1. Strona Główna
  2. O mnie
  3. Serie na blogu
  4. Lifestyle
  5. Kosmetyki
  6. Kontakt
Elf Naczi: MOLPHARMA | MAZIDŁA KONOPNE | CZY ZNALAZŁAM DLA NICH ZASTOSOWANIE W MOJEJ PIELĘGNACJI?

czwartek, 1 września 2016


MOLPHARMA | MAZIDŁA KONOPNE | CZY ZNALAZŁAM DLA NICH ZASTOSOWANIE W MOJEJ PIELĘGNACJI?



Hej!

Kilka dni temu pisałam Wam o duecie konopnym do włosów tej marki, teraz natomiast chciałam skrobnąć kilka słów na temat konopnych mazideł do ciała - regenerującego i rozgrzewającego. Nie spodziewałam się, że otrzymam te kosmetyki - byłam pewna, że w paczce znajdę tylko szampon i balsam do pielęgnacji włosów.

Skoro już je dostałam, postanowiłam sprawdzić, czy znajdę dla nich zastosowanie w mojej pielęgnacji ciała. Jesteście ciekawi, czy coś wymyśliłam? Jeśli tak, zapraszam do dalszej części wpisu :)




Mazidło rozgrzewające:

Olej konopny pozyskiwany z nasion konopi siewnych (Cannabis Sativa) zawiera substancje biologicznie czynne o właściwościach przeciwzapalnych, regenerujących, gojących, przeciwwirusowych i antyseptycznych. Jest jednym z najbogatszych żródeł Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych (NNKT) będących budulcem błon komórkowych. Oprócz kwasu gamma- linolenowego zawiera kwasy Omega3 i Omega6 w stosunku 3:1 co jest najbardziej optymalną proporcją dla organizmu ludzkiego. jako jedyny zawiera CBD kannabidiol- substancję o właściwościach przeciwzapalnych oraz liczne witaminy (A, B1, B2, B6, C, E) Jest żródłem dużej ilości substancji mineralnych jak wapń, sód, fosfor, magnez, potas, żelazo, mangan, cynk, krzem czy platyna. Zawarte substancje dodatkowe jak cynamon, lawenda, olej eukaliptusowy działają rozgrzewająco, regenerująco i relaksująco.Preparat nie wywołuje podrażnień i przykrego zaczerwienienia skóry. Przyjemne rozgrzewające uczucie pozostaje na długo po zastosowaniu i przynosi ulgę. Ma bardzo korzystny wpływ na krążenie krwi w tkankach podskórnych. Bardzo przyjemny zapach. Testowany dermatologicznie. Nie brudzi i nie lepi się

Mazidło regenerujące:

Mazidło jest bogate w olej konopny, który jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, B1, B2, B6, C i E, fitynę, kwas kanabidiolowy. Jest źródłem dużej ilości substancji mineralnych: wapń, sód, fosfor,magnez, potas, żelazo, mangan, cynk, krzem, platyna. Chroni skórę przed wysuszaniem i przedwczesnym powstawaniem zmarszczek. Zawrtość oleju konopnego wynosi 10%, dzięki czemu wykazuje działanie regenerujące i relaksujące. Idealne do odnowy i regeneracji skóry łuszczącej, suchej i wrażliwej. Nie wywołuje podrażnień i przykrego zaczerwienienia skóry. Dodatkowo celu optymalnego efektu regeneracji zawiera masło Shea i D-Panthenol. Przyjemne uczucie pozostaje na długo po zastosowaniu i przynosi ulgę.Testowany dermatologicznie. Nie perfumowany.
Oba kosmetyki mają przyjemną, łatwą do rozprowadzenia konsystencję. Rzeczywiście po wmasowaniu w ciało nic się nie lepi. Są barwy biało-beżowej, chociaż na zdjęciach ich kolor wygląda praktycznie jak biały. Mazidło regenerujące ma bardziej treściwą konsystencję niż regenerujące, ale nadal są one lekkie. Szybko się wchłaniają.

Tak jak wspominałam ostatnio, produkty Molpharmy dostępne są na ich stronie, która aktualnie jest w przebudowie (EDIT - JUŻ DZIAŁA). Kosmetyki znajdziecie także w aptekach - zarówno stacjonarnych, jak i internetowych.


Cena mazideł nie jest zbyt wysoka - za regenerujące zapłacimy około 19 złotych, natomiast za rozgrzewające - nieco więcej, bo niecałe 23 zł.  Z uwagi na to, że nie smarujemy całego ciała tymi specyfikami - są one wydajne.

Opakowania są bardzo podobne do siebie - grafiki są takie same, projekt też, różnią się one jedynie kolorem. Mazidła zapakowane są w białe, zakręcane słoiczki o pojemności 100 mililitrów (dostępne są też większe pudełka). Regeneracyjne ma etykiety w kolorze zielonym, a rozgrzewające - czerwonym. Jest jeszcze wersja chłodząca - niebiesko - granatowa. Każda zakrętka zabezpieczona jest sreberkiem, na którym widać każdą próbę odklejenia - mamy pewność, że nie kupimy zaczętego kosmetyku. Moim zdaniem jest top wygodny sposób przechowywania tego typu kosmetyków, chociaż design nie kładzie na kolana ;P


Składy obu mazideł nie są najbardziej naturalne na świecie, natomiast ja nie mogę im niczego zarzucić. Zawierają co prawda potencjalne alergeny w postaci PEG-ów, czy substancji zapachowych, ale mnie te składniki jeszcze nigdy nie uczuliły. Oprócz oleju konopnego zawierają ciekawe ekstrakty - z Casii, rozmarynu, papryki - jak wiecie, ekstrakty mają pozytywne działanie zarówno na skórę, jak i tkanki znajdujące się pod nią.

Chcecie, abym przeanalizowała składy tych mazideł dokładniej? Nie są to kosmetyki typowo pielęgnacyjne, a raczej lecznicze, więc nie wiem, czy jest sens, ale chętnie nadrobię zaległości na Waszą prośbę :) Niestety pochłania to sporo czasu, którego nadwyżki aktualnie nie posiadam :C


Sama mazideł używałam tylko kilkakrotnie, a potem oddałam je komuś, komu bardziej się przydadzą - mojej babci. Cierpi ona na bóle stawowe, a działanie rozgrzewające pozwala choć na chwilę zapomnieć o bólu.

Rozgrzewające mazidło rzeczywiście rozgrzewa, ale bez niekomfortowego uczucia palenia lub pieczenia. Szybko się wchłania i przynosi ulgę w bólach stawowych - mam problemy ze stawem kolanowym i masaż taką maścią potrafił przynieść mi ulgę. Nie pozostawia ani lepkiej, ani tłustej warstwy. Jest wydajne, pachnie kamforą połączoną  z czymś słodkim - jest to zapach bardzo podobny do maści końskiej.

Mazidło konopne regenerujące polecane jest do skóry z problemami - egzemą, łuszczycą itp. Nie mam problemów ze skórą oprócz AZS powracającego zimą w okolicach kostek i łokci - nie stosowałabym jednak tego mazidła na te partie, ponieważ wysoko w składzie ma alkohol, który mógłby podrażniać skórę pokrytą mikrorankami, a to z kolei powodowałoby ból i dyskomfort. Nie odważyłabym się też nałożyć produktu na całe ciało w celu jego nawilżenia - niestety zapach jest podobny jak w przypadku mazidła rozgrzewającego i nie do końca mi to odpowiada :c

Nie - mazidła nie wpisują się w moje potrzeby, ale nie uważam, że są bublami i złymi produktami. U mojej babci sprawdzają się naprawdę dobrze - w szczególności to, które rozgrzewa. Ich cena nie jest zbyt wysoka, więc jeśli macie problemy z bólem stawów i szukacie zamiennika dla maści końskiej czy amolu - mogę je Wam polecić :)

Co myślicie o tego typu produktach? Sądzicie, że mogą pomóc w różnych dolegliwościach?

Pozdrawiam :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...