1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
  7. INCI
  8. /elfnaczi snapchat icon twitter icon facebook icon instagram icon
Elf Naczi: LISTOPAD W ZDJĘCIACH | SŁODKO-SŁONY MIESIĄC

wtorek, 13 grudnia 2016


LISTOPAD W ZDJĘCIACH | SŁODKO-SŁONY MIESIĄC



Hej!

Uff, najgorsze jest już za mną, kolokwia napisane, przed świętami zostało mi już tylko jedno :D znów zapadła tu cisza, a to wszystko dlatego, że ostatnio mam w mieszkaniu tak słabe dzienne światło, że nawet gdybym o 8 czatowała na parapecie z aparatem - nic by z tego nie wyszło :C Ostatnio jest więcej słońca i mam nadzieję, że już tak pozostanie :D

Co do samego listopada - minął mi naprawdę szybko i nie zauważyłam nawet kiedy. Odkąd wróciłam na zajęcia znów żyję z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień,co nie za bardzo mi się podoba. Do tego wszyscy czują już święta i nic nam się nie chce, a przecież uczyć się trzeba :P Jeśli jesteście ciekawi, co ciekawego miałam Wam do pokazania w listopadzie - zapraszam do dalszej części wpisu :)


Na pierwszym zdjęciu widać na paznokciach efekt kuracji serum z mirrą z Indigo. Nadal jestem pod wrażeniem, bo ostatni nic tak fajnie nie działało na moje paznokcie. Serum ma przyjemny skład pełen naturalnych składników, a mirra rzeczywiście się w nim pojawia. Efekty widać naprawdę szybko - 2 tygodnie pozwolą nam na poprawę stanu paznokci i skórek - moje wzmocniły się kilkukrotnie i nie pękały już tak szybko. Chcielibyście przeczytać o nim coś więcej na blogu? :)

Babeczki, babeczki, babeczki... Kto też jest takim łasuchem jak ja? Uwielbiam wszystko co słodkie, niestety te babeczki nie były dla mnie, bo mleko w kremie mnie od nich odpędzało :P Muszę jednak przyznać, że wyglądały bardzo fajnie i, co najważniejsze, szybko znikały z patery! Teraz będę czarowała jakieś inne - na grupową Wigilię :) Macie jakiś przepis godny polecenia?

Co do trzeciego zdjęcia - czy Wy też tak macie, że kiedy świeci słońce jest Wam 3 razy łatwiej podnieść się z łózka i nic nie jest w stanie zepsuć Wam humoru (no, prawie nic :P)? Na pogodę nie mogłam narzekać, wielkich mrozów nie było, a śnieg trzymał się zaledwie kilka dni. Nie lubię zimy - marzną mi wtedy ręce, stopy i twarz, potem muszę w domu odtajać, a doba się przecież nie wydłuża :P


Do niedawna nie używałam peelingów - ciągle o nich zapominałam i nawet postawienie jednego pod prysznicem nie pomaga ;/ Ostatnio zmobilizowałam się jednak i zużywam otwarty z Wellnes & Beauty z Rossmanna, a potem wezmę się za ten ze zdjęcia. To kokosowy peeling kawowy z Nacomi. Nie dość, że to polska firma z kosmetykami z super składami, to jeszcze cena jest o wiele bardziej kusząca niż tego z Body Boom. Na promocji w Hebe zapłaciłam za niego niecałe 25 złotych - aż szkoda była nie wziąć, nieprawdaż? :P

Długie jesienne wieczory są dla mnie momentem, w którym mogę "odpocząć" przy dobrej książce (czytaj - jakiś podręcznik, ale nie Bochenek :P). Przypomniałam sobie o paleniu świec i wosków - miałam od nich krótki odpoczynek, ale w końcu zatęskniłam i teraz wrzucam kawałki do kominka z czystą przyjemnością. Niestety stan rzeczy ma się inaczej, jeśli chodzi o moje storczyki - nigdy mnie to nie spotkało, a teraz zadziało się u wszystkich na raz. Mimo dobrego nawadniania i odżywiania schną - nawet pączki, mimo tego, że liście są mięsiste i zielone :CCCC Komuś przydarzyło się coś podobnego?

Jedzenie to ważna część mojego życia ♥ :P Na włosowym spotkaniu, organizowanym przez Agnieszkę z bloga wwwlosy.pl konsumowałyśmy pitcę. Wybrałyśmy się do Czarnej Owcy w Białymstoku. Pizzę bardzo lubię, natomiast, jak wiecie, muszę ograniczać ser. Zamówiłam więc propozycje bez sera i... nie polecam. Sos był słodki, salami ostro-słone, a ciasto bardzo cienkie, mączne i dodatkowo mocno obsypane mąką. Jadłam wiele lepszych, a jej cena wcale nie należała do najniższych :C Szkoda, bo sam lokal i atmosfera tam panująca wydawały się być naprawdę fajne. Może wrócę, ale spróbuję czegoś innego.


Pozostając w temacie spotkania - odkryłyśmy z dziewczynami (i chłopakiem :D) magiczne miejsce - gastropub Oskocznia. Wnętrze nas zauroczyło ceny są jak najbardziej na plus, a napoje i desery smaczne. Herbata, nie dość, że świetnie smakowała, to jeszcze była pięknie podana. Do tego siedzenie w wannie, bycie otoczonym retro sprzętami i miła obsługa działają na plus i ma się ochotę do tego miejsca wracać - ja na pewno się tam jeszcze pojawię :D 

Po dłuższej przerwie wróciłam też do hybryd - tym razem postanowiłam na ciemny, kałamarzowy granat z domieszką turkusu. Zależnie od światła ten kolor wygląda inaczej i przez to jest taki ciekawy. To Bonjur, Bonne Nuit. Niestety minęły już dwa tygodnie i muszę je zdjąć - odrosty nie dają mi żyć :P 

Na sam koniec - przy okazji maszyny do pisania (o której zawsze marzyłam :P) - chciałam wspomnieć krótko o studiach. Jest naprawdę fajnie, ale dość ciężko jest mi się przestawić - o ile nauka z anatomii jest dla mnie raczej przyjemnością, tak z innych przedmiotów wszystko zależy od asystenta. Nauki jest całkiem sporo, ale mam też czas na obejrzenie filmu, dodatkowe zajęcia i znajduję jeszcze przy tym czas na normalny sen :P Obawiam się trochę histologii - pierwszego kolokwium nie zaliczyłam, drugie poszło mi lepiej, ale nasza prowadząca ocenia tak surowo, że sama nie wiem, czy je zdam... Poprzednie zaliczyło u mnie w grupie 5 osób z 16, w innej, która pisała takie samo 14 z 17... Czyżby coś było nie tak? :P Czy może wymyślam? :P

A jak Wam minął listopad? Szybko i bezboleśnie? A może zaliczyliście jakieś wzloty (o upadki pytać nie będę :P)?

Pozdrawiam :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © www.elfnaczi.pl Blog Urodowo-Lifestylowy | Wszelkie prawa zastrzeżone