1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: OPENBOX LIFERIA | WRZESIEŃ | JESIENNA AURA | WZLOTY PO UPADKACH?

środa, 11 października 2017


OPENBOX LIFERIA | WRZESIEŃ | JESIENNA AURA | WZLOTY PO UPADKACH?


Liferia openbox wrzesień 2017 jesienna aura 1

Cześć!

Wiem, że dawno mnie tu nie było i znikłam bez zapowiedzi, więc słowem wstępu wspomnę Wam krótko, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Pod koniec września musiałam spakować moje rzeczy i wyjechać z domu rodzinnego do Białegostoku - rok akademicki zbliżał się przecież wielkimi krokami. Razem ze mną przyjechała tu kocica, Freja, którą możecie często zobaczyć na Instagramie - musiałam pomóc jej się zaadaptować, zapoznać z nowym środowiskiem i oswoić. Później przyszedł 1 października i tak wkroczyłam w wir nauki -  o ile mogę to tak nazwać - uczyć się nie uczyłam, ale nadal ciężko jest mi znaleźć odpowiedni rytm dnia i pracy - oby szybko udało mi się dostosować.

Potrzebowałam przerwy - czułam, że blogowanie mnie męczy - może nie same pisanie postów, ale cała ta otoczka - odpowiadanie na komentarze, czytanie wpisów innych, publikowanie wiadomości na mediach społecznościowych - zauważyłam, że mnie to przytłacza, a to przecież zły znak. Wracam jednak ze zdwojoną siłą (mam nadzieję) i od dzisiaj regularnie wezmę się za prowadzenie tej strony! Na początku pojawi się tu kilka wpisów z produktami ze współprac - chcę zamknąć ten dział i zająć się nowymi projektami - mam sporo nowych pomysłów i chciałabym się nimi z Wami podzielić.

Jeśli chodzi o kwestie techniczne - mam nowy obiektyw i muszę nauczyć się z nim pracować - przez kilka najbliższych tygodni zdjęcia mogą nie być najwyższych lotów, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Tymczasem - przechodzę do meritum i opiszę Wam dziś pokrótce kosmetyki, które znalazłam we wrześniowym pudełku Liferia. Zapraszam!

Liferia openbox wrzesień 2017 jesienna aura 2

Ta edycja Liferii nosi nazwę Jesienna Aura i tytułowa karta traktuje tym razem o regeneracji skóry po lecie. Załoga boxa proponuje nam stosowanie między innymi peelingów, witaminy C oraz kwasów i innych zabiegów kosmetycznych. Zgadzam się z ich zdaniem, szczególnie odnoście punktu ostatniego - jesień to idealny moment na wykonywanie bardziej inwazyjnych zabiegów - czy to u kosmetyczki, czy lekarza!

W pudełku znalazło się 5 produktów, z czego 2 są pełnowymiarowe, a 3 to forma travel size (która wbrew pozorom nie jest taka mała).

 GREENFROG BOTANIC | ŻEL DO MYCIA CIAŁA | ANGLIA | 100 ML | 19 ZŁ


GREENFROG BOTANIC | ŻEL DO MYCIA CIAŁA | ANGLIA | 100 ML | 19 ZŁ


To jeden z ciekawszych kosmetyków z tego pudelka, od razu wpadł mi w oko. To pierwsze opakowanie travel size, które nie jest malutkie - 100 mililitrów żelu wystarczyłoby nawet na dłuższy wyjazd. Żel nie zawiera silnych detergentów, dodatkowo w składzie (mniej więcej w jego połowie) ma aloes, czyli idealnie sprawdzi się na skórze skłonnej do przesuszeń. Jest odpowiedni dla wegan oraz ma oznaczenie cruelty free. Obawiałam się jego zapachu, jednak jest całkiem przyjemny, nieco miętowy, ale bardziej czuć w nim chyba geranium. Jeśli kojarzycie kosmetyki Yope z serii z zieloną herbatą - to bardzo podobny aromat. Z przyjemnością zużyję ten żel.

 BEE GOOD | HONEY & PROPOLIS 2-IN-1 CREAM CLEANSER | ANGLIA | 30 ML | 24 ZŁ

BEE GOOD | HONEY & PROPOLIS 2-IN-1 CREAM CLEANSER | ANGLIA | 30 ML | 24 ZŁ


Kolejnym kosmetykiem, a raczej mini-zestawem jest kremowy żel do mycia skóry twarzy. Można stosować go zarówno rano, jak i wieczorem. Do miniaturki dołączona jest muślinowa szmatka, która ma pomóc nam w dokładnym demakijażu. Tak jak obiecuje producent, żel wolny jest od SLS/SLeS, parafiny i silikonów. W składzie znajdziemy za to emolienty, olej abisyński, miód i propolis (te dwa ostatnie na całkiem niezłej pozycji), a także olej rzepakowy. Czyścik dedykowany jest wszystkim typom cery, ale na moje oko najlepiej sprawdzi się na tej odwodnionej, suchej, czy normalnej. Ma naprawdę gęstą konsystencję, nie jest barwiony i nie pachnie, co zmniejsza ryzyko uczuleń. Jestem go ciekawa, zimą moja skóra ma tendencje do przesuszeń i może się on na niej dobrze sprawdzić.

NABLA | CIEŃ W KREMIE W ODCIENIU CHRISTINE | WŁOCHY | 50 ZŁ 1

NABLA | CIEŃ W KREMIE W ODCIENIU CHRISTINE | WŁOCHY | 50 ZŁ


Cień od Nabli nie jest pierwszym produktem tej marki, który znalazł się w pudełkach Liferii. Pierwszym z nich była pomadka w bardzo uniwersalnym odcieniu, teraz to samo mogę powiedzieć o tym cienie w kremie. Producent określa ten kolor jako szampański, mi natomiast bardziej przypomina on kolor na pograniczu różu i srebra. Pięknie się mieni, jest szalenie trwały (ciężko było mi zmyć swatcha :P), a do tego marka Nabla produkuje kosmetyki odpowiednie dla wegan. Można stosować go solo, albo jako bazę pod inne cienie. Na pewno będę po niego sięgać, bo ten odcień i blask wpisują się w moje makijażowe gusta.

NABLA | CIEŃ W KREMIE W ODCIENIU CHRISTINE | WŁOCHY | 50 ZŁ 2

NABLA | CIEŃ W KREMIE W ODCIENIU CHRISTINE | WŁOCHY | 50 ZŁ swatch swatche

 OOH! | OILS OF HEAVEN MORINGA FACE OIL | ANGLIA | 15 ML | 49 ZŁ

OOH! | OILS OF HEAVEN MORINGA FACE OIL | ANGLIA | 15 ML | 49 ZŁ


Przyznam, że tym razem Liferia trzyma poziom - przedstawiam Wam kolejną dla mnie nowość - olej moringa. 15 mililitrowa, szklana buteleczka skrywa w sobie płyn, który bogaty jest w witaminy A i C oraz nienasycony kwas oleinowy. Powoli zaczynam ponownie przekonywać się do olei, i o ile nie zamierzam nakładać go na całą twarz bezpośrednio z buteleczki, to postaram się wypróbować metody z aplikowaniem olejku do kremu albo mieszanie go z żelem aloesowym. Jeśli na twarzy się nie sprawdzi - pewnie będę nim olejować włosy albo skórki wokół paznokci ;)

PS Podoba mi się jego minimalistyczne opakowanie :D

POSTQUAM | KONTURÓWKA DO UST W KOLORZE CARAMEL | HISZPANIA | 30 ZŁ

POSTQUAM | KONTURÓWKA DO UST W KOLORZE CARAMEL | HISZPANIA | 30 ZŁ


To jedyny kosmetyk z tego pudełka, który na pewno powędruje do kogoś innego - mi niestety kolory brązu i rudości w ogóle nie pasują, źle się w nich czuję i wcale nie wyglądają na mnie neutralnie. Mimo tego muszę przyznać, że kiedy wykonywałam próbnik na ręce przyjemnie się z nią pracowało - jest miękka, ale nie na tyle woskowa i kremowa, by rozlewać się poza kontur. Konsystencja przypomina niektóre matowe pomadki. Jeśli ktoś dobrze czuje się w takich ciepłych odcieniach - na pewno przypadłaby mu do gustu.

NABLA | CIEŃ W KREMIE W ODCIENIU CHRISTINE | WŁOCHY | 50 ZŁ POSTQUAM | KONTURÓWKA DO UST W KOLORZE CARAMEL | HISZPANIA | 30 ZŁ swatch swatche

Wrześniowa edycja Liferii, w porównaniu do poprzedniej to zdecydowanie wzlot po upadku. Wszystkie kosmetyki z tego pudełka wyglądają ciekawie i na pewno część z nich zużyję z wielką przyjemnością. Podoba mi się fakt, że producent zdecydował się umieścić tu i kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne. Wpisują się one w jesienne trendy i wymagania - żele są łagodne, olej pomoże odbudować naruszoną chłodem warstwę lipidową, a cień i konturówka ożywią jesienny makijaż. Tym razem wartość pudełka wynosi 172 zł, więc nie jest to rekordowa suma, ale dla tej gromadki - jak najbardziej warto je zamówić. Wrześniową zawartość oceniam na 5+!

Który kosmetyk przykuł Waszą uwagę? Jak oceniacie wrześniową edycję pudełka Liferia?

Pozdrawiam i do rychłego zobaczenia!



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone