1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: MEDYCZNIE... | PRAKTYKI PIELĘGNIARSKIE | GDZIE, JAK, CZEGO SIĘ NAUCZYŁAM?

środa, 23 sierpnia 2017


MEDYCZNIE... | PRAKTYKI PIELĘGNIARSKIE | GDZIE, JAK, CZEGO SIĘ NAUCZYŁAM?



praktyki pielęgniarskie po I roku lekarskiego, studia medyczne, medycyna

Cześć!

Przeglądając odpowiedzi w ostatniej ankiecie uświadomiliście mi, że bardzo lubicie czytać u mnie pogadankowe wpisy o medycznej tematyce. Już na początku tego miesiąca wspominałam, że chętnie opowiem o moich pierwszych praktykach - tym razem były to praktyki pielęgniarskie. Opowiem gdzie je robiłam, czego powinnam się nauczyć i jakie cele osiągnęłam. Poruszę też kwestię tego, czy rzeczywiście są one potrzebne oraz tego, czy musimy na nie coś organizować.  Serdecznie zapraszam dalej!

praktyki pielęgniarskie po I roku lekarskiego, studia medyczne, medycyna 2

CZYM SĄ PRAKTYKI PIELĘGNIARSKIE?


Praktyki pielęgniarskie to obowiązkowe praktyki po I roku studiów medycznych. Należy je odbyć, aby zdobyć wpis do indeksu/usosa i móc zaliczyć pierwszy rok na uczelni. Jest to 120 godzin akademickich darmowej "pracy", które mają nas nauczyć podstawowych umiejętności i pozwolić na obycie się z widokiem pacjentów i szpitala. Pozwalają na kontakt z personelem, obserwację zabiegów i po prostu... praktykę. 

CZY PRAKTYKI MOŻNA ODBYĆ W CIĄGU ROKU AKADEMICKIEGO?


Niektórzy z moich znajomych taką praktykę "odbębnili" nie w wakacje, a w ferie zimowe, kiedy mieliśmy naprawdę sporo wolnego. Ja, jak większość, postanowiłam odłożyć je na wakacje. Powszechnie wiadomo, że nikt nie spędza w szpitalu pełnych 4 tygodni, ale mi zależało na tym, by się czegoś nauczyć. Mimo tego, że zakończyłam już praktyki i mam zebrane wszystkie dokumenty umówiłam się z oddziałową, że we wrześniu jeszcze do nich wpadnę - to jedyna szansa, żeby ogarnąć podstawy - później może nie być na to czasu (albo możliwości).

GDZIE MOŻNA ODBYĆ PRAKTYKI?


Praktyki można odbyć i w Szpitalu Klinicznym (tym przy Uniwersytecie) i w każdym innym, o ile władze wyrażą zgodę. Ja zdecydowałam się na ich odbycie w Szpitalu Rejonowym, a ściślej na prywatnym oddziale. Oddział, jaki wybierzecie też jest dowolny, ale najlepiej iść na takie, na którym znajdzie się choć niewielka część zabiegowa. Osobiście postawiłam na kardiologię - miałam dzięki temu kontakt i z pacjentami, i z personelem, także w trakcie zabiegów. Pozwoliło mi to obejrzeć wiele ciekawych rzeczy, których nie miałabym okazji poznać np. na alergologii.

praktyki pielęgniarskie po I roku lekarskiego, studia medyczne, medycyna 3

WYMAGANE DOKUMENTY, STRÓJ I AKCESORIA.


Jak pewnie wiecie, na praktyki potrzebne są aktualne badania. Szpital najczęściej wymaga tzw. książeczki sanepidowskiej zawierającej badania do celów sanitarno-epidemiologicznych. Dodatkowo najczęstszym wymaganym badaniem jest RTG klatki piersiowej oraz to, czy byliśmy szczepieni przeciwko WZW typu B. Jeśli nasza próbka będzie reaktywna przed praktykami należy się doszczepić. W moim przypadku do dokumentów musiałam dołączyć także wyniki badania przesiewowego MRSA, czyli takie, które dawało pewność, że nie jestem zarażona gronkowcem złocistym i innymi, często niebezpiecznymi dla zdrowia osłabionych pacjentów, drobnoustrojami. Nie jest ono inwazyjne, wymaz pobierany jest ze śluzówki nosa. Oprócz tego ważne jest zdobycie porozumienia pomiędzy szpitalem/oddziałem a uczelnią w dwóch egzemplarzach. W czasie praktyki uzupełniamy też kartę przebiegu praktyk, w której uwzględniamy wykonywane przez nas czynności.

Do niezbędnych akcesoriów na pewno należy zmienne obuwie oraz fartuch lub uniform - zależnie od tego, jakie zasady panują na oddziale. Ja nie musiałam dokupować mundurku. Stetoskopy, czepki itd. na tak wczesnym etapie naszej nauki nie są niezbędne, ja ich nie potrzebowałam. Jeśli wchodziłam na zabieg korzystałam z ochronnej odzieży personelu i ewentualnie jałowych fartuchów znajdujących się na sali.

CZEGO POWINNAM NAUCZYĆ SIĘ NA PRAKTYKACH PO I ROKU STUDIÓW LEKARSKICH?


Każdy z nas musiał wydrukować ze strony uczelni plan praktyk po pierwszym roku, w którym wypisane były czynności oraz umiejętności, któe na praktykach każde z nas powinno nabyć. Aby nie skłamać niżej prezentuję fragment tego dokumentu. który jasno określa, co jest celem wakacyjnej nauki:

Na praktyce realizowane są następujące efekty kształcenia:
W zakresie umiejętności:
  • student wykonuje podstawowe procedury i zabiegi lekarskie, w tym:
- pomiar temperatury ciała, pomiar tętna, nieinwazyjny pomiar ciśnienia tętniczego,
- monitorowanie parametrów życiowych przy pomocy kardiomonitora, pulsoksymetrię,
- badanie spirometryczne, leczenie tlenem, wentylację wspomaganą i zastępczą,
- wstrzyknięcia dożylne, domięśniowe i podskórne, kaniulację żył obwodowych, pobieranie obwodowej krwi żylnej, pobieranie posiewów krwi, pobieranie krwi tętniczej, pobieranie arterializowanej krwi włośniczkowej,
- pobieranie wymazów z nosa, gardła i skóry, nakłucie jamy opłucnowej
  • student pobiera materiał do badań wykorzystywanych w diagnostyce laboratoryjnej.


W zakresie kompetencji społecznych:
  • student przestrzega tajemnicy lekarskiej i prawa pacjenta,
  • student potrafi nawiązać i utrzymać głęboki i pełen szacunku kontakt z chorym,
  • student kieruje się dobrem chorego, stawiając je na pierwszym miejscu,
  • student posiada świadomość własnych ograniczeń i umiejętność stałego dokształcania się.

Na pierwszy rzut oka widać, ze w tym spisie znajdują się czynności, których żaden student pierwszego roku nie będzie w stanie wykonać i raczej żaden lekarz nie podejmie ryzyka, z którym przekazanie pałeczki uczniowi by się wiązało. Chodzi mi tu głównie o nakłuwanie jamy opłucnowej oraz pobieranie krwi tętniczej. Fizycznie niemożliwe jest też to, by na każdym z oddziałów wykonać wszystkie te zadania, jednak samo zapoznanie teoretyczne jest przepustką do zaliczenia praktyk.

CO WYNIOSŁAM Z PRAKTYK PIELĘGNIARSKICH? CZY SĄ ONE NIEZBĘDNE W TOKU KSZTAŁCENIA MŁODYCH LEKARZY?


Po opisaniu wszystkich formalnych spraw opowiem Wam, jak wyglądały praktyki z mojej perspektywy. Pamiętam, jak pierwszego dnia się stresowałam, nie wiedziałam, gdzie mam włożyć ręce i bałam się, że będę popełniać błąd za błędem. Na szczęście pierwszy stres szybko minął, pracowałam z tak przyjaznym personelem, że nie odczuwałam spięcia - nawet wśród lekarzy. Na pewno nie byłam tak wygadana, jak na co dzień, ale z dnia na dzień czułam się w ich obecności jak najlepiej.

Już pierwszego dnia miałam okazję zobaczyć zabieg ablacji, który polega na leczeniu zaburzeń rytmu serca - ośrodki, które wysyłają niezgodne impulsy są po prostu "wyłączane". Wyłączeniem nazywamy po prostu zniszczenie anatomicznego obszaru, który przyczynia się do powstania częstoskurczu. Lekarze wyjaśnili na czym dokładnie polega zabieg - może z zewnątrz nie wygląda zbyt ciekawie, ale sam w sobie jest bardzo interesujący.

Próbowałam wtedy pierwszy raz zakaniulować żyłę, pobrać krew i wykonać EKG. Przyznam, że nawet najprostsze czynności sprawiały mi trudność i wydawały się być czymś niemożliwym do ogarnięcia w tak krótkim czasie. Bałam się kontaktu z pacjentem, myślałam, że mogą negatywnie podchodzić do osoby, która jest niedoświadczona, "ćwiczy" na nim i ciągle mu się przygląda.

Po kilku dniach zaczęłam dawać sobie bez problemu radę, a zakuwanie żył okazało nie być się tak straszną i trudną rzeczą, jak niektórzy nam wmawiali. Przy dobrym nauczycielu można pojąć to w mig, tak samo rzecz tyczy się EKG, toalety chorego, jego karmienia i zapewniania jak najwyższego komfortu psychicznego i fizycznego.

Podczas moich praktyk wielokrotnie miałam okazję przyglądać się, a nawet uczestniczyć w zabiegach koronarografi i wszczepiania stymulatora. To fascynujące móc zobaczyć tak precyzyjną robotę, pooglądać pracę serca i zmiany jego rytmu przed i po wszczepieniu urządzenia stymulującego. Mimo tego, że większość tych zabiegów była planowana, a ja raczej nie trafiałam na nagłe przypadki (zdarzył mi się jeden) i tak było to dla mnie ciekawym przeżyciem.

Jeśli chodzi o moje zachowanie - do każdego członka personelu, niezależnie od jego pozycji, oraz do pacjentów podchodziłam z uśmiechem, z każdym starałam się zamienić choć zdanie, dodać otuchy albo uspokoić, czy wytłumaczyć na czym polega procedura, której będzie poddany. Praktyki pielęgniarskie mają nauczyć nas szacunku i zrozumienia dla drugiej istoty. Powinniśmy obdarzać nimi nie tylko lekarzy i pielęgniarki, ale też salowe, sekretarki, czy panie pracujące w kuchni (o pacjentach nie wspominając). Możecie mi wierzyć, lub nie, ale studenci lekarskiego często lekceważą wszystkich, oprócz doktorów, naprawdę. Albo udają, że nikogo innego nie widzą, albo są chamscy i niemili. Brakuje im pokory, myślą, że wszystko im wolno i nie ma żadnej bariery, której nie mogliby przebić. Praktyki te mają sprowadzić takich gagatków na ziemię, ale myślę, ze to kwestia charakteru i kultury, a w ciągu 120 godzin nie da się zmienić żadnego człowieka.

Czy takie praktyki mają sens? Owszem. W ciągu roku, przynajmniej na początkowym etapie naszej edukacji nie mamy jak kontaktować się z pacjentami oraz lekarzami. Nie mamy też możliwości ćwiczyć pewnym zachowań i umiejętności, ponieważ nie wchodzimy na oddziały ani nie mamy zajęć w szpitalu. Dzięki praktykom mogę od strony personelu zobaczyć, jak wygląda praca w szpitalu czy laboratorium, zdobyć wymagane umiejętności i sprawdzić, jaka specjalizacja podoba mi się, lub też nie. Po swoim przykładzie mogę stwierdzić, że to właśnie na praktykach czuje się, czy w przyszłości będzie się robić, to, co się lubi, czy studia medyczne są trafnym wyborem. Ja nie żałuję, bo na oddział przychodziłam z przyjemnością i czułam, że to właśnie moje miejsce i chciałabym kiedyś tak pracować i ciągle się rozwijać. Zmotywowało mnie to do dalszej nauki i działania i wiem, że jestem w stanie dotrwać do samego końca!

praktyki pielęgniarskie po I roku lekarskiego, studia medyczne, medycyna 4

Czy na Waszych studiach praktyki były wymagane? Jak wyobrażaliście sobie praktyki na studiach lekarskich? Jak oceniacie trudność zdobycia umiejętności, o których pisze program?

Pozdrawiam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone