1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: #FEBNAILS | JAK DBAM O DŁONIE I PAZNOKCIE?

niedziela, 5 lutego 2017


#FEBNAILS | JAK DBAM O DŁONIE I PAZNOKCIE?



Cześć!

Jak wiecie, uwielbiam projekty, które pozwalają mi zapoznać się z nowymi osobami. Nie mogłam przejść więc obojętnie obok podobnej propozycji i tak na blogu ląduje dziś wpis, który zapoczątkowuje akcję #FebNails.

Przez kilka najbliższych niedziel, razem z Magdą, Natalią i Justyną będziemy oprowadzać Was po tematach związanych z naszymi paznokciami. Odkryjemy przed Wami tajniki naszej pielęgnacji, zaproponujemy ciekawą stylizację, wspomnimy o lakierach wartych uwagi. Jeśli jesteście kobietami, dla których piękno dłoni jest ważne - koniecznie śledźcie nas na blogach, a także mediach społecznościowych, aby nie przeoczyć żadnego tekstu :)

Przyznam szczerze, że ostatnio nie mam zbyt wiele czasu dla moich dłoni, dlatego skupiam się głównie na ich pielęgnacji, a malowanie paznokci odkładam na większe wyjścia. Uważam, że dłonie są wizytówką każdego człowieka, dlatego powinniśmy o nie dbać. Teraz, zimą, są one narażone na wiele niesprzyjających czynników zewnętrznych - suche powietrze, mrozy, ciągłe skoki temperatury. Odbija się to negatywnie na ich stanie - w moim przypadku objawia się to popękaną, szorstką skórą, zaniedbanymi skórkami i suchymi paznokciami, które kruszą się przy najmniejszym, mechanicznym urazie.


Staram się temu przeciwdziałać suplementując się od wewnątrz, ale kosmetyki, których używam w dużym stopniu pomagają mi walczyć z wyżej wymienionymi problemami doraźnie. Opiszę Wam dziś kilka moich ulubionych sposobów na mocne paznokcie i nawilżone dłonie, a także przedstawię kilka ulubionych typów produktów, które zawsze staram się mieć w kosmetycznych zbiorach.

Na pierwszy ogień lecą olejki i oliwki. Wyżej wspominałam, że moje skórki przez mrozy cierpią katusze. Są twarde, grube, często się zadzierają, co czasem sprawia mi ból - tym bardziej, że mam kontakt z detergentami, a czasem nawet formaliną. Kiedy przypomnę sobie o tym, że powinnam coś z tym zrobić biorę się za oliwki i wsmarowuję je w całe paznokcie. Olej pozytywnie wpływa nie tylko na naszą skórę, ale też na paznokcie - stają się bardziej elastyczne, szybciej rosną, a także mają ładniejszy kolor. Moimi ulubionymi oliwkami są te z Indigo, a konkretniej zapach Matrioshka, a także nowość w mojej kosmetyczce - NC Nails i ich Summer Feeling. 



Na paznokcie staram się też nakładać sera, które pozytywnie wpłynęłyby na szybkość ich wzostu, a także twardość i elastyczność. Jednym z moich ulubionych, które aktualnie jest w użyciu to serum z mirrą z Indigo, które sprawia, że moje paznokcie, nawet te najbardziej zniszczone, rosną jak szalone, a do tego nabierają pięknego, zdrowego blasku. W składzie rzeczywiście znajduje się mirra, a na pierwszym miejscu występuje jeden z moich ulubionych olejków - jojoba. Serum aplikuję na płytkę, skórki i pod paznokieć za pomocą pędzelka i delikatnie je wmasowuję. Jeśli macie problem z płytką i wolny wzrostem - powinnyście się za nim obejrzeć :)



Masło Shea to broń na uporczywe problemy, które stale nawracają i nie chcę zniknąć pod wpływem lekkich, delikatnych preparatów. Sięgam po nie zawsze wtedy, kiedy narzekam na dużą suchość skóry dłoni. Nie wiem czy wiecie, ale dłonie, jako jedne z niewielu miejsc na naszym ciele nie posiadają gruczołów łojowych. Oznacza to, że łój nie jest w tej okolicy produkowany i wydzielany. Z czym się to wiąże? Z tym, że skóra dłoni starzeje się szybciej, ponieważ nie zawsze jest odpowiednio nawilżona. Powinno to zmotywować nas do przeciwdziałania prawom natury :P


Masło Shea, tak jak pozostałe produkty Indigo (oprócz serum) jest perfumowane. Moje jest o zapachu słodkich owoców - Sunset Beach. Masło pod wpływem ciepła naszej skóry rozpuszcza się i zamienia w treściwy, gęsty olej, który wolno się wchłania. Stosuję je na dwa sposoby - na noc, jako kompres nawilżający lub wykonuję manicure masłem shea. Zabieg pozwala wzmacniać płytkę i nadaje jej blasku. Jedynym jego minusem jest fakt, że nie możemy od razu po jego wykonaniu pomalować pazurków, jednak ja jestem w stanie mu to wybaczyć. Jesteście ciekawi jak taki zabieg wykonać? Jak wyglądają paznokcie po jego kilkakrotnym odnowieniu? Może przygotuję post na ten temat?


Przedostatnim już produktem jest krem do rąk. Stosuję ich kilka, często zamiennie, a w każdej torebce znajduje się kolejna jego sztuka. Kiedy jestem w domu najczęściej sięgam jednak po dużą tubę od Indigo, chyba przez to, że ma szybki w użyciu aplikator - pompkę :D Richness Hand Cream jest lekki, a mimo tego dość tłusty. Dobrze nawilża skórę i sprawia, że po kilku użyciach jest ona przyjemna i miękka. Suche place znikają, a koloryt jest ładnie wyrównany. Czy zostawia po sobie tłusty film? Niestety tak, jednak nie jest on lepiący i uciążliwy. W dużym stopniu zależy to od tego, ile kremu na dłonie nałożymy.  Ma dobry skład, pachnie tak samo pięknie, jak i oliwka, a do tego jest nieziemsko wydajny. Chyba znalazłam kolejnego ulubieńca :D


Na sam koniec wspomnę o odżywce, którą aktualnie posiadam. Zazwyczaj sięgam po te od Sally Hansen - nie uczulają mnie i rzeczywiście wzmacniają paznokcie. Ostatnio postanowiłam wypróbować coś, co ma wiele pozytywnych opinii w blogosferze. Czarna odżywka od Golden Rose - Black Diamond to bezbarwna odżywka dostosowana także do stosowania jako baza pod lakiery. Szybko schnie, daje wysoki połysk i nie wpływa negatywnie na trwałość lakieru. Wzmacnia paznokcie, ale nie przyspiesza ich wzrostu.

To by było na tyle. Jestem ciekawa jak Wy dbacie o swoje dłonie - przykładacie do tego wielką uwagę, czy jednak jest to dla Was drugorzędna sprawa? Zapraszam Was też na wpisy dziewczyn:

Znacie któryś z tych kosmetyków? Macie ciekawe sposoby na piękne dłonie i paznokcie?

Pozdrawiam :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone