Uncategorized

PAŹDZIERNIK W ZDJĘCIACH | CICHO NA INSTA – INTENSYWNIE W RZECZYWISTOŚCI :P

25 listopada 2016

Hej!
Wiem, że październik już dawno za nami, ale na blogu nie pojawiło się jeszcze jego instagramowe podsumowanie. Ostatnio wstawiam niewiele zdjęć, ale nie oznacza to, że nic ciekawego się w moim życiu nie działo – wręcz przeciwnie – czasem mam tyle zajęć, że zapominam o tym, żeby się czasem gdzieś uaktywnić 😛  Jeśli jesteście ciekawi, co ciekawego mam Wam do opowiedzenia – zapraszam do dalszej części wpisu 🙂

Na początek – czarne zdjęcie = czarny protest. Samej idei protestu do końca nie popierałam, natomiast nie zgadzałam się na zmianę obowiązującego prawa. Moim zdaniem przyszła matka powinna mieć możliwość wyboru – szczególnie w trzech przypadkach, w których ma wybór dzisiaj, tj. kiedy występują duże wady rozwojowe płodu, kiedy zagrożone jest jej życie lub kiedy została zgwałcona. To od jej sumienia i etyki zależy to, jaką podejmie decyzję. Większość pewnie i tak nie dokona aborcji, ale powinny mieć wybór – ja, czy nienarodzone dziecko. Oba życia mają prawa do obrony – nie tylko to, które zostało poczęte. Mam kontakt z medycyną już od kilku lat i wiem, że są wady rozwojowe, które nie pozwalają dziecku przeżyć dnia, tygodnia, roku. Ono wtedy cierpi i czuje. Czy ktoś bierze pod uwagę to, co ono i jego rodzina wtedy przechodzą? Chyba nie, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie…
Przechodząc do bardziej optymistycznych akcentów – pokazuję moje jedyne hybrydy, które wykonałam w pierwszej połowie października i już do nich nie wróciłam 😛 Ostatnio nie mogę zmotywować się do zrobienia paznokci raz a dobrze, często mam zajęte weekendy, a w tygodniu w ogóle nie myślę o pazurach 😛 Te tutaj to zestaw od Indigo – Metal Manix Ping Gold i winna czerwień – Devils Wears Read 🙂
Na ostatnim zdjęciu widzicie też moje przygotowania do zajęć z anatomii. „Kostki” mam już za sobą, w porównaniu z OUN-em to prawdziwy pikuś – nie wiem, czego tak bałam się na samym początku. Anatomia da się lubić i jest to jeden z tych przedmiotów, do których siadam z niewymuszoną przyjemnością. Nauka do anatomii to kurs systematyczności – bez tego chyba nie da się osiągnąć dostatecznego poziomu wiedzy. Wiem, że za 3 lata zapomnę połowę z omawianych struktur, ale jak to mówią nasi prowadzący – trzeba się skupić na swojej specce 😛

W październiku oficjalnie zostałam studentką Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Na początku biłam się z myślami, dużo czasu rozważałam fakt, czy dobrze zrobiłam, że nie wróciłam do Bydgoszcz. Po dwóch miesiącach powiem – NIE ŻAŁUJĘ! 😀 Mam świetną, zgraną grupę, o jakiej na farmacji mogłam tylko marzyć, starsze roczniki są pomocne, z zakłady raczej skłaniają się ku pomocy studentom, a nie rzucaniu im kłód pod nogi. Przy uczelni działa wiele kół naukowych, na które zamierzam się w kolejnych latach studiów zapisać. Chodzę też na chór – już dawno nie byłam tak aktywną towarzysko i naukowo osobą 😛
Pisałam Wam też o tym, że bardzo lubię marynarki o męskim kroju. Tą ze zdjęcia upolowałam na promocji w Sinsay (niestety w tamtym roku) za niecałe 40 zł :O Pasuje i do zwykłej, bawełnianej bluzki, ale też do koszuli z wiskozy, a zależnie od tego, z czym ją skomponujemy – wygląda albo bardziej elegancko, albo sportowo i codziennie. Od kilku miesięcy reorganizuję swoją szafę i kupuję z głową – odbiło się to na jakości moich ubrań i jestem  tego zadowolona 😀
Na koniec – jedna z moich ulubionych szminek – nowa sztuka Golden Rose Velvet Matte Lipstick w kolorze 39. To jasny, lekko przybrudzony róż, który idealnie wpisuje się w pojęcie dziennych pomadek według Naczi. Jeśli na moich ustach nie ma suchych skórek – często po niego sięgam. Jeśli widać na nich niedoskonałości – stawiam raczej na coś bardziej kremowego, bo ten ma tendencje do podkreślania takich zmian :C Nie mniej jednak bardzo ją polubiłam i zastanawiam się nad kolejnymi kolorami 😀

Powspominałam też trochę wakacje 😀 Zdjęcie figur szachowych pochodzi z mojej dwutygodniowej wycieczki do Niemiec, a koło widokowe to nie Londyn, a Gdańsk 😀 O ile w Niemczech nie mogłam narzekać na pogodę w pierwszym tygodniu, tak w drugim tygodniu i podczas pobytu w Trójmieście – było pochmurno, zimno i często padało 😛 Jeśli planujecie urlop – raczej nie wyjeżdżajcie wtedy, kiedy robię to ja, bo możecie się rozczarować warunkami atmosferycznymi 😛 Niestety… 😛
W październiku pokazywałam Wam jeszcze moje kościste długopisy, które idealnie wpasowują się w klimat moich studiów 😛 Znajomym bardzo się spodobały, Wa zresztą też, i od razu pytaliście, gdzie je kupiłam. Znalazłam je oczywiście na Aliexpress, czyli chińskim allegro 😛 5 sztuk kosztowało niecałe 3$, szkoda tylko, że nie można wymieniać w nich wkładów, ale z drugiej strony nie są na tyle drogie, żebym miała jakoś specjalnie na to narzekać 😛 Moje są super wykonane, plastik jest gruby i dobrej jakości, piszą też całkiem przyjemnie 🙂 Polecam 🙂
Na sam koniec – pozdrowienia ode mnie i Saurona z Władcy Pierścieni. To mój kumpel, z którym widzę się codziennie – mieszka na parapecie razem z 4 innymi kolegami 😀 Zbieranie zapoczątkował mój chłopak, kolekcja stale się rozszerza, a ja nie mam serca powiedzieć tym figurkom „dość” 😛 Czyż nie są słodkie?

Co tam u Was? Obywa się bez jesiennej chandry, czy i Was ona dopadła? Ja na szczęście już tę zołzę pokonałam 😛
Pozdrawiam :*
Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2016/11/pazdziernik-w-zdjeciach-cicho-na-instahtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: