1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: ULUBIEŃCY | MARZEC 2017 | IONIKA PADDLE BRUSH | TOO FACED | LA ROCHE POSAY

piątek, 7 kwietnia 2017


ULUBIEŃCY | MARZEC 2017 | IONIKA PADDLE BRUSH | TOO FACED | LA ROCHE POSAY


szczotka ionika paddle brush paleta Too Faced Chocolate Bon Bons krem La Roche Posay Effaclar H

Hej!

Parząc na kalendarz nadal nie mogę zdać sobie sprawy z tego, że marzec już minął, a kilka dni temu powitaliśmy kwiecień. Przez ogrom pracy, jaką miałam w ubiegłym miesiącu, ciągłe bieganie, zajęcia do późna, kolokwia straciłam rachubę czasu, na szczęście już się odnalazłam.

Zapraszam Was na post o ulubieńcach - tym razem oprócz kosmetyków znalazł się wśród nich jeszcze jeden gadżet. Będę mówić o szczotce Ionika Paddle Brush, palecie Too Faced Bon Bons i kremie do twarzy La Roche Posay Effaclar H. Jesteście ciekawi jaka jest moja opinia na temat tych produktów - koniecznie przejdźcie dalej :D

krem La Roche Posay Effaclar H szczotka ionika paddle brush paleta Too Faced Chocolate Bon Bons


szczotka paddle brush ionika

  • IONIKA PADDLE BRUSH, PNEUMATYCZNA SZCZOTKA DO WŁOSÓW

O ile od dawna nie nazywam siebie "włosomaniaczką", tak włosy nadal są dla mnie ważnym elementem mojego wizerunku. Staram się wkładać choć trochę zaangażowania w ich pielęgnację, dlatego zaczął smucić mnie fakt, że mimo braku farbowania, stosowania lakierów, kosmetyków do stylizacji i alkoholu moje końce szybko (po podcięciu) rozdwajały się i delikatnie łamały. Zaczęłam szukać winowajcy - zaczęłam od kosmetyków, skończyłam na... Tangle Teezerze.

Przerzuciłam się na szczotkę z włosia naturalnego, ale szukałam czegoś, co pozwoli mi szybko rozczesać nawet głębsze warstwy włosów, będzie łatwe do utrzymania w czystości i nada się do wczesywania masek czy odżywek. Dzięki dziewczynom z facebookowej grupy Mateusz upolował dla mnie Święty Graal, czyli Paddle Brush od Ionika :D

 szczotka ionika paddle brush

Szczotka jest masywna, dobrze wykonana, ma ciekawe plecki, a poduszka i igiełki są na tyle miękkie i dobrze ze sobą współpracują, że nie ma tu mowy o jakimkolwiek podrażnieniu skalpu. Szczotka nie szarpie włosów a dzięki okrągłym główkom nie niszczy końców - od kilku miesięcy nie używam TT i zauważyłam zmianę w ich kondycji. Z tego co wiem za granicą kosztuje kilkadziesiąt dolarów, a u nas, w Tk Maxxie można kupić ją za  27 złotych. Jednym zdaniem - nic tylko brać :P

paddle brush ionika szczotka

krem La Roche Posay Effaclar H

  • LA ROCHE POSAY EFFACLAR H, SPECJALISTYCZNY KREM NAWILŻAJĄCY DO SKÓRY TRĄDZIKOWEJ

Produkt niedoceniany przez wiele dziewczyn o podobnej skórze. Dyskwalifikują go przez to, że niedokładnie czytają wszystkie etykietki. Nie jest to krem do codziennego stosowania przez osoby ze skórą mieszaną czy tłustą. Nie nadaje się pod makijaż, bo powoduje, że skóra się błyszczy. Może przyczynić się do powstawania wyprysków i zaskórników, jeśli będziemy stosować go w nadmiarze. 

Dlaczego więc tak bardzo go lubię? Jest to krem specjalistyczny, przeznaczony dla osób przechodzących kuracje dermatologiczne ingerujące w naturalną barierę lipidową naszego naskórka. Ten krem ma za zadanie wspomóc jej odbudowanie i nie dopuszcza do dodatkowej utraty wody - to właśnie dlatego pozostawia na twarzy lekko błyszczący film. Stosuję go na noc mniej więcej 3 razy w tygodniu i potrafi zdziałać cuda. Nawilża i natłuszcza odwodnioną skórę, sprawia, że jest ona jędrna, napięta i, co najważniejsze, ukojona. Podrażnienia znikają w ciągu kilku godzin, a skóra staje się miękka - aż ma się ochotę ją pogłaskać :P Latem będę sięgać po coś lżejszego, ale częściej. Jesienią na pewno znajdzie się w mojej kosmetyczce :)

paleta Too Faced Chocolate Bon Bons


  • TOO FACED CHOCOLATE BON BONS, PALETA CIENI DO OCZU

Mam tę paletkę w swojej kolekcji od dłuższego czasu, dostałam ją od chłopaka na walentynki - co ja mogę powiedzieć - jest to wymarzony prezent, nawet wyglądem idealnie wpasował się w ten cukierkowy klimat :P Na początku rzadko po nią sięgałam, bo nie byłam przekonana do mojego wydania z delikatną szminką na ustach i mocniejszym makijażem na oku - wolę odwrotną o 180 stopni opcję :)

Kilka tygodni temu zakochałam się w niej na nowo - nie dość, że pachnie czekoladą, to jest tak dobrze napigmentowana, że makijaż oka wykonuje się w kilka chwil - nawet taki laik jak ja umie sobie z nią poradzić. Cienie, szczególnie matowe, lekko się osypują, pewnie dlatego, że mają dość kremową formułę i na pędzelek trafia dość spora ich ilość. Na moich tłustych, opadających powiekach trzymają się cały dzień - nie wierzyłam, że kiedyś napiszę podobne zdanie :P Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć jedne z moich ulubionych kolorów :)

Too Faced paleta Chocolate Bon Bons
 
swatche paleta Too Faced Chocolate Bon Bons
(Od lewej: Sprinkles, Molasses Chip, Cafe au Lait)


Podobają Wam się moi ulubieńcy? Jakie plany macie na weekend?

Pozdrawiam :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...