i przebarwień, czyli ogólnie rzecz biorąc na wyrównywaniu struktury mojej skóry i jej kolorytu. Będę próbowała też zmienić środek antykoncepcyjny na mniej inwazyjny dla mojego organizmu. Powoli będę starała się przejść na bardziej naturalną pielęgnację metodą małych kroczków.

Jak oceniacie stan mojej skóry? Jest znacznie lepiej niż było? Co sądzicie o antykoncepcji hormonalnej jako metodzie leczenia?

Pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone