1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: #WIOSENNIK | OBUDŹ WIOSNĘ CZYLI RUTYNA SOBOTNIEGO PORANKA

niedziela, 9 kwietnia 2017


#WIOSENNIK | OBUDŹ WIOSNĘ CZYLI RUTYNA SOBOTNIEGO PORANKA


#wiosennik obudź wiosnę

Cześć!

Wiosna kojarzy mi się z pięknymi, słonecznymi porankami, ćwierkaniem ptaków, ciepłą kawą i porządkami. To czas, kiedy wszystko budzi się do życia - łącznie ze mną ;) Zimą jestem ociężała i ospała, a wiosna to czas mobilizacji mojego organizmu. 

Aby pomóc Wam wejść z dobrą energią w tę zieloną porę roku postanowiłyśmy z dziewczynami zorganizować akcję #wiosennik - nowe posty w każdą niedzielę. Będzie łączył nas wspólny temat, ale jestem pewna, że każda z nas inaczej go rozwinie.

Dziś przedstawię Wam rutynę mojego sobotniego poranka - to czas, kiedy po całym tygodniu na uczelni ładuję akumulatory, odpoczywam, ale też nadrabiam zaległości! :D Jeśli jesteście ciekawi, co robię po otwarciu oczu - zapraszam dalej :P

okulary oprawki Guess

Jak wspomniałam wyżej, weekend jest dla mnie momentem uzupełniania braków energii, dlatego jeśli nie muszę, nie ustawiam budzika na 7 rano. Jestem sową, lubię siedzieć do późna w nocy, dlatego w tygodniu raczej się nie wysypiam - to standardowe 6 godzin to dla mnie stanowczo za mało :P W sobotę budzę się około 9 - nie za późno, nie za wcześnie. Pierwszą rzeczą, o jakiej myślę po wyłączeniu denerwującego alarmu są... OKULARY.

Guess okulary oprawki

Poranki to ten okres w ciągu dnia, kiedy odkładam soczewki na bok i dają moim oczom trochę odpocząć. Jeśli nigdzie nie wychodzę zostawiam ja na nosie cały dzień, jeśli czeka mnie podróż do miasta stawiam jednak na soczewki - są o wiele bardziej wygodne, a dodatkowo wyraźniej w nich widzę.

Właśnie... Kiedy wyłączam budzik mam telefon prawie przy nosie - w innym wypadku naciskałabym chyba wszystko inne, tylko nie ten guzik, który powinnam :P Przez te 20 lat życia nauczyłam się żyć z moją wadą i jestem w stanie sobie z nią poradzić, ale denerwuje mnie to, że od mrużenia oczu mam już kurze łapki :O Prawdziwa ze mnie babcia :P

iphone 6s złoty gold

Kiedy już poprzecieram trochę oczy włączam internety i buszuję na Facebooku i Instagramie. Oglądam Wasze instastories, komentuję zdjęcia, odpisuję dziewczynom, czytam wiadomości. Zajmuje mi to zazwyczaj kilkanaście minut, choć czasem wciąga mnie to na dłużej i mam wyrzuty sumienia, bo mogłabym w tym czasie zrobić coś bardziej pożytecznego (każdy tak ma? :p). Kiedy moja (pod)świadomość nie do końca chce wstawać wybieram właśnie obrazki, zdjęcia - to coś, na czym nie muszę się tak mocno skupiać. Oglądam też wtedy filmy na YT, chociaż w weekendowe poranki nie pojawia się ich tam za dużo.

Adina Grigore Szczęśliwa Skóra

Staram się też sięgać po książki. O ile ich czytanie w styczniu i lutym szło mi świetnie, tak ostatnio czytałam więcej notatek i podręczników potrzebnych na uczelnię niż pozycji wybranych specjalnie po to, żeby się zrelaksować. Zrobiłam sobie przerwę od typowej literatury (po skończeniu drugiej części Więźnia Labiryntu, chciałam sięgnąć po coś innego przed trzecią :P) i trzeci raz podchodzę do Szczęśliwej Skóry Adiny Grigore. Tym razem udało mi się przebrnąć przez najtrudniejszą dla mnie część i idzie mi to o wiele łatwiej i przyjemniej. Nie zgadzam się do końca z postawą autorki, ale uważam że wiele jej twierdzeń ma rację bytu, tylko przez nasze przyzwyczajenia ciężko jest nam to zaakceptować. Chcielibyście przeczytać pełną recenzję tej książki? Mogłabym spróbować opisać ją po skończeniu czytania - dawno nie pojawił się tu żaden książkowy wpis, a przecież ich czytanie to moje noworoczne postanowienie :D

kosmetyki pielęgnacyjne vichy la roche posay vianek nacomi dermofuture beautyoil

Kiedy już się polenię (co ma miejsce zazwyczaj do 10, w ekstremalnych przypadkach do 11 :D) wstaję i po pościeleniu łóżka idę do łazienki doprowadzić swoje lico do porządku. Rano moja twarz, co jest dziwne, wygląda lepiej niż po południu czy wieczorem. U wielu osób jest ona opuchnięta i zaczerwieniona, u mnie jest zupełnie odwrotnie - jest miękka, ma ładny koloryt a wypryski są mniej widoczne. 

Zazwyczaj sięgam codziennie po ten sam zestaw kosmetyków, jedynym zmiennym elementem jest tylko filtr - od kilku miesięcy nie stosuję go codziennie i nie zauważyłam przez to negatywnych skutków w wyglądzie mojej skóry.

kosmetyki do pielęgnacji dermofuture cichy la roche posay nacomi vianek beautyoil

Najpierw myję twarz delikatnym żelem La Roche Posay Lipikar Surgras. Korzystam wtedy z sonicznej szczoteczki Dermo Future - pobudza przepływ limfy i oczyszcza skórę z nocnych zanieczyszczeń. Odkąd jej używam zauważyłam, że mam zdecydowanie mniej zaskórników i suchych skórek a to bezpośrednio przyczynia się do poprawy stanu i wyglądu mojej skóry. Odstawiam ją tylko wtedy, kiedy mam jakieś podrażnienia. Pod oczy nakładam krem Beauty Oil, który jest delikatny i idealnie nadaje się pod makijaż. Twarz spryskuję nawilżającą mgiełką Vianek, ale nie jestem z niej zbytnio zadowolona. Ma mdły, bardzo słodki zapach, który z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza. Delikatnie nawilża, ale efekty po kilku tygodniach jej stosowania nie są spektakularne - wolę kosmetyki, których działanie jest widoczne gołym okiem. Kiedy za oknem świeci słońce na mojej buzi ląduje też filtr 50+ - La Roche Posay - Krem - żel suchy w dotyku. Na usta nakładam bogate masło o zapachu granatu z Nacomi. Antyperspirant, który widzicie na zdjęciu to słynna kulka z Vichy, ale ja nie jestem z niej zadowolona, ponieważ nie chroni bardziej, niż ten zwykły z drogerii, a kosztuje o wiele więcej.

moja toaletka blog na parapecie

Przedostatnim punktem mojego poranka jest jakieś pyszne śniadanie. Zazwyczaj przygotowuje mi je Mateusz, bo to on lepiej czuje się w kuchni. Kiedy mamy wolne stawiamy na jakieś pożywne kanapki, coś ciepłego, albo jajecznicę. Wiosną na talerzu królują raczej lekkie posiłki ze sporą ilością warzyw.

Później, kiedy zjemy i obejrzymy przy tym odcinek aktualnie oglądanego serialu zabieramy się za sprzątanie. Lubię to robić, sprzątanie mnie odpręża i relaksuje, a dodatkowo kocham poczucie czystości i piękny zapach w mieszkaniu. Zazwyczaj porządkuję też wtedy swoja "toaletkę", segreguję kosmetyki, myję pędzle i czyszczę lustra.

Uważam, że to, w jakim miejscu trzymamy kosmetyki jest bardzo ważne - jak coś, co ma brudne opakowanie czy jest przykryte warstwą kurzu ma nam dobrze służyć? Na wierzchy trzymam tylko te kosmetyki, z których aktualnie najczęściej korzystam, resztę chowam w szafce, pod przykryciem.

Pędzle myję minimum raz w tygodniu, mam ich na tyle dużo, że codziennie mogę sięgać po nowe - przynajmniej te do twarzy, a oczy maluję stosunkowo rzadko. Moje kosmetyki stoją na oknie, ale słońce bezpośrednio na nie nie świeci - mam tak usytuowane mieszkanie, że promienie rzadko do niego wpadają. 

Na tym kończy się moja poranna rutyna. Później oglądamy filmy, przygotowujemy obiad, jeśli mam coś do nauki staram się za to zabrać, chociaż nie zawsze mi to wychodzi :P

Jak Wy spędzacie wiosenne poranki? Leniuchujecie, jak ja, czy od wczesnych godzin macie ułożone ambitne plany?

Pozdrawiam :*



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...