Uncategorized

ULUBIEŃCY WRZEŚNIA | GOLDEN ROSE | RESIBO | INSIGHT

4 października 2016

Hej dziewczyny!
Pierwszy już za nami, września prawie nie pamiętam 😛 Składał się głównie z wyjazdów i powrotów, przeprowadzek, przenoszenia rzeczy i załatwiania spraw na uczelni. Miałam wiele planów – między innymi powrót do nauki języka, ale jakoś nie mogłam się do tego zebrać i moje starania skończyły się siadaniem do książek zaledwie przez kilka dni.
Wczoraj zaczęłam zajęcia i mam nadzieję, że po kilku tygodniach na tyle zaznajomię się z uczelnią, że będę wychodzić na ćwiczenia mniej spięta i zestresowana 😛 Od dzisiaj wprowadziłam też harmonogram, żeby łatwiej było mi planować i publikować posty – od października będą się one pojawiały 3 razy w tygodniu – we wtorki, czwartki i niedziele – zawsze o 15. Mam nadzieję, że ułatwi to Wam komunikację ze mną i łatwiej będzie Wam tu wracać 🙂
Jeśli jesteście ciekawi, jakie były moje ulubione kosmetyki we wrześniu – zapraszam dalej 🙂 Będę mówić o Golden Rose, Resibo, Insight.

  • Golden Rose Velvet Matte Lipstick w odcieniu 39
Szukałam kolejnego nudziaka, który wpisałby się w moje gusta – musi być delikatnie różowy, niezbyt jasny i ciepły. Poprosiłam Panią ze stoiska i doradzenie mi, jaki odcień mógłby mi pasować – zaproponowała mi coś z nowych kolorów, które pojawiły się w tej gamie niedawno. 
39 to jasny, brudny róż, który niezwykle naturalnie wygląda na ustach. Pomadkę polubiłam za to, że długo utrzymuje się na moich ustach i nie wysusza ich przy tym. Skóra moich warg jest ostatnio wrażliwa i szybko ulega podrażnieniom :C Udało mi się upolować na promocji i zapłaciłam za nią tylko 9,90 zł. Znów nie pokazywałam Wam żadnej kolorówki w recenzji, więc może ta będzie następnym kosmetykiem, który wyląduje na blogu? 🙂 Kto wie? 😀

  • Resibo, olejek do demakijażu
Dwuetapowy demakijaż jest jednym z kroków mojej wieczornej pielęgnacji. Na początku używałam zwykłych olei, których moja skóra nie tolerowała –  konopnego, arbuzowego. Kiedy je zużyłam chciałam wypróbować coś przeznaczonego do demakijażu i jako pierwszy kosmetyk tego typu postanowiłam wypróbować słynny już olejek z Resibo.
Nigdy tak łatwo nie pozbywałam się makijażu z mojej twarzy. Tusz do rzęs rozpuszcza się w sekundzie, ja nie muszę czekać, trzeć, dociskać, bawić się tysiącem wacików. Ma przyjemny zapach i jest bardzo wydajny. W połączeniu z żelem do mycia skóry sprawia, że jest ona dobrze oczyszczona, a ilość zaskórników na nosie i policzkach zredukowała się do minimum. Olejki do demakijażu to hit mojej pielęgnacji – myślę, że będą mi towarzyszyły jeszcze przez długi, długi czas 🙂

  • Insight, Loss Control, szampon do włosów wypadających
Nigdy nie lubiłam inwestować dużych pieniędzy w szampony czy żele do mycia ciała – uważam, że każdy działa podobnie. Niestety moje włosy i skóra głowy zbuntowała się i zaczęła szybciej przetłuszczać się po szamponach Alterry. Stwierdziłam, że pewnie przyczyną tego zjawiska jest fakt, że  stosuję je już zbyt długo i moja skóra się do nich przyzwyczaiła.
Chcąc coś zmienić nadal pozostałam w temacie rozsądnych cen i dobrych składów. Wybór padła na Insight i już wiem, że dobrze wybrałam. Chciałam sięgnąć po wersję do włosów przetłuszczających się, ale niestety nie było go w ofercie sklepu, na którym składałam zamówienie. Wybrałam więc szampon przeciwdziałający wypadaniu. Ma wygodne opakowanie z pompką, 500 mililitrów kosztuje 36 złotych. Świetnie oczyszcza skórę głowy i włosy, delikatnie ją chłodzi, ponieważ zawiera mentol. Nie zauważyłam zmniejszenia wypadania, ale uważam, że to nie szampon, który trzymamy na włosach zaledwie kilka minut ma sprawiać, żeby włosy przestały w końcu wypadać. Zapomniałam jeszcze dodać, że mimo tego, że nie zawiera SLS czy SLES bardzo dobrze się pieni.

Znacie moich ulubieńców? Jakie kosmetyki towarzyszyły Wam najczęściej we wrześniu?
Udostępnij:
Follow by Email
Facebook
Google+
http://www.elfnaczi.pl/2016/10/ulubiency-wrzesnia-golden-rose-resibohtml
Twitter
Pinterest
Instagram

Spodoba Ci się także: