1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: LIFERIA MARZEC | SO PRETTY | MOJE PIERWSZE W ŻYCIU KOSMETYCZNE PUDEŁKO + NIESPODZIANKA DLA WAS!

wtorek, 18 kwietnia 2017


LIFERIA MARZEC | SO PRETTY | MOJE PIERWSZE W ŻYCIU KOSMETYCZNE PUDEŁKO + NIESPODZIANKA DLA WAS!


liferia pudełko marzec 2017 so pretty

Hej!

Tak jak już opowiadałam Wam w dzisiejszych Instastory - Naczi, zagorzały wróg pudełek w końcu zdecydowała się zrecenzować pierwsze. Kiedy nadarzyła się okazja współpracy z Liferią - nie zawahałam się i postanowiłam spróbować. Dlaczego?

Mimo tego, że mam prawie 22 lata i raczej racjonalne podejście do życia lubię dostawać prezenty i niespodzianki. Nie tylko ich otrzymywanie, ale też dawanie sprawia mi wiele radości. Kosmetyczne pudełka przypominają właśnie takie niezapowiedziane prezenty, których wypatrujemy z niecierpliwością. Zagadki i podpowiedzi na Facebooku, a potem samo oczekiwanie na listonosza i otwieranie paczki to spora dawka frajdy.

Czemu wcześniej nie decydowałam się na te pudełka? Najbardziej popularne, które miałam okazję widywać na blogach po prostu mnie zawodziły. Albo pojawiały się w nich ciągle te same kategorie produktów, albo wrzucano do nich coś, co każda z nas może kupić w najbliższej drogerii. Moim zdaniem w tym momencie zamawianie pudełek straciło sens, ponieważ ich głównym zamierzeniem było testowanie kosmetyków droższych, a nawet luksusowych, które zaserwowane w mniejszej, miniaturowej wersji miały pomóc w decyzji - warto kupić, czy nie?

Z drugiej strony bałam się, że przeznaczę kilkadziesiąt złotych na kosmetyki, które w ogóle mi się nie sprawdzą, a w to miejsce mogłabym przecież kupić produkt odpowiadający moim potrzebom. Jeden, ale wart zużycia - w myśl modnego minimalizmy. Czy Liferia to puełko, które przekona mnie do kosmetycznych boxów? Czy zadowoli me wybredne zmysły? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dalszej części wpisu :)

so pretty liferia pudełko marzec 2017


so pretty liferia pudełko marzec 2017 zawartość

Pudełeczko Liferia leciało do mnie listem ekonomicznym. Spowodowało to, że nie mogłam śledzić drogi, jaką przebyło, a to przełożyło się na to, że nie mogłam odebrać go przed świętami. Czas oczekiwania jest moim zdaniem długi, ale zespół tłumaczy ten fakt tym, że kosmetyki sprowadzane są z za granicy i z tym muszę się zgodzić - większość z nich pochodzi spoza naszego kraju. 

Marcowa edycja nosi nazwę So Pretty, a kosmetyki, które się w niej znalazły mają odświeżać, rozświetlać i upiększać naszą skórę tak, jak robi to nadchodząca nieśmiałym krokiem wiosna. Znajduje się w nim pięć produktów, w tym trzy pełnowymiarowe.

Co spodobało mi się na starcie? Na karcie z opisem kosmetyków znajdujących się w pudełku znalazły się wskazówki dotyczące kolejnych etapów pielęgnacji z ich użyciem. Osobom niedoświadczonym pomaga to opracować skuteczny plan działania, a ja, jako osoba interesująca się z tym tematem zgadzam się z twierdzeniami zwartymi na tym świstku - nie wiem, czy znalazło się to w jakimś innym pudełku, ale nie przypominam sobie,żeby ktoś kiedykolwiek o tym wspominał. Niżej znajdziecie krótkie opisy poszczególnych kosmetyków z moimi pierwszymi spostrzeżeniami na ich temat.

liferia so pretty marzec 2017

balneo kosmetyki płyn micelarny

BALNEO KOSMETYKI | PŁYN MICELARNY | POLSKA | 250 ML | 29 ZŁ


Płyny micelarne to jedne z moich ulubionych kosmetyków do oczyszczania twarzy. Zawsze staram się wybierać te delikatne i ten na taki wygląda. Wysoko w składzie zawiera ekstrakt z oczaru wirginijskiego, który na moją skórę działa niezwykle normalizująco - miałam już kontakt z hydrolatem i byłam z niego zadowolona. Oprócz tego znajdziemy tu jeszcze wyciąg z kaktusa i d-pantenol. Tak dobrane składniki mają tonizować, odświeżać i rozświetlać skórę. Mam co do niego wielkie oczekiwania i mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi.

the vintage shop pęseta różowa

THE VINTAGE SHOP | PĘSETA | ANGLIA | OK. 40 ZŁ


Każda z nas wie, że pęseta to ważne narzędzie. Jestem z grona tych dziewcząt, które same regulują swoje brwi - nie ufam kosmetyczkom, bo zazwyczaj mocno przerzedzają moje gęste, grube brwi, a ja źle czuję się w cienkich kreskach nad oczami. Pęsety miałam już okazji używać i przyznam, że jest bardzo wygodna - giętka i precyzyjna, więc łatwo jest nią wyrywać włoski. Była dostępna w dwóch kolorach, rose gold i różowym, do mnie trafiła druga :)


NATURALIS | KOJĄCY DO TWARZY TONIK | POLSKA | 200 ML | 15 ZŁ 


To kolejny pełnowymiarowy kosmetyk. Jestem ciekawa czy się u mnie sprawdzi. Ma naturalny skład, ale na jego drugim miejscu znajduje się uwodorniony olej rycynowy - obawiam się, że może jeszcze bardziej wysuszać moją odwodnioną skórę. Mimo tego dam mu szansę - nawet alkoholowe toniki całkiem fajnie w moim przypadku działały, a ten jest od nich delikatniejszy. Alantoina, sok z aloesu czy witamina E na pewno pozytywnie wpływają na kondycję skóry, jestem więc ciekawa, czy da takie efekty, jakich po nim oczekuję. Ma bardzo ładny zapach!

apple & bears żel pod prysznic grejpfrut i wodorosty grapefruit & seaweed

APPLE & BEARS | LUKSUSOWY ŻEL POD PRYSZNIC | ANGLIA | 50 ML | OK. 21 ZŁ

Miniaturka, ale przyznam, że to jeden z ciekawszych kosmetyków w tym pudełku. Do mnie trafiła wersja grapefruit & seaweed (grejpfrut i wodorosty), a dostępne były jeszcze bergamotka & zielona herbata, granat & aloes i miód & konopie. Jest to produkt droższy, ale na pewno zużyję go z przyjemnością - ma lepszy skład niż niejeden kosmetyk do twarzy. Brak w nim silnych detergentów jak SLS czy parabenów. Bazuje na soku z aloesu, więc będzie niezwykle delikatny nawet dla wrażliwej skóry. Jestem ciekawa jak moje wysuszone ciało na niego zareaguje. Pierwsze testy w weekend - ten format jest idealny na podróż, więc jedzie ze mną do stolicy. Wyczuwam hit :D


 AHAVA | NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ | IZRAEL | 15 ML | OK. 40 ZŁ


Kolejna miniaturka, jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie kosmetyków. Podobnie jak wyżej wspomniany żel jest to kosmetyk droższy, ale taka 15 mililitrowa tubka starcza na dość długo i nada się nawet na dłuższe wojaże. Ma ciekawy skład i myślę, że może się sprawdzić na mojej odwodnionej, acz mieszanej skórze. Ma beztłuszczową konsystencję i lekką formułę, dlatego pokładam w nim wielkie nadzieje. Myślę, że w niedługiej przyszłości również trafi do testów.

liferia kod zniżkowy promocja

Na koniec - obiecana niespodzianka. Zamawiając marcowe pudełko Liferia możecie otrzymać dodatkowy kosmetyk - pomadkę Pierre Rene Professional lub mgiełkę nawilżająco-odżwyczą do włosów Beaver Professional. Produkty będą losowo dodawane do boxa i będą funkcjonowały jako szósty kosmetyk.

Jeśli miałabym podsumować to pudełko - spodobało mi się. Produkty są zróżnicowane, sama raczej bym po nie nie sięgnęła i nie są mi znane z polskich, najbliższych mi drogerii. Gadżet w postaci pęsety jest ciekawym rozwiązaniem - zbyt rzadko pojawiają się one w takich boxach. Jeśli miałabym w nim coś zmienić dodałabym tu jakiś kosmetyk kolorowy - np. zamiast toniku. W ogólnym rozrachunku oceniam to pudełko na plus. Liferia oferuje jedne z ciekawszych pudełek - ostatnie też wpadło mi w oko.

Jak oceniacie zawartość marcowej Liferii? Zamawiacie boxy kosmetyczne? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?

Pozdrawiam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone