1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: ZOBACZ JAK WYGLĄDA GĄBKA REAL TECHNIQUES MIRCALE SPONGE PO 13 MIESIĄCACH UŻYWANIA

piątek, 12 maja 2017


ZOBACZ JAK WYGLĄDA GĄBKA REAL TECHNIQUES MIRCALE SPONGE PO 13 MIESIĄCACH UŻYWANIA


real techniques miracle sponge recenzja

Hej!

Gąbeczki do makijażu kilka lat temu podbiły kosmetyczny rynek - wszystko zaczęło się od słynnego Beauty Blendera. Na dzień dzisiejszy ta gałąź strefy beauty stale się rozrasta - wielu producentów proponuje nam odpowiedniki kultowego jajeczka, a my, konsumentki, staramy się wybrać te najlepsze.

Podobno nic nie zastępuje oryginału, ale jestem zdania, że warto szukać swego ideału - nie zawsze to, co sprawdza się u wszystkich sprawdzi się także u nas. Dziś przychodzę do Was z recenzją gąbeczki Real Techniques Miracle SpongeJak wygląda po 13 miesiącach używania? Czy w jej wnętrzu znalazło się coś niepokojącego? Czu używanie jednej gąbki przez tak długi okres jest higieniczne? Zapraszam do dalszej części wpisu :)

recenzja miracle sponge real techniques


real techniques recenzja miracle sponge

Moja pierwsza przygoda z gąbką miała miejsce mniej więcej 2,5 roku temu. Pierwszy egzemplarz jajka kupiła mi ciocia w Niemczech - wtedy wybrałam znany wszystkim Ebelin - podobno miał być tani i dobry i przez kilka miesięcy żyłam w takim przekonaniu.

Ciągły wzrost świadomości i dążenie do otaczania się coraz lepszymi kosmetykami sprawiła, że chciałam poszukać czegoś nowego. Tak trafiłam na kolejną słynną gąbeczkę z H&M, później dotarłam natomiast do propozycji sióstr Pixiwoo. To właśnie przy tym pomarańczowym gagatku zostałam dłużej - coś mnie w nim ujęło i sprawiło, że sięgałam po tę gąbkę codziennie.

gąbka real techniques miracle sponge mokra sucha po roku używania
PO LEWEJ - STARSZA, ZMOCZONA GĄBKA | PO PRAWEJ - SUCHA, NOWA GĄBECZKA

Gąbka Real Techniques Miracle Sponge ma intensywnie pomarańczową barwę. Mimo tego kolor nie wypłukuje się - niezależnie czy to pierwsze, czy sto pierwsze mycie gąbka nie puszcza koloru. Dzięki temu nawet po kilku miesiącach intensywnej eksploatacji wygląda dobrze i estetycznie.

Ma nietypowy kształt - z jednej strony wygląda jak łezka, z drugiej ma ściętą dupkę. Taki kształt na pozwolić na lepsze dopasowanie do kształtu naszej twarzy, a także na docieranie do problematycznych miejsc - każda z nas wie, że nakładanie korektora pod oczy, czy rozprowadzanie podkładu wokół skrzydełek nosa może się wiązać z kłopotami (przynajmniej tak to wygląda u mnie :P). Mi taka forma odpowiada zdecydowanie bardziej niż na tradycyjna - makijaż aplikuję o wiele szybciej, nie mam też problemów z nieestetycznie zbierającym się podkładem w różnych zakamarkach, których na pierwszy rzut oka nie widać.

gąbka real techniques po kilku miesięcach używania, roku używani

Na zdjęciach wyżej możecie zobaczyć dwie gąbeczki - jedna jest tą 13-miesięczną, a druga nową - nie używaną ani razu. Ta starsza jest już zamoczona w wodzie - jak widać gąbka znacznie zwiększa swoją objętość, jest także bardziej porowata od niezamoczonej siostry.

Gąbka Real Techniques ma dość gładką fakturę, jest miękka i nie odbija się od twarzy jak piłeczka - dobrze dopasowuje się do jej kształtu, jest plastyczna i łatwo nią operować. Nie pije dużych ilości podkładu i raczej łatwo go z niej zmyć - miewałam czasem problemy, ale tylko i wyłącznie po zastosowaniu cięższego, zastygającego kosmetyku. 

Czy odbiera pokładowi krycie? Stety lub niestety - tak. Zachowuje się jak każda gąbeczka tego typu. Moim zdaniem różnica nie jest jednak na tyle duża, żebym musiała dokładać kolejne warstwy kosmetyku.

przeciętna gąbka real techniques po roku używania

Po kilku miesiącach gąbka delikatnie popękała, ale w ogóle jej nie oszczędzałam. Jeśli chodzi o narzędzia do wykonywania makijażu staram się, by były bardzo czyste więc codziennie rano szorowałam ją pod kranem. W celu usunięcia resztek kosmetyków, kurz i bakterii używałam olejku z Isany, który nie jest kosmetykiem najdelikatniejszym, ale nader skutecznym. Nie wpłynął on negatywnie na stan mojej gąbki.

Czy po przecięciu byłam zaskoczona? Wyskoczyły z niej jakiejś muchy, pająki? A może znalazłam jakieś resztki podkładu? Nic z tych rzeczy. W środku gąbka była jak nowa, nawet na obrzeżach nie znalazłam choćby śladu fluidu. Dokładnie mycie podziałało - nigdy nie używałam tej gąbki dwa razy pod rząd bez jej wcześniejszego umycia - może to nie pozwoliło gromadzić się kosmetykom w jej wnętrzu.

Czy uważam, że używanie jednej gąbki przez rok jest higieniczne? Owszem, jeśli przestrzegacie zasad czystości, myjecie ją po lub przed każdym użyciem i odpowiednio przechowujecie. Gąbka powinna mieć dostęp do świeżego powietrza (wilgoć sprzyja rozwojowi drobnoustrojów), ale nie powinna być też wystawiona na działanie słońca. Kurz też nie jej nie służy (tak samo jak Waszej skórze).

Czy polecam gąbkę Miracle Sponge? Tak! Jak dotąd lepszej nie znalazłam i na pewno będę do niej regularnie wracać, tym bardziej, że taka aplikacja podkład czy kremu BB/CC jest moją ulubioną. Na pewno długo będę jeszcze chorować na zakup oryginalnego Beauty Blender, ale jak na razie jego cena jest dla mnie zbyt wysoka. Gąbki Real Techniques kupiłam rok temu na cocolita.pl w promocji - 42 zł za 2 sztuki :)
real techniques miracle sponge dwupak recenzja

Miałyście te gąbeczki? Co myślicie o takim sposobie aplikacji podkładu? Myślałyście, że gąbka po 13 miesiącach praktycznie codziennego używania będzie wyglądała gorzej?

Pozdrawiam!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...