1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: PROJEKT DENKO | SIERPIEŃ 2017 | MYŚLAŁAM, ŻE BĘDZIE GORZEJ

środa, 13 września 2017


PROJEKT DENKO | SIERPIEŃ 2017 | MYŚLAŁAM, ŻE BĘDZIE GORZEJ


LOREAL, ELSEVE FIBRALOGY, ODŻYWKA EKSPANSJA GĘSTOŚCI ISANA MED, SZAMPON PRZECWIŁUPIEŻOWY LA ROCHE POSAY, LIPIKAR SURGRAS, SKONCENTROWANY KREMOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY I CIAŁA IZOTZIAJA ISANA, ALMOND DREAM, KREMOWY OLEJEK DO KĄPIELI  BALEA, PIANKA DO MYCIA CIAŁA KWIATY TIARE I MLECZKO KOKOSOWE YOPE, MYDŁO W PŁYNIE WANILIA I CYNAMON ISANA, KREMOWE MYDŁO W PŁYNIE MANGO & POMARAŃCZA SWEET BATH, PIENIĄCA SÓL DO KĄPIELI O ZAPACHU MORSKIEJ BRYZY FACELLE INTIM, PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ SENSITIVE PROJEKT DENKO SIERPIEŃ 2017, ZUŻYCIA SIERPNIA 2017

Cześć!

Z zużywaniem kosmetyków w miesiącach letnich bywa różnie - jedni prą naprzód zabierając na wyjazdy odlewki resztek, które zalegają na półkach, a inni otwierają nowe kosmetyki, bo wiedzą, że 50 mililitrów szamponu może nie wystarczyć na 3 tygodniowy wyjazd. Ja jestem gdzieś pomiędzy, ale mam świadomość, że podróże często niweczą moje plany odnośnie zużywania otwartych produktów. 

Pokażę Wam dzisiaj kilka kosmetyków, które udało mi się zużyć w sierpniu - z racji dwutygodniowego wyjazdu myślałam, że będzie tego o wiele mniej, ale pozytywnie się zaskoczyłam :D Czy znalazły się tu jakieś perełki? Czy będę tęsknić za tymi produktami? Zapraszam!



ISANA, ALMOND DREAM, KREMOWY OLEJEK DO KĄPIELI  BALEA, PIANKA DO MYCIA CIAŁA KWIATY TIARE I MLECZKO KOKOSOWE YOPE, MYDŁO W PŁYNIE WANILIA I CYNAMON ISANA, KREMOWE MYDŁO W PŁYNIE MANGO & POMARAŃCZA SWEET BATH, PIENIĄCA SÓL DO KĄPIELI O ZAPACHU MORSKIEJ BRYZY FACELLE INTIM, PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ SENSITIVE

  • CIAŁO


FACELLE INTIM, PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ SENSITIVE


Nie będę rozwodzić się na temat tego kosmetyku, bo to jeden z tych produktów, które w projektach denko pojawiają się prawie regularnie. To naprawdę bardzo dobry, tani płyn do higieny intymnej. Ma odpowiednie pH, nie podrażnia i dobrze oczyszcza delikatne strefy. Nie powoduje pieczenia czy swędzenia. Wydaje mi się, że wersja sensitive jest moją ulubioną :) Na pewno do niego wrócę.

SWEET BATH, PIENIĄCA SÓL DO KĄPIELI O ZAPACHU MORSKIEJ BRYZY


Niejednokrotnie pisałam, że lubię wszelkiego typu łazienkowe/kąpielowe umilacze. Czy będzie to sól, czy perełki, czy galaretka do kąpieli - będę się cieszyć jak dziecko i na pewno z tego skorzystam. Sól do kąpieli od Sweet Bath dostałam na spotkaniu blogerek w Białymstoku, i jak tylko wróciłam do rodzinnego domu zaczęłam testowanie. Taka 250 gramowa paczuszka starczyła mi na kilka kąpieli, a raczej jej sobie nie żałowałam. Pachniała jak pranie wysuszone na wietrze, zapach przyjemny, odświeżający i oczyszczający, na pewno nie zaliczyłabym go do grona tych, które uspokajają i wyciszają. Dzięki tej soli na nowo zapałałam miłością do tego typu produktów. Jeszcze nie wiem, czy do nich wrócę, bo są stosunkowo słabo dostępne, ale na inne sole na pewno będę polować.

ISANA, KREMOWE MYDŁO W PŁYNIE MANGO & POMARAŃCZA


Mydła Isany są moimi ulubionym, jeśli chodzi o te drogeryjne z silnymi detergentami. Zazwyczaj sięgam po wszystkie możliwe edycje limitowane,  ale kiedy ich nie ma, lub kiedy je przetestuję i nie do końca mi odpowiadają - zawsze sięgam po wersję mango - pomarańcza. Lubię ten energetyzujący, owocowy zapach. Nie utrzymuje się on zbyt długo na dłoniach, a szkoda. Mydła Isany wysuszają moje delikatne dłonie, ale nie bardziej niż popularne mydła BBW, które są o wiele droższe. Mam już swoje ulubione, naturalne mydła, ale do Isany też czasem wrócę.

YOPE, MYDŁO W PŁYNIE WANILIA I CYNAMON


Yope podobno się kocha, albo nienawidzi (no, może po prostu nie lubi :P), ja zdecydowanie jestem w tej pierwszej grupie. Mam bardzo wrażliwe dłonie, a często myję ręce, więc ciągle narażone są one na wysuszenie, a co za tym idzie mikroranki, które pojawiają się u mnie szczególnie zimą. Mydła Yope może nie pienią się najlepiej, ale są wydajne i dobrze oczyszczają skórę bez zbytniej ingerencji w jej barierę hydrolipidową. To mydło jest na tyle delikatne, że nie muszę zaraz sięgać po intensywnie nawilżające kremy. Do tego bardzo podobają mi się ich zapachy. Wanilia i cynamon jest idealny na jesień i zimę, wyczuwam w nim jeszcze karmel. Co ważne, po umyciu rąk długo czuć od nich unoszący się, nienachalny, słodki aromat. Na pewno będę do nich wracać.

BALEA, PIANKA DO MYCIA CIAŁA KWIATY TIARE I MLECZKO KOKOSOWE


Pamiętam, jak jeszcze kilka projektów denko temu narzekałam, że pianki Balei są niewyjdajne - odwołuję to stwierdzenie :P Te pianki nie chcę się skończyć, czasem muszę stosować je zamiennie z czymś innym, bo zaczynają nudzić mi się ich zapachy. Mimo tego, że zawierają SLeS, to za nim jest jeszcze gliceryna i kilka innych natłuszczających substancji, dlatego nie wysuszają tak mocno, jak ich starsi bracia, czyli tradycyjne żele. Co nie raz wchodzą nowe, limitowane zapachy, miałam jeszcze kolekcję związaną ze słodyczami (były w niej bodajże 4 sztuki), ale mam nadzieję, że Balea nas zaskoczy i wprowadzi jeszcze coś ciekawszego. Mimo znudzenia, będę (z)używać :P

ISANA, ALMOND DREAM, KREMOWY OLEJEK DO KĄPIELI


W Białymstoku płyny do kąpieli nie są mi potrzebne, ale w rodzinnym domu, kiedy mam do wyboru wannę lub prysznic zazwyczaj wybieram to pierwsze. Raz, podczas szybkich zakupów, przypomniałam sobie, że skończył mi się żel do kąpieli i wrzuciłam do koszyka ten z Isany. Powodował powstawanie dużej ilości piany i bardzo ładnie pachniał - rzeczywiście migdałowo, kremowo, nieco luksusowo - ten zapach idealnie sprawdzał się na chłodniejsze wieczory. Lubię testować nowości, ale jeśli nie będę wiedziała, co mam wybrać - będę skłonna sięgnąć po niego ponownie :D

LA ROCHE POSAY, LIPIKAR SURGRAS, SKONCENTROWANY KREMOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY I CIAŁA IZOTZIAJA

  • TWARZ


IZOTZIAJA


To żel od dermatologa, który mobilizuje moją skórę do złuszczania i pozbywania się z niej zanieczyszczeń. Nie zliczę, które to moje opakowanie, ale ostatnio zużywam je o wiele wolniej, bo rzadziej po nie sięgam - staram się nauczyć moją skórę powrotu do normalności - odkąd dbam o nią świadomie zaczęło mieć to większy sens. Maść jest na receptę, zawiera izotretynoinę, czyli popularny w dermatologii składnik. Sprawdza się u mnie naprawdę dobrze - stosowana regularnie raz, dwa razy w tygodniu przyczynia się do poprawy kolorytu skóry, zmniejszenia przebarwień i wyprysków. 


To jeden z tych kosmetyków, które były ze mną tak długo, że doczekały się osobnego wpisu na blogu. Kremowy żel Surgras od LRP przebywał w mojej łazience blisko rok! Wygodne opakowanie z pompką ułatwiało dozowanie odpowiedniej ilości, a kremowa konsystencja sprawiała, że był to kosmetyk naprawdę wydajny. Dobrze się pienił, świetnie oczyszczał, nie wysuszając przy tym skóry. Polubiłam go znacznie bardziej od jego brata dedykowanego do skóry trądzikowej - Effaclaru. Można używać go zarówno do twarzy, jak i ciała. Miło wspominam jego delikatny zapach. Myślę, że jeszcze dam mu szansę :D
 LOREAL, ELSEVE FIBRALOGY, ODŻYWKA EKSPANSJA GĘSTOŚCI ISANA MED, SZAMPON PRZECWIŁUPIEŻOWY
  • WŁOSY


ISANA MED, SZAMPON PRZECiwŁUPIEŻOWY


To mocno oczyszczający szampon, o którym wspominałam już na blogu przy okazji którychś ulubieńców. Kosztuje grosze (swój egzemplarz upolowałam mniej więcej za 3,30 zł), a jego działanie jest świetne. Doskonale oczyszcza skórę głowy, dodatkowo zawiera przeciwgrzybiczy składnik, o którym też już pisałam - pirokton olaminy. Dobrze się pieni, nie trzeba używać go zbyt wiele, więc jest kosmetykiem stosunkowo wydajnym. Do dokładnego oczyszczania - raz na 1-1,5 tygodnia jest doskonały - brak w nim silikonów, znajdziemy natomiast mentol, sól kwasu salicylowego i kofeinę. Można nazwać go odświeżającym koktajlem dla skóry głowy. Na pewno będę do niego wracać!

LOREAL, ELSEVE FIBRALOGY, ODŻYWKA EKSPANSJA GĘSTOŚCI


Odżywka, którą kupiłam na promocji w Rossmannie, bo potrzebowałam czegoś na szybko, co w miarę dobrze sprawdziłoby się na moich włosach. Jako że mgiełki Elseve lubię, postanowiłam dać szansę jeszcze innym ich kosmetykom. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tej odżywki, miałam wrażenie, że nic z moimi włosami nie robi, może oprócz ułatwiania rozczesywania. Po kilku użyciach pozytywnie się zaskoczyłam. Moje włosy ładnie po niej lśniły, ale wyglądały na o wiele grubsze, gęstsze i były przede wszystkim bardziej odbite od nasady, choć odżywkę nakładam od ucha w dół. Okazało się, że odżywka nadawała im pewnej tekstury, co mnie zdziwiło. Polubiłam ją i mimo tego, że nie jest ani idealna, ani naturalna, to może kiedyś do niej wrócę.

LOREAL, ELSEVE FIBRALOGY, ODŻYWKA EKSPANSJA GĘSTOŚCI ISANA MED, SZAMPON PRZECWIŁUPIEŻOWY LA ROCHE POSAY, LIPIKAR SURGRAS, SKONCENTROWANY KREMOWY ŻEL DO MYCIA TWARZY I CIAŁA IZOTZIAJA ISANA, ALMOND DREAM, KREMOWY OLEJEK DO KĄPIELI  BALEA, PIANKA DO MYCIA CIAŁA KWIATY TIARE I MLECZKO KOKOSOWE YOPE, MYDŁO W PŁYNIE WANILIA I CYNAMON ISANA, KREMOWE MYDŁO W PŁYNIE MANGO & POMARAŃCZA SWEET BATH, PIENIĄCA SÓL DO KĄPIELI O ZAPACHU MORSKIEJ BRYZY FACELLE INTIM, PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ SENSITIVE PROJEKT DENKO SIERPIEŃ 2017, ZUŻYCIA SIERPNIA 2017

Jak widzicie - obyło się bez zgrzytów i bubli. Wszystkie te kosmetyki zużywało mi się przyjemnie i, jeśli będzie ku temu okazja, być może do nich wrócę :D Pianki z Balei nadal używam, ale w innej wersji zapachowej, to samo tyczy się mydełka Yope. Mam też inną wersję szamponu Isana Med - z mocznikiem i też jestem zadowolona?

Ile udało Wam się zużyć w sierpniu? Znacie któreś z tych produktów?

Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone