1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: LUSH | COMFORTER | TAKI CUDOWNY, JAK O NIM MÓWIĄ?

piątek, 2 grudnia 2016


LUSH | COMFORTER | TAKI CUDOWNY, JAK O NIM MÓWIĄ?



Heeej!

Mamy już grudzień, niedługo święta, a ja nawet mimo nawału pracy mam całkiem fajny humor :D Niestety ten miesiąc będzie dla mnie naprawdę ciężki, bo nawet ostatniego dnia przed wolnym piszę kolokwium - rozumiecie ten ból - kilka tygodni nauki do ważnych sprawdzianów potrafi wykończyć człowieka :P

Dawno nie pisałam Wam o kosmetykach pielęgnacyjnych, a mam coś, co nieczęsto można spotkać w polskiej blogosferze - coś, co, niestety, nie jest u nas łatwo dostępne. Mowa tu o pierwszym z kilku kosmetyków Lusha, które posiadam - o bubble barze i jednocześnie jednym z najbardziej znanych produktów tej marki - Comforterze. Jeśli macie ochotę poczytać kilka zdań na jego temat i poznać moją opinię - przejdźcie do dalszej części posta :)



Jeśli mnie znacie, to wiecie, że uwielbiam długie kąpiele w ciepłej, wręcz gorącej wodzie. Nie potrafię się wtedy obejść bez umilaczy - nie tylko w postaci książki, ale też wszelkich pastylek, płynów i olejków do kąpieli. Będąc w Lushu nie mogłam obojętnie przejść obok wszystkich tych dobroci, a uwierzcie mi - było ich niemało. Dodatkowo roztaczały piękny zapach i samym wyglądem zachęcały do zakupu.


Na początku planowałam zakup kuli, natomiast ostatecznie zdecydowałam się jednak na sławny kosmetyk tej marki - Comforter, który jest tzw. bubble barem. To dość płaska i duża pastylka o pięknym, słodkim zapachu. W dotyku jest lekko mokra, tłusta, czuć, że ma w sobie ciekawe i przyjazne dla skóry składniki. Zapach jest bardzo intensywny i czuć go nawet poza opakowaniem - Comforter trzymany w szafce sprawi, że będzie pięknie i długo pachnieć. 


Waga takiej jednej tabliczki to około 200 gramów, czyli naprawdę sporo. Spokojnie starcza na 3, nawet 4 użycia - nie próbujcie wrzucać do wanny połówki, bo może się to źle skończyć :P Skład jest średni, ale od kuli do kąpieli nie wymagam cudów - ma po prostu się pienić, pachnieć i natłuszczać skórę. Comforter to wszystko robi - skóra po jego użyciu jest miękka i dobrze nawilżona. Barwi wodę na intensywnie różowy kolor, a zapach, mimo rozcieńczenia, nie zanika. Tak jak pisałam, taka porcja starcza spokojnie na 3 mycia, jeśli lejecie do wanny mniej wody - uzbiera się nawet na 4.


Jestem zadowolona z tego kosmetyku i cieszę się, że w końcu miałam okazję odwiedzić Lusha.  Comforter do najtańszych nie zależy, bo jego cena to niecałe 7 EUR. Dla porównania ich maski do twarzy kosztuję od 8 do około 10 EUR. Następnym razem spróbuję inny kąpielowy dodatek, ale ten również przypadł mi do gustu. 

Po wizycie w stacjonarnym sklepie Lusha wiem, skąd te zachwyty - tam jest naprawdę magicznie - do tego ekspedientki mówiły po angielsku (zakupy robiłam w Niemczech :)) a ja nie miałam problemów ze znalezieniem kosmetyków i dogadaniem się :D Mam już stworzoną nową listę zakupów i mam nadzieję, że w następne wakacje ponownie uda mi się ją zrealizować :D


Znacie Lusha? Macie ochotę na wypróbowanie ich kosmetyków? Chętnie przeczytacie posty o ich dwóch popularnych produktach przeznaczonych, m.in, do pielęgnacji cery trądzikowej?

Pozdrawiam :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...