1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: WŁOSOWA AKTUALIZACJA | WYSZŁAM CAŁO Z OPRESJI!

poniedziałek, 29 maja 2017


WŁOSOWA AKTUALIZACJA | WYSZŁAM CAŁO Z OPRESJI!


włosowa aktualizacja maj 2017 elfnaczi piękne włosy brunetka

Hej!

Dawno nie pisałam nic o moich włosach, a w tej kwestii miałam ostatnio trochę zawirowań. Nigdy nie narzekałam na moje kosmyki - szczególnie kiedy wzięłam się za dokładniejszą pielęgnację. Na zdjęciu możecie zobaczyć moje włosy po sobotnim włosingu :D Jeśli jesteście ciekawi, co na nie nałożyłam i dzięki czemu tak ładnie wyglądają - zapraszam dalej :) Wspomnę też o tym, co działo się w międzyczasie i jaki zabieg odkryłam - zrewolucjonizował on moją pielęgnację. Chodźcie! :)


Zacznę od negatywnych wspomnień. Na początku kwietnia coś dziwnego zaczęło się dziać z moim skalpem. Zaczął swędzieć, mocno się przetłuszczać, dodatkowo pojawił się łupież, z którym raczej nie miewam problemów. Byłam zdziwiona, bo skóra głowy wyglądała na bardzo suchą, a mimo tego miejscami zbierało się na niej sporo łoju. Doszło do tego wzmożone wypadanie, z którym od dłuższego czasu nie miałam większych problemów. Nie zmieniłam pielęgnacji, diety też, natomiast trochę podróżowałam, miałam także sporo stresów. Skóra mojego ciała niestety negatywnie reaguje na te czynniki, dlatego postanowiłam spokojnie przeczekać problem, starając się jednocześnie działać doraźnie.

Dziewczyny poleciły mi też wykonanie peelingu skóry głowy i już 2 zabiegi (wykonywane z częstotliwością jeden w tygodniu) praktycznie wyeliminowały problem łuszczącej się skóry. Ostatecznie cały proces trwał miesiąc - na szczęście wszystko wróciło do normy. Odkryłam, że mojej skórze potrzebne jest regularne peelingowanie. Niestety to mechaniczne (np. przy pomocy cukru) nie do końca się u mnie sprawdza - owszem, włosy są uniesione u nasady i dobrze oczyszczone, ale nie mogę dotrzeć nim do skóry głowy, przez co jest nieefektywny. Na tak gęstych (choć cienkich) włosach lepiej sprawdzi się peeling chemiczny bądź enzymatyczny i takiego chyba będę szukać.

Jeśli chodzi o pozytywne strony - od 3 tygodni biorę Vitapil i zauważyłam już pierwsze efekty w postaci wysypu ogromnej ilości baby hair. Jak widać na zdjęciu - moje włosy są gładkie i lśniące, a końcówki gęste i nieprzerzedzone. Włosy ścinałam półtorej miesiąca temu, więc stosunkowo niedawno. Kolor oczywiście jest naturalny - to taki kameleon, w każdym świetle wygląda inaczej. Zrezygnowałam z nakładania na końce ciężkich ser i teraz albo nie stosuję ich wcale, albo decyduję się na oleokrem z Biovaxa. Włosy myję standardowo co 2 dni, po każdym myciu nakładam odżywkę, bądź maskę. Raz w tygodniu stosuję mocno oczyszczający szampon, wtedy też olejuję włosy na mgiełkę nawilżającą i zostawiam taką mieszankę na włosach na całą noc.  Mam zamiar wrócić do cotygodniowego SPA dla włosów, czyli pozostawieniu na nich produktów do spłukiwania dłużej, niż na 2 minuty :P Zamierzam też wprowadzić regularne peelingi skóry głowy, które dobrze robią moim cienkim włosom. 

Kosmetyki, jakich używam


  • Szampony 

 
    • InSight, szampon z olejkiem z drzewa herbacianego do włosów przetłuszczających się
    • Eco Lab, szampon z wyciągiem z pigwy normalizujący do włosów przetłuszczających się 
    • Isana Med, szampon przeciwłupieżowy (HIT!)
 
  • Odżywki/Maski 

 
    • Receptury Babuszki Agafii, maska drożdżowa pobudzająca wzrost
    • Pilomax, maska do włosów z aloesem
    • Gliss Kur, maska Oil Nutritive (niestety nie sprawdziła się i ją oddałam)
 
  • Suplementy 

 
    • Tabletki Vitapil, od niedawna również wcierka

  • Produkty dodatkowe, używane od czasu do czasu

 
    • Biovax, oleokrem Gold z olejami afrykańskimi - tamanu i z baoabu
    • Indigo, olejek arrganowy do ciała w spreju  

Co sądzicie o stanie moich kosmyków? Też miewacie takie przejściowe problemy ze skórą głowy lub włosami?

Pozdrawiam :*
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...